IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 19:50
zaczyna się nagonka na stan techniczny maszyn naszego Narodowego przewoźnika.Obawa dotyka także mojej skromnej osoby.Czy mam się bać??? Jak to wszystko wygląda z punktu widzenia osób znających ten temat??
Obserwuj wątek
    • Gość: Janusz Re: LOT IP: *.aster.pl 27.07.09, 23:19
      Strach to zdrowa reakcja. Gdyby Pan Bóg chciał, żeby człowiek latał, to dałby mu
      skrzydła.

      Z drugiej strony, zbyt wielu ludzi pracuje nad tym, żeby każdy rejs się udał,
      więc szczerze cieszmy się, że nie mieszkamy w Kongo albo w Angoli, gdzie "linie
      lotnicze", no właśnie...
    • Gość: młody Re: LOT IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.07.09, 12:34
      Ten szczególnie feralny częstopsujący się samolot to powinien stanąć
      na miesiąc na gruntowne sprawdzenie wszystkiego i nie tak, że "tu
      mogę bo tak mówi dokumentacja a tam to już nie mogę zauważyć bo
      dokumentacja nie przewiduje" ale tak jak podpowiada sumienie:
      meldować o wszystkich problemach i usuwać na bieżąco.
      Pracochłonne, kosztowne (niestety)...
      ZADOWOLENIE KLIENTA (PASAŻERA) - BEZCENNE...
      no chyba że klientów za dużo.
    • xun_vixx Re: LOT 31.07.09, 13:54
      Gość portalu: darek napisał(a):

      > zaczyna się nagonka na stan techniczny maszyn naszego Narodowego przewoźnika.Ob
      > awa dotyka także mojej skromnej osoby.Czy mam się bać??? Jak to wszystko wygląd
      > a z punktu widzenia osób znających ten temat??


      Statystycznie rzecz biorac masz wieksze szanse ulec wypadkowi lub zginac w drodze na lotnisko, podczas odprawy, czy jeszcze w domu przed wyjsciem (np podczas pakowania) niz w samym samolocie.

      Z drugiej strony wszystko kiedys sie popsuje. A w przypadku samolotow wiekszosc awarii uziemia samolot (owszem nerwy pasazerow ze musza czekac, ale lepiej nerwy na czekanie niz nerwy "czy uda sie wyladowac"). Dla pocieszenia mozna dodac, ze jak juz cos konkretnie walnie w samolocie to jest to w miare szybka i bezbolesna smierc ;)

      Nie nalezy tez sie zbytnio przejmowac statystykami podawanymi ostatnio przez media o gwaltownie rosnacej liczbie awarii czy usterek samolotow. Po pierwsze ten wzrost jest spowodowany zaostrzeniem sie przepisow dotyczacych potrzeby zglaszania roznych drobnych i niegroznych awarii. Po drugie niemal kazda awaria jets rozpatrywana przez specjalna komisje, ktora w wypadku zaniedban zaostrza przepisy, dzieki ktorym np mechanicu musza bardziej dokladnie sprawdzac maszyne w specyficzny sposob w ramach przegladow technicznych a przewoznicy i producenci nieraz musza zmodyfikowac maszyne i/lub wymienic wadliwe czesci we wszystkich maszynach. Gdyby kazdy wypadek i awaria w ruchu drogowym byly rozpatrywane w sposob podobny do tych z ruchu lotniczego to niewiele osob by sie odwazylo lamac jakiekolwiek przepisy a samochody byly by BARDZO bezpieczne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka