Dodaj do ulubionych

jak pozbawic sie leku latania samolotami?

06.01.04, 05:39
Czy macie jakies sugestie? Ja przerazliwie boje sie latac, logiczne
tlumaczenie ze samolot nie spadnie, nie powoduje zmniejszenia sie leku, a
kazde podskoczenie to omal zawal dla mnie.
Obserwuj wątek
    • Gość: piotrek Re: jak pozbawic sie leku latania samolotami? IP: 5.2.1R* / *.cache.pol.co.uk 06.01.04, 13:35
      Albo zacznij brac Prozak na polepszenie samopoczucia :))) ... albo wbij sobie
      do glowki fakt, ze codziennie w Europie jest kilkaset polaczen i wszysktkie
      obslugiwane przez wielkie firmy latajace na Boeingach i AirBusach docieraja do
      celu. Katastrof jest malo a szansa smierci jest napewno mniejsza niz jak
      jezdzisz codziennie samochodem po ulicach. Pomysl ile ludzi ginie rocznie na
      szosach a pomysl ile w samolotach... Zreszta smierc samolotem jest chyba
      szybsza jak wybuchnie przywalajac o ziemie ... a w samochodzie to mozna lezec
      zakrwawionym i polamanym kilkanascie minut zanim przyjedzie karetka i
      strazacy :P
      I staraj sie omijac linie lotnicze, ktore lataja Tu albo ILami :))) Lecialem
      kilka lat temu Tu-iles-tam z Londynu do Bulgarii z firma Balkan Airlines.
      Podczas podchodzenia do ladowania samolot nie mogl wypuscic podwozia bo sie
      jakis uklad przepalil. Piloci probowali wypuscic je awaryjnie ... zapewne za
      pomoca jakis dzwigni lub ukladow hydraulicznych.... nie wiem nie znam sie... W
      kazdym razie ten manewr tez sie nie udal, wiec po paru minutach krazenia wokol
      lotniska jeden z pilotow wyszedl z kokpitu i poprosil kilku pasazerow o
      jednoczesne skakanie w korytarzu w jakims punkcie, ktory im wskazal. No i cos
      tam chyba zaskoczylo czy odskoczylo, bo szczesliwie wyladowalismy :)) Nie
      mozna ufac ruskiej technice ... moze i polecieli w kosmos ale samoloty to
      robili tandetne.
      • Gość: woy Re: jak pozbawic sie leku latania samolotami? IP: *.przasnysz.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 21:34
        chyba nie takie tandetne. najlepszym mysliwcem jest mysliwiec rosyjski
        (suchoj).teraz jest moda na wszystko amerykanskie.dotychczas latalismy tylko na
        radzieckich samolotach i 3 katastrofy to nie jest taka straszna statystyka(dwa
        ily i antonow).
      • krolewna.sniezka Re: jak pozbawic sie leku latania samolotami? 08.01.04, 03:34
        Gość portalu: piotrek napisał(a):

        > Albo zacznij brac Prozak na polepszenie samopoczucia :))) ... albo wbij sobie
        > do glowki fakt, ze codziennie w Europie jest kilkaset polaczen i wszysktkie
        > obslugiwane przez wielkie firmy latajace na Boeingach i AirBusach docieraja
        do
        > celu. Katastrof jest malo a szansa smierci jest napewno mniejsza niz jak
        > jezdzisz codziennie samochodem po ulicach.

        Chyba zaczne sie Prozakowac, bo to ze malo katastrof jakos nie polepsza mi
        humoru w czasie latania. Jak lecialam Airbusem pare lat temu to mialam okropne
        ladowanie, tylko raz tak bylo, ogolnie komfort jest ok, ale ja po prostu nie
        cierpie latac, ale nie mam wyjscia.
        • Gość: dokt0r Prozac? IP: *.pth0202.pth.iprimus.net.au 13.01.04, 20:02
          Prozac to baaaardzo kiepski pomysl.

          Przede wszystkim udaj sie do psychologa, a w najgorszym przypadku zapytaj sie
          swojego lekarza o valium. Jesli lot trwa 5 lub wiecej godzin to go po prostu
          przespisz jak Krolewna :)
          • krolewna.sniezka Re: Prozac? 13.01.04, 20:31
            Gość portalu: dokt0r napisał(a):
            >
            > Przede wszystkim udaj sie do psychologa, a w najgorszym przypadku zapytaj sie
            > swojego lekarza o valium. Jesli lot trwa 5 lub wiecej godzin to go po prostu
            > przespisz jak Krolewna :)
            Lekarz mi przepisuje za kazdym razem nie valium ale cos podobnego. Jezeli lece
            w nocy to nawet przyjemnie sie spi, ale lece czasami caly dzien i wyglada jakby
            mnie ktos postrzelil.
            • Gość: dokt0r Re: Prozac? IP: *.pth0202.pth.iprimus.net.au 13.01.04, 21:27
              Niestety, kazdy lek ma efekty uboczne. Jednak lepsze to niz bys dostala ataku
              paniki w czasie lotu.

              Jak chcesz to mozesz sprobowac niektorych ziolek dostepnych w aptekach i chyba
              takze w Herbapolu. Jedno z najlepszych naturalnych srodkow uspakajajacych to
              tzw. Melissa (w postaci herbaty). Do tego mozesz jeszcze sprobowac pare kropli
              Nervosolu. Naturalne leki nie sa az tak mocne jak leki z rodziny benzodiazepinow
              (np. valium), zazwyczaj dzialaja krocej i generalnie maja mniej efektow
              ubocznych (lub wcale).

              Tak czy inaczej, mozesz ze soba nadal brac valium do torebki i wziac wrazie
              gdyby ziola nie zadzialaly. Tak czy inaczej porozmawiaj o tym ze swoim lekarzem
              i popros o skierowanie do psychologa - oni zazwyczaj sa bardzo pomocni w pomocy
              w radzeniu sobie z 'nerwami' - w koncu to jest naturalna i zdrowa ludzka
              reakcja, problem w tym zeby nad tym umiec panowac.

              Pozdrawiam i zycze powodzenia!
    • dekris Re: jak pozbawic sie leku latania samolotami? 06.01.04, 22:59
      Po prostu pomysl sobie o tych widokach z gory, ziemia tak mala...
      To jest jak samochod albo pociag - przemieszczanie sie z jednego miejsca w
      drugie.

      A moze tak:
      ja osobiscie kocham latac (jako pasazer oczywiscie, bo licencji na latanie nie
      mam i chyba nie bede miec). Najlepsze jest to przyspieszenie przy starcie jak
      cie wciska w fotel i potem wznoszenie w pare sekund jestes wysoko. Ach ...
    • Gość: nielotny Re: jak pozbawic sie leku latania samolotami? IP: *.acn.waw.pl 10.01.04, 22:53
      Mam to samo.... Na myśl o locie ogarnia mnie panika - nie muszę wcale wsiadać do tej piekielnej
      maszyny. Cztery razy leciałem samolotem ale po ostatnim razie, kiedy przydarzyło mi się
      lądowanie wśród strzelających dookoła piorunów, nie jestem w stanie zdecydować się na lot.
      Myślę jednak, że dużo straciłem (nie poleciałem w kilka służbowych podróży) więc walczę ze sobą i
      planuję wykonanie jakiegoś desperackiego kroku bo szkoda tylu okazji do popatrzenia na świat z
      góry. Tym bardziej, że tyle ludzi lata i nie robi z tego jakiegokolwiek problemu...
      Jeszcze do tego nie dojrzałem. Na razie studiuję uważnie wiadomości o samolotach, oglądam z
      podziwem stalowe ptaki podchodzące do lądowania ...i mam nadzieję, że już niedługo ja też będę
      mógł, że dam radę, polecieć, czego i Tobie życzę.
    • Gość: jaski Re: jak pozbawic sie leku latania samolotami? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 14.01.04, 01:03
      Sposob bardzo prosty Krolewno. Znajdz(poznaj)kogos kto ma turystyczna(albo
      sporowa)licencje. I jak juz poznasz to popros, zeby Cie przelecial. Takim malym
      samolotem rzecz jasna. Najlepiej w nienajlepsza pogode. I jak juz sobie
      poskaczesz w tym pudelku przez godzinke, to gwarantuje, ze zaden rejsowy nie
      bedzie Ci straszny. Efekt uboczny? Oczywiscie istnieje. Mozesz bakcyla zlapac.
      (Do latania, lub pilota, do wyboru).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka