dirloff
28.03.11, 01:59
Inaczej pisząc - "kliszyzm" w akcji bądż kolejny odcinek z serii "Trzymajcie mnie, bo nie zdzierżę"...
Ja wiem, ja rozumiem, jednak zostaję przy swoim - mam dość dziadowania. Z takich zakupów czy prezentów (a raczej podrzutków, kukułczych jaj) nigdy nic dobrego dla nas nie wyniknęło, vide OHP dla PMW. Polska to nie Turcja, gdzie wypucują i zużyją do końca każde "cacuszko". My powinniśmy twardo trzymać się kursu i brać albo fabryczne nówki z serwisem i wsparciem, albo opracowywać coś własnego czy na licencji, a nie przejmować odpady czy niewypały produkcyjne, komercyjne. Poza tym, i tak takie nówki, jak np. F-16C/D w polskiej wersji, nastręczają nam sporo kłopotu, vide sąsiedni mój wątek. Chyba jedynym udanym polskim przejęciem czegoś używanego po '89r. były Leo2 starszych wersji, ale to tylko wskazuje na jakość tych czołgów i mizerotę naszych wojsk pancernych, a nie udanie systemu pozyskiwania uzbrojenia. Te Leo2 to taki wyjątek potwierdzający regułę, hehe...
Jedyne nadzieja w nieodzownym w takich przypadkach pośle Dornie (Ludi, trzymaj się i ratuj, Ojczyzna w potrzebie!), którego poprzednia tyrrada uratowała nas przed wpakowaniem się w "Papanikolisa". Przypomnę, że wtedy - będąc członkiem czy nawet szefem sejmowej komisji ds. obronności - rozpętał burzę w mediach na temat tegoż ferelnego U-214 ze Skaramangi. Pa, pa, okręciku...
Proszę, poczytajcie sobie o owym "cudeńku" i jego "przygodach". Sporo tego, hehe:
www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110328&typ=my&id=my02.txt