rpg_7
18.11.12, 13:05
1. z dostępnych filmów w internecie dotyczących zabicia dowódcy sił zbrojnych Hamasu dochodzę do wniosku, że to nie była rakieta sterowana z drona ale pod samochodem wybuchła bomba. po pierwsze dlatego, że musielibyśmy, chcąc nie chcąc, zauważyć na filmie czarną kreskę - rakietę - zmierzającą w stronę atakowanego obiektu, chwilę przed wybuchem, a takowej nie było, a sam wybuch nie był zbyt potężny - odłamki nie latały w koło.
po drugie zdjęcia, czy nagranie było zbyt dobrej jakości, bez żadnych zawirowań i wskaźników, możliwe że zdjęcia (film) zostały wykonane z satelity wojskowego, który był aktualnie nad rejonem Gazy.
po trzecie jeżeli była to bomba, a przy okazji wybuchła w takim momencie, że w koło samochodu nie było przechodniów ani innych samochodów, to ktoś musiał ją zdetonować widząc obiekt ataku - na filmie widać samochód, który przepuszcza atakowany cel i zatrzymuje się przy chodniku - możliwe, że w nim siedzieli zamachowcy, a po odpaleniu bomby i w trakcie zamieszania - odjechali niezauważeni.
W podobny sposób został zabity jakiś czas temu fizyk jądrowy (razem 2 albo trzy inne osoby w pożniejszych atakach) w Iranie.