jack_ryan
13.10.06, 14:57
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061013/kraj/kraj_a_7.html
"Armia daje dzieciom kredki i wiesza plakaty z Marszałkiem
Do szkół ruszyli z pogadankami żołnierze, w miastach pojawiły się billboardy,
a MON ogłosiło konkursy na temat wojska - po raz pierwszy nasza armia prowadzi
zakrojoną na szeroką skalę kampanię marketingową
kraj_a_7-1.F.jpg
Urzędnicy MON przygotowując kampanię, korzystali z wzorców armii NATO, m.in.
szwedzkiej, amerykańskiej i hiszpańskiej
GŁOS SZCZECIŃSKI/MARCIN BIELECKI
Pół tysiąca billboardów zawisło w kilkunastu największych miastach Polski.
Nawiązują do wartości patriotycznych - widać na nich m.in. marszałka
Piłsudskiego, który dekoruje Władka Jeziorowskiego, chłopca z korpusu kadetów
ze Lwowa, uczestnika wojny polsko-bolszewickiej z 1920 roku. Jest też order
Virtuti Militari i żołnierze ustawieni w szeregu. Wojsko wydrukowało też 30
tysięcy mniejszych plakatów. - Połowa trafi do jednostek wojskowych w całym
kraju, a połowa do szkół - mówi dyrektor Departamentu Wychowania i Promocji
Obronności w MON Krzysztof Sikora.
Akcja prowadzona jest pod hasłem "Tradycja zobowiązuje". To pierwsza tak
szeroka kampania marketingowa w polskiej armii. Urzędnicy MON korzystali z
wzorców innych armii NATO, m.in. amerykańskiej i hiszpańskiej, a także z
wzorców armii szwedzkiej.
Kampania to nie tylko plakaty - dowództwo nakazało jednostkom organizowanie
dni otwartych dla szkół i włączanie się we wszystkie lokalne uroczystości. -
Udowadniamy, że nie mamy nic do ukrycia - mówi Sikora. - Chcemy, żeby dzieci
przyszły do jednostek. Zobaczyły, jak wygląda wojsko, dotknęły wozu
pancernego, porozmawiały z żołnierzami. Wojsko zachęca też młodzież do
uczestnictwa w kilku konkursach literackich, plastycznych i historycznych.
Laureaci najprawdopodobniej dostaną zaproszenie na uroczysty przylot w
listopadzie pierwszego polskiego samolotu F-16.
Dla dzieci przygotowano też reklamowe gadżety - kredki, zakładki do książek,
smycze na telefony komórkowe z logo MON i adresem strony internetowej.
W akcję zaangażowano wszystkie struktury wojskowe w całym kraju: jednostki,
sztaby, komendy uzupełnień. - Udało się nam rozprowadzić dwa tysiące plakatów.
Trafiły do naszych jednostek wojskowych i szkół na terenie Pomorza Zachodniego
- mówi " Rz" rzecznik prasowy Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Szczecinie
major Jan Pałgan.
W Szczecinie spotkania z młodzieżą organizuje 12. Szczecińska Dywizja
Zmechanizowana. - Nasz oficer na lokalnym festiwalu poświęconym prawom
człowieka opowiadał o Iraku. W klubie garnizonowym zorganizowaliśmy wystawę
fotografii z Iraku. Nasza orkiestra wojskowa była na uroczystościach w szkole
podstawowej. Ustaliłem z dyrekcją, że zorganizujemy pogadanki na temat misji
pokojowych - chwali się rzecznik dywizji płk Grzegorz Ciechanowski.
Pomysł wojska podoba się zawodowym marketingowcom. - Kampania doskonale
wpisuje się w międzynarodowe trendy marketingu wojskowego. MON pokazuje
wartości patriotyczne i w ten sposób chce przełamać kojarzący się z falą
stereotyp armii - uważa Dariusz Chomka, pracownik jednej z firm marketingowych
specjalizujący się w dziedzinie wojskowej. Jego zdaniem kampania to dobra
inwestycja w przyszłość - dzięki niej będzie łatwiej znaleźć chętnych do
zawodowej służby za kilkanaście lat.
GRZEGORZ PRACZYK, MICHAŁ STANKIEWICZ"