Dodaj do ulubionych

Zbombardowanie Chińskiej ambasady

23.01.11, 21:59
chyba nie było przypadkowe.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8992433,Chiny_zbudowaly_supermysliwiec_dzieki_technologii.html
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: Zbombardowanie Chińskiej ambasady 23.01.11, 22:17
      wkkr napisał:

      > chyba nie było przypadkowe.
      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8992433,Chiny_zbudowaly_supermysliwiec_dzieki_technologii.html


      Samo bombartdowanie, aby zniszczyc próbke jest absurdem, pomijajac to, ze ambasada musialby byc w tym celu zmieciona z powierzchni zeimi, a nie jedynie powybijane szyby w oknach.
      • wkkr nie chodzi o próbki 23.01.11, 22:22
        tylko o pogrożenie palcem, tak coby chińczycy nie czuli się zbyt pewnie w tamtym miejscu i czasie.
        • igor_uk Re: nie chodzi o próbki 23.01.11, 22:46
          wkkr ,twoi slowa mozno odebrac,tylko jako zart.Bo naprawda trudno to uznac za cos powaznego.
          Amerykanie,ostatnio,co rusz podaja inne wersje,skad chinczyki mogli wejsc w posiadanie technologii,ktora pozwoli im zbudowac samolot V generacji.
          najpierw podali,ze wykradli cos tam od Rosjan,poniej,ze Rosjanie im to sprzedali.I nareszcie ta informacja.
          To tylko spekulacji,nie warte uwagi.
          • browiec1 Re: nie chodzi o próbki 30.01.11, 18:31
            moze jednak warte?
            www.altair.com.pl/start-5719
      • marek_boa Re: Zbombardowanie Chińskiej ambasady 24.01.11, 14:23
        Matrek chyba o innej ambasadzie Piszesz! Bo z mojej wiedzy wynika ,że ta zbombardowana w Belgradzie doszczętnie spłonęła - "a jedynie powybijane szyby w oknach" zabiły 3 osoby i 10 ciężko raniły - większość rannych została ciężko poparzona! Bomby JDAM uderzyły w pomieszczenie attasze wojskowego!
        - No i jak na "powybijane szyby" to 28 mln zielonych za straty materialne i 4,5 mln rodzinom zabitych pracowników ambasady to chyba z "lekką górką" odszkodowanie co nie?!
        • bmc3i Re: Zbombardowanie Chińskiej ambasady 24.01.11, 14:43
          marek_boa napisał:

          > Matrek chyba o innej ambasadzie Piszesz! Bo z mojej wiedzy wynika ,że ta zbomba
          > rdowana w Belgradzie doszczętnie spłonęła - "a jedynie powybijane szyby w oknac
          > h" zabiły 3 osoby i 10 ciężko raniły - większość rannych została ciężko poparzo
          > na! Bomby JDAM uderzyły w pomieszczenie attasze wojskowego!
          > - No i jak na "powybijane szyby" to 28 mln zielonych za straty materialne i 4,
          > 5 mln rodzinom zabitych pracowników ambasady to chyba z "lekką górką" odszkodow
          > anie co nie?!


          No patrz, a mogli nic nie zaplacić :)
      • speedy13 Re: Zbombardowanie Chińskiej ambasady 24.01.11, 15:34
        Hej
        bmc3i napisał:
        > Samo bombartdowanie, aby zniszczyc próbke jest absurdem, pomijajac to, ze ambas
        > ada musialby byc w tym celu zmieciona z powierzchni zeimi, a nie jedynie powybi
        > jane szyby w oknach.
        Pamiętam z tamtych czasów takie spekulacje, że być może miało to być "ostrzeżenie" dla Chin wobec współpracy ich wywiadu z jugosłowiańskim kierownictwem.
        Oficjalna wersja jest taka, że CIA (to był jedyny atak robiony na jej żądanie) pomyliła współrzędne celu, którym miał być obiekt magazynowy należący do jugosłowiańskiej firmy handlującej bronią. Jest on oddalony od owej ambasady o ok. 200 m. Na mapach zaś owej pobliskiej ambasady nie mieli, gdyż jej budowę ukończono dopiero w 1996.
        Co do wybitych szyb, na cel spadło 5 szt. GBU-31 (to jest JDAM z głowicą 900 kg) przypuszczam więc że na samych szybach się nie skończyło. Ponoć Chińczycy obawiali się wcześniej nalotu (?) i cały zbędny personel odesłali do domów a niezbędny pracował w schronie w piwnicy. Straty jakie ponieśli to 3 zabitych i 20 rannych.
    • jack79 A może oni zdolni są? 24.01.11, 01:06
      blogi.ifin24.pl/wp-content/uploads/2011/01/szanghaj-wtedy-i-teraz.jpg
      czy tak mogłaby się zmienić Polska?
      • bmc3i Re: A może oni zdolni są? 24.01.11, 01:16
        jack79 napisał:

        > blogi.ifin24.pl/wp-content/uploads/2011/01/szanghaj-wtedy-i-teraz.jpg
        > czy tak mogłaby się zmienić Polska?


        Moglaby. Gdyby zainwestowano w niej 4 biliony dolarów
        • jack79 Re: A może oni zdolni są? 24.01.11, 16:44
          > > czy tak mogłaby się zmienić Polska?
          >
          >
          > Moglaby. Gdyby zainwestowano w niej 4 biliony dolarów

          to czemu inwestowano w tych wstrętnych niedemokratycznych chinach, nie szanujących praw człowieka, rządzonych przez komuchów, a nie w Polsce - oazie demokracji i wolności?
          • bmc3i Re: A może oni zdolni są? 24.01.11, 16:52
            jack79 napisał:

            > > > czy tak mogłaby się zmienić Polska?
            > >
            > >
            > > Moglaby. Gdyby zainwestowano w niej 4 biliony dolarów
            >
            > to czemu inwestowano w tych wstrętnych niedemokratycznych chinach, nie szanując
            > ych praw człowieka, rządzonych przez komuchów, a nie w Polsce - oazie demokracj
            > i i wolności?


            Bo Polska ma 36 mln ludzi, a nie 1,4 miliarda, ktorym trzeba zaplacic przecietnie 500 dolarow na miesiac pensji, a nie 8 dolarów za wyprodukowanie tego samego.
            • jack79 Re: A może oni zdolni są? 24.01.11, 18:25
              > Bo Polska ma 36 mln ludzi, a nie 1,4 miliarda, ktorym trzeba zaplacic przecietn
              > ie 500 dolarow na miesiac pensji, a nie 8 dolarów za wyprodukowanie tego samego

              czekaj, w 1990 Polacy zarabiali 20-30 dolarów na miesiąc więc tu za bardzo różnicy nie widzę (przy kosztach maszyn idących w miliony a surowców w tysiace)
              a to że ma 36 mln mieszkańców to oznacza ze wystarczyłoby zainwestować 35 razy mniej

              ja jednak myślę że to nie o inwestycje chodzi
              ptaszki cwierkają że chińczycy nie sprzedali tego co mieli, o to że by sprzedawac chinach to trzeba by tam produkowac by się opłacało, że jak ktoś z zagranicy się firmę stawia to musi mieć 51% udziałów chińskich....a nie że wszystko prywatne (czytaj zagraniczne) i tubylcy nie mają nic do powiedzenia..
              • bmc3i Re: A może oni zdolni są? 24.01.11, 20:00
                jack79 napisał:

                > > Bo Polska ma 36 mln ludzi, a nie 1,4 miliarda, ktorym trzeba zaplacic prz
                > ecietn
                > > ie 500 dolarow na miesiac pensji, a nie 8 dolarów za wyprodukowanie tego
                > samego
                >
                > czekaj, w 1990 Polacy zarabiali 20-30 dolarów na miesiąc więc tu za bardzo różn
                > icy nie widzę (przy kosztach maszyn idących w miliony a surowców w tysiace)

                Nie, bo w 1990 roku, chinczycy zarabiali 30 centow. Koszty pracy sa najwikszym skladnikiem kosztow. Zaraz potem sa koszty energii.



                > a to że ma 36 mln mieszkańców to oznacza ze wystarczyłoby zainwestować 35 razy
                > mniej

                To tylko w kraju, w ktorym za "inwestycje" uwaza sie obdarowywanie ludzi. Wtedy faktycznie, trzeba obdarowac jedynie 36 mln, a nie 1,4 mld

                > ja jednak myślę że to nie o inwestycje chodzi
                > ptaszki cwierkają że chińczycy nie sprzedali tego co mieli, o to że by sprzedaw
                > ac chinach to trzeba by tam produkowac by się opłacało\

                Gdy spoleczenstwo zarabia 20 dol na miesiac, a jedynie 100 mln, 300-600 dol na miesiac, to to jest rynek zbytu mniejszy od rynku zbytu Pakistanu, ze 180 mln ludzi zaledwie. Jak ktos zarabia 8-20 dolarow na miesiac, to o zachodnim samochodzie moze tak samo pomarzyc, jak ty moglaes o nim pomarzyc w PRL-u, mimo ze wowczas byly 3 razy tansze liczac tylko wartosc nominalna w zielonych. Bo dzisiaj za 2 tys dolarow to nawet Yugo nie kupisz, a wowczas za 2000% mogles kupic przywoitego fiata Ritmo i jeszcze ci na 3-pokojowe miejszanie zostalo.


                , że jak ktoś z zagranicy
                > się firmę stawia to musi mieć 51% udziałów chińskich....a nie że wszystko pryw
                > atne (czytaj zagraniczne) i tubylcy nie mają nic do powiedzenia..

                A to inna sprawa. Tyle ze to nie nie ten problem.
                • jack79 Re: A może oni zdolni są? 24.01.11, 23:47
                  > Nie, bo w 1990 roku, chinczycy zarabiali 30 centow. Koszty pracy sa najwikszym
                  > skladnikiem kosztow. Zaraz potem sa koszty energii.

                  pracowałem w firmie gdzie koszty pracy to niecałe 4% wszystkich kosztów....
                  a wczesniej w takiej gdzie to było 16%...
                  razem z kosztami zarządów itp.
                • browiec1 Re: A może oni zdolni są? 30.01.11, 18:05
                  Ale Tate chyba kupisz:)
                  • browiec1 Re: A może oni zdolni są? 30.01.11, 22:29
                    A tu juz limuzyna:)
                    moto.onet.pl/245709,8554836,2,zdjecie.html
            • marek_boa Re: A może oni zdolni są? 25.01.11, 08:01
              W Polsce Matrek pracownikowi TRZEBA zapłacić 350 dolarów!
              • bmc3i Re: A może oni zdolni są? 25.01.11, 08:42
                marek_boa napisał:

                > W Polsce Matrek pracownikowi TRZEBA zapłacić 350 dolarów!


                1500 zl brutto to ustyawowa stawka minimalna.
                • marek_boa Re: A może oni zdolni są? 25.01.11, 08:57
                  Mylisz się! Od 1 stycznia 2011 roku płaca minimalna brutto to 1386 PLN - netto czyli na łapę wychodzi kole 1000 PLN - czyli po dzisiejszym kursie 350 dolarów i 88 centów!
      • tornson Re: A może oni zdolni są? 24.01.11, 09:31
        jack79 napisał:

        > blogi.ifin24.pl/wp-content/uploads/2011/01/szanghaj-wtedy-i-teraz.jpg
        > czy tak mogłaby się zmienić Polska?
        Jak najbardziej, tyle że Chińczycy swoją wersję solidaruchów rozjechali czołgami, Polacy solidaruchów dopuścili ich do żłobu...
        • bmc3i Re: A może oni zdolni są? 24.01.11, 10:00
          tornson napisał:

          > jack79 napisał:
          >
          > > blogi.ifin24.pl/wp-content/uploads/2011/01/szanghaj-wtedy-i-teraz.jpg
          > > czy tak mogłaby się zmienić Polska?
          > Jak najbardziej, tyle że Chińczycy swoją wersję solidaruchów rozjechali czołgam
          > i, Polacy solidaruchów dopuścili ich do żłobu...

          Oczywiscie że tak, zwłaszcza ze w 1985 roku, Warszawa wygladała jak Berlin Zachodni.
          • panzerviii tylko nie wiem, czy chciałbym być mieszkancem 24.01.11, 10:55
            Szanghaju.

            Bo tu nie tylko chodzi o zainwestowane pieniądze, ale równiez o nieliczenie się ze srodowiskiem i mieszkańcami, tam gdzie są te ładne drapcze chmur teraz, to w 1990 mieszkali jacyś ludzie, ktorych zwyczajnie wypiwprzono na bruk bez odszkodowań.

            U nas przy budowie autostrad też się dzieją przeboje, ale u nas to kwestia zaniżonego odszkodowania w majestacie prawa, a tam po prostu robój w biały dzień, a jak się kulisi buntują, bo nie chca, żeby na ich polu inwestor chocby ze znienawidzonej Ameryki, czy nawet syn lokalnego sekretarza, zbudował fabrykę, to się wysyła brygadę pancerną.

            Coż Tornsona nie rozumiem, ale to przypadek kliniczny. Z jednej strony komunista - ok. kazdy ma prawo do poglądów, choć te ocierają sie o prokuratora, a z drugiej strony propoaguje kapitalizm jaki Reymont opisał w Ziemii obiecanej, a Wajda sfilmował tworząc arcydzieło.

            By the way ich bin Lodzermensch o kilku pokoleń ze strony matki.
            • bmc3i Re: tylko nie wiem, czy chciałbym być mieszkancem 24.01.11, 11:12
              panzerviii napisał:

              > U nas przy budowie autostrad też się dzieją przeboje, ale u nas to kwestia zani
              > żonego odszkodowania w majestacie prawa, a tam po prostu robój w biały dzień, a
              > jak się kulisi buntują, bo nie chca, żeby na ich polu inwestor chocby ze znien
              > awidzonej Ameryki, czy nawet syn lokalnego sekretarza, zbudował fabrykę, to się
              > wysyła brygadę pancerną.

              Nie przesadzasz? Zgodnie z ustawą o wywałaszczeniu na cele uzytku publicznego, odszkodowania ustalane sa w wysokosci równowartosci ceny rynkowej na danym obszarze, i kazdy kto nie zgadza się z wartoscia odszkodowania moze ją zaskarzyc. A ze kazdy chce zawsze wiecej, przeto zdarzaja się niezadowoleni. WYciaganie z tego wniosku ze odszkodowania sa "zanizane w majestacie prawa" jest chyba nieuprawnione.
              • panzerviii Re: tylko nie wiem, czy chciałbym być mieszkancem 24.01.11, 19:29
                Matrek, odszkodowania są zaniżane przez biegłych to raz,
                dwa, jak masz pole, które ci pod autostradę pójdzie i dostaniesz za mało, to moze problemu dużego nie będzie, ale jak masz dom, który ci zabierają, to masz duze wydatki, znalezienie na cito następnego może kosztować opla astrę od prowizji biuro obrotu nieruchomosciami przez notariusza i pcc czyli podatek od czynności cywilnoprawnych, tego ci panstwo nie zwraca, a to nie małe pieniądze.

                Jak jestes młody i dobrze niezarabiający to dasz radę. Jak dom odziedziczyłeś i zarabiasz tylko na biezace utrzymanie to się przeprowadzasz do bloków, a jak na dom wziąłeś kredyt we franackch to masz olbrzymiiiiii problem.

                Oczywiscie jak wykazałem, tu jest europa a w chinach wilczy kapitalizm w wersji carskiej nie wiadomo czemu nazwyany komuniznemem, czego Tornson nie rozumie.
                • bmc3i Re: tylko nie wiem, czy chciałbym być mieszkancem 24.01.11, 20:08
                  panzerviii napisał:

                  > Matrek, odszkodowania są zaniżane przez biegłych to raz,
                  > dwa, jak masz pole, które ci pod autostradę pójdzie i dostaniesz za mało, to mo
                  > ze problemu dużego nie będzie, ale jak masz dom, który ci zabierają, to masz du
                  > ze wydatki, znalezienie na cito następnego może kosztować opla astrę od prowizj
                  > i biuro obrotu nieruchomosciami przez notariusza i pcc czyli podatek od czynnoś
                  > ci cywilnoprawnych, tego ci panstwo nie zwraca, a to nie małe pieniądze.
                  >

                  A z tymi rzeczoznawcami to jakas polska specyfika?

                  > Jak jestes młody i dobrze niezarabiający to dasz radę. Jak dom odziedziczyłeś i
                  > zarabiasz tylko na biezace utrzymanie to się przeprowadzasz do bloków, a jak n
                  > a dom wziąłeś kredyt we franackch to masz olbrzymiiiiii problem.
                  >

                  Patrzac dzisiaj, to jak masz kredyt we frankach, odszkodowanie jest dla ciebnie zbawieniem - bo pozbywasz sie za nie kredytu w walucie ktora jest kamieniem mlynskim u szyi, i stac cie aby wziac sobie normalny kredyt w zlotowkach na nowa nieruchomosc.
                  A jak nie jestes mlody i dobrze zarabiajacy, to nie wchodzisz w konszachty z agencja nieruchomosci, lecz bez najmnijeszego problemu przebierasz w tysiacach ofert i sam sobie znajdujesz nowa nieruchomoswsc, nie musisz wiec nikomu placic "opla Astry".


                  > Oczywiscie jak wykazałem, tu jest europa a w chinach wilczy kapitalizm w wersji
                  > carskiej nie wiadomo czemu nazwyany komuniznemem, czego Tornson nie rozumie.
                  • panzerviii Re: tylko nie wiem, czy chciałbym być mieszkancem 25.01.11, 11:27
                    Matrek,
                    wywłaszczenie - wykorzenienie wiąze się zawsze z wydatkami, które przekraczają koszty wywłaszocznej nieruchomości.

                    i:
                    a. jak jesteś młody i dobrze zarabiajacy to sięgasz do netu - masz rację, ja sięgałem i nie płacilem haraczu,
                    ale równiez masz kredyt we frankach z reguły - a to oznacza, że twoja nieruchomość - odszkodowanie jest mniej warte niż zaciągnięty kredyt - mieszkasz pod mostem i nadal spłacasz raty - ja wziąłem w złotówkach.
                    b. koszty zakupu nieruchomości to nie tylko jej wyszukanie, ale podatek od czynności cywilnoprawnych 2 % wartości nieruchomosci !!!! i opłata notarialna - wyjdzie w zaleznosci od miejsca w Polsce i nowego domu, od pół 1/4 astry do Vectry stosując op,lowsko-gliwicką poetyke.

                    Oczywiscie w Chinach nic nie dostaniesz, chybha ze w mordę
                    • browiec1 Re: tylko nie wiem, czy chciałbym być mieszkancem 30.01.11, 18:22
                      Glosny byl przypadek kiedy babcie ktora nie chciala opuscic domu w asyscie policji wrzucono do dolu i zasypano ow dol spychaczami.
                      www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/190181,Samopodpalenia-z-powodu-wysiedlen-Rzad-ustepuje
                      www.wykop.pl/link/508977/mapa-krwawych-domow-w-chinskim-internecie/
                      www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/186893,Przelom-w-Chinach-odszkodowania-za-wysiedlenie
              • browiec1 Re: tylko nie wiem, czy chciałbym być mieszkancem 30.01.11, 18:11
                Racja,u nas awsze sie znajdzie niezadowolony.A glupota byly na szczescie zmienione przepisy ktore pozwalaly na poszerzenie drogi przez20 lat bo ktos mial tam blaszaka.
        • browiec1 Re: A może oni zdolni są? 30.01.11, 18:09
          I oczywiscie nasi Towarzysze z Towarzyszami radzieckimi poszliby chinska droga i zrobliliby cud gospodarczy;)
      • conn-x-5 jack79 ....... odp ci ---- NIGDY 29.01.11, 23:58
        za duzo zlodziejstwa
        kombinacji
        szmalcownictwa
        lapowkarstwa
        badziewia w korytach
        i tumanstwa
        lepiej jak jestesmy ....tzn na etapie budowan kosciolow
        pomnikow
        i pielgrzymek katozabobonnych
    • mosze_zblisko_daleka Z innej beczki... 24.01.11, 12:37
      W Izraelu raz na 3 lata jest konkurs grania na fortepian im. Artura Rubinsztaina.
      Bierze udzial okolo 40 mlodych ludzi w wieku 18-35 lat.
      Ostatnim razem chinczykow bylo ponad 50%. Na przerwie spytalem sie jednego z nich:
      "jak to ze jest tylo z was tutaj"
      Odpowiedz byla fascynujaca: " U nas w Chinach jest ponad 10 milionow co maja range "master miedzynarodowy" wiec mozna tez wysylac kilku na konkurs..."
    • browiec1 Re: Zbombardowanie Chińskiej ambasady 01.02.11, 14:29
      Widac zaiwanienie czesci F-117 im nie wystarczylo:)
      www.altair.com.pl/start-5752
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka