foolproof 21.02.12, 15:51 Artyleria atomowa - czyli strzelająca pociskami jądrowymi ...? (co to jest ? czy wystrzeliwuje miniaturowe A-bomby ? czy coś innego ? a może nie ma takich ?). Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wielki_czarownik Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie 21.02.12, 17:14 To artyleria strzelająca pociskami z ładunkiem nuklearnym. Pociski te miały stosunkowo niewielką moc (kilka-kilkanaście kiloton). Na początku były to specjalnie zaprojektowane działa, potem na tyle zminiaturyzowano ładunki, że strzela się nimi ze zwykłej artylerii. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie 21.02.12, 22:28 No może nie tak całkiem zwykłej Drogi W_C bo to jednak kaliber od 152mm w górę!:) Jeśli chodzi o ZSRR to zaczęło się z "grubej rury": Artyleria samobieżna: www.museum-tank.ru/IIIwar/pages3/condensator.html zw-observer.narod.ru/books/cannon/self-propelled_mortar_2B1.html militaryrussia.ru/blog/topic-650.html A później zeszło trochę niżej: ru.wikipedia.org/wiki/2%D0%A13 ru.wikipedia.org/wiki/2%D0%A14 ru.wikipedia.org/wiki/2%D0%A15 ru.wikipedia.org/wiki/2%D0%A17 ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D1%81%D1%82%D0%B0-%D0%A1 ru.wikipedia.org/wiki/2%D0%A121 No i oczywiście artyleria holowana: ru.wikipedia.org/wiki/152-%D0%BC%D0%BC_%D0%BF%D1%83%D1%88%D0%BA%D0%B0-%D0%B3%D0%B0%D1%83%D0%B1%D0%B8%D1%86%D0%B0_%D0%94-20 ru.wikipedia.org/wiki/2%D0%9065 ru.wikipedia.org/wiki/152-%D0%BC%D0%BC_%D0%BF%D1%83%D1%88%D0%BA%D0%B0_2%D0%9036 ru.wikipedia.org/wiki/240-%D0%BC%D0%BC_%D0%BC%D0%B8%D0%BD%D0%BE%D0%BC%D1%91%D1%82_%D0%9C-240 ru.wikipedia.org/wiki/180-%D0%BC%D0%BC_%D0%BF%D1%83%D1%88%D0%BA%D0%B0_%D0%A1-23 ru.wikipedia.org/wiki/203-%D0%BC%D0%BC_%D0%B3%D0%B0%D1%83%D0%B1%D0%B8%D1%86%D0%B0_%D0%91-4%D0%9C o i to by było na tyle! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
foolproof Re: Sam sobie odpowiedziałeś na (NAIWNE) pytanie 23.02.12, 16:24 No właśnie- czyli w pocisku jest ładunek U 235 lub innego podobnego świństwa (pluton ?) a wybuch następuje po przekroczenniu masy krytycznej w wyniku reakcji łańcuchowej. Odpowiedz Link Zgłoś
foolproof Re: Czy to bylo pytanie? n/t 26.02.12, 14:10 Tak - rzecz w tym, że zastanawia mnie jaka jest minimalna masa krytyczna inicjująca reakcję łańcuchową czyli jaki może byc najmniejszy pocisk jądrowy. --- Der Teufel soll das alles buserieren. Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Czy to bylo pytanie? n/t 26.02.12, 14:22 pl.wikipedia.org/wiki/Masa_krytyczna A podobno google nie gryzie... Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Czy to bylo pytanie? n/t 26.02.12, 14:52 Najmniejszy znany mnie artyleryjski pocisk atomowy ZBW3 ma kaliber 152mm i waży około 48 kg! ru.wikipedia.org/wiki/%D0%AF%D0%B4%D0%B5%D1%80%D0%BD%D1%8B%D0%B9_%D1%81%D0%BD%D0%B0%D1%80%D1%8F%D0%B4 Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Czy to bylo pytanie? n/t 26.02.12, 15:24 A wiesz boa z czego wiekszosc energii sie brala w tych artyleryjskich pociskach jadrowych? Z 1.rozstrzepiania ciezkich jader? 2.czy laczenia lekkich? Bo jak to pierwszy praktycznie tylko to bylaby A jak to drugie bylaby H . No i jakby 2. to jak byly o regulowanej mocy to roznie byloby z wiekszoscia enegii z 1. albo 2. w zaleznosci od ustawienia? W linku co zalaczyles nic o tym nie ma. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Czy to bylo pytanie? n/t 26.02.12, 15:36 Przyznaję bez bicia ,że nie wiem!:) -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Re: Czy to bylo pytanie? n/t 26.02.12, 21:44 jorl napisał: > A wiesz boa z czego wiekszosc energii sie brala w tych artyleryjskich pociskach > jadrowych? Z 1.rozstrzepiania ciezkich jader? > 2.czy laczenia lekkich? To byly bomby A (rozszczepialne). Do zamierzonego celu (uzycie taktyczne przez artylerzystow-niesamobojcow) moc A byla absolutnie wystarczajaca. > W linku co zalaczyles nic o tym nie ma. W wersji angielskiej jest informacja o zasadzie dzialania i uzytym materoale rozszczepialnym (Pu-Ga). Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 ze względu na dzialanie 02.03.12, 23:29 to bomba atomowa jest mniejsza od wodorowej. I nic na to się nie poradzi Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Re: Czy to bylo pytanie? n/t 26.02.12, 21:47 foolproof napisał: > jaki może byc najmniejszy pocisk jądrowy. Pociski artyleryjskie kal. 152 i 155 mm byly na stanie. Prowadzone byly prace nad kalibrem 102 mm, ale AFIK takie nie zostaly wprowadzone na stan. Uzyta w pociskach W48 kula plutonowa osiagala mase krytyczna przy srednicy rzedu niecalych 6 cm. Do tego dochodzi ekran itd. Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: Czy to bylo pytanie? n/t 27.02.12, 11:35 Hej crannmer napisał: > Pociski artyleryjskie kal. 152 i 155 mm byly na stanie. Prowadzone byly prace n > ad kalibrem 102 mm, ale AFIK takie nie zostaly wprowadzone na stan. Na pewno się nie mylisz? 102 mm to morskie działa plot., niezbyt popularne po wojnie, czy na pewno robił ktoś do nich nuka? Ja słyszałem o pracach nad pociskiem do 105 mm haubic polowych, bardzo popularnych w latach 60.-70. i nawet do dziś w miarę jeszcze rozpowszechnionych. Jedną z najlżejszych broni atomowych był M388 Davy Crockett, rodzaj bezodrzutowego moździerza z nadkalibrowym pociskiem :) broń trudna do sklasyfikowania, niemniej bardzo ciekawa konstrukcyjnie. Wystrzeliwał on 34,5 kg pocisk z ładunkiem jądrowym W-54 na odległość do 2 km w przypadku lekkiej wyrzutni M28 lub 4 km w przypadku cięższej M29 (donośność minimalna 0,55 km). Wyrzutnia mogła być ustawiona na trójnożnej podstawie polowej lub montowana na samochodzie Jeep bądź transporterze opanc. M113. Wyposażona była w 1-strzałowe działko do wstrzeliwania się kal. 20 mm (w przypadku M29 - kal. 37 mm). Ładowana była odprzodowo: najpierw wkładano pojemnik z ładunkiem miotającym, następnie metalowy pręt-tłok (podobne rozwiązanie, jak w granatach nasadkowych z I wojny) na którego końcu mocowany był pocisk atomowy. Tłok oddzielał się po strzale, pocisk w locie stabilizowany był brzechwowo. Ładunek W-54 ważył ok. 23 kg i miał siłę wybuchu ustawianą w zakresie 10 t - 1 kt. W przypadku M388 do dyspozycji były nastawy 10 i 20 t i prawdopodobnie jeszcze jedna większa - 250 t (a może i 0,5 lub 1 kt?). Wybuch powodowany był w powietrzu przez zapalnik zbliżeniowy (był też pomocniczy czasowy). Można było ustawić dwie wysokości, "dużą" i "małą", ta mała to najprawdopodobniej 6-12 m (czyli praktycznie wybuch naziemny) duża nie wiem, ale pewnie niewiele wyżej (w granicach 100 m jak sądzę). Głównym czynnikiem rażenia było promieniowanie. Przy wybuchu o sile 20 t dawka promieniowania pochłonięta przez człowieka oddalonego o 400 m wynosiła 500 remów (LD50 wynosi 600 rem). Ponadto można spodziewać się nadciśnienia 7 psi (0,48 bar) w promieniu 150 m (uszkodzenie budynków o lekkiej konstrukcji) i 2,5 psi (0,17 bar) z 300 m (wybite okna, wyrwane drzwi). Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Czy to bylo pytanie? n/t 27.02.12, 14:37 Tutaj też trochę o Radzieckich "wynalazkach" w tym temacie! voland983.narod.ru/raznstat/atomart.htm Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: Czy to bylo pytanie? n/t 27.02.12, 15:46 To też jest bardzo ciekawy temat, zwłaszcza system Taran/Szipownik. Zdaje mi się, że do dzisiaj nie ujawniono żadnych zdjęć czy rysunków tego cosia. Opis jest w linku jaki dał marek_boa. Dla nierosyjskojęzycznych postanowiłem pokrótce opisać ten system: Był to w pewnym sensie odpowiednik Davy Crocketta, taktyczna broń jądrowa najniższego szczebla. Ja na własny użytek wymyśliłem sobie określenie "atomowy Sturmtiger". Niekierowana rakieta o kalibrze ok. 300 mm i masie ok. 150 kg miała mieć donośność min. 1-2 km, max. 10-12 km i przenosić ładunek jądrowy o mocy 0,1-0,3 kt. W wersji dla jednostek pancernych system nosił nazwę Taran. Wyrzutnia zamontowana być miała początkowo na podwozu opartym na prototypowym czołgu Obiekt 287. Wóz taki miał ważyć 36 ton i mieć 2-osobową załogę. Przewidywane uzbrojenie, prócz wyrzutni i 2 rakiet jądrowych, stanowić miała 73 mm armata i karabin masz. Następnie postanowiono umieścić system na podwozu czołgu T-64. W tej konfiguracji Taran ważyć miał 37 ton, mieć 3-osobową załogę i wyrzutnię rakietową w obrotowej wieży. Zakładano, że prócz 2-3 niekierowanych pocisków jądrowych będzie on przenosić 10-12 kierowanych pocisków Taran-1 (o zbliżonych wymiarach - coś w rodzaju ciężkiego PPK o zasięgu 10 km), z samonaprowadzaniem TV i konwencjonalną głowicą kumulacyjno-odłamkową. Dodatkowe uzbrojenie stanowić miało szybkostrzelne działko 23 mm. Pomysł polegał na tym, że w ramach przełamywania pozycji obronnych Taran wykona atak pociskiem/pociskami jądrowym/i, po czym ewentualne ocalałe czołgi czy umocnienia przeciwnika zniszczy za pomocą konwencjonalnych pocisków kierowanych. W wersji dla wojsk zmechanizowanych system pod nazwą Szipownik (zdaje się że to znaczy głóg) miał być zamontowany na podwoziu BMP-1. Pojazd o masie 12,5 t z 2-osobową załogą miał przenosić 2-3 rakiety. Także i w nim wyrzutnia była zainstalowana w obrotowej wieży. Pomocnicze uzbrojenie stanowić miał 1 km 12,7 mm. Ostatecznie prace nad systemem przerwano w 1972. Wpłynęło zapewne na to wycofanie przez Amerykanów ze służby pocisków Davy Crockett w 1971 (więc nie było się już z kim ścigać), jak i rozwój pocisków jądrowych do zwyczajnych haubic i moździerzy (więc nie było sensu opracowywać całego skomplikowanego specjalnego systemu pod specjalne pociski). BTW marek_boa może wiesz czy został skonstruowany lub chociaż był w planach pocisk jądrowy do moździerza 160 mm? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Czy to bylo pytanie? n/t 27.02.12, 21:19 Tu jeszcze trochę informacji na ten temat!: armor.kiev.ua/Tanks/Modern/roket/roket1.php Od siebie dodam ,że moc głowicy pocisku "Taran" to od 0,1 do 0,3 Kt -Pozdrawiam! P.S. Nic mnie nie wiadomo o tym aby pracowano nad pociskiem atomowym 160mm! Przykro mi Speedy! Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Czy to bylo pytanie? n/t 28.02.12, 12:46 A pro po tłumaczenia nazwy - "Szipownik" czyli "kłujący" ( "Szip" - kolec) to po Rosyjsku " Dzika Róża"! Głóg to "Bojarisznik"! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: Czy to bylo pytanie? n/t 28.02.12, 13:01 Hej marek_boa napisał: > A pro po tłumaczenia nazwy - "Szipownik" czyli "kłujący" ( "Szip" - kolec) to > po Rosyjsku " Dzika Róża"! Głóg to "Bojarisznik"! Dzięki za dokształcenie botaniczne ;) A co do meritum, czy istnieją jakiekolwiek zdjęcia lub rysunki tego systemu? Bo jak mi się wydaje, mimo upływu kilku dziesięcioleci nadal ich nie ujawniono. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: Czy to bylo pytanie? n/t 28.02.12, 14:05 Nie spotkałem się jak dotąd z jakimikolwiek rysunkami czy zdjęciami tych dwóch systemów! Po za tym nie uwzględniono ich nawet w Rosyjskim spisie "Obiektów" - choć nie wszystkie mają opisy: рyccкaя-cилa.рф/guide/army/index_gbtu.shtml#1 Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Re: Czy to bylo pytanie? n/t 27.02.12, 21:30 speedy13 napisał: > Na pewno się nie mylisz? 102 mm to morskie działa plot., niezbyt popularne po w > ojnie, czy na pewno robił ktoś do nich nuka? Ja słyszałem o pracach nad pociski > em do 105 mm haubic polowych, bardzo popularnych w latach 60.-70. i nawet do d > ziś w miarę jeszcze rozpowszechnionych. Na pewno sie myle, a mialem na mysli chyba 105 mm. A w kazdym razie cos niewiele wiekszego od 100 mm. Memoria fragilis es. Odpowiedz Link Zgłoś
jorl crannmer 27.02.12, 19:36 crannmer napisał: > To byly bomby A (rozszczepialne). Do zamierzonego celu (uzycie taktyczne przez > artylerzystow-niesamobojcow) moc A byla absolutnie wystarczajaca. > W wersji angielskiej jest informacja o zasadzie dzialania i uzytym materoale ro > zszczepialnym (Pu-Ga). Nie madrz sie crannmer, bo nic na ten temat nie wiesz. Nawet jak znasz podstawy i potrafisz odroznic A od H. Akurat w tej dziedzinie co bardziej skaplikowane to jest tak tajne ze np. Wiki sobie mozna o kant d.. rozbic. Napewno sa celowe dezinformacje tez. Moje pytanie bylo do boa bo on ma czesto takie wiadomosci ktore w Wiki itp nie mozna znalezsc. I odpowiedzil ze nie wie czyli i Rosjanie robia to samo jak Amis czyli nic nie powiedza a jak co to celowe zmylki. A ja znam napewno dosc dobrze fizyke ale wcale nie wykluczam ze i w malych do A dodawane jest i H. W koncu te pare milionow °C sie i tam wytworzy. I mimo ze malej mocy mogloby byc moze wagowo byc lepiej domieszac H. Mnie osobisci zadziwia jak to w koncu malych glowicach rakiet MIRV jest i 150kT. I zapewne H. A moze mogloby byc i tylko A. Kiedys czytalem ze Amis nawet zrobili 500kT i to uranowa ktory jednak byla tak malo stabilna ze niebezpieczna dla swoich. No ale niewiadomio, tez OK. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Po co merytorycznie 27.02.12, 21:01 jorl napisał: > Nie madrz sie crannmer, bo nic na ten temat nie wiesz. Nawet jak znasz podstawy > i potrafisz odroznic A od H. Zanim zaczniesz sie przypierdzielc osobiscie (po co merytorycznie, skoro mozna osobiscie), to najpierw pomysl. I postaw sobie najwazniejsze inzynierskie pytanie : po ch..? Po ch.. meczyc sie z robieniem H z A, gdy od wspomnainej glowicy pocisku artyleryjskiego wymagana jest moc rzedu dziesiatych czesci czy pojedynczych kiloton? I problemem jest zrobienie ladunku o malej mocy, a nie podnoszenie mocy poprzez ladunek wielofazowy. Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Po co merytorycznie 27.02.12, 21:12 crannmer napisał: > Zanim zaczniesz sie przypierdzielc osobiscie (po co merytorycznie, skoro mozna > osobiscie), Zaczeles Ty. Bo wyraziles sie o artylerzystach-samobojcach. A przeciez nie do dyskusji stala moc tego pocisku, ona byla podana. Wiec Twoje uwaga byla wycieczka osobista. To i dostales pasujaca odpowiedz. >to najpierw pomysl. I postaw sobie najwazniejsze inzynierskie pytan > ie : po ch..? > > Po ch.. meczyc sie z robieniem H z A, gdy od wspomnainej glowicy pocisku artyle > ryjskiego wymagana jest moc rzedu dziesiatych czesci czy pojedynczych kiloton? > I problemem jest zrobienie ladunku o malej mocy, a nie podnoszenie mocy poprzez > ladunek wielofazowy. Tutaj nic nie wiadomo. Moze wlasnie tylko A trudniej zrobic jak A+H? Przy zalozonej mocy i malej wadze? Ja moge sobie i to wyobrazic. W koncu to jest cholernie mala glowica i kto wie ile energii z A sie wyzwoli zanim sie wszystko rozleci? I wtedy dodatek H moze akurat bylby cos. I mysle ze o budowach glowic zwlasza tych H to celowo jest tak opowiadanie aby siac zamet. W koncu dlaczego innym krajom dawac na talerz droge zrobienia czegos takiego? Wiec te Wiki moze byc niezla dezinformacja. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Re: Po co merytorycznie 27.02.12, 21:28 jorl napisał: > Zaczeles Ty. Bo wyraziles sie o artylerzystach-samobojcach. A przeciez nie do d > yskusji stala moc tego pocisku, ona byla podana. Wiec Twoje uwaga byla wycieczk > a osobista. To i dostales pasujaca odpowiedz. Bredzisz. Niczego nie zaczynalem i nigdzie nie pisalem o artylerzystach-samobojcach. Napisalem tylko w zartobliwy sposob, ze wymog przezywalnosci personelu artyleryjskiego w polaczeniu z ograniczonym zasiegiem dzial automatycznie ogranicza dopuszczalna moc nuklearnego pocisku artyleryjskiego. Tylko majac artylerzystow-samobojcow moznaby konstruowac kilkusetkilotonowe pociski armatnie. AFIK nie bylo takich ani jednych, ani drugich. Ergo moje rzekome wycieczki osobiste (zreszta w stosunku do kogo?) to wymysl Twojej fantazji. Nastepnym razem czytaj uchem, a nie brzuchem. > Tutaj nic nie wiadomo. Moze wlasnie tylko A trudniej zrobic jak [b]A+H[/ > b]? Przy zalozonej mocy i malej wadze? Ja moge sobie i to wyobrazic. A ja nie. Spekulujesz na granicy konfabulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: Po co merytorycznie 27.02.12, 21:32 Hej crannmer napisał: > > Po ch.. meczyc sie z robieniem H z A, gdy od wspomnainej glowicy pocisku artyle > ryjskiego wymagana jest moc rzedu dziesiatych czesci czy pojedynczych kiloton? > I problemem jest zrobienie ladunku o malej mocy, a nie podnoszenie mocy poprzez > ladunek wielofazowy. Owszem, co do mocy masz rację. Natomiast któryś z amerykańskich pocisków 155 mm miał jednak opcjonalnie wprowadzany ładunek trytu (? - w każdym razie tej mieszanki do "bomb neutronowych") tak że można było go nastawić na zwykły wybuch (bez syntezy) lub ciutkę mocniejszy wybuch "neutronowy" (z syntezą, zapewniającą zwiększoną emisję neutronów). Już tak dokładnie nie pamiętam tych mocy, bodajże 72 tony bez syntezy i 100 czy 200 t z neutronami (nie jestem pewien tych liczb). Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Po co merytorycznie 27.02.12, 22:08 speedy13 napisał: > Owszem, co do mocy masz rację. Do diabla, zadnej dyskusji i watpliwosci co do mocy nie bylo wiec opowiadanie o samobojcach w sensie ze maly ladunek bylo nie na miejscu. >Natomiast któryś z amerykańskich pocisków 155 mm > miał jednak opcjonalnie wprowadzany ładunek trytu (? - w każdym razie tej mies > zanki do "bomb neutronowych") tak że można było go nastawić na zwykły wybuch (b > ez syntezy) lub ciutkę mocniejszy wybuch "neutronowy" (z syntezą, zapewniającą > zwiększoną emisję neutronów). Już tak dokładnie nie pamiętam tych mocy, bodajże > 72 tony bez syntezy i 100 czy 200 t z neutronami (nie jestem pewien tych liczb No wlasnie cos takiego sobie bralem pod uwage. Ze synteza i w malych moze byc. Takie pytanie postawilem dusicielowi. Nigdy o tym nie slyszalem dotad ale pomyslalem ze moze byc. I jesli masz racje speedy to wlasnie byl ten przypadek. Nawet napisalem ze w zaleznosci od nastawienia moze H nad A przewazac, przy mniejszym odwrotnie. Prosze cytyt z mojego postu: jorl napisał: > A wiesz boa z czego wiekszosc energii sie brala w tych artyleryjskich pociskach > jadrowych? Z 1.rozstrzepiania ciezkich jader? > 2.czy laczenia lekkich? > Bo jak to pierwszy praktycznie tylko to bylaby A jak to drugie bylaby [b > ]H[/b] . > No i jakby 2. to jak byly o regulowanej mocy to roznie byloby z wiekszoscia ene > gii z 1. albo 2. w zaleznosci od ustawienia? Na ktory crannmer zaczal sie wymadrzac. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: Po co merytorycznie 28.02.12, 15:30 tryt umieszcza się po to by zwiększyć ilość rozszcepionego uranu235 na początku rozpadu jąder uranu rośnie temperatura na tyle że inicjuje się synteza trytu, ta reakcja jest bardzo szybka nawet w stosunku do reakcji rozszczepienia więc powstałe neutrony służą nie jako "bomba neutronowa" a jako dodatkowy zapalnik zwiększający ilośc rozpadających się jąder U235, to się chyba nazywa bomba o wzmożonej sile wybuchu dalej jest to jednak bomba A, a nie bomba H ani bomba neutronowa pociskach artyleryjskich jednak z reguły potrzebna była niewielka moc wybuchu więc w nich częsciej kombinowano nad ograniczeniem wydajności reakcji po to by siła wybuchu byłą mniejsza niż normalnie tzw. masa krytyczna wymusza jakąś ilośc materiału rozszcepialnego, jeśli przereaguje (rozpadnie się) duża jego część wybuch będzie zbyt silny, dlatego starano się precyzyjnie ograniczać ilość rozpadających się atomów U235 taktyczna broń jądrowa to "najbrudniejsza" broń atomowa Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: Po co merytorycznie 28.02.12, 15:36 > taktyczna broń jądrowa to "najbrudniejsza" broń atomowa bo ilośc U235 często podobna do tej broni o normalnej sile wybuchu, a tylko energia wybuchu mniejsza w taktycznej broni o małej mocy więcej U235 zostaje po prostu odparowane i rozpylone Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: Po co merytorycznie 29.02.12, 13:17 Hej jack79 napisał: > tryt umieszcza się po to by zwiększyć ilość rozszcepionego uranu235 > na początku rozpadu jąder uranu rośnie temperatura na tyle że inicjuje się synt > eza trytu, ta reakcja jest bardzo szybka nawet w stosunku do reakcji rozszczepi > enia więc powstałe neutrony służą nie jako "bomba neutronowa" a jako dodatkowy > zapalnik zwiększający ilośc rozpadających się jąder U235, to się chyba nazywa b > omba o wzmożonej sile wybuchu Zgadza się - "boosted bombs", pozwoliłem sobie przetłumaczyć na polski jako bomba z dopalaniem. W jej przypadku niewielką ilość mieszaniny deuterowo-trytowej (kilka gramów?) umieszcza się w centrum sfery implozyjnej, tak kulki z plutonu która będzie ściskana do stanu krytycznego (we współczesnej broni jądrowej rdzeń jest najczęściej z plutonu, nie uranu). Tak jak napisałeś, w momencie eksplozji rusza synteza termojądrowa, która co prawda sama nie uwalnia zbyt dużo energii, ale dostarcza mnóstwo neutronów. A te, pochłaniane przez pluton, rozszczepiają jego jądra zwiększając znacznie siłę wybuchu. A "bomba neutronowa" ma trochę inaczej. Mieszaniny zawierającej tryt jest tam więcej (może nawet kilkadziesiąt gramów) i nie jest ona w centrum implozji, ale obok, jak w "prawdziwych" bombach wodorowych. Nie ma w środku "świecy zapłonowej" z plutonu i nie ma masywnej obudowy z ciężkiego metalu lecz lżejsza, prawdopodobnie stalowa na przykład. W efekcie synteza nie rozpędza się tak straszliwie, a neutrony z tej syntezy swobodnie uciekają z układu rozlatując się po okolicy na wszystkie strony. Pewna ich część oczywiście trafi też w eksplodujący plutonowy rdzeń, ale bardzo niewielka, a więc nieznacznie tylko zwiększy siłę wybuchu. Odpowiedz Link Zgłoś
jack79 Re: Po co merytorycznie 28.02.12, 15:33 > I problemem jest zrobienie ladunku o malej mocy, a nie podnoszenie mocy poprzez > ladunek wielofazowy. no zgadza się, ograniczenie mocy wybuchu do konkretnie wymaganych wartości jest trudniejsze niż jego zwiększenie "ile sie da" Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Baaaardzo naiwne pytanie nr 1 02.03.12, 21:19 Najpierw bym zdefiniowal roznice miedzy bomba A i H. Jako ze w H jest, jak narazie (bo cos laserami tez te milion °C kombinowano wytworzyc), zawsze A wiec w efekcie w H mamy sume z wyzwolonych energii z obu skladnikow. A i H. I zaleznie od udzialu kazdego w calosci enregii nalezy nazwac bombe A albo H. Np. H jest wtedy jak powyzej 50% energii w wybuchu pochodzii z syntezy czyli H. Zdopingowany ta dyskusja poczytalem sobie co nieco. I ze zdziwieniem stwierdzam ze w necie jest sporo i dokladnie to opisane. Przyznam ze jestem sceptyczny czy mimo ze dokladnie to i prawidlowo. W kocu takie wiadomosci moga byc bardzo uzyteczne innym co sobie chca jadrowe ladunki budowac. Ale fakt, co najmniej pisza tak ze w malych A dodatek izotopw lekkich czyli H do syntezy sluzy glownie do zwiekszenia ilosci neutronow. Na ile sie enrgii z synetzy przy tym wydzieli, procentowo liczac do calej energii explozji? Czyba by trzeba bylo sobie samemu policzyc, pewnie podstawy do tego sa dostepne. Chociaz czy nie zmylki? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: Baaaardzo naiwne pytanie nr 1 02.03.12, 22:34 Hej jorl napisał: > Najpierw bym zdefiniowal roznice miedzy bomba A i H. Jako ze w H jest, jak nara > zie (bo cos laserami tez te milion °C kombinowano wytworzyc), zawsze A wiec w e > fekcie w H mamy sume z wyzwolonych energii z obu skladnikow. A i H. I zaleznie > od udzialu kazdego w calosci enregii nalezy nazwac bombe A albo H. Np. H jest w > tedy jak powyzej 50% energii w wybuchu pochodzii z syntezy czyli H. Generalnie to trochę sztuczny problem wymyślasz. Znaczy teoretycznie jak najbardziej masz rację. Praktycznie natomiast, zazwyczaj jeśli bomba w ogóle ma ten drugi stopień (paliwo do syntezy) to jego wybuch uwalnia energię wielokrotnie większą od tego atomowego "zapalnika". Np. bardzo kiedyś popularna amerykańska bomba B-28 mogła być nastawiona na wybuch o sile 70 kt, 350 kt, 1,1 Mt i 1,45 Mt. I ta najmniejsza nastawa uważana jest za siłę wybuchu samego 1. stopnie, bez żadnej syntezy. Co oznacza że wybuch całego 2. stopnia uwalnia jakieś 19 razy tyle energii co 1. stopień. > Ale fakt, co najmniej pisza tak ze w malych A dodatek izotopw lekkich czyli H d > o syntezy sluzy glownie do zwiekszenia ilosci neutronow. Na ile sie enrgii z sy > netzy przy tym wydzieli, procentowo liczac do calej energii explozji? Ponoć są to pojedyncze procenty. Ale tak jak piszesz wypadałoby sobie policzyć samemu. Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Baaaardzo naiwne pytanie nr 1 03.03.12, 09:43 speedy13 napisał: > Generalnie to trochę sztuczny problem wymyślasz. Znaczy teoretycznie jak najbar > dziej masz rację. Praktycznie natomiast, zazwyczaj jeśli bomba w ogóle ma ten d > rugi stopień (paliwo do syntezy) to jego wybuch uwalnia energię wielokrotnie wi > ększą od tego atomowego "zapalnika". Np. bardzo kiedyś popularna amerykańska bo > mba B-28 mogła być nastawiona na wybuch o sile 70 kt, 350 kt, 1,1 Mt i 1,45 Mt. > I ta najmniejsza nastawa uważana jest za siłę wybuchu samego 1. stopnie, bez ż > adnej syntezy. Co oznacza że wybuch całego 2. stopnia uwalnia jakieś 19 razy ty > le energii co 1. stopień. Tak speedy ale jak mowimy o malych bombach jadrowych to juz ten podzial nie jest sztuczny. I tylko o to tutaj chodzi. Ale jak juz o tym gdzies czytalem ze Anglicy jak swoja H budowali to co walneli to bylo wiecej energii z A jak z H. Dopoki im Amis teoria nie pomogli. > Ponoć są to pojedyncze procenty. Ale tak jak piszesz wypadałoby sobie policzyć > samemu. Znalzelm w Necie spore opracowania i chociaz ciagle mam podejrzenie ze specjalnie sa zmylki w Swiat puszczane to trzeba sie w wolnej chwili zajac. Ale to chyba na emertyurze chociaz kiedy na nia pojde to sie okaze. Odsuwa sie ciagle... Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś