dreaded88 12.09.06, 08:50 No ale rocznica poważna, sumująca dwa wcześniejsze stulecia. Chwała wieczna tym, dzięki którym nie żyjemy w cieniu minaretów. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wolf34 Niepotrzebnie się w to mieszaliśmy 12.09.06, 09:15 Trzeba było zostawić Austriaków i Niemców(księstwa niemieckie) Turkom ,którzy chcieli oczyścić sobie wybrzeża Adriatyku i dlatego wojowali z Austrią.Trzeba było wziąć wzór z króla Francji który bez żenady paktował z Turkami(przeciw Austrii)-im nie chodziło o Kraków,Lwów czy Poznań a o Adriatyk. W podzięce za pomoc wnuki i prawnuki Austriaków i Niemców walczących pod Wiedniem podzieliły Polskę. Zaś na drugi dzień po bitwie zabrakło miejsca dla polskich poległych na austriackim cmentarzu.... Polacy walczyli pod Wiedniem-ale o cudze interesy o ratowanie Austrii ipaństw niemieckich. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Niepotrzebnie się w to mieszaliśmy 12.09.06, 09:26 To popularna teza, ale się z nią zupełnie nie zgadzam. Król Francji miał Turków daleko, to sobie mógł paktować, natomiast król Polski - pod nosem i pamiętał wydarzenia sprzed dekady czy dwóch. Można przypomnieć słupy graniczne sułtana Osmana, przeznaczone do postawienia na Bałtykiem, wyciosane bodaj w 1620 roku. Wypada pomyśleć, co działoby się dalej, gdyby tureckie imperium osadziło się nad tym Adriatykiem. Na pewno by nie zrezygnowało z dalszej ekspansji. A tak w ogóle to ważniejsza jest Europa niż ciasny polski nacjonalizm (oczywiście, nie chodzi o jej dzisiejszą demo-socjal-homo postać), a nie na się ukryć, że Europie, której Polska jest jedno fragmentem, Sobieski się przysłużył. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Niepotrzebnie się w to mieszaliśmy 12.09.06, 12:28 I w dodatku trzeba było odzyskać Podole, które straciliśmy na rzecz Turcji na mocy porozumienia w Żórawnie w 1676 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Niepotrzebnie się w to mieszaliśmy 12.09.06, 12:37 Jeżeli już trzeba było mieszać się do tej awantury to na godziwych warunkach np powrotu do macierzy Śląska kontrolowanego wówczas przez Austrię.Wiedeń był wówczas w takiej sytuacji(padła część bastionów,Turcy skutecznie ryli podkop i kwestią 2-3 tygodni był upadek miasta)że nie miał możliwości odmówić takiej prośbie.Ze wszystkich krajów-uczestników koalicji Polska po kilkunastoletnich kosztownych wojnach uzyskała najmniej-nie uzyskano nawet(szumnie obiecywanego przez papieża i cesarza przed wyprawą wiedeńską)zwrotu kosztów. Legat papieski który przed wyprawą wiedeńską na kolanach błagał o pomoc i obiecywał dużą pomoc materialną papiestwa,po zwycięstwie oczywiście zapomniał o tych obietnicach.Polako jak zawsze wystarczyło "Bóg zapłać". Wiedeń to przykład-ale polskiego frajerstwa i niewykorzystanych możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Niepotrzebnie się w to mieszaliśmy 12.09.06, 12:39 wolf34 napisał: > Jeżeli już trzeba było mieszać się do tej awantury to na godziwych warunkach np > > powrotu do macierzy Śląska Człowieku, kto cię strugał? PRL przestał istnieć kilkanaście lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Niepotrzebnie się w to mieszaliśmy 12.09.06, 12:50 Napisałem że pomóc Austrii można było na godziwych warunkach np w zamian za bogaty,ludny Śląsk a Wiedeń był wówczas w takiej sytuacji że nie bardzo mógł odmówić. Natomiast pakowanie się w kosztowną kilkunastoletnią wojnę w wyniku której Polska uzyskała najmniej sposród uczestników koalicji w imię bezinteresownej obrony Habsburgów to było frajerstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Niepotrzebnie się w to mieszaliśmy 12.09.06, 12:57 wolf34 napisał: > Napisałem że pomóc Austrii można było na godziwych warunkach np w zamian za > bogaty,ludny Śląsk a Wiedeń był wówczas w takiej sytuacji że nie bardzo mógł > odmówić. To fantastyka. > Natomiast pakowanie się w kosztowną kilkunastoletnią wojnę w wyniku której > Polska uzyskała najmniej sposród uczestników koalicji w imię bezinteresownej > obrony Habsburgów to było frajerstwo. Zgoda, trzeba było zawrzeć separatystyczny pokój z Turcją za cenę zwrotu Podola i ewentualnie jakieś nabytki terytorialne. Kontynuowanie wojny było spowodowane dynastycznym interesem Sobieskiego, który pragnął wykroić dla swojej rodziny dziedziczne księstwo w Mołdawii. Przeciągająca się i wysoce kosztowna wojna spowodowała ogromny wzrost nastrojów pacyfistycznych wśród szlachty i w konsekwencji doprowadziła do prawie całkowitego rozbrojenia Rzeczpospolitej. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Niepotrzebnie się w to mieszaliśmy 12.09.06, 12:58 Polska uzyskała po kilkunastoletnich wojnach najmniej spośród uczestników Ligi Świętej(tylko zwrot należących do niej przedtem Podola i Bracławszczyzny). Odpowiedz Link Zgłoś
areco5 Re: Niepotrzebnie się w to mieszaliśmy 14.09.06, 16:41 pewniem, trzeba było zostawic. Dla nas w kazdym wypadku byłoby lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 nie zapominaj o Parkanach 12.09.06, 10:35 wojna nie została tak do końca wygrana pod Wiedniem! Co do motywów Sobieskiego to się zgadzam. Pod koniec XVII Turcja nadal zagrażała Rzplitej. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik No nie wiem 12.09.06, 14:49 Pod Wiedniem sami sobie wychodowaliśmy wroga (Austrię). Można to było o wiele lepiej rozegrać. Albo na zasadzie "Śląsk + coś tam dla nas a w zamian za to husaria pokona Turków" albo "Podole + sojusz przeciwko Rosji i zostawiamy Austrię samą sobie". IMHO Wiedeń to najgłupsza karta z historii Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: No nie wiem 12.09.06, 14:58 wielki_czarownik napisał: > Pod Wiedniem sami sobie wychodowaliśmy wroga (Austrię). Polska "wychodowała" Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego i to w dodatku 12 września 1683 roku. Paradne. Odpowiedz Link Zgłoś
mechanior Zdrajca!! 12.09.06, 15:25 Po pierwsze Sobieski był przez rozum cięty i widocznie na umyśle szwankował (bitwa pod Beresteczkiem) Po drugie był zdrajcą (pod Ujściem przysięgał królowi szwedzkiemu) Czego więc było się spodziewać po takim? Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Oczywiście, że wyHodowaliśmy!! 12.09.06, 19:29 Nie wiem skąd ta pomyłka. Co za wstyd :/ Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: 12.09.1683 - polski wkład w dialog z islamem 12.09.06, 20:15 Każdemu się zdarza. Myślałem, że czego, jak czego, ale ortografów nie robię, dopóki spell po tłumaczeniu txtu nie wykazał obecności pięknego słowa „chmóra”. A Polska, jak już kogoś wyhodowała, to Prusy, troskliwie doglądane przez wspaniałych Jagiellonów (od samego początku, czyli zatrzymania przez Władysława J. wojsk pod Grunwaldem), zasilone przez ich pomiot - Zygmunta Snopka. Sobieski miał akurat nosa, bo usiłował uporządkować sprawy pruskie - niestety, nie wyszło. Tu akurat Europa by niewiele straciła, Prusy należały raczej (organizacyjnie) do cywilizacji bizantyńskiej... Najwyżej brakłoby paru mętnych, fatalnie piszących filozofów, ciągających myśl europejską po manowcach. Bo to, co w Niemczech wspaniałe i wielkie, to raczej cesarsko-katolickie południe oraz zachód. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 powyższe powinno być pod postem wlk_czarownika 12.09.06, 20:17 A w ogóle powinien być edytor, umożliwiający chociaż wykasowanie wiadomości, kurka mać. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: 12.09.1683 - polski wkład w dialog z islamem 12.09.06, 21:21 No tak. Ta hodowla była w znaczeniu nie "wychowania na własnej piersi" ale raczej nie dopuszczenia do zgonu. Polska pod względem polityki zagranicznej zawsze popełniała fundamentalne błędy. Brak stanowczości, okrucieństwa, cynizmu, beznadzieja maniera w szukaniu przyjaciół daleko a wrogów blisko... I ten idealizm. Trzeba było kiedy była możliwość dać Prusom w zęby, wyciągnąć rękę do Turków i... Co prawda papież by pewnie krzyczał niczym prosiak w rzeźni, ale potędze XVI wiecznej RP i Turcji to raczej nikt w Europie by się nie przeciwstawił. A już szczególnie, gdyby ta siła zajęła się Rosją. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: 12.09.1683 - polski wkład w dialog z islamem 13.09.06, 13:13 wielki_czarownik napisał: bezna > dzieja maniera w szukaniu przyjaciół daleko a wrogów blisko... I ten idealizm. > Trzeba było kiedy była możliwość dać Prusom w zęby Prusy to chyba dosyć blisko Polski leżały. >wyciągnąć rękę do Turków i. Się wyciągało. Cały XVI wiek to okres przyjaźni polsko-tureckiej. Niestety, w XVII wieku Turcja zmieniła politykę i wyciąganie ręki mogło się skończyć co najwyżej utratą palców. W zasadzie jedynym tureckim postulatem w stosunku do Polski było żądanie uznania pełnego zwierzchnictwa Porty. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: 12.09.1683 - polski wkład w dialog z islamem 13.09.06, 19:10 Niby się wyciągało, a jednocześnie tolerancję religijną z XVI wieku diabli wzięli. To tak jakby Giertych wyciągał rękę do Oleksego. Albo chcieliśmy być przedmurzem jedynej, prawdziwej apostolskiej wiary albo mieć Turków za przyjaciół. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: 12.09.1683 - polski wkład w dialog z islamem 14.09.06, 11:39 wielki_czarownik napisał: > Albo chcieliśmy być przedmurzem jedynej, prawdziwej apostolskiej wiary albo mie > ć Turków za przyjaciół. Słuchaj, ty nie masz jakichś własnych przemyśleń i poglądów? Dlaczego powtarzasz idiotyczne kalki myślowe i propagande z czasów PRL? Od kiedy Polska chciała być jakimś przedmurzem? Polska szlachta była nastawiona bardzo pacyfistycznie i niczego nie chciała bardziej niż pokoju i niskich podatków. Turcja była krajem agresywnym, utrzymującym się z ekspansji i podbojów. Podaj mi chociaz jednego sąsiada Turcji, z którym miałaby ona chociażby poprawne stosunki. I nie wyjeżdzaj mi tu Francją. Gdyby Francja graniczyła z Turcją, to byłaby z nią w stanie permanentnej wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik A ja spytam 14.09.06, 18:09 Podaj jednego sąsiada z którym Polska miała poprawne stosunki. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: A ja spytam 15.09.06, 11:19 wielki_czarownik napisał: > Podaj jednego sąsiada z którym Polska miała poprawne stosunki. Aleś się wysilił. Podaję: Cesarstwo jako całość, a Austria i państwa niemieckie w szczególe. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Tak? 16.09.06, 21:22 I dlatego toczyliśmy bitwę na Psim Polu, pod Cedynią i mieliśmy rozbiory? Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Tak? 18.09.06, 11:35 wielki_czarownik napisał: > I dlatego toczyliśmy bitwę na Psim Polu, pod Cedynią i mieliśmy rozbiory? Nie było żadnej bitwy na Psim Polu, Cedynia była strasznie dawno, a rozbiory to była jeszcze pieśń dalekiej przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Tak? 20.09.06, 15:10 wujcio44 napisał: > > Nie było żadnej bitwy na Psim Polu, Nie było? To są jak na razie tylko przypuszczenia pewnej grupy historyków. > Cedynia była strasznie dawno, Ale była. a rozbiory to > była jeszcze pieśń dalekiej przyszłości. Ale też się wydarzyły. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Tak? 20.09.06, 15:26 wielki_czarownik napisał: > a rozbiory to > > była jeszcze pieśń dalekiej przyszłości. > > Ale też się wydarzyły. O rany. Przecież rozpatrujemy sytuację w okresie bitwy wiedeńskiej. I zastanawiamy się czy Polska miała wtedy jakiś sąsiadów, z którymi nie byłaby we wrogich stosunkach. Ani bitwa sprzed kilkuset lat ani rozbiory, które nastapią za ponad sto lat nie mają tu nic do rzeczy. Nie wiem czy ty jesteś taki głupi, że tego nie rozumiesz, czy próbójesz być strasznie przebiegły. > > Nie było żadnej bitwy na Psim Polu, > > Nie było? To są jak na razie tylko przypuszczenia pewnej grupy historyków. Jak na razie to jest to pogląd wśród historyków powszechny. Jak nie wierzysz, to sie jakiegoś zapytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Propagandowe kato-kłamstwa! 12.09.06, 20:46 Oczywiście kłamstwo zarzucam historykom a nie ludziom jak założyciel tego wątku którzy są poprostu ofiarami tych kłamstw. Turcja walczyła w imię państwowego imperializmu, a nie w imię islamu. Wystarczy zobaczyć jak wygląda religia krajów bałkańskich, gdzie przez setki lat rządzili Turcy, a trochę islamu jest tylko w Albanii i Bośni. Gdy np. na jakimś terenie przez dłuższy czas rozpanoszyło się katolstwo to po chwili innej religii nie było (ci którzy nie nawrócili się po dobroci byli wyrzynani w pień). Co do wojen Polski z Turcją to miały one sens tylko w tych czasach gdy broniliśmy sojuszniczych jagiellońskich Węgier. W XVII wieku babranie się w wojny z Turcją w imię imperialnych interesów Austrii, fundametalistycznych interesów Państwa Kościelnego czy kupieckich Wenecji, było durnotą. Wojny z Turcją osłabiły Rzeczpospolitą a wzmocniły Austrię. Do tego stając po stronie Austrii opowiadaliśmy się też przeciw naszym madziarskim i słowiańskim (Czechy) braciom. Odpowiedz Link Zgłoś
marcus_crassus to byla sluszna decyzja, ale jak zwykle 12.09.06, 22:24 zmarnowalismy szanse. rzucilismy sie jak naiwne osly, zamiast zadac "dziekuje" z gory i to w wymiernej postaci kampanie ta mozna skwitowac - miales chamie zloty rog, ostal Ci sie ino sznur pretensje - nie do austrii. do nas. tylko do nas Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: 12.09.1683 - polski wkład w dialog z islamem 13.09.06, 09:00 To nie Islam pchal Turkow do Europy, ale imperializm. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: 12.09.1683 - polski wkład w dialog z islamem 13.09.06, 09:06 I to, i to. Imperializmu nie neguję, ale sułtan był też kalifem, najprawowierniejszym muzułmaninem, sługą Allacha i Proroka, toczącym dżihad. A zresztą, ten imperializm niósł islam za sobą. Albania została zislamizowana w wielkiej mierze, kraje Słowian południowych w niemałej... Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: 12.09.1683 - polski wkład w dialog z islamem 13.09.06, 10:03 Islam byl tylko pretekstem. W opanoweanej przez Maurow Hiszpani kwitl zarowno Kalolicyzm, jak i Judaizm na rowni z Islamem. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: 12.09.1683 - polski wkład w dialog z islamem 13.09.06, 10:22 Ale wynikało to ze specyficznego podejścia samego Mahometa, które zostało odziedziczone przez późniejszy islam - chrześcijan i żydów uznano za „ludzi księgi”, których w zasadzie nie powinno się konwertować siłą (ale można np. obłożyć karnymi podatkami). Przedstawiciele innych religii mieli do wyboru utratę napletka albo głowy - vide zoroastrianie w Persji, rodzime kulty Kaukazu czy Afryki Pn. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: 12.09.1683 - polski wkład w dialog z islamem 13.09.06, 10:41 I tak w porownaniu z konkwista to podejscie liberalne. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: 12.09.1683 - polski wkład w dialog z islamem 13.09.06, 11:04 Mówisz o rekonkwiście? Raczej nie bardziej liberalne, a poza tym trzeba pamiętać, że Maurowie byli w Hiszpanii najeźdźcami i okupantami. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: 12.09.1683 - polski wkład w dialog z islamem 13.09.06, 11:14 A hiszpanie w Meksyku to dlugo oczekiwani goscie? Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: 12.09.1683 - polski wkład w dialog z islamem 13.09.06, 11:24 „Autorem sukcesu Azteków był Tlacaelel, dowódca wojsk azteckich. Po zwycięstwie w 1428 został on mianowany Cihuacoatlem (wicekrólem) i przeprowadził konsekwentną reformę całego społeczeństwa. Stworzył mistyczną wizję Azteków jako narodu wybranego przez słońce. Był on inicjatorem spalenia lub skazania na zapomnienie wszystkich dotychczas napisanych lub zapamiętanych historii i stworzenie całej mitologii od podstaw. Z żelazną konsekwencją palił również wszystkie księgi ludów podbitych i zastępował je wizją rzeczywistości lansowaną przez Azteków. Podbitym pozwalano na zachowanie tradycyjnego panteonu lokalnych bogów, jednak za najwyższych musieli być uznani Huitzilopochtli i jego matka Coatlicue, bogini ziemi”. „Kwietne wojny – wojny toczone w XV wieku przez plemiona azteckie po okresie suszy, która miała miejsce w Meksyku w latach 1450-1454. W wyniku suszy wśród plemion indiańskich Mezoameryki zapanował głód. Kapłani, jako środek zaradczy, uznali potrzebę składania większej ilości ofiar z ludzi. Aby nie zabrakło ofiar, została zawarta umowa pomiędzy Tenochtitlanem, Huexotzengo oraz Tlaxcalą, o prowadzeniu pomiędzy sobą, corocznie w ustalonym wcześniej miejscu wojen tzw. guerras floridas. Wojny te toczono zawsze wiosną. Ich jedynym celem było pojmanie jak największej liczby jeńców przeznaczonych na ofiary dla bogów. Ponieważ w 1455 rzeczywiście plony były wysokie (padały obfite deszcze) umocniło to przekonania Azteków o słuszności kapłańskich żądań”. W tym świecie Hiszpanie zaiste nie pojawili się jako goście wyznaczający jakieś nowe standardy okrucieństwa... Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: 12.09.1683 - polski wkład w dialog z islamem 13.09.06, 16:43 Al wykonczyli nie tylko Aztekow. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: 12.09.1683 - polski wkład w dialog z islamem 13.09.06, 16:48 Ale ustprawiedliwieniem tez byla religia. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k oczywiscie :) 16.09.06, 21:25 taki dialog z islamem zawsze popieram :))) kawe nam wtedy przyniesli w kontrybucji :))) Odpowiedz Link Zgłoś
rzewuski1 duzo indian wykonczyła zaraza i choroby z europy 18.09.06, 19:43 na jak nie byli uodpornieni Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: duzo indian wykonczyła zaraza i choroby z eur 19.09.06, 12:06 rzewuski1 napisał: > na jak nie byli uodpornieni Nawet zdecydowaną większość. Do tego gorzała z Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: duzo indian wykonczyła zaraza i choroby z eur 19.09.06, 18:21 Tam, gdzie byli Hiszpanie i Portugalczycy wykańczały tak sobie. Wystarczy popatrzeć sobie na Meksykanów, Bolowijczyków, Peruwiańczyków... W zasadzie tylko Argentyna i Chile zostały zdezindianizowane, inna sprawa, że tamte tereny były chyba rzadko zaludnione i przed kolonizacją. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: duzo indian wykonczyła zaraza i choroby z eur 20.09.06, 15:29 dreaded88 napisał: > Tam, gdzie byli Hiszpanie i Portugalczycy wykańczały tak sobie. Wystarczy popat > rzeć sobie na Meksykanów, Bolowijczyków, Peruwiańczyków... Populacja Ameryki Południowej spadła po kolonizacji o 90% i to w bardzo krótkim czasie. Przyczyną były oczywiście powtarzające się epidemie, a nie jakaś masowa eksterminacja. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: duzo indian wykonczyła zaraza i choroby z eur 20.09.06, 18:03 Te szacunki to są warte chyba tyle co tezy o 6 mln zabitych w Oświęcimu. Niech się w końcu zdecydują, czy Indian było w chwili przybycia Hiszpanów 4 czy może 60 milionów, chwilowo stoi przeważnie podobno gdzieś między 15 a 30 milionami. W tej sytuacji te 90% (ja raczej słyszałem o 70-% spadku populacji Mezoameryki, który nastapił między przybyciem Hiszpanów a 1650) to takie o... Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 7.10 - kolejna rocznica 07.10.06, 12:03 Tym razem 1571 i Lepanto. Chwała nieodmiennie. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii trochę chrzanicie jak w PRL, oczywiscie tylko 09.10.06, 22:06 niektórzy z was Czarowniku - zapomnij o czyms takim jak determinizm historyczny, o tym ze Austria byla predestynowana zeby rozebrac Rzeczypospolita Obojga Narodów. Traktay rozbiorowe dotyczace rozbioru Polski lub RPON (Rzeczypospolita Obojga Narodów) pojaiwały sie dosyc reguralnie, jak chocby traktat z Randot pomiedzy Szwecja Kozakami (Ci chociaz swoje de facto chcieli brac) Rosją Prusami i Siedmiogrodem w czasie potopu szwedzkiego, Krzyzacy sie znosili z Luksemburgami z Wegier o podział Polski - no skonczylo sie Grunwaldem. To rzecz normalna, nienormalne było to, ze po raz pierwszy organizm Polski czy tez raczej RPON sie nie obronił. Na marginesie RPON tez sie układało o rozboiry np. własnie za tego cholernego JAna III Sobieskiego o rozbiór PRUS ze Szwecją. Szwedi Pomorze Zachodnie my Prusy Wschodnie. No nie wyszło bo, Turcy nie dawali chwili spokoju jak nie Kamieniec to Podhajce, jak nie Chocim to jakas Trembowla, słowem całe lata 70 XVII zakute Mustafy chciały sobie RPON podporządkowac nie rozumiejac , ze jak RPON zabraknie to zostana sam na sam z Ruskimi. No nie wyszło bo, Karol XI wyprawiał sie sam na sam na PRUSY, a ci porzadnie wygarbowali tyłek pod Feherbelin na Pomorzu Zachodnim (chyba 1675) i pod Kokenhausen (1676 chyba w kazdym razie lata siedemdzisiate) no po prostu Szwecja przezywała pomrocznosc jasna chwilowa - ze tez akurat wtedy i nikt jej nie zapamietal jako sojusznika, Sobieski robil wszystko zeby wybrac sie do Krolewca na dobre, tylko powtarzam zakute Mustafy i Kemale, po prostu nie dały mu chwili wytchnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: trochę chrzanicie jak w PRL, oczywiscie tylko 09.10.06, 22:16 Wolfie - cesja Slaska, po pierwsze, po co? to była od conajmniej 200 lat Pax Germanica, ziemie w sposob naturalny całkowicie zgermanizowane, no oczywiscie z wyjatkiem Slska Górnego i Cieszynskiego i w jakism tam stopniu pogranicza. Po drugie, co za logika. W czasie potopu szwedzkiego raptem 28 lat wcześniej Kraków został wyzwolony przez oddziały Austryickie, przy niewielkiej tylko dwyersji w miesice. Odbili go od Szwedó, zeby go zwrócic Polakom, pomoc habsburgow moze nie byla tak spektakularna, pewno Lubomirski psopolu z Czarneckim by go odbili pozniej, wiec moze Austryicy winni se wziac za pomoc Spisz i Orawe i Slask Zywiecki, wzak nie cala Galicja. Swoja droga nasza pomoc pod Wiedniem byla znaczaca, ale do tej wspaniałej szarzy to wspaniali piechurzy Karola Lotarynskiego i innych ksiazat droge nam wyrabali. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: trochę chrzanicie jak w PRL, oczywiscie tylko 09.10.06, 22:30 ostatnia rzecz to sens wyprawy wiedenskiej. Wbrew temu co niektózy koledzy pisza, to z Turakami az tak czesto nie wojowalismy. Warna 1444 długo długo nic (nie liczac goscinnych wystepow naszych rycerzy w sluzbie wegierskiej jak Zawisza Czarny, ktory zginal w 1424 pod Gołebcem), wyprawy mołdawskie Jana Olbrachta XV i XVI wiek przełom, znowu długo długo nic Ceccora i pierwszy Chocim 1620 i 1621 i 50 lat pokoju - fakt ze pod chocimiem Turcy takiego gonga oberwali, ze słupy graniczne z wizerunkiem Allacha, ktore mialy stanac nad Bałtykiem, do teraz stoja w Adrianopolu - Erdine w Europejskiej czesci Turcji, ale 1672 Turcy oszaleli, uznali ze RPON jest slaba - bo bylaslaba i wycienczona nieprzerwanymi wojnami lat 1648 -1666 chmielnicki Szwedy i Moskale rakoczy Prusacy etc. - i sie pchali do nas, zabrali Podole. chcieli calej Ukrainy, bez murgniecia okiem zCarem y sie dogadali w sprawie rozbioru, nie bylo rodziny szlacheckiej, ktra nie miala by jakies tureckiej ofiary w rodzinie blizszej lub dalszej, nie chcielismy tej wojny, ale nie bylo wyboru. To co Sobieski zchrzanil, to czas po wiedniu, bezsensowne wyprawy do Mołdawi, zamiast oblezenie Kamienca i odzyskaniaPodola - no i pokój Grzymułtowskiego = zrzeczenie sie Kijowa i wolana reka Cara w lewobrzeznej Ukrainie - Ukraincy od tego czasu datuja rusyfikacje - Piotr wWielki na dzien dobry im Cerkiew własna skasowal. I to wszystko za przystapienie Cara do Sw Ligi. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: trochę chrzanicie jak w PRL, oczywiscie tylko 09.10.06, 22:37 wreszcie ostatnia rzecz w latach 80 tych XVII wieku nasza technika wojenna byla przestarzala, tak jak turecka, dlatego moglismy wygrywac, w polu ale nie cale wojny, przeciwnik mial duze rezerwy. Pod Kircholemem 1605 zanim husaria dopadla do szwedzkich piechurów, mogli oni ddac dwie salwy - za malo, w czasie potopu to byly cztery salwy - 4 ta prosto w pysk w z bardzo bliksa - wystarczy. Lepsze muszkiety, lepsze cwiczenie. Podejrzewam, ze Prusacy mogli wynik szwedów poprawic. Tak wiec jak byla okazja do walki z pomoca sojusznikow trza ja bylo wykorzystac. W moich wyliczeniach czasów pokoju nie wzialem pod uwage tatarskich rejz i kozackich wypraw, ani Sulatan ani Krol wplywu na nie nie mieli. Abyscie szanowali Sobieskiego- jak go zabraklo, 6 lat po jego smierci RPON stalo sie rosyjskim protektratem w czasie wojny polnocnej. ci co pamietali Wieden musieli ciezko to przezyc. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii i na deser 09.10.06, 23:23 serwisy.gazeta.pl/film/1,22530,3666485.html choc to juz przesada Odpowiedz Link Zgłoś