Dodaj do ulubionych

Piraci drogowi w B-B c.d.

28.10.04, 11:11
Jeszcze się trzęsę moi kochani i literki mi się mylą na klawiaturze. Otóż
niewielką chwilkę temu jechałem sobie spokojnie na moim ulubionym skuterku
Michałowicza pod górkę, a tu nagle trzask prask, jak u Zembatego nie
przymierzając, ku mojemu niewypowiedzianemu przerażeniu dziadek mi wyjeżdża z
prawej strony maluchem wprost pod moje małe kółeczka. Aż mnie dosłownie
zatrzęsło, wewnatrz z strachu, zewnątrz przy rozpaczliwym hamowaniu. Wiązka
sama z ust wyleciała, jaka politycznie nie powtórzę. A dziadek (Jacek?)
pojechał sobie spokojnie dalej. Pewnie nawet nic nie zauważył:(

Żona w zeszłym tygodniu po usłyszeniu podobnej, kolejnej historii "w tym
temacie" (a było już tego trochę), kategorycznie zabroniła mi jeździc na
skuterze. A ja jej dalej nie słucham i nic więcej już jej nie opowiem. Ale
jak przestanę pisać na forum to znaczy, że miała rację i jakiś kretyn mnie w
końcu zabił. Chyba, że śnieg spadnie niedługo i przedłuży mi życie do wiosny:)
Obserwuj wątek
    • wilym Re: Piraci drogowi w B-B c.d. 28.10.04, 14:12
      A mial ten dziadek kapelusz na glowie?
      Bo z moich obserwacji wynika, ze najlepszymi zadymiarzami na anszych drogach to
      sa dziadki w kapeluszach prowadzacy maluchy, Trabanty, Wartburgi i Skody 105 :-
      )))
      • fibin Re: Piraci drogowi w B-B c.d. 28.10.04, 16:12
        Kapelusza raczej nie miał bo pamiętam szron przeplatany z łysiną na jego głowie
        i wąsy typu wałęsa.

        Z zeszłym tygodniu zajechała mi drogę panienka, która z Karpackiej wjechała na
        czerwonym świetle (swoim) wprost na lewy pas na Partyzantów. Oczywiście prosto
        przed moje biedne jeździdełko. Było groźniej, bo jechałem znacznie szybciej niż
        dzisiaj. To ta ostatnia historia, którą opowiedziałem żonie:)

        W weekendową noc znajomy miał pecha i trafił na zawody szaleńców na
        czteropasmówce pod Zamkiem. Ścigali sie na trzech pasach jadąc od strony
        dworca,czyli jeden z nich jechał pod prąd i znajomy miał akurat pecha trafić na
        niego. Wezwał natychmiast policję, ale w międzyczasie musiał wysłuchać pogróżek
        i bluzgów od pijanych gó..arzy. Obrażenia ciał niewielkie, ale auto
        prawdopodobnie do kasacji. Jeden z "zawodników" trafił do szpitala. Reszta
        powinna moim skromnym zdaniem do więzienia.

        Całe szczęście, że ja na swoim bzyczku raczej nie jeżdżę po nocach:)
        • albrecht1 Re: Piraci drogowi w B-B c.d. 28.10.04, 20:34
          Przez najbliższy weekend będzie trzeba mocno uważać. Wszystkich Świętych,
          Zaduszki i niedzielni kierowcy do spółki ze zdobywcami szos. Dodaj do tego
          korki przy co większych cmentarzach: Grunwaldzka, Kamienica itp.
          Chyba bedę chodził na piechotę i autobusami. I tak ma być ładna pogoda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka