Dodaj do ulubionych

Porodowki w Bielsku

IP: *.ebeskidy.pl 12.05.07, 07:09
Czy kobieta po porodzie nie ma prawa do prywatnosci ? Wchodza ludzie na sale
odwiedzaja pacjentki .To dla innych jest krepujace .No moze maz ale nie
kolezanki ,tesciowe ,siostry itp..A co z chorobami ktore przynosza ?przeciez
na tych salach przebywaja niemowleta do karmienia .Kazdy z zewnatrz moze
wejsc bo nikt nie sprawdza .Co wy o tym sadzicie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc mama Re: Porodowki w Bielsku IP: *.ebeskidy.pl 12.05.07, 09:17
      Rodzilam pare lat temu i lezalam na 5 osobowej sali .Nie wyobrazam sobie
      odwiedzin na tej sali .Kobiety kontaktowaly sie przez telefon ze swoimi
      mezami .pokrwawione umeczone kobiety chca spokoju po porodzie a nie zeby
      nachodzili ich obcy ludzie odwiedzajacy pacjentki obok .Poza tym to zle wplywa
      na laktacje i kobietom zanika pokarm jesli sie stresuja .Slyszalam ze w
      szpitalu na Wyspianskiego mozna odwiedzac .
    • Gość: ciezarna Re: Porodowki w Bielsku IP: *.ebeskidy.pl 12.05.07, 12:59
      Odwiedziny powinny byc ale dla najblizszych z rodziny ale nie dla ciotek
      pociotek i wszystkich kolegow z pracy .Ktos tego powinien pilnowac w szpitalu .
    • Gość: daniel Re: Porodowki w Bielsku IP: *.ebeskidy.pl 13.05.07, 06:35
      Nie wiem nie rodzilem jeszcze ale bylem odwiedzac .
      • Gość: bb Re: Porodowki w Bielsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 17:30
        tak jest w szpitalu wojewódzkim i na wyspianskiego, wiem bo odwiedzalam
        kolezanki:), natomiast w esculapie sa ograniczenia, dla obcych( np.nie meza)
        jest mozliwosc wejcia tylko w okreslonych 2 godzinach.Siostra tam rodziła i
        bardzo chwali sobie ten system.
    • Gość: sonia31 Re: Porodowki w Bielsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 23:11
      ja na porodówce leżałam z jedną pacjentką ale od rana do wieczora były
      odwiedziny :rano mąż przed pracą
      koleżanka z dzieckiem (sąsiadka)
      siostra po szkole
      szwagier po pracy z siostrą
      koleżanki z pracy (piły szampana !!!)
      mąż po pracy
      i co Wy na to ???
      miałam łóżko przy wejściu do łazienki , więc wszyscy oczywiście wędrowali do
      toalety , umyć ręce -KOSZMAR !!!
      ... i jak tu potem karmić piersią bezstresowo ? ...
      • Gość: zainteresowana do sonia31 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 14:26
        a gdzie rodziłaś? bo to co piszesz to istny koszmar, nie wyobrażam sobie połogu
        a tłumem obcych na sali
    • Gość: dzidka Re: Porodowki w Bielsku IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.05.07, 19:11
      O raju no chyba żartujecie. Gdyby nie odiwedziny to zwariować by można. W
      wojewódzkim leżałam na dwuosobowej sali. Pewnie, że z dziewczyną z którą slaę
      dzieliłam gadałyśmy ale najlepsze były odwiedziny. Przychodziła do nas rodzina i
      znajomi. Wiadomo, że ludzie chorzy nie odwiedzają.
      No nie ma to jak chować dziecko w sterylnych warunkach. ehh
      • Gość: Fizia Re: Porodowki w Bielsku IP: *.ebeskidy.pl 14.05.07, 19:46
        Jestem przeciwna takim nalotom .Sama rodzilam i wiem ze kobieta po porodzie
        potrzebuje wypoczynku i spokoju.Dlatego nie odwiedzam znajomych po porodzie w
        szpitalu ale dopiero w domu .Owszem byly kobiety ktore przyjmowaly po 10 osob
        dziennie i pozniej nie mialy sily dziecka nakarmic ,wyskoczyla goraczka
        itp.Kiedy kazdy z ulicy moze wejsc bo nikt nie pilnuje to niedobrze .Mozna
        wyniesc nawet dziecko i nikt nie zauwazy .Jezeli lezy sie na 2-3 osobowej sali
        trzeba miec na wzgledzie dobro innych pacjentek a nie tylko siebie .
    • Gość: ak Re: Porodowki w Bielsku IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.05.07, 17:38
      Rodzic po ludzku.
      Czy jak by sie zakazało tego "procederu"nie oburzyły by sie osoby propagujące ta
      akcje. Ograniczanie kontaktu z bliskimi jest przecież nieludzkie.
      Ja jestem oczywiście za zabranianiem masowych odwiedzin. Dla dobra dzieci,
      których układ odpornościowy jeszcze nie funkcjonuje dobrze i ze względu na matki.
    • Gość: gość mama Re: Porodowki w Bielsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 22:23
      Ja bym chyba zwariowała gdyby nie te odwiedziny. Fakt przychodził do mnie mąż,
      moja mama, raz był teść no i moja psipsiółka. Więc nie było całej rodziny i 10
      osób na raz. Ale od rana do wieczora ktoś ze mną siedział. Dlatego rodziłam w
      wojewodzkim bo w eskulapie włśnie odwiedziny mi nie pasowały.
      • Gość: bela Re: Porodowki w Bielsku IP: *.bielsko.dialog.net.pl 31.05.07, 09:48
        to wspólczuje tym kobietom, ktore musialy dzieli c z Toba sale - non stop jakis
        intruz, zero intymności itp.
        Nie ma to jak wyczucie i umiejętnośc zachowania sie w każdej sytuacji:(
    • Gość: Bielszcz Zjedzie sie wiocha do szpitala i uszy pękają . IP: *.c9.msk.pl 31.05.07, 12:28
      To jest fakt , zjedzie sie przepocona familia i wyciągaja cukierki , jakieś ciastka pokruszone i nawija jeden przez drugiego . Gwar oraz idiotyczny smiech z byle czego ....to może doprowadzic do szału ..Najlepiej zwrócic uwage , że tu jest szpital a nie pastwisko . Może taka uwaga do chołoty dotrze .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka