Gość: +++Ignorant
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
30.10.02, 21:27
"Warto wziąć F-16 ze względu na technikę"
Jeśli Polska wybierze F-16, będzie miała najnowocześniejszy samolot bojowy
używany w NATO - przekonują przedstawiciele koncernu Lockheed Martin.
Model amerykańskiego samolotu wielozadaniowego F-16 oraz myśliwiec ten w
locie na ekranie wideo w czasie dzisiejszej konferencji prasowej w
Warszawie /PAP
W Warszawie Amerykanie chwalili zalety F-16 w najnowszej wersji Block 50/52,
oferowanego Polsce w przetargu na wielozadaniowy samolot bojowy.
Zwracali uwagę na nowoczesny radar umożliwiający namierzanie celu bez względu
na pogodę, nahełmowy wyświetlacz, barwną cyfrową mapę w kabinie pilota i
czujniki nie tylko ostrzegające przed uchwyceniem przez wrogi radar, ale i
umożliwiające zaatakowanie go, precyzyjne uzbrojenie oraz konforemne, tzn.
dopasowane do kształtu kadłuba, zbiorniki paliwa.
Podkreślali też, że F-16 korzysta ze standardowego w NATO łącza danych Link
16.
"Oferujemy F-16 w zaawansowanej wersji Block 50/52 wraz z
najnowocześniejszymi systemami amerykańskiego uzbrojenia, które spełniają
wymagania polskich wojsk lotniczych" - powiedział dyrektor kampanii "F-16 dla
Polski" George Standridge.
Podkreślał, że F-16 nadal cieszy się zainteresowaniem, a konstrukcja ma
perspektywy rozwoju.
Zaznaczył, że chociaż proponowany Polsce samolot na zewnątrz wygląda podobnie
do pierwszych wersji F-16 sprzed 25 lat, to zmieniła się struktura płatowca,
a jego elektronika jest zupełnie nowa, bardzo bliska rozwiązań które będą
stosowane w JSF - Wspólnym Myśliwcu Uderzeniowym, który zastąpi większość
typów samolotów używanych dziś przez amerykańskie wojsko.
"Nasza konkurencja w porównaniu z tym samolotem jest stara" - powiedział
Standridge.
Przedstawiciele koncernu powtarzali, że wybór F-16, którego prawie tysiąc
egzemplarzy eksploatują państwa NATO, gwarantuje interoperacyjność w sojuszu
i umożliwia udział w operacjach za granicą. Przypominali, że samoloty tego
typu wykonywały misje bojowe w operacji Pustynna Burza, w Bośni i Kosowie.
"Uwzględniając wartość amerykańskiej propozycji, którą możemy oszacować po
propozycji kredytu w wysokości 3,8 mld dolarów, można powiedzieć, że
Amerykanie oferują bardzo bogaty zestaw - ocenia redaktor naczelny
magazynu "Nowa technika Wojskowa" Andrzej Kiński.
"Jest to najnowszy płatowiec z najnowszą elektroniką - nahełmowym systemem
wskazywania celów, zasobnikiem obserwacji i wskazywania celów Pantera, a
także z uzbrojeniem używanym przez amerykańskie siły powietrzne. Link 16 to
standardowe w NATO łącze danych, które pozwala włączyć samolot w system
przekazywania informacji. Samolot może czerpać je z zewnątrz, np. z samolotu
typu AWACS, stanowisk obrony przeciwlotniczej i innych samolotów, może też
przekazywać innym na przykład dane ze swojego radaru. O ile konkurenci
wskazują na konieczność wyboru przez Polskę priorytetowego typu misji, to ta
propozycja dotyczy samolotu naprawdę wielozadaniowego" - uważa Kiński.
W trwającym od marca ubiegłego roku przetargu uczestniczą oprócz koncernu
Lockheed Martin szwedzko-brytyjskie konsorcjum Gripen oferujące samolot o tej
samej nazwie, i francuska Dassault Aviation, proponująca Mirage 2000-5 Mk2.
Ostateczne oferty producenci samolotów mają złożyć do 12 listopada, potem
rządowi zostanie 45 dni na decyzję, który samolot kupić.
Pierwsza eskadra nowych samolotów (16 sztuk) ma być gotowa w 2005 roku. Do
końca 2008 roku polskie siły powietrzne mają dysponować 48 nowymi
wielozadaniowymi samolotami bojowymi, wtedy też Polska ma wystawić eskadrę do
sił reagowania NATO. Około 2012 roku lotnictwo będzie potrzebowało 42
kolejnych nowych samolotów, by zastąpić ok. 100 wycofywanych wtedy MiGów-29 i
Su-22.