fibin
22.12.01, 08:21
Narciarze do nart, deskarze do desek, wszyscy do kompów! Piszcie, jak Wam się
jeździ! Przed nami dużo wolnego i wraz z synem mamy zamiar to wykorzystać...
wiadomo jak!
U mnie dzisiaj niestety jeszcze przedświąteczne porządki, a jak kocham narty
tak nienawidze sprzątania!!! Ale od jutra hulaj dusza, piekła nie ma! A propos
piekła: tam przecież chyba nie ma śniegu, więc chyba warto żyć porządnie i
uczciwie, by tam nie trafić? Ale czy w niebie na pewno będzie można jeździć na
nartach? Co o tym (z przymrużeniem oka) sądzicie, zwłaszcza przy świętach?
Pzdr:)