say69mat
08.06.12, 14:24
Zastanawiam się czy my przy interpretacji zagadnień związanych z masakrą izraelitów w trakcie IIWS nie popełniamy znaczącego błędu. Przy ocenie postawy Żydów wobec swoich oprawców, wytykając. Bądź wręcz wyszydzając pasywność prześladowanych i mordowanych ludzi wobec oprawców. Moim zdaniem ogląd postawy narodu żydowskiego zmienia się w momencie, gdy zrozumiemy fenomen postawy Żydów. Otóż Żydzi w gettach, obozach koncentracyjnych, podczas egzekucji w komorach gazowych patrząc w twarz oprawcom. Odwracali się plecami od okrucieństwa czasów 'czystego rozumu'. Umierając w zgodzie, z pięcioma tysiącami lat Bożej obecności wśród narodu wybranego. Co ciekawe, postawą swą manifestowali przywiązanie do Przykazań Dekalogu, mówiąc Hitlerowi ... 'Pan bełkoczesz o wyższości jednej rasy nad drugą. Wszyscy jesteśmy równi i wolni wobec Boga i Jego Przykazań'. Wybierając śmierć nad życie w czasach rządów 'czystego rozumu'. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat???