przyjacielameryki
28.11.12, 16:05
Wyobrażmy sobie taką sytuację: Chiny decydują się zaatakować Japonię(wyspy i ogólna chęć dominacji), Korea Pł. atakuje KP. USA idą z pomocą Japonii i jednocześnie do USA przyłącza się Tajwan. Dochodzi do konfliktu zbrojnego USA(+Japonia+Korea Płd.+Tajwan) - Chiny (+ Korea Płn.). Jednocześnie na BW Izrael rozpoczyna regularną wojnę z Iranem ale przyłączają się Egipt, Syria, Jordania, Libia. Turcja nie angażuje się w konflikt na BW(bo jest w NATO) ale po cichu wspiera kraje arabskie. W NATO dochodzi stopniowo do pęknięć a Turcja staje się niewiarygodnym partnerem.
Europa zachowuje powściągliwość(jak zwykle) i wyczekuje ale brak jest jakiejkolwiek jedności wśród państw europejskich członków NATO. UE wspiera jedynie finansowo i materialnie USA. Konflikt amerykańsko-chiński przedłuża się i nie widać rozstrzygnięcia. W tej sytuacji Rosja( a rządzą w niej skrajni nacjonaliści) decyduje się zaatakować niektóre państwa NATO - Estonię, Łotwę, Litwę, być może i tradycyjnie Finlandię, oczywiście Ukrainę(ale ja przekupuje i zajmuje bez konfliktu) i oczywiście Polskę, Słowację, Węgry i Czechy, licząc że skłócone państwa UE odpuszczą sobie te kraje a USA jest pochłonięta konfliktem z Chinami, no i biorąc rewanż za "zdradę braci Słowian". Takie wykorzystanie chwili!!!
Powiedzmy, że do zbliżonego konfliktu dochodzi gdzieś za 15-20 lat, Polska ma już dobry system antyrakietowy, plot, więcej nowoczesnych samolotów, śmigłowców, dobra obronę wybrzeża . . . . etc. i NATO-wską tarczę. Załóżmy, że w konflikcie nie jest wykorzystywana broń nuklearna tylko konwencjonalna.
Czy Polska jest w stanie się obronić przed Rosją, jak długo może się bronić? Czy takie scenariusze są brane pod uwagę przez naszych i NATO-owskich speców wojskowych???? Czy taki scenariusz jest realny? Jaki jest realny i kto może na tym wygrać. Wiemy, że konflikty zbrojne były i będą i że jest to tylko kwestia czasu a pokój jak wiadomo jest po to żeby przygotować się do takich konfliktów.
Ps. Jeżeli ten wątek jest absurdalny to proszę o wyrozumiałość i go zignorować. Nie jestem specem od militariów, wiem że na tym forum sporo jest takich speców i jeżeli to nie sprawi wielkiego kłopotu bardzo bym prosił o opinie!