Dodaj do ulubionych

Nowa bron Iranska...

03.04.06, 15:07
Czy ktos zna te podwodne szybkie rakiety... 400km/godz
Obserwuj wątek
    • marek_boa Re: Nowa bron Iranska... 03.04.06, 17:04
      400km/h to lekka przesada Mosze!:) Ponad 200km/h płyną torpedy
      superkawitacyjne "Szkwał"! Na uzbrojenie w ZSRR weszły...30 lat temu! Byly
      wyposarzone w głowicę jądrową! Nie tak dawno opracowano też modyfikację "Szkwał-
      E" ze zwykłą głowicą!
      -Pozdrawiam!
      • cie778 Re: Nowa bron Iranska... 03.04.06, 18:05
        marek_boa napisał:

        > Ponad 200km/h płyną torpedy superkawitacyjne "Szkwał"! Byly wyposarzone w głowicę
        > jądrową! Nie tak dawno opracowano też modyfikację "Szkwał - E" ze zwykłą głowicą!

        Niemożliwe - nauczyli się kierować Szkwałami? Albo co włożyli do tej głowicy?

        jasiol
        • marek_boa Re: Nowa bron Iranska... 03.04.06, 18:12
          A "nico"!:) Przy takiej prędkości jest to mało realne w środowisku wodnym a
          przy odpaleniu z małej odleglości mało potrzebne!:)Po za tym nie dawno ujawnili
          inne torpedy np. UGST ! Tyż mają niezłe parametry!~:)
          -Pozdrawiam!
          • axx61 Re: Nowa bron Iranska... 03.04.06, 18:33
            Chyba drobna pomylka. 230 ale mil na godzine co czyni okolo 400 km na godzine.
            Torpeda posiada naped rakietowy przeciez i nie moze poruszac sie wolno.
            • mosze_zblisko_daleka Re: Nowa bron Iranska... 03.04.06, 21:04
              To jest wedlug zrodel Iranskich. Mysle ze to "Szkwal", ale jest to rakieta
              podwodna , nie torpedo. (torpedo ma motor) One ida bardzo szybko, ale zasieg
              jest maly (paliwo konczy sie szybko) Ciekawi mnie jaki zasieg maja i ile wazy
              glowica?
              • axx61 Re: Nowa bron Iranska... 03.04.06, 21:24
                Wcisnij sobie np. VA-111 Schval i wszystkiego sie dowiesz.
                • mosze_zblisko_daleka dziekuje bardzo... 03.04.06, 22:10
                  Tylko nie ma nigdzie fotka
          • cie778 Re: Nowa bron Iranska... 03.04.06, 21:18
            marek_boa napisał:

            > Przy takiej prędkości jest to mało realne w środowisku wodnym a przy odpaleniu
            > z małej odleglości mało potrzebne!

            Odpalać z małej odległości to sobie można do tankowców a nie zespołów USNavy. To
            jest - można, ale to jest forma wyrafinowanego samobójstwa. A z dużych
            odległości to znowuż w nic się nie trafi, dlatego Szkwały miały głowice atomowe.
            Ale konwencjonalne? Tym przecież nawet cieśniniy się nie da zablokować, bo
            wystarczy przyspieszyć/zwolnić.


            > ujawnili inne torpedy np. UGST

            tego nie znam, nie moja działka - możesz coś bliżej?

            Pozdrawiam
            jasiol
            • wolf34 Re: Nowa bron Iranska... 03.04.06, 21:26
              Iran znajdzie samobójców...
              • cie778 Re: Nowa bron Iranska... 04.04.06, 12:04
                > Iran znajdzie samobójców...

                Przygłupów faktycznie dosyć, problem jest z okrętami podwodnymi. Są znacznie
                trudniej dostępne niż przygłupy.
                Na pmm ktoś rzucił pomysłem, że będą strzelane z bardzo szybkich i małych kutrów
                - i to już ma więcej sensu, taki kuter (razem z obsługą) może kosztować tyle co
                torpeda.

                Pozdrawiam
                jasiol
                • cossack Re: Nowa bron Iranska... 04.04.06, 14:54
                  > Przygłupów faktycznie dosyć, problem jest z okrętami podwodnymi. Są znacznie
                  > trudniej dostępne niż przygłupy.
                  Ciekawa teoria. Każdy kto broni swojej ojczyzny, swojego kraju to Twoim
                  zdaniem "przygłup"?
                  • cie778 Re: Nowa bron Iranska... 04.04.06, 20:39
                    > > Przygłupów faktycznie dosyć, problem jest z okrętami podwodnymi. Są znacznie
                    > > trudniej dostępne niż przygłupy.
                    > Ciekawa teoria. Każdy kto broni swojej ojczyzny, swojego kraju to Twoim
                    > zdaniem "przygłup"?

                    The object of war is not to die for your country, but to make that other poor
                    bastard die for his [gen. G. Patton]

                    pozdrawiam
                    jasiol
                    • cossack Re: Nowa bron Iranska... 04.04.06, 23:31
                      Myślałem, że dasz coś od Siebie. Bo widzisz dla mnie gen. Patton (nie ujmując
                      mu chwały) wykładnią żadną nie jest.
                      • cie778 Re: Nowa bron Iranska... 05.04.06, 12:47
                        > Myślałem, że dasz coś od Siebie. Bo widzisz dla mnie gen. Patton (nie ujmując
                        > mu chwały) wykładnią żadną nie jest.

                        Ech...
                        Generał Patton był całkiem skutecznym praktykiem, czego ani o Tobie ani o sobie
                        powiedzieć nie mogę. Dlatego się nim podpieram.
                        Ale żeby było coś zgodnie z twoimi wymaganiami: jak się patrzy na sukcesy
                        różnych incjatyw wykorzystujących przygłupów (kamikadze czy irańskie systemy
                        rozminowywnia) to pozostaje tylko zgodzić się z generałem.
                        Być może ochotnicy za dużo myślą o bohaterskiej śmierci a za mało o zadaniu, być
                        może konieczne ubóstwo użytych środków i szkolenia w świecie wojen opartych na
                        technologii nie daje szans na dobry efekt. Faktem jest niska skuteczność takich
                        rozwiązań przy (paradoksalnie) wysokich nakładach materiałowych.

                        Pozdrawiam
                        jasiol
                        • marek_boa Re: Nowa bron Iranska... 05.04.06, 18:19
                          A ja się tu troszeczki nie zgodzę!:)(może tylko z przekory?:)) Podczas II WŚ w
                          Niemczech opracowano jeden z lepszych celowników bombowych,które inżynier co je
                          opracował chciał zamontowac na zdalnie kierowanym bombowcu Ju-88! Po
                          przedstawieniu projektu został...wyśmiany przez inych konstruktorów!Stwierdzili
                          oni ,że po co marnowac dobry samolot skoro Luftwaffe bombarduje i zatapia
                          Alianckie okręty całymi stadami nie tracąc ani jednego samolotu!(a dodam ,że
                          był rok 1944!)! Po przedstawieniu danych uzyskanych w końcu od sztabu lotnictwa
                          wszystkim tym co go wyśmiewali...szczeny opadły!Statystycznie na zatopienie
                          jednego okrętu Alianckiego Niemcy tracili...27 samolotów!!!Błyskawicznie
                          znalazły się fundusze i tak powstał...Mistel!:) Fakt faktem ,że nie licząc
                          planów które jednak w życie nie weszły Niemieccy "Kamikadze" nie pojawili się
                          na niebie!A w pierwszej kolejności ten system naprowadzania na cel miał byc
                          właśnie zastosowany w nalotach samobójczych!Co do ostatniego stwierdzenia z
                          postu Cie778 nie mogę się zgodzic a to za przyczyną...11 wrzześnia! W
                          porównamiu z efektem to koszt na prawdę był nie wielki!
                          -Pozdrawiam!
                          • cie778 Re: Nowa bron Iranska... 06.04.06, 12:19
                            > A ja się tu troszeczki nie zgodzę(może tylko z przekory)?

                            > na zatopienie jednego okrętu alianckiego Niemcy tracili 27 samolotów.
                            > Błyskawicznie znalazły się fundusze i tak powstał Mistel.

                            Historię powstania Mistela znam, ale ona niczego nie zmienia. No - może tyle, że
                            Mistele okazały się znacznie skuteczniejsze niż kamikadze, co (gdyby mieć złą
                            wolę i się uprzeć) można wykorzystać jako kolejny argument przeciw zużywaniu
                            przygłupów.


                            > Co do ostatniego stwierdzenia z postu cie778 nie mogę się zgodzic a to za
                            > przyczyną...11 wrzześnia. W porównamiu z efektem to koszt na prawdę był nie
                            > wielki!

                            Dobra - mogę się zgodzić, że użycie samobójców w akcjach terrorystycznych
                            czasami przynosi efekty. IMO jednorazowe - 11 września jest nie do powtórzenia.
                            I w dodatku (wracając do cytatu z Pattona) z lekka absurdalne - podobne efekty
                            można osiągnąć bez zużywania przygłupów, zwłaszcza takich z wyższym
                            wykształceniem, znacznie bardziej przydatnych żywych i myślących.
                            Cytat z Pattona to cała filozofia prowadzenia wojny - jak pokazuje życie całkiem
                            skuteczna. :-)


                            P.S. Proszę o nie wpadanie na pomysł, że neguję sens poświęceniń wojennych. Jest
                            absolutnie godnym szcunku poświęcenie życia w sytuacji bez wyjścia - ale to
                            odróżnienia sytuację od kolesia z mieczem i okrzykiem "banazai!" albo "za
                            Francję" szturmującego karabiny maszynowe. Bo efekt końcowy to jest taki jak
                            przy powietrznych taranach - wbicie się myśliwcem (których Japonia ma 100-200) w
                            bombowiec (których USA ma 500)

                            Pozdrawiam
                            jasiol
                            • cie778 P.S. 06.04.06, 12:27
                              Ja się odnosiłem poprzednio do działań w miarę regularnych - i kamikadze i
                              irańskie systemy rozminowania to był pomysł na prowadzenie normalnej wojny.
                              Jak pisałem - samobójcy w działaniach terrorystycznych się spisują całkiem
                              nieźle, wiadomo to od czasów assasinów. Ale wiesz jak skończyli?

                              jasiol
                              • marek_boa Re: P.S. 06.04.06, 17:37
                                Wiem!:) Chodziło mi tylko o pokazanie sytuacji koszt-efekt!:)
                                -Pozdrawiam!
            • marek_boa Re: Nowa bron Iranska... 03.04.06, 22:59
              Prędkośc torpedy Szkwał-E to 200 węzłów czyli mniej więcej 360 km/h!Masa-
              2700kg,długośc-8,2m,kaliber-533,4mm,zasięg- do 10km,prędkośc marszowa-
              315/350km/h(90-100m/s),klasyczna,burząca glowica bojowa o ekwiwalentnej mocy
              210 TNT i płynie na glębokości 6 metrów!Może byc używana przez kompleksy obrony
              wybrzeża oraz jako uzbrojenie przeciwko okrętom nawodnym przez okręty nawodne i
              przez okręty podwodne!Może byc odpalana z głębokości do 30 metrów!
              UGST: Kaliber-533,4mm
              >zasięg- do 50 km przy prędkości 35w.
              >prędkośc maksymalna - do 50 w.
              >Głowica aktywno-pasywna z układem samonaprowadzania akustycznego z płaską
              anteną o regulowanym sektorze obserwacji(zasięg wykrycia okrętu nawodnego ok.12
              km,podwodnego-ok. 2/2,5km)wspomagana układem telekierowania
              >napęd stanowi silnik tłokowy pracujący na jednoskładnikowym paliwie,obracający
              otunelowany pędnik
              >Maksymalna głębokośc rażenia celu - 500m
              >Maksymalna głębokośc odpalenia - 500m
              -Nie stety nie znalazłem ciężaru głowicy bojowej! Jak uda mi się znaleźc to
              napiszę!
              -Pozdrawiam!
              • mosze_zblisko_daleka Fajna zabawka... 04.04.06, 00:05
                ...w rekach Hajlutow
                • axx61 Re: Fajna zabawka... 04.04.06, 02:16
                  Jest wszystko co potrzeba.Opisy zdjecia. Jest takze ksiazka na ten temat a
                  konkretnie na temat proby zakupy planow . Proces zakonczyl sie skazaniem
                  sovieckiego uczonego jednego z auorow projektu. Zabawka naprawde niezla. Musisz
                  sobie sam poszukac w Internecie.
                  • mosze_zblisko_daleka Ciekawy system... 04.04.06, 07:06
                    Dziekuje, wszystko jest juz znane od dawna. System bardzo madry, umozliwia
                    rakiecie posuwac sie z tak fantastyczna szybkoscia pod woda.
                    I kto jeszcze mowi ze rosjanie nie wyrabiaja fajna i nowoczesna bron.
                    Mysle ze inzynierowie byli Zydzi, to tylko zydowska glowa moze takie
                    wymyslec....(dla antysemitow... ;-)) )
                    • marek_boa Re: Ciekawy system... 04.04.06, 07:26
                      Mosze to nie jest rakieta tylko torpeda!:)Choc sami Rosjanie kwalifikują ten
                      system jako...pocisk superkawitacyjny!:)
                      -Pozdrawiam!
                      • mosze_zblisko_daleka Torpedo-Rakieta... 04.04.06, 13:30
                        Torpedo ma motor, tak jak lodka.
                        Rakieta ma system odrzutowy. Tak to wlasnie wyglada. Miedzy namy to nie tak
                        wazne-fakt tylko ze istnieje i potrzeba brac to pod uwage.
                        Ma tez ciekawa technologie, nigdy jeszcze nie uzywana (do tej pory) jak zaczyna
                        leciec-plywac, dookola rakiety (pozwol ze tak nazywam) staje sie pole z
                        babelkami powietrza, ktore daja moznosc bardzo szybkiego posuwania sie pod
                        woda...
                      • speedy13 Re: Ciekawy system... 04.04.06, 14:11
                        O rany ale kręcicie chłopaki... podwodny pocisk z własnym napędem nazywa się
                        torpeda i koniec :) . Wszystko jedno jaki ma ten napęd, rakietowy czy
                        jakikolwiek inny. Torpedy z napędem rakietowym były już w czasie II wojny
                        testowane. Po wojnie były nawet na uzbrojeniu w ZSRR i USA. Rosyjskie RAT-52 to
                        chyba i w Polsce mieliśmy (zrzucane z samolotów Ił 28).
                    • axx61 Re: Ciekawy system... 04.04.06, 14:06
                      Jak zwykle przesadzles. Wymyslili to inzynierowie sovieccy a jak wiadomo soviet
                      ma dobrych inzynierow > A czy sa zydami.Zadnego znaczenia to nie ma bo kazdy
                      moze byc zydem. Posiadaja obywatelstwo sovieckie lub jakies inne powiedzmy
                      chinskie czy amerykanskie a o izraelskim nawet nie wspominam. A w ogole czy TY
                      jedstes genetycznym zydem. Tutaj mam powazne watpliwosci. Historycznie to
                      rakiety nalezaly do chinczykow i mongolow.
                      • azyata sowieccy inżynierowie 04.04.06, 14:25
                        Na szczęście ekonomistów mieli kiepskich, a polityków jeszcze gorszych...

                        pzdr
                        • axx61 Re: sowieccy inżynierowie 04.04.06, 14:47
                          Nie bardzo sie z Toba zgadzam bo Europe Wschodnia doili bardzo dobrze a jak do
                          tej pory nikt ich nie ruszyl i bardzo malo jest prawdopodobne ze ktos to
                          zrobi.USA tez nie maja pieniedzy a zyje sie bardzo dobrze na kredyt. Z mala
                          roznica. Oni mieli tylko Europe Wschodnia a USA maja caly swiat w tym tak sie
                          sklada ze i Polske rowniez.
                      • mosze_zblisko_daleka znowu watpisz...? 04.04.06, 18:00
                        Jesli nie jestem Zydem, to kim jestem?
                        • czaja1 Re: znowu watpisz...? 05.04.06, 00:35
                          mosze_zblisko_daleka napisał:

                          > Jesli nie jestem Zydem, to kim jestem?

                          Moszem co wali koszerną.
                          Twoje zdrowie panie Mosze.
                          Pozdrawiam
    • pauline_kaczanow Re: Nowa bron Iranska...cz 1. 04.04.06, 19:23
      Maly research cz.1


      "Daily" (27.08)

      Podczas uroczystości pogrzebowych jednego z bojowników Hezbollahu który zginął
      podczas wybuchu rakiety, dowódca wojskowy Hezbollah na Południowy Liban szejk
      Nabil Quauk powiedział, że H. pozostanie ze swą bronia na południu Libanu
      aby "...terroryzować wroga i umacniać kraj. Bez względu na presję
      międzynarodową nie wyzbędziemy się naszych praw i broni". Przy okazji
      incydentu, jaki miał miejsce 23 bm. na pograniczu libańsko-izraelskim prasa
      ujawnia, że od niedawna Hezbollah dysponuje irańskimi rakietami określanymi
      jako " Farj 3". Jest to broń o wiele bardziej groźna od dotychczas stosowanych
      typu Katiusza 107 mm. Stare rakiety miały zasięg do 8 km i mogły przenosić
      ładunek wybuchowy ok. 1,5 kg. Rakiety irańskie 122 mm mają zasięg do 45 km i
      mogą przenosić głowicę bojową o wadze do 40 kg. Oznacza to, że w ich zasięgu
      jest izraelska Haifa. Pojawienie się w rękach Hezbollah nowego sprzętu
      wojskowego pochodzenia irańskiego może być potwierdzeniem spekulacji sprzed
      kilku tygodni o nowych dostawach uzbrojenia irańskiego dla Hezbollah.

      • pauline_kaczanow Re: Nowa bron Iranska...cz 2 04.04.06, 19:24
        "
        2. Irańskie rakiety zagrażają bezpieczeństwu Turcji
        Firmowane przez dyr. ankarskiego biura dziennika "Cumhuriyet" Mustafę Balbaya
        opracowanie z 26 bm. pt.: "Turcja w zasięgu irańskich rakiet" przedstawia wiele
        ciekawych informacji głównie faktograficznego charakteru (4 odcinki) o Iranie,
        a w tym o jego polityce militarnej i zbrojeniach (brak pogłębionej analizy,
        choć przytaczane dane chyba takiej nie wymagają).
        1. Historia programów zbrojeniowych
        Wojna irańsko - iracka, a szczególnie ataki rakietowe, których dokonał na
        terytorium Iranu Saddam, unaoczniły ówczesnemu reżimowi w Teheranie, siłę broni
        rakietowej. We współzawodnictwie z Irakiem o przywództwo a BW to m.in. broń
        rakietowa (jej rodzaje i środki jej przenoszenia) miały zapewnić Iranowi
        uzyskanie pozycji regionalnej super power. W celu pozyskania technologii
        rakietowych Iran przystąpił do realizacji następującej strategii:
        a. nawiązania kontaktu z krajami które posiadają technologie rakietowe (ich
        zakup)
        b. rozwijania własnych narodowych programów rakietowych. Obecny reżim
        kontynuuje te dwa strategiczne kierunki działania. Pierwszą próbą budowy
        rakiety długiego zasięgu (wystrzeliwanej z luf) był OGHAB (1985 r.) W 1986 r.
        zaatakowano nimi Irak. Od 1989 r. w oparciu o własną produkcję na uzbrojenie
        sił zbrojnych wprowadzono rakiety balistyczne NAZEAT-10 oraz ZELZAL-2.
        Pierwszym krajem, który udzielił Iranowi pomocy w opanowaniu technologii
        rakietowych była Północna Korea. W 1990 r. sprzedano do Turcji koreański
        NADONG. Podobnie jak to miało miejsce z działaniami Iranu na rzecz pozyskania
        broni jądrowej, Teheran zdecydował się na dywersyfikację współpracy w
        technologiach rakietowych nawiązując współpracę z Rosją.
        2. Programy budowy rakiet. Szczególnie preferowane przez Iran rozwiązanie,
        jakim był rozwój badań nad produkcją rakiet balistycznych SHAHAB, przyniosło
        dodatkowe korzyści:
        - na bazie koreańskiej NODONG-1, rozwijając moc (ciąg) silnika oraz system
        kontroli głowicy doprowadzono do modernizacji SHABH-3 (napędzana paliwem
        ciekłym o zasięgu do 1300 km.)
        - Kontynuacją tego systemu była produkcja wyższej wersji SAHABA-4 o zasięgu do
        2000 km. (też na paliwo ciekłe)
        - możliwość podjęcia badań nad rakietami zdolnymi do wynoszenia obiektów na
        orbitę okołoziemską
        - podjęcie badań nad budową rakiet dalekiego zasięgu na paliwo stałe
        - budowę i rozbudowę kompleksu zbrojeń rakietowych: zatrudnienie wielu
        naukowców z różnych państw świata, co umożliwiło stworzenia silnego działu
        matematycznego , działu łączności satelitarnej i kontroli lotu oraz działu
        badań nad paliwami (stałymi i ciekłymi)
        3. Stan zaawansowania i produkcji rakiet. Iran panował technologie paliw
        płynnych i ciekłych. Do tej pory w zakładach zbrojeniowych w Isfahanie
        produkowane są napędzane na paliwo ciekłe rakiety z czasów technologii ZSRR
        (Scud-B/Shahab-1 i Scud-C/Shahab-2. Mają one zasięg od 320 do 550 km. Tworzą
        one największą część uzbrojenia będącego na wyposażeniu irańskich sił
        zbrojnych. Rakiety SHAHAB-3, które były kolejną wersją połączonych i
        zmodernizowanych przez Irańczyków rosyjskich i koreańskich rakiet mają zasięg
        do 1300 km i są w stanie przenieść ładunek o wadze od 700-1200 kg. Badania nad
        systemem rakiet typu SHAHAB prowadzone są przez Irańskie Przedsiębiorstwo
        Technologii Kosmicznych wraz z Grupą Przemysłową Shehit Hemmat. Pierwsza próba
        SHAHAB - 3 miała miejsce 22 lipca 1998 r. – po 100 sekundach lotu silnik
        odmówił posłuszeństwa. Kolejną próbę przeprowadzono 15 lipca 2000 r. Z
        planowanych 1300 km rakieta przeleciała 850 km. Po próbnych odpaleniach 18
        czerwca 2003 r. rakiety SHAHAB –3 trafiły z dniem 21 lipca 2003 r. na
        wyposażenie sił zbrojnych, do jednostek rakietowych. Część z nich rozmieszczona
        została w pobliżu granicy z Turcją w okolicach jeziora Urumye. Jak wynika z
        posiadanych przez stronę turecką danych do dnia dzisiejszego wykonano łącznie
        13 startów ww. rakiet, z czego 6 było udanych, 5 prób nie powiodło się. Na
        temat dwóch pozostałych startów nie ma wiarygodnych informacji. Za każdym razem
        stwierdzono, iż startom towarzyszy maksymalne obciążenie mocą i wagą
        przenoszonego ładunku. Dane tureckie wskazują, że udało się skrócić
        przygotowanie do startu rakiety napędzanej paliwem płynnym z 24 godzin do 6
        godzin. Na wyposażeniu sił zbrojnych Iranu znajduje się obecnie od 12 do 20
        SHAHABów-3. Iran zamierza przystąpić do ich seryjnej produkcji. Odnośnie SHAHAB-
        4 tak naprawdę nie ma w pełni wiarygodnych i potwierdzonych danych. Informacje
        są rozbieżne: mówi się o zasięgu od 2000 do 4000 km., o nośności rakiety do
        1600 kg., o technicznych możliwościach tej rakiety wyniesienia na orbitę
        okołoziemską na wysokość 400 –500 km. obiektu (ładunku) o wadze do 150 kg.
        IV. Rola technologii produkcji paliwa stałego: Iran prowadzi równolegle do
        badań nad rakietami napędzanymi paliwem ciekłym rozwój badań nad rakietami na
        paliwo stałe. Pierwszym efektem tych badań jest rakieta NAZEAT wyprodukowana w
        1993 r. Pokazywana była na międzynarodowych wystawach zbrojeniowych. Od 1996 r.
        przystąpiono do jej seryjnej produkcji – Grupa Bageri. W 1999 r. przystąpiono
        do produkcji kolejnej rakiety na paliwo stałe: ZEZAL o zasięgu do 1500 km.
        Trzeci model z tej serii rakiet zaprezentowany został podczas obchodów jednego
        ze świąt w 1999 r. Jak na razie brak jest bliższych danych na temat tej
        rakiety. Irańskie Przedsiębiorstwa Technologii Kosmicznych w 2000 roku
        przystąpiło do produkcji rakiety FATIH-110 (jest ona wersją chińskiej DF-110A).
        Wyprodukowano ich od 10 do 15 sztuk. Koszt każdej z nich waha się w granicach
        750 tys. USD. To samo przedsiębiorstwo pracuje nad projektem rakiety ASURA,
        która ma mieć zasięg do 2000 km.
        V. Rozlokowanie jednostek wojsk rakietowych. Jednostki wojsk rakietowych
        rozlokowane są w Iranie w czterech obszarach. 22. brygada w Teheranie, 26.
        brygada Bender Abhas (południe kraju), 36. brygada Zanjan (na północ od Iranu),
        42. brygada w Busher (południowy-zachód – rejon elektrowni jądrowej). Przy
        granicy z Turcją rozlokowana jest 19. jednostka wojsk rakietowych (Tabriz –
        Zulfikar) z rakietami ZEZAL-2 oraz JNHAZET-6. Wg danych posiadanych w Ankarze
        wynika, że łącznie na wyposażeniu Iranu może znajdować się ok. 1600 rakiet. Ich
        wykorzystanie do przenoszenia ładunków BMR jest wielce prawdopodobne. Oceny
        sztabowców tureckich wskazują, że ich kraj objęty jest trzema pasami zasięgu
        rakiet:
        I. linia Samsun-Sivas-Gaziantep (tj. południowo-wschodnia część Turcji ok. 30 %
        powierzchni) jest w zasięgu SHAHAB-2
        II. linia do Ankary (ponad 50% powierzchni Turcji) jest w zasięgu
        zmodernizowanych SHAHAB-3
        III. cała Turcja do wybrzeża M. Egejskiego będzie w zasięgu rakiet na paliwo
        stałe ASURA. "
    • o333 Fotka 07.04.06, 12:35
      en.rian.ru/world/20060405/45336915.html
      • mosze_zblisko_daleka Re: Fotka 07.04.06, 13:43
        Nie otwieraja sie... ;-((
        • o333 Re: Fotka 07.04.06, 15:07
          mi się otwiera
        • axx61 Re: Fotka 07.04.06, 15:24
          Fotka Ci sie nie otwiera bo zaczal sie shabbas jak sam widzisz.
          • marek_boa Re: Fotka 07.04.06, 16:12
            Ale u mnie nic się nie zaczęło i też się nie otwiera!:(
            -Pozdrawiam!
            • mosze_zblisko_daleka Teraz juz mam rechabilitacje...po 2000 lat 07.04.06, 16:16
              Odkryto Ewangelię Judasza
              Katarzyna Wiśniewska, Marcin Gadziński, Waszyngton 07-04-2006, ostatnia
              aktualizacja 07-04-2006 09:00

              Judasz nie zdradził Jezusa, lecz działał na jego życzenie w ramach planu
              zbawienia - takie rewelacje przynosi tzw. Ewangelia Judasza, którą wczoraj
              poznał świat. Egipski manuskrypt przewraca do góry nogami prawdy zawarte w
              kanonicznych ewangeliach


              Wczoraj w Waszyngtonie towarzystwo National Geographic przedstawiło sensacyjny
              rękopis, który ma być relacją Judasza z ostatnich dni życia Jezusa Chrystusa.

              Ewangelia, którą napisali po koptyjsku najpewniej członkowie gnostyckiej sekty
              kainitów z II w., rzuca zupełnie inne światło na zdradę Judasza, jednego z 12
              uczniów Jezusa. Przesłanie może szokować - bo oto Judasz nie jest zdrajcą, lecz
              bohaterem wybranym przez Jezusa. Chrystus mówi: "Przewyższysz ich [apostołów]
              wszystkich. Ale, Judaszu, musisz poświęcić ciało, które mnie okrywa". Judasz
              wydaje Chrystusa na śmierć na jego wyraźne życzenie. Inaczej Jezus nie zbawiłby
              świata!

              Czterej ewangeliści zgodnie potępiali Judasza. Dopuścił się zdrady, wydając
              Chrystusa w ręce Sanhedrynu (władz żydowskich) za 30 srebrników. Potem, nie
              mogąc znieść wyrzutów sumienia, popełnił samobójstwo. "Lepiej byłoby dla tego
              człowieka, żeby się nie narodził" - czytamy u św. Mateusza.

              Wersja przypisywana Judaszowi krążyła wśród chrześcijan w pierwszych wiekach,
              dopóki na soborze nicejskim w 325 r. Ewangelia Judasza nie została zakazana.
              Ślad po niej zaginął na wieki. Papirusowy manuskrypt odkryto w połowie lat 70.
              XX wieku, lecz dopiero 30 lat później, na Kongresie Koptyjskim w Paryżu,
              dowiedzieli się o nim naukowcy.

              - W związku z cichą umową między Jezusem a Judaszem nie możemy właściwie mówić
              o zdradzie - relacjonuje ks. Rodolphe Kasser, nadzorujący tłumaczenia ewangelii.

              Judasz nie był zdrajcą. Jezus go wyznaczył

              Ewangelia Judasza, nigdy dotąd nie pokazany publicznie papirus z początków
              chrześcijaństwa, przedstawia radykalnie inną wersję relacji Judasza z Jezusem
              od tej znanej z Nowego Testamentu. Czy rzeczywiście był on zdrajcą? Wedle
              autorów Ewangelii Judasz nie tylko nie odwrócił się od swojego mistrza, ale był
              wysłannikiem Boga, który przyczynił się do zbawienia ludzkości.

              W kluczowym fragmencie Jezus mówi do Judasza: "Przewyższysz ich (apostołów)
              wszystkich. Ale, Judaszu, musisz poświęcić ciało, które mnie okrywa".
              Przyczyniając się do śmierci Chrystusa, Judasz przyczynia się do uwolnienia
              jego prawdziwej, boskiej natury.

              Wedle apokryfu Judasz będzie pogardzany przez apostołów, ale zostanie w
              ostateczności postawiony ponad nimi: "Będziesz przeklęty przez pokolenia, ale
              przyjdziesz, żeby nad nimi panować", obiecuje mu Jezus.

              W wersji Judasza Chrystus kilkakrotnie podkreśla nadzwyczajny status
              apostoła: "Wystąp przed wszystkich, a opowiem ci o tajemnicach królestwa.
              Możliwe jest, żebyś je osiągnął, chociaż wiele wycierpisz".

              Indiana Jones IV

              Dzieje powstałej między 130 a 170 r. Ewangelii Judasza przypominają
              fabułę "Indiany Jonesa". Ponad 30 lat temu na egipskiej pustyni miejscowi
              wieśniacy odnaleźli kilkadziesiąt kart ukrytych w skórzanej oprawie. Przez
              następnych kilkanaście lat papirus wędrował z rąk do rąk. Był kradziony i
              sprzedawany. Przechowywany w kamiennym pojemniku i w lodówce pewnego handlarza
              w nowojorskim Bronksie. Nikt do końca nie zdawał sobie sprawy z tego, co
              zawiera.

              Apokryf spisany jest po koptyjsku (język egipskich chrześcijan). Handlarze
              antyków od dawna próbowali sprzedać go naukowcom, ci jednak powątpiewali w jego
              autentyczność. W końcu na kupno zdecydowała się szwajcarska fundacja Maecenas
              prowadząca badania archeologiczne. Przygotowała przekład na angielski,
              francuski i niemiecki - książki ukażą się w okolicach Wielkanocy.

              Sam manuskrypt jest poważnie zniszczony, brakuje około 70 proc. tekstu. Po
              renowacji zostanie zwrócony do muzeum w Egipcie.

              Jego wiarygodność (mimo burzliwej wędrówki) nie pozostawia wątpliwości. - Pismo
              jest oryginalnym dziełem pierwszych chrześcijan, ich autentyczność potwierdziły
              wnikliwe badania papirusu, atramentu i użytego języka przeprowadzone przez
              specjalistów ze Szwajcarii, USA i Kanady na zlecenie National Geographic.

              Nikt nie wątpi, że dokument jest oryginalny. Spór dotyczy tego, czy przedstawia
              prawdziwą wersję historii "trzynastego apostoła".

              Apokryfów jest wiele

              Na I Soborze nicejskim, w 325 r. ostatecznie ustalono, że kanonicznymi, czyli
              objawionymi, ewangeliami są cztery: Mateusza, Marka, Jana i Łukasza. Ewangelia
              Judasza podzieliła los 30 pozostałych i została uznana za fałszerstwo.

              Od tej pory tekst uważany jest przez Kościół za apokryf, tzn. na poły fikcyjną
              opowieść. A autorów - gnostyków - potępiono.

              Wśród innych apokryfów jest np. ewangelia według Tomasza Izraelczyka, w której
              opisano dzieciństwo Jezusa. Wynika z niej, że czynił on cuda już jako młody
              chłopak, i to w najmniej stosownym momencie, np. uśmiercając kolegę, który
              śmiał go obrazić.


              Równie kontrowersyjna jak judaszowa jest ewangelia Piłata, wedle której Piłat
              nie dość, że nie skazał Jezusa na śmierć, to jeszcze publicznie ogłosił: "Ten
              człowiek zaprawdę jest Synem Bożym".

              Za wyklętą Kościół uznał też Ewangelię Filipa, na podstawie której Dan Brown
              napisał swój "Kod Leonarda da Vinci". Według niej Jezus kochał Marię Magdalenę
              bardziej niż apostołów i "częstokroć całował ją w usta".

              Kościół spiera się o Judasza

              O istnieniu Ewangelii Judasza pisał już w II w. pierwszy biskup Lyonu - św.
              Ireneusz - w dziele "Przeciwko herezjom". Uznał, że to fałszywe świadectwo.

              Jan Paweł II twierdził, że najlepszym stanowiskiem w kwestii zbawienia Judasza
              jest "milczenie Kościoła". W książce "Przekroczyć próg nadziei" wyrażał
              przekonanie, że słowa Jezusa o Judaszu - "Lepiej dla tego człowieka, żeby się
              nie narodził" - nie muszą wcale oznaczać wiecznego potępienia.

              Gdy parę miesięcy temu pojawiały się pierwsze informacje o odnalezieniu
              Ewangelii Judasza, manuskrypt stał się przedmiotem gorących dyskusji. Jedni
              nazywali go jedynie "ciekawym przyczynkiem do dziejów chrześcijaństwa",
              inni "największym odkryciem archeologicznym ostatnich 200 lat". Kilka gazet
              obwieściło nawet, że papież Benedykt XVI zamierza rehabilitować Judasza.
              Kościół co prawda nigdy oficjalnie go nie potępił, ale wielokrotnie mówił o nim
              bardzo surowo.

              - Było wiele sekt i każda pisała swoją ewangelię - skwitował te sensacje
              angielski arcybiskup Jeffrey Driver.

              Były jednak i mocniejsze głosy. - Rehabilitacja Judasza rozwiązałaby problem
              braku miłosierdzia ze strony Jezusa wobec jednego z apostołów - uznał we
              włoskiej "La Stampie" watykanista Vittorio Messori.

              Atmosferę podgrzał tygodnik "Times". Twierdził, że ks. Walter Brandmueller,
              przewodniczący Papieskiego Komitetu Nauk Historycznych, zapowiedział gruntowne
              przebadanie sprawy Judasza. Watykan wydał dementi.

              - Doniesienia są bezpodstawne - zapewniał także sam ks. Brandmueller. Dodał
              jednak, że tłumaczenia manuskryptów będą interesujące z historycznego punktu
              widzenia i nie można "wydawać sądów z góry".

              Wielu teologów i księży obawia się, że Ewangelia Judasza może przedstawić
              fałszywy obraz życia Jezusa i zachwiać prawdami wiary chrześcijańskiej. Ale
              Judasz ma swoich obrońców: - Jeśli Chrystus umarł za wszystkich, to czy jest
              możliwe, aby i Judasz był odkupiony przez Mistrza, którego zdradził? -
              zastanawiał się na łamach "Timesa" ks. Allen Morris, angielski teolog.
              Sugeruje, że rehabilitacja apostoła byłaby także milowym krokiem w poprawie
              stosunków chrześcijańsko-żydowskich.

              "Gazeta" razem z National Geographic Polska ma wyłączne prawa w Polsce do
              tekstu Ewangelii Judasza. Trwają żmudne prace nad polskim tłumaczeniem. Pełen
              tekst opublikujemy we wtorek 18 kwietnia


              Katarzyna Wiśniewska, Marcin Gadziński, Waszyngton




              ---------
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka