Dodaj do ulubionych

Mały gołąb:)))

17.08.09, 12:28
Witam, kilka dni temu znalazłam małą gołębicę, karmie ją czym
trzeba, poję, uczymy się latać:))) ale jest problem, gołębica ma
chore nogi tzn jedna jest dziwacznie wykręcona nie może jej
wyprostować ale może nią chwytać, druga wygląda na zdrową lecz jest
zupełnie niesprawna jakby bezwładna. Nie wiem, co robić,czy można
wyleczyć nogi gołębie? Wiem, że jeśli ona nie nauczy się chodzić nie
przetrwa na wolnośći,wiec wtedy zostanie z nami na zawsze, ale czy
taki zniewolony gołąb bedzie szczęśliwy?
Obserwuj wątek
    • tenshii Re: Mały gołąb:))) 17.08.09, 13:03
      Pooglądaj zdjęcia ten Pani:
      www.garnek.pl/hasedi/6544156/wscibski-musi-wiedziec-co-sie
      www.garnek.pl/hasedi/6508815/no-co-kto-pierwszy-ten-lepszy
      www.garnek.pl/hasedi/6258449/przybiegla-na-ratunek
      itd itp
    • wikcix Re: Mały gołąb:))) 17.04.10, 21:32
      Witam.
      Widzę, że miała Pani małego gołębia, a ja wlaśnie znalazłam takiego,
      który prawdopodobnie wypadł z gniazda. Nie umie jeszcze latać, ale
      nie jest już małym pisklakiem. Pomyślałam, że może Pani mi pomoże.
      Nie wiem jak się nim opiekować. Na razie gotowałam mu kaszę i na
      szczęście jadł. Nie wiem jednak czym powinnam go karmić ani jak
      dawać mu pić. Czy mogłaby mi Pani opisać jak opiekowała się swoim
      gołąbkiem?
      Wiktoria ;)
    • allija Re: Mały gołąb:))) 18.04.10, 01:52
      jeśli jesteś z Warszawy to najlepiej zwrócić się tu
      www.stop.eko.org.pl/portal/index.php?module=pages&id=7
      no i są tam inne przydatne informacje np. "znalazłem chorego ptaka" czy
      jak żywić ptaki.
      • ala1022 Re: Mały gołąb:))) 04.05.10, 18:30
        Witam, pewnie Pani już wie jak karmić gołębia:)) (rzadko zaglądam na forum)Ja
        swoje pisklę karmiłam np ugotowanym jajkiem zamienionym w papkę, karmiłam ja z
        pojemniczka, sama umiała już jeść, piła też z pojemniczka sama.

        Niestety zagalopowałam się w uczuciach do gołębicy i teraz mam problem, bo ona
        zbyt się do mnie przywiązała i nie zamierza odlecieć.
        Przyzwyczajam ją do dźwięków i widoku świata a ona łazi za mną jak pies, albo
        wozi się na mnie.
        Mam pytanie do ludzi, którzy znają się na gołębiach, czy ośmiomiesięczna
        gołębica wychowana z ludźmi,psem i kotami zaaklimatyzuje się w gołębim świecie i
        w nim sobie poradzi?
        • albert.flasz1 Re: Mały gołąb:))) 04.05.10, 18:46
          ala1022 napisała:

          > Mam pytanie do ludzi, którzy znają się na gołębiach, czy
          ośmiomiesięczna
          > gołębica wychowana z ludźmi,psem i kotami zaaklimatyzuje się w
          gołębim świecie
          > i
          > w nim sobie poradzi?

          Marne szanse... Dlatego dzikich zwierząt sę nie "ratuje". Chyba, że
          przydarzy się jakaś klęska lub katastrofa.
        • jul-kot Re: Mały gołąb:))) 04.05.10, 18:47
          Witam,
          Nasz gołąb był u nas od małego, syn znalazł go w trawie, jego brata
          lub siostrę zabiła kosiarka. Oswoił się, wychodził na balkon, tam
          zresztą mieszkał. Zorientował się, że może z niego sfrunąć, kiedy
          przestraszył się obcej osoby, która do nas przyszła. Potem
          przylatywał tylko na jedzenie, znalazł sobie parę i myślę, że sobie
          poradził.
          Twój gołąb odleci, jeśli zechce. Trzymaj otwarte okno lub balkon,
          zrób tam miejsce do karmienia.
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • jul-kot p.s. Nie należy zabierać piskląt ... 04.05.10, 19:31
            Jeszcze coś dodam, bo przeczytałem poprzedni post. Nie powinno się
            zabierać opierzonych i zdrowych, ale jeszcze nielotnych ptaków,
            ponieważ jest to normalne, że one opuszczają gniazda w takim stanie,
            rodzice dalej się nimi opiekują i je karmią, a one stopniowo uczą
            się latać. Chowają się w krzakach lub w wysokiej trawie i większość
            z nich przeżywa. Jeśli znajdzie się takiego ptaka bez osłony, można
            przenieść go w krzaki lub na daszek albo inne bezpieczne miejsce.

            Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
            Koci Azyl w Konstancinie
            • ala1022 Re: p.s. Nie należy zabierać piskląt ... 04.05.10, 19:51
              Dziękuję za odpowiedz, próbowałam go podrzucić do gniazda, ale nigdzie nie
              znalazłam, było zimno a ptaszyna była głodna i wystraszona, gdybym ja zostawiła
              nie przeżyłaby.
              Mam nadzieję, że odleci i znajdzie sobie jakiegoś przystojnego gołębia i będzie
              szczęśliwa w gołębim świecie:))))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka