gosca
18.08.04, 10:58
W poniedziałek (16.08) podróżni lecący do Brukseli i Madrytu kilkanaście
godzin czekali na odlot samolotu linii Air Polonia. Zawiódł komputer
pokładowy. Po zajęciu miejsc przez pasażerów samolot ruszył i zaraz się
zatrzymał. Okazało się, że z przyczyn technicznych lot jest niemożliwy.
Powiedziano im, że muszą czekać godzinę. Po godzinie powiedziano to samo.
Sytuacja powtarzała się kilkakrotnie. Nikt pasażerom nie mówił, co się stało.
Musieli tylko czekać. Do Brukseli latał z Air Polonia kilkakrotnie. - Zawsze
było w porządku - przyznaje. Po 13 powiedziano, że lot jest przesunięty na
godzinę 18.45. Przyczyny awarii nie podano. Podróżni byli oburzeni. Głosy, że
już nigdy nie będą korzystać z usług Air Polonia, były powszechne. Spóźniona
odprawa pasażerów do Brukseli obiecana na godzinę 17 odbyła się o 1845 .
Potem już tylko upragniony lot. Pasażerowie do Madrytu musieli jeszcze swoje
odczekać. Źródło: PAP