Gość: Kini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.03, 04:59 Co robić jeśli nic innego nie skutkuje(naprawdę).Chodzi o nastolatkę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agat1 Re: Lać w tytłek czy nie? 14.10.03, 10:00 A sądzisz, że to poskutkuje? Moje dziecko jest młodsze (4,5 roku), przyznaję, zdarza mu się dostać klapsa, ale jest to tylko wyraz mojej bezsilności i widzę, że przynosi dużo gorszy skutek niż "pokojowe" rozwiązania. Staram się najpierw maksymalnie uspokoić, pozwalam, aby on rozładował swoją złość i wtedy najcześciej klaps nie jest już potrzebny. Co mnie czeka za 10 lat, mogę sobie tylko wyobrażać. Ale lanie dla nastolatka to chyba nie najlepszy pomysł. Lepiej chyba spróbować innej kary - zakaz tv, komputera, czy co ram dziecko lubi najbardziej - tak to sobie przynajmniej wyobrażam. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Lać w tytłek czy nie? 14.10.03, 11:16 O ile rozszalałego kilkulatka ewentualnie można spróbować "otrzeźwić" lekkim klapsem, o tyle lanie nastolatka to gwarancja totalnej porażki wychowawczej. Kary typu szlaban na wyjścia, komputer itd. są rzeczywiście lepsze, ale przede wszystkim należy doprowadzić do w miarę konstruktywnej rozmowy. Rozmowy, a nie oskarżycielskiego monologu, ani wymiany wrzasków. Dzieciak musi przede wszystkim zrozumieć dlaczego chcemy go ukarać i że nie wynika to z tego, że go nie kochamy, nie rozumiemy, chcemy mu utrudnić życie i zrobić na złość - a wręcz przeciwnie - bo go kochamy, chcemy pomóc, martwimy się. Jak na dzieciaka wrzeszczysz i go lejesz - to rodzi bunt i sprzeciw, jak mu powiesz, że ci smutno i przykro, to i jemu zrobi się głupio i w końcu przemyśli sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
roseanne Re: Lać w tytłek czy nie? 14.10.03, 15:01 nie to nic poza zwiekszonym buntem nie da ile ma ta nastolatka? blizej 12 czy 16? z mlodsza mozna sie targowac, zabronic czegos, tak zwany szlaban zazwyczaj dziala, choc i bunt narasta ze starsza lepiej spokojnie porozmawiac - lepiej nie bezposrednio rodzic a zaufana osoba z rodziny, ktora ma troche inna perspektywe na uklady rodziny i pretensje dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
ewencja Re: Lać w tytłek czy nie? 14.10.03, 16:36 hahaha Jestem nastolatką gdyby mi ktoś dał klapsa, rodzice to bym uciekłą z domu. Tzn. gdyby TERAZ mi ktoś dał klapsa... Raz, że to zbuntuje dziewczynę, dwa, że będzie mieć ubaw jej znajomi, a przede wszystkim przyjaciółka. I będą na Ciebie dziwnie patrzeć. Ale wiesz w sumie to zawsze jest sposób na nastolatki, wiem nie jedno, sama byłam nie źle zbuntowana, i widziałam nie jedno. Uwierz mi, że nietędy droga. Kary są ok, i ograniczenia, ale klaps, to raz, że nie w tym wieku, a dwa, że jeszcze bardziej córkę wkurzy, i będzie Ci dopiero robić na złość podwójnie. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
mam-darynka Re: Lać w tytłek czy nie? 14.10.03, 16:53 Kini - sama wiesz, ze jedyne, czego sie przez to nauczy to tego, ze jestes od Niej fizycznie silniejsza i mozesz Jej wlac. A jak za rok czy dwa Ona bedzie wieksza i silniejsza od Ciebie i Ci odda? Nie tedy droga. Nie o to chodzi zeby cos na Niej wymusic tylko zeby Ja wychowac. Czasem jest to bolesny i dlugi proces. Nie wiem czemu chcesz Jej wlac na tylek ale zalozmy, ze sie nie uczy, nie sprzata po sobie, pyskuje. Dopoki nie robi sobie fizycznej krzywdy (narkotyki, alkohol, niejedzenie, rozwiazlosc seksualna), wkraczenie z fizycznymi nakazami jest niepotrzebne. Jesli ma brudno w pokoju - swiat sie nie zawali, to Ona zyje w syfie, jesli sie nie uczy - powtorzy klase albo bedzie musiala isc do pracy, jesli pyskuje - nie odzywaj sie - cisza meczy nastolatki bardziej niz cokolwiek innego. Musisz dbac o Jej bezpieczenstwo ale poza tym - jest juz na tyle duza, ze jezeli sobie szkodzi (np. nie uczac sie) - sama bedzie ponosic tego konsekwencje. Wszystko powyzej napisane ulega zasadniczej zmianie, gdy mamy do czynienia z narkomanka, alkoholiczka, dziewczyna w depresji, skrajnie puszczalska, anorektyczka, zlodziejka itd. Jezeli nastolatka robi cokolwiek nielegalnego albo szkodzacego jej zdrowiu, wszystkie metody sa dozwolone zeby ja powstrzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwiat2003 Re: Lać w tytłek czy nie? IP: 212.122.214.* 14.10.03, 19:25 może czas na konsultację u dobrego psychologa? wbrew pozorom można się dużo dowiedzieć jak dawać sobie radę z dzieckiem i nie zwariować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ata Re: Lać w tytłek czy nie? IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 14.10.03, 18:12 Wiesz, ja swojej 15latki nie biję, choć czasem mam ochotę. Nie robię tego głównie dlatego, że jest większa i silniejsza ode mnie. Gdy idziemy razem w góry ona niesie plecaczek , ona odkręca słoiki. Odpowiedz Link Zgłoś
mrrr Re: Lać w tytłek czy nie? 14.10.03, 23:01 polecam ksiazke "wychowanie bez poazek "Gordona. Opisano tam wiele przypadkow, jak radzic sobie z nastolatkami w roznych skrajnie trudnych sytuacjach, gdy rodzice sa juz bezradni. jestem pod ogromnym wrazeniem tej ksiazki. mysle, ze gdyby ktos tak ze mna rozmawial, jak bylam nastolatka, to by to nam nie dizalalo . na razie mam male dziecko i z nim dzieki tym metodom sie dogaduje swietnie. nie wiem, jak to bedzie, gdy zacznie dorastac, ale dzieki tej ksiazce czuje sie spokojniejsza, ze sobie poradze. poza tym, pamietam siebie jako nastolatke i moge Ci powiedziec z cala moca- bicie poglebia problemy jednoznacznie. Mowie z wlasnego doswiadczenia. Gdybym ni miala mlodszej siostry, ucieklabym z domu. a nie byl to dom patologiczny, nie. kochajaca sie rodzina. ale jak dorastalam, rodzice nie umieli sie ze mna dogadac. I mama mnie bila. bardzo zle wspominam tamte lata. wiele czasu uplynelo, zanim zdolalismy sie dogadac, uzdrowic to wszystko, zanim sie uporalam z problemami psychicznymi z tamtego okresu. Milosc czyni cuda. poczytaj ksiazke Gordona. Nie masz nic do stracenia. NO i jeszcze- "jak mowic, zeby dizeci sluchaly, jak sluchac, zeby dzieci do nas mowily" - Mazlish i Faber. Wspaniala seria. Uratowaly niejedna rodzine. pozdrawiam. i rozumiem, ze chcesz najlepiej i czujesz sie bezsilna. tez jestem mamą, rozumiem . Odpowiedz Link Zgłoś