Dodaj do ulubionych

na kiedy macie termin??

19.04.06, 10:17
hej ciezaroweczki!Na kiedy macie terminy?ja na 25 maja takze jeszcze
troszke.Poki co czuje sie dobrze tylko mam skurcze i rozwarcie i musze lezec :
( Jesli chodzi o porod to chyba raczej zdecyduje sie na wojewodzki szpital.A
gdzie wy zamierzacie rodzic?Pozdrawiam mamuski!
Obserwuj wątek
    • dsz27 Re: na kiedy macie termin?? 20.04.06, 18:42
      Cześć,
      My mamy termin na 29 maja. Jak na razie szyjka macicy ok, badania raczej ok,
      tylko coraz ciężej mi już troszkę. Nie znam (jeszcze;) Bielska ale rozważam dwa
      miejsca narodzin naszego Kubusia. Albo będzie to klinika Eskulap albo szpital
      na Wyspiańskiego. Niestety zmieniam lekarza prowadzącego miesiąc przed porodem
      i nie mam kompletnie rozeznania. Czy w szpitalu mogę rodzić tylko jeśli tam
      pracuje lekarz prowadzący ciążę? Pewnie nie ale słyszałam już najróżniejsze
      historie.
      Pozdarwiam
      Dominika
      • ewel82 Re: na kiedy macie termin?? 20.04.06, 20:09
        hej!
        Ja chodze do Esculapa a chce rodzic w Wojewodzkim ,wiec chyba to nie jest wazne
        do jakiego lekarza chodzisz... W sumie to do konca nie jestem przekonana gdzie
        rodzic.Troche sie boje rodzic w Esculapie,bo slyszalam pewna historie
        nieciekawa o maluszku,ktorego przewozili do szpitala wojewodzkiego bo nie mogli
        zlapac jecgo oddechu i maly do teraz lezy ciezko niedotleniony w
        szpitalu.Karetka ze szpitala jechala az pol godziny do Esculapa...Nie wiem czy
        tak chce ryzykowac.Mysle ze niewazne jest moje samopoczucie(a napewno w
        szpitalu nie ma takiego komfortu jak w Esculapie,gdzie wszyscy sa na Twoje
        zawolanie) ale opieka w szpitalu nad dzieckiem.Chce wiedziec ze zapewnilam
        mojemu dziecku opieke 100%.Pozdrawiam cieplutko!
        • dsz27 Re: na kiedy macie termin?? 20.04.06, 20:39
          Hej,

          To też nie daje mi spokoju ale słyszałam też najróżniejsze opinie o
          szpitalach...Naprawdę nie wiem co mam robić...
          • luciii ja myślę o Wojewódzkim, ale jeszcze mam czas 20.04.06, 20:50
            po pierwsze dlatego, że tam chodzę do Holerek-Małeckiej
            po drugie, bo mam najbliżej [10km]
            po trzecie, bo wolę sto razy bardziej zadbać o moje dziecko niż o siebie
            [sprzęt]
            po czwarte, bo dużo dobrego słyszałam [więcej niż złego]
            po piąte, chcę rodzinny poród
            po szóste, mam uraz z poprzedniego porodu i opieki nad córeczką na
            Wyspiańskiego [masakra]
            po siódme, za nic nie chcę cesarki [chyba, że będzie to ostateczne rozwiązanie]

            a datę porodu mam ruchomą - 28 sierpień - 2 wrzesień :P
            • madal1 ja chę na Wyspiańskiego! 21.04.06, 09:13
              Pierwsze dziecko rodziłam 2,5 roku temu na wyspiańskiego i w ŻYCIU NIE
              ŻAŁOWAŁAM TEJ DECYZJI!!!. Pracuje tam świetny i oddany personel!
              Dziewczyny! Nie patrzcie na wystrój szpitala to naprawdę nie jest ważne jak sie
              wydawałoby na początku. Ważna jest opieka i podejście do pacjentów.
              Drugiego dzidziusia oczekuję w listopadzie i na pewno skieruję się w stronę
              wyspiańskiego!
              Pozdrawiam:
              Magda


              • dsz27 Re: ja chę na Wyspiańskiego! 21.04.06, 10:37
                Cześć Dziewczyny,

                Ja podejmując decyzję o tym gdzie będę rodzić nie kieruję się z pewnością
                wystrojem szpitala. O samej klinice Eskulap słyszałam naprawdę wiele dobrego,
                koleżanka mojej Siostry rodziła tam niedawno i była pod wrażeniem personelu i
                podejścia zarówno do Maluszka jak i samej rodzącej. Takie mam informacje
                z "najbliższej pierwszej ręki". Więcej się dowiem jak porozmawiam z lekarzem.
                Ale nie wykluczam szpitala na Wyspiańskiego, mimo, iż słyszałam tez naprawdę
                bardzo różne opinie...Pewnie ile ludzi tyle opinii:-)

                Pozdrawiam
                Dominika


                madal1 napisała:

                > Pierwsze dziecko rodziłam 2,5 roku temu na wyspiańskiego i w ŻYCIU NIE
                > ŻAŁOWAŁAM TEJ DECYZJI!!!. Pracuje tam świetny i oddany personel!
                > Dziewczyny! Nie patrzcie na wystrój szpitala to naprawdę nie jest ważne jak
                sie
                >
                > wydawałoby na początku. Ważna jest opieka i podejście do pacjentów.
                > Drugiego dzidziusia oczekuję w listopadzie i na pewno skieruję się w stronę
                > wyspiańskiego!
                > Pozdrawiam:
                > Magda
                >
                >
              • kiniabb Poleca Wyspiańskiego !!!!! :D 21.04.06, 11:37
                madal1 napisała:

                > Pierwsze dziecko rodziłam 2,5 roku temu na wyspiańskiego i w ŻYCIU NIE
                > ŻAŁOWAŁAM TEJ DECYZJI!!!. Pracuje tam świetny i oddany personel!
                > Dziewczyny! Nie patrzcie na wystrój szpitala to naprawdę nie jest ważne jak sie
                >
                > wydawałoby na początku. Ważna jest opieka i podejście do pacjentów.
                > Drugiego dzidziusia oczekuję w listopadzie i na pewno skieruję się w stronę
                > wyspiańskiego!
                > Pozdrawiam:
                > Magda
                >
                >

                Rodziłam w marcu i od razu wiedzialam że będe tam rodzić i nie żałowałam bo
                personel naprawde świety,warunki bytowe ok nie narzekałam zresztą nie to się
                liczyło ;)
                Poród przebiegł szybko i bez komplikacji a zresztą mają przenosić się do nowego
                budynku a ja niestety nie załapałam się na nową porodówke ;)
                Pozdrawiam
                • dsz27 Re: Poleca Wyspiańskiego !!!!! :D 21.04.06, 12:58
                  Widze, że Twoje doświadczenia ze szpitalem na Wyspiańskiego są bardzo świeże:-)
                  Fajnie, ze napisałaś bo to zawsze dodatkowy argument;)
                  Napisz jesli możesz czy miałaś tam swojego lekarza prowadzącego? Czy nie będzie
                  problemu jeśli do porodu przyjadę "z ulicy".

                  Pozdrawiam
                  Dominika
                  • kiniabb Re: Poleca Wyspiańskiego !!!!! :D 21.04.06, 14:26
                    Dominiko nie miałam tam lekarza prowadzącego jak mówisz przyjechałam z "ulicy" :)
                    Najpierw na izbe przyjeć a pózniej na porodówke
                    I sam poród wspominam bardzo miło a opieka nade mną i Oliwka była bardzo dobra o
                    co poprosiłam zawsze ktoś mi pomógł i wogóle :)
                • madida Re: Poleca Wyspiańskiego !!!!! :D 21.04.06, 13:01
                  Ja mam termin na 02 sierpnia i szala przechyla się na korzyść Wyspiańskiego.
                  Była jeszcze klinika Esculap ale coraz większe mam wątpliwości co do opieki nad
                  dzidzią i matką w przypadku jakieś patologi tfu tfu .Więc wolę dmuchać na zimne
                  i być pod opieką szpitalną. A wiadomość mam z ostatniej chwili : że już nową
                  porodówkę wyposażają.Więc może to czerwcowe otwarcie wypali.Pozdrawiam.
              • luciii nie patrzę na wystrój, tam straciłam pierwsze 21.04.06, 15:46
                dzieciątko, a drugie dostało zakażenia krwi [dwa bite tygodnie rano i wieczór
                maskakryczne zastrzyki w mini pupinkę, żeby odratować - uraz mam na całe moje
                życie!

                nie neguję teraz personelu, ale ja tam czułabym się potwornie, dla mnie
                osobiście to miejsce bardzo nieszczęśliwe!
                • dsz27 Re: nie patrzę na wystrój, tam straciłam pierwsze 21.04.06, 18:12
                  Przepraszam ale napisz gdzie to wszystko się stało i czy dawno temu?
                  Strasznie Ci współczuję...
                  • ewel82 Jesli chodzi o Esculap 21.04.06, 20:04
                    To ja tez slyszalam wiele dobrych opinii od zadowolonych mam (kolezanek i
                    znajomych).Sama tez chcialam tam rodzic (jak pisalam wczesniej chodze tam na
                    wizyty),ale nie daje mi spokoju to,ze tak wiele cesarek jest tam robionych
                    (jeszcze nie slyszalam o porodzie naturalnym w Esculapie),a po drugie to
                    wlasnie brak sprzetu...Wyladuje raczej w Wojewodzkim, ale biore tez na
                    ewentualnosc Wyspianskiego,tylko ze mam termin n a25 maj wiec na nowa porodowke
                    pewnie sie zalapie... :( Pozdrawiam mamusie :)
                    • weteranka13 Jesli chodzi o Esculapa-odpowiedź na post ewel82 28.06.06, 11:34
                      Witam!

                      Jestem jedną z entuzjastek Esculapa. Rodziłam tam (prawieże) siłami natury
                      dwukrotnie (w 2002 i 2004 roku). Piszę prawieże, ponieważ za pierwszym i drugim
                      razem dostałam oksytocynę - za pierwszym razem z powodu odejścia wód i braku
                      postępu porodu, za drugim z powodu silnego krwawienia bez oznak akcji, ale już
                      po terminie. Za każdym razem zapytano mnie, czy się na to godzę. W drugiej
                      połowie sierpnia będę tam rodzić trzecie dziecko.

                      Za każdym razem rodziłam pod opieką innego lekarza, za pierwszym razem pani
                      Kawulok, za drugim razem lekarza, który już tam nie pracuje oraz pielęgniarek.
                      Za każdym razem rodziłam z mężem, siedziałam w wannie, rozmawiano ze mną w
                      trakcie porodu, wszyscy byli mili i życzliwi.

                      Duże wrażenie zrobiło na mnie to, że lekarze i pielęgniarki rzeczywiście
                      sprawiali wrażenie zainteresowanych samopoczuciem moich dzieci i moim. W
                      Esculapie dotychczas nie spotkałam się ze zjawiskiem tzw. "wizyty" tłumu
                      personelu, który przez chwilę przegląda karty ewidencyjne w nogach łóżka i
                      przechodzi dalej. Natomiast za pierwszym razem spędziłam tam dwie i pół doby i
                      częstotliwość jednoosobowych wizyt mnie po prostu zdumiała. Oczywście rozumiem,
                      że w dużym stopniu wynika to z mniejszej liczby pacjentów, niemniej jednak
                      kiedy spędziłam 10 dni w jednym z państwowych szpitali, wymiana słów z
                      personelem sprowadzała się do "Dzień dobry!" w czasie wizyt i mijania się na
                      korytarzach. Nie miałam żadnego lekarza prowadzącego, nie umierałam, więc
                      miałam wrażenie, że mam sobie radzić sama. Może to był tylko pech!

                      Chętnie odpowiem na pytania dotyczące porodu naturalnego w E. A wszystkim,
                      których poród jeszcze czeka życzę miłych wspomnień (gdziekolwiek on się
                      odbędzie) i poporodowej euforii, którą sama przeżyłam dwukrotnie. Powodzenia!
                      • kaoli27 Re: Jesli chodzi o Esculapa-odpowiedź na post ewe 28.06.06, 11:45
                        z tego co przeczytałam, to rodziłas bez zzo. ja też zamierzam,
                        choć jeszcze nie było mi dane poznać jaki to ból:)
                        powiedz mi, jak położne, uczą przystawiać malca do piersi, boje
                        sie że będę miała z tym problemy
                        co trzeba ze sobą zabrać, chodzi mi o dokumenty, wyniki badań
                        ja mam termin już za miesiąc, poytam trochę moją lekarkę, a jak
                        coś bedę się zwracać do Ciebie:)
                        • weteranka13 Re: Jesli chodzi o Esculapa-odpowiedź na post ewe 28.06.06, 12:06
                          Hej, hej!

                          Tak, za każdym razem bez. Mam tzw. warunki [niestety :-((]. Byłam już na
                          wizycie w anestezjologa, który tym razem opowiadał nam szczegółowo o zaletach
                          zzo, ale ja będę wolała próbować bez środków tym razem również.

                          Jeżeli chodzi o jedzenie, to uciwie przyznaję, że za pierwszym razem byłam
                          zdecydowanie zawiedziona tym jednym aspektem Esculapa. Panie pielęgniarki
                          bardzo energicznie namawiały mnie na butelkę, bo moje dziecko nie chciało ssać.
                          Twierdziły, że niektóre dzieci wybierają naturalne mleko dopiero po jakimś
                          czasie, że lepiej je dokarmić na początku, bo będą głodne itd. Niestety uległam
                          w po 24 h i bardzo tego żałuję. Potem niestety walczyłam z dzieckiem w domu i
                          skutecznie pomogła mi dopiero doświadczona położna, fanatyczka naturalnego
                          karmienia (niestety daleko od Bielska). Pediatra, która prowadzi moją dwójkę od
                          urodzenia twierdzi, że w pierwszych dwóch dobach dzieci mogą wcale nie jeść i
                          że to jest normalne. W każdym razie za drugim razem poprosiłam, żeby dziecka
                          absolutnie nie dokarmiać, ponieważ padły takie propozycje, ale urodziłam
                          wieczorem, a następnego dnia rano już wyszłam, więc nawet nie było jak na mnie
                          naciskać. Ale i dak ssanie osiągnęło stan optymalny dopiero po paru dniach.
                          Niestety, niektóre dzieci tak mają i dla mnie też było to źródło dużego stresu.
                          Trzymam kciuki! Z doświadczenia muszę powiedzieć, że najskuteczniejsza "w
                          bojach" jest niestety cierpliwość i dobra książka, żeby ją czytać 'nad"
                          dzidzusiem.

                          Jeżeli chodzi o dokumenty,to chyba standardowo dowód, książeczkę ciąży, wyniki
                          badań, legitymację ubezpieczeniową albo dowody wpłaty ZUS za ostatnie dwa
                          miesiące dla osób prowadzących działalność.

                          Pozdrawiam
                          • kaoli27 Re: Jesli chodzi o Esculapa-odpowiedź na post ewe 28.06.06, 12:19
                            mnie właśnie czeka wizyta u anestezjologa, chyba jest nieunikniona,
                            nawet jak nie chce się rodzić z zzo
                            nie chcę, żeby któraś z pielęgniarek dokarmiała mi dziecko, boję się
                            że jak poproszę zeby na chwilkę zabrały mi małego bo chce się przespać,
                            to w tym czasie wpakuja mu butlę
                            troche szybko wyszłaś za drufim razem z kliniki, urodziłas wieczorem a rano już do domciu
                            • weteranka13 Re: Jesli chodzi o Esculapa-odpowiedź na post ewe 28.06.06, 12:46
                              Tak, karmienie jest tym aspektem, przy którym trzeba wykazać się zdecydowaną i
                              nieugiętą postawą, bo tutaj wiele do powiedzenia mają pielęgniarki, a one
                              często są skażone podejściem nabytym w rodzimych szpitalach. Też z tego względu
                              bałam się oddać dziecko i trzymałam je przy sobie z determinacją godną lepszej
                              sprawy. Nie wiem, jak skutecznie rozwiązać problem. Może warto powtarzać, że
                              się chce karmić naturalnie i nie życzy sobie butelki wszystkim, z którymi się w
                              E. rozmawia.\

                              Anestezjolog mówił mi również, że personel teraz jest inny. Teraz nie ma
                              położnych (były, kiedy rodziłam drugi raz). Może podejście już się zmieniło.

                              Wyszłam, bo czułam się cudownie, mogłam bez problemu siedzieć, mimo szwów. Nie
                              ciążył mi brzuch,nic mnie nie bolało. Wolałam być w domu, wyspać się we własnym
                              łóżku i samodzielnie uczyć dzidziusia, jak skutecznie jeść. Pamiętam, że z
                              perspektywy czasu uznałam, że za pierwszym razem za długo siedziałam w
                              szpitalu, że potem trudniej mi było wrócić do rzeczywistości, tym bardziej, że
                              wtedy leżałam na oddziale jako jedyna mama-"pacjentka", jak pisałam, ciągle
                              ktoś do mnie zaglądał i bałam się bardzo, jak sobie bez tego poradzę w domu.

                              Na szczęście życie samo pisze najlepsze scenariusze!
    • arabelka78 Re: na kiedy macie termin?? 27.06.06, 21:21
      11 lutego 2007
      • kaoli27 Re: na kiedy macie termin?? 27.06.06, 21:33
        29 lipiec :)
        Arabelko to w ktorym jestes tygodniu? oszczędzaj się, bo początki są ważne:)
        • arabelka78 Re: na kiedy macie termin?? 10.07.06, 19:20
          Obecnie 10 tydzień. Staram się oszczędzać ile się da. Od piątku urlopik i
          wypoczywanie na hamaku pod orzechem:-)
          • kinga299 Re: na kiedy macie termin?? 11.07.06, 14:54
            witam:) ja mam termin tez na koncowke pazdziernika, wiec jeszcze troszke przede
            mna:) bedzie dobrze, byleby tylko te upaly przezyc!! Pozdrawiam wszystkie
            mamuski przyszle i obecne. Czy jest ktos moze z osiedla Kopernika??
      • ewa1w na 29 grudnia i 28.06.06, 11:04
        bardzo się cieszę, że jest ktoś "po mnie", pozdrawiam!
        • malflu A ja przeterminowana jestem! 28.06.06, 11:18
          Ja miałam termin na wczoraj czyli na 27.06.2006 i nic czekam sobie...Podobno
          tylko 5% kobiet rodzi w terminie reszta przed lub po :-)))
          • rogusia2 do weteranki13 28.06.06, 18:26
            Napisz jak w esculapie jest z pozycjami do rodzenia. Jest jakaś swoboda? Czy
            pakują na łóżko? Jak wygląda sala do porodów rodzinnych. Czy można się nie
            zgodzić na nacinanie?
            • weteranka13 Re: do weteranki13 28.06.06, 21:12
              Hej, dobry wieczór!

              W pierwszej i drugiej fazie można chodzić, leżeć i siedzieć w wannie...Kiedy
              rodziłam, w Esculapie nie było drabinek, worków saco ani piłek.
              W ostatniej fazie rodziłam na fotelu, takim raczej nowoczesnym, chociaż bez
              automatycznego ustawiania pozycji (wiem, że taki mają w Wojewódzkim) - tutaj
              robiły to pielęgniarki i lekarz, kiedy prosiłam o obniżenie lub podwyższenie
              oparcia. Również w trzeciej fazie mogłam zejść i postać przy fotelu,
              przynajmniej za pierwszym razem, za drugim wszystko odbyło się tak
              błyskawicznie, że, jak mówiłam już po, "nie zdążyłam się tym nacieszyć, jak
              należy": - )! Za każdym razem rodziłam w pozycji półsiedzącej.

              Są dwie sale do porodów rodzinnych, ja mam doświadczenie z jednej,
              przestronnej, z wanną i fotelem, przyjaznej, ale, jak teraz mi się wydaje, mimo
              wszystko dość "medycznej".

              Jeżeli chodzi o nacinanie, to teraz chyba jednym z naszych praw jest możliwość
              przedstawienia na piśmie, że nie wydajemy na to zgody. Ja za każdym razem byłam
              informowana, z jakich względów proponują nacięcie i za każdym razem się na to
              zgadzałam.

              Rozmawiałam o tym z dr Kawulok, ponieważ tym razem chciałabym próbować urodzić
              bez nacinania. Stwierdziła, że ona jak najbardziej to popiera i będziemy
              próbować. Co z tego wyjdzie, życie pokaże.

              Będę również prosić o możliwość rodzenia na stojąco.

              Pozdrawiam serdecznie
              • rogusia2 Re: do weteranki13 28.06.06, 23:00
                Bardzo ci dziękuję za info. Ja również wybieram się do dr Kawulok ale dopiero
                za jakiś miesiąc, więc z nią porozmawiam. Mam nadzieję, że opiszesz swoje
                wrażenia z porodu na forum, bo masz wcześniej termin ode mnie i przezde
                wszystkim masz doświadczenie. Porodu się nie boję /he he, bo nie wiem co mnie
                czeka:-)) ale chcialabym mieć więcej dzieci i nie czuć strachu przed kolejnym
                tak jak wiele moich koleżanek, nie najlepiej potraktowanych w szpitalach.
                Pewnie znajdzie się więcej ciekawych tak jak ja. Pozdrawiam.
                • weteranka13 Re: do weteranki13 29.06.06, 10:20
                  Witam!

                  Oczywiście opiszę wszystko, myślę, że pewnie będę się odzywać wcześniej, gdyż
                  codziennie podczytuję wszystkie nowe posty z nadzieją, że uda mi się
                  gdzieś "wrzucić" swoje trzy grosze :-).

                  Przypuszczam, że w jakimś ułamku właśnie ze względu na swoje przeżycia z
                  Esculapa będziemy mieli trójkę dzieci. Dla mnie dwie dotychczasowe ciąże i ich
                  kulminacja zapisały się w pamięci fantastycznie (mimo bólu porodowego, bo nie
                  ma się co oszukiwać, to boli!) i zabiegu w trakcie drugiej ciąży (zgadnij gdzie
                  się odbył). Jestem w jakimś sensie neofitką, ponieważ przez długi czas miałam
                  do dzieci i zagadnień "okołodzieciowych" stosunek odwrotnie proporcjonalny.
                  Sama się czasem nam dziwię, nasi znajomi również!

                  Tobie również tego życzę (nie zdziwienia, ale realizacji planów!)

                  Kiedy cztery lata temu pierwszy raz pytałam dra Witowskiego (anestezjologa), co
                  mam zabrać ze sobą na poród. Powiedział mi, że dobry humor i kogoś bliskiego.
                  Na wszelki wypadek zabrałam wielką torbę rzeczy z listy sporządzonej przez
                  szkołę rodzenia, dobry humor i męża. Przydały się tylko te dwie ostatnie!

                  Trzymaj się! Pozdrawiam!
    • mathka Oj, przede mną jeszcze dużo czasu :( 29.06.06, 10:55
      Mam termin dopiero na 26.10, a już nie mogę wytrzymać, bo bobasek rozpycha się jak tylko może, zaraz go będę miałą pod brodą ;)
      Niewiele nas zostało na ostatni kwartał tego roku ;) Ale nie będę tak całkiem sama w październiku, moja przyjaciółka ma podobny termin :D
      • rogusia2 Re: Oj, przede mną jeszcze dużo czasu :( 29.06.06, 19:30
        W tym roku to wogóle będzie urodzaj:-) Nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie
        bo wszędzie widzę brzuchatki. Do weteranki - wrzucaj wszystko co ci się
        nasunie - mam głód wiedzy na temat porodu, bardziej się boje tego po niż w
        trakcie bo prawdopodobnie moja mama będzie znowu za granicą więc będę zdana
        tylko na siebie. Dlatego nie chcę być nacinana bo muszę być jak najszybciej
        sprawna. Pomeczę cie pytaniami jak urodzisz - po 3 porodach w esculapie
        będziesz już widzieć o tej klinice wszystko :-)
      • icca Re: Oj, przede mną jeszcze dużo czasu :( 03.07.06, 10:07
        A ja mam na 24.10 lub 20.10 (z usg), takze bedziemy sie nawzajem dopingowac :-
        )).
        Gdzie chcesz rodzic? Ja wybieram sie do wojewodzkiego.
        glaski dla pazdziernikowej dzidzi :-))
        • mathka Re: Oj, przede mną jeszcze dużo czasu :( 03.07.06, 12:20
          Doping najważniejszy ;)
          W moim przypadku wskazana byłaby cesarka :( moja ginekolog poradziła mi Esculapa, więc muszę w końcu wybrać się tam na wizytę ;) Jeśli wszystko będzie ok, to tam planuję rodzić. Nad inną opcją wolę teraz nie myśleć, nie wolno mi się denerować :P
          • icca Re: Oj, przede mną jeszcze dużo czasu :( 04.07.06, 10:16
            oj, to uwazaj na siebie,a o Esculapie faktycznie sa bardzo dobre opinie.
            A w jakiej czesci Bielska mieszkasz? Pytam z ciekawosci, bo moze sie mijamy i
            nawet o tym nie wiemy:-)))
            • mathka Re: Oj, przede mną jeszcze dużo czasu :( 04.07.06, 11:37
              Na chwilę obecną mieszkamy w Wapienicy, blisko zapory. Urocza okolica, żeby dojść na przystanek robimy sobie krótki spacerek przez las. Niestety wszędzie daleko, a tarabanienie się z wózkiem (córa jeszcze nie skończyła 2 lat) staje się coraz bardziej męczące ;) Dlatego szukamy czegoś bardziej w centrum Bielska (coby miec przy okazji bliżej do rodzinki ;)) A ty jakie okolice zamieszkujesz? ;)
              • icca Re: Oj, przede mną jeszcze dużo czasu :( 05.07.06, 07:52
                Nie tak daleko - mieszkam na osiedlu Kopernika.
                Faktycznie piekna okolica - moj maz kiedys pracowal w Nadlesnictwie - to
                niedaleko Ciebie :-))
                Dostep do miasta faktycznie macie troche klopotliwy, a my za to szukamy
                zupelnie odwrotnie... Moze jeszcze nie teraz, ale w niedalekiej przyszlosci,
                glownie z dwoch powodow - teraz mieszkamy w domu z moja mama - a to jest super,
                tylko moze nie codziennie ;-)) poza tym teraz moj maz pracuje w ustroniu i musi
                codziennie dojezdzac - niby niedaleko, ale jednak jest kawalek...
                Masz moze gg? moj nr 9459216. Duzo siedze na necie, bo pracuje w domu na
                komputerze.
    • noa15 Re: na kiedy macie termin?? 06.07.06, 14:55
      19 września
    • uma.pax Re: na kiedy macie termin?? 02.08.06, 19:32
      ja na 17 pazdziernika i bede rodzic w wojewodzkim druga coreczke :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka