Dodaj do ulubionych

Piękne miejsce pracy

12.02.04, 14:17
...aż się chyba nie chce stamtad odchodzić po locie. Pytanie mam takie, czy
pilot 737 lub 767 w sytuacji awaryjnej potrafiłby zasiąść za czymś takim:

www.airliners.net/open.file/508894/M/
Obserwuj wątek
    • Gość: michal_pilot Re: Piękne miejsce pracy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 12.02.04, 18:51
      ano piekne ...

      Zwroc uwage na duzy (zgaszony) ekran po lewej stronie lewego siedzenia (tak
      przy lewej rece). To tzw. "flight bag" - to najnowszy produkt Boeinga -
      kompletnie eliminuje papier z kokpitu. Na tym ekranie pilot moze wyswietlac
      wszystkie mapy nawigacyjne, schematy lotnisk jak i wszystkie strony technicznej
      informacji o samolocie.
      Do tej pory "tradycyjny" pilot wnosil do samolotu okolo 5 KG papieru ze soba (w
      takich duzych czarnych skorzanych walizeczkach) - nawet w takich nowoczesnych
      samolotach jak 767 lub 747.
      • Gość: Wojtek Re: Piękne miejsce pracy IP: *.lot.pl 13.02.04, 07:20
        Michal napisal:
        > Do tej pory "tradycyjny" pilot wnosil do samolotu okolo 5 KG papieru ze soba (w
        > takich duzych czarnych skorzanych walizeczkach) - nawet w takich nowoczesnych
        > samolotach jak 767 lub 747

        Michal, nie przesadzaj.
        Tam po prostu wchodzi jedenascie litrow wodki(sam to sprawdzilem).
        Pozdr. :-P
    • Gość: Cavy Re: Piękne miejsce pracy IP: *.netcontrol.pl / *.netcontrol.pl 12.02.04, 19:25
      Ja bym zapytal inaczej: czy pilot Airbusa ktory wczesniej latal tylko np Cessna
      na kursie na licencje, poradzilby sobie posadzony do 737 lub 767 ?
      Na usenecie jest taka dyskusja ktora zeszla na filozofie Airbusa, wyczytalem
      tam o przypadku pilota Airbusa ktory nie potrafil opanowac jaka-12.
      usenet.gazeta.pl/usenet/0,3.html?group=pl.rec.lotnictwo&tid=1004217&pid=&strona=0
      • Gość: michal_pilot Re: Piękne miejsce pracy IP: *.arc.nasa.gov 12.02.04, 20:01
        mi sie wydaje ze pilot Airbusa by potrafil bo on przedtem latal na "normalnych"
        samolotach. Gorzej z pilotem ktory latal na "normalnych" samolotach ktory by
        nagle mial leciec Airbusem - tu moglby byc problem.
        • Gość: Gośka Re: Piękne miejsce pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 20:13
          Michal_pilot, przyznaj się nam w końcu, jakie to już w życiu miałeś okazję
          pilotowac samoloty i jaką masz licencję?
          • Gość: michal_pilot Re: Piękne miejsce pracy IP: *.arc.nasa.gov 12.02.04, 20:31
            > Michal_pilot, przyznaj się nam w końcu, jakie to już w życiu miałeś okazję
            > pilotowac samoloty i jaką masz licencję?

            Obawiam sie ze ci ni zaimponuje. Ani Boeingiem and Airbusem. Nawet nie
            odrzutowcem czy z turbinowym napedem. Ja latam dla przyjemnosci i nikt mi za to
            nie placi - co gorsza sam musze placic.

            Mam licencje IFR (Instrument Flight Rules) - "single engine LAND".

            Latalem na: Cessna 172, Cessna 182 -Skylane, Piper Warrior i Piper Archer.
            Oczywiscie marzy mi sie Cirrus SR22 lub Lancair Columbia 350 ale to sa samoloty
            drogie i kluby nagol ich nie maja. Jedyny sposob to kupic lub kupic tylko
            "czesc" samolotu (np 1/4). To zaczyna byc popularne i oczywiscie jest
            odpowiednio tansze...
            • Gość: Gośka Re: Piękne miejsce pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 20:41
              No to już wiem jakie dla Ciebie są normalne samoloty. Nie chodzi o to czy mi
              imponujesz. Oczywiście, robi wrażenie pilot , który pilotuje wielkie
              pasażerskie maszyny. Ale jak powiedziałeś on w ten sposów zarabia. Dla Ciebie
              to jest pasja (nie mówie, że piloci liniowi robią to bez pasji) i to mi
              imponuje bo też marzę by latać. Zresztą każdy pilot zaczyna od małych samolotów
              i u szczytu kariery dopiero zasiada za sterami olbrzyma. Zastanawiam się,
              raczej przyjemniej jest lecieć własnym, prywatnym samolotem niż z ludem -
              liniowym.
              • Gość: michal_pilot Re: Piękne miejsce pracy IP: *.arc.nasa.gov 12.02.04, 20:54
                > Zastanawiam się,
                > raczej przyjemniej jest lecieć własnym, prywatnym samolotem niż z ludem -
                > liniowym.

                Jest przyjemniej - znacznie. Dlatego prawie nigdy nie zobaczysz slawnych,
                bogatych ludzi podrozujacymi z "masami". Oni ida na najblizsze male lotnisko,
                wynajmuja maly odrzutowiec (lub turboprp) i leca tam dokladnie gdzie chca leciec
                o godzinie jakiej im sie chce. Omijaja przy tym wszystkie problemy zwiazane z
                duzymi lotniskami, tlok, sprawdzanie, przswietlanie bagazu - ich limuzyna
                podjezdza pod drzwi samolotu i sprawa zalatwiona.

                Mimo ze moja praktyka sprowadza sie do malych samolotow jestem dosc dokladnie
                obeznany z systemami duzych samolotow do tego stopnia ze znam dokladnie metody
                uzycia/obslugi prawie wszystkich "guzikow" powiedzmy w takim B767.
                • Gość: Cavy Re: Piękne miejsce pracy IP: *.netcontrol.pl / *.netcontrol.pl 12.02.04, 21:03
                  A nie ciagnie Cie zeby zostac pilotem w liniach lotniczych?
                  • Gość: michal_pilot Re: Piękne miejsce pracy IP: *.arc.nasa.gov 12.02.04, 21:10
                    > A nie ciagnie Cie zeby zostac pilotem w liniach lotniczych?

                    Na szczescie nie mam tego "bolu" glowy. Jestem po prostu za stary aby zaczynac
                    "kariere" lotnicza. Facet ktory ma 30 lat jest za stary a ja mam troche wiecej ....
                    I jakbym bardzo chcial - zanim bym mogl miec taka pensje jak mam teraz nie
                    latajac musialbym czekac bardzo dlugo - w miedzyczasie byloby wiele, wiele
                    bardzo chudych lat. Kariere pilota trzeba zaczynac jak sie ma 24 lata - maximum.
                    • Gość: Gośka Re: Piękne miejsce pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 21:19
                      No nie przesadzaj, znam pilotów co zaczynali zupełnie od podstaw jak byli już
                      po trzydziestce.
                      • Gość: michal_pilot Re: Piękne miejsce pracy IP: *.arc.nasa.gov 12.02.04, 21:26
                        mozna ale po prostu wtedy jest szansa "niezdarzenia" zalapac sie na "duze"
                        samoloty (B737, B757, B767, B747, A330, A340 ...). Ja tylko moge mowic z
                        perspektywy kariery w wielkich "swiatowych" liniach lotniczych. Jak ktos chce
                        tam wyladowac musi zaczynac mlodo. Jak mu nie przeszkadza praca na malych
                        turbosmiglowcach do konca zycia - tak mozna zaczynac znacznie pozniej.
    • kobietka5 Re: Piękne miejsce pracy 12.02.04, 20:16
      A ja tam jestem stewą i ciepłą porcję umiała bym podać w każdym samolocie i
      nawet w helikopterze! Takie mam kwalifikacje!
      • Gość: Gośka Re: Piękne miejsce pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 20:25
        No to faktycznie masz kwalifikacje. Chylę czoła przed wielką lotniczką, co
        potrafiła by podać kotleta w każdym typie samolotu.
      • Gość: michal_pilot Re: Piękne miejsce pracy IP: *.arc.nasa.gov 12.02.04, 21:04
        ludzie troche zapominaja ze kwalifikacje stewy nie ograniczaja sie do podawania
        kotletow i salatek. Zawod stewy powstal jako wymog bezpieczenstwa. Stewy sa
        szkolone w ewakuacji pasazerow - i tu sa ich najwazniejsze kwalifikacje.
        • kobietka5 Re: Piękne miejsce pracy 12.02.04, 21:17
          No masz rację. To główne zadanie f/a. Niestety na codzień sprowadza sie to
          roznoszenia tych cholernych kotletów i jeszcze zbierania brudnych naczyń.
          Ale rozmieszczenie sprzetu i procedury f/a na wypadek awarii to nie taka wielka
          wiedza jak pilota. Dlatego bez problemu potrafiła bym latać z ciepłymi porcjami
          po każdym typie samolotu. Tym jesteśmy lepsze od was - pilociki!
    • Gość: michal_pilot Re: kolory kokpitu IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 13.02.04, 20:08
      Ja tu musze dodac ze bardzo mi sie podoba ten kawowy kolor kokpitu B777 -
      bardzo przytulny. Jest to slynny "Boeingowski braz". Taki sam jest w 767, 757 i
      747. Tymczasem 737 ma "Airbusowska" szarosc. Jestem ciekawy jaki kolor bedzie
      wybrany do 7E7.
      • Gość: Gośka Re: kolory kokpitu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 21:33
        ...błękit paryski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka