Dodaj do ulubionych

Strategia nastepnego wyzwolenia

IP: 206.198.5.* 14.04.03, 19:34
Tutaj w USA caly czas w TV pokazuja roznych lobbistow i ludzi z "think tanks"
ktorzy wrecz krzycza ze potrzeba sie zabrac na Syrie. Powell powiedzial juz
ze trzeba sankcji na ten kraj. Wydaje mi sie ze moj kraj zrobi co najmniej
nalot na Syrie w przeciagu 3 miesiecy.

Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Nie wydaje mi się. 14.04.03, 19:56
      Myślę, że najpierw postarają się uspokoić Irak. A Syria niegłupia, wie już, że
      USA nie żartuje. Raczej tylko na siebie pokrzyczą.
      • serwal Re: Zmiana kierunku? 15.04.03, 09:48
        Już się wydawało, że Marines z rozpędu wkroczą do Teheranu. A tu nas
        zaskoczono. Tym razem w roli "paskudnych czerwonoskórych" wystąpią Syryjczycy.
        Na początek będzie "lekka seria" - to da im (Syryjczykom) wiele do myślenia.
        Zacznie się od wezwań amerykańskich polityków do rozbrojenia Syrii, potem
        pojawią się raporty wywiadu o niebezpiecznej broni składowanej w Syrii, kolejno
        ONZ wystosuje jakąś rezolucję. Oczywiście Syria nie odda żadnej broni (no
        chyba, że ją kupi "na siłę" i zaraz odda, żeby USA poczuło
        wypełnienie "misji"). Dalej będą prośby, ostrzeżenia i groźby ze strony USA. No
        i dopiero jakaś wojenka typu "blitzkrieg". Wtedy terytoria okupowane przez USA
        w Iraku, poprzez Syrię, zostaną połączone z Izraelem. Wtedy pojawi się ciągły
        front, sięgający od morza do morza (Zatoka Perska - Morze Śródziemne). To da
        solidną podstawę do dalszego natarcia. Ciekawe, czy na południe, aby uspokoić
        zatwardziałych Saudyjczyków i spacyfikować Płw. Arabski, aż po Jemen? A może na
        Wschód, do Iranu, aby tam "zrobić raz na zawsze porządek"?
        • mako75 Re: Zmiana kierunku? 15.04.03, 10:23
          serwal napisał:

          > Już się wydawało, że Marines z rozpędu wkroczą do Teheranu. A tu nas
          > zaskoczono. Tym razem w roli "paskudnych czerwonoskórych" wystąpią
          Syryjczycy.
          > Na początek będzie "lekka seria" - to da im (Syryjczykom) wiele do myślenia.
          > Zacznie się od wezwań amerykańskich polityków do rozbrojenia Syrii, potem
          > pojawią się raporty wywiadu o niebezpiecznej broni składowanej w Syrii,
          kolejno
          >
          > ONZ wystosuje jakąś rezolucję. Oczywiście Syria nie odda żadnej broni (no
          > chyba, że ją kupi "na siłę" i zaraz odda, żeby USA poczuło
          > wypełnienie "misji"). Dalej będą prośby, ostrzeżenia i groźby ze strony USA.
          No
          >
          > i dopiero jakaś wojenka typu "blitzkrieg". Wtedy terytoria okupowane przez
          USA
          > w Iraku, poprzez Syrię, zostaną połączone z Izraelem. Wtedy pojawi się ciągły
          > front, sięgający od morza do morza (Zatoka Perska - Morze Śródziemne). To da
          > solidną podstawę do dalszego natarcia. Ciekawe, czy na południe, aby uspokoić
          > zatwardziałych Saudyjczyków i spacyfikować Płw. Arabski, aż po Jemen? A może
          na
          >
          > Wschód, do Iranu, aby tam "zrobić raz na zawsze porządek"?

          Dobrze że to co napisałeś to tylko teoria:)))
          Wydaje mi sie, ze amerykanie próbuja wykorzystać sukces irackiej operacji aby
          wymusić na Syrii wydanie ewentualnych członków władz Saddama i ewentualnej
          bronii chemicznej (podobno prowadzili(-dzą) nad nia badania- moze ktos ma
          konkretne informacje na ten temat..bo jakos w swoich zainteresowaniach
          pominałem ostatnio Syrie).
          Sądzę, że wykorzystując w/w sukces amerykanie spróbuja wprowadzić sankcje na
          Damaszek, a także "wepchnąć" inspektorów rozbrojeniowych. Nie będą się jednak
          angażowac militarnie. Chwilowo wystarczy im robienie porządku na bałkanach,
          sprzątanie w Afganistanie i tytaniczna praca w Iraku. Poza tym nie jestem
          pewien czy amerykański naród chciałby kolejnego konfliktu.
          O tym, że raczej kolejny konflikt nam nie grozi świadczy także wycofywania
          kolejnych sił z rejonu. Podobno odpływaja dwa amerykańskie lotniskowce, a i
          brytyjski "Ark Royal" też wraca.

          Pozdrawiam
          • Gość: joseph.007 Re: Zmiana kierunku? IP: *.interkom.pl 15.04.03, 16:20
            mako75 napisał:

            > Wydaje mi sie, ze amerykanie próbuja wykorzystać sukces irackiej operacji aby
            > wymusić na Syrii wydanie ewentualnych członków władz Saddama i ewentualnej
            > bronii chemicznej (podobno prowadzili(-dzą) nad nia badania- moze ktos ma
            > konkretne informacje na ten temat..bo jakos w swoich zainteresowaniach
            > pominałem ostatnio Syrie).

            Nigdy jak dotąd w gronie państw podejrzanych o posiadanie broni ABC Syria się
            nie znadowała. To jakiś najnowszy pomysł, być może na fali ratowania sytuacji
            (aha, w Iraku nie ma, to pewnie wywieźli do Syrii...). Ostrzegam zresztą przed
            utożsamianiem reżimów syryjskiego i (byłego, miejmy nadzieję) irackiego - oba
            okropnie nie lubiły się wzajemnie, dwa narodowe odłamy partii BAAS kochały się
            między sobą mniej więcej tak u nas ongiś "londyńska" PPS z PZPR, a od 1979 r.
            oba kraje nie utrzymywały stosunków dyplomatycznych, wzajemnie urządzając sobie
            nadgraniczne incydenty. Jedyne co mogło pogodzić ze sobą to izraelski lub
            amerykański atak, co też właśnie obserwujemy...
            Pzdr
          • Gość: Lukasz z USA Re: Zmiana kierunku? IP: 206.198.5.* 15.04.03, 16:52
            Sluchaj panie Mako.....to nie jest teoria tak juz jest!!!!!
            Tutaj w MSNBC i CNN i FOX NEWS wszyscy trabia o tym ze irakijskie bron masowego
            razenia (WMD po angielsku w skrocie) nie moga znalezc w Iraku bo....Saddamek
            oddal te bron do Syrii zeby ja ukryc.....i dlatego jej nie uzyl....
            W tym kraju zaczyna sie absolutna paranoja i nastrij jest raczej dziwny...
            Normalnie amerykanie nic nie mowia w pracy oprocz hi, how are you i "jak tam
            baseball" ale teraz zaczely sie pociche szemrania o tym co tu sie kurwa
            dzieje...

            Pozdrawiam

            Lukasz




            mako75 napisał:

            > serwal napisał:
            >
            > > Już się wydawało, że Marines z rozpędu wkroczą do Teheranu. A tu nas
            > > zaskoczono. Tym razem w roli "paskudnych czerwonoskórych" wystąpią
            > Syryjczycy.
            > > Na początek będzie "lekka seria" - to da im (Syryjczykom) wiele do myśleni
            > a.
            > > Zacznie się od wezwań amerykańskich polityków do rozbrojenia Syrii, potem
            > > pojawią się raporty wywiadu o niebezpiecznej broni składowanej w Syrii,
            > kolejno
            > >
            > > ONZ wystosuje jakąś rezolucję. Oczywiście Syria nie odda żadnej broni (no
            > > chyba, że ją kupi "na siłę" i zaraz odda, żeby USA poczuło
            > > wypełnienie "misji"). Dalej będą prośby, ostrzeżenia i groźby ze strony US
            > A.
            > No
            > >
            > > i dopiero jakaś wojenka typu "blitzkrieg". Wtedy terytoria okupowane przez
            >
            > USA
            > > w Iraku, poprzez Syrię, zostaną połączone z Izraelem. Wtedy pojawi się cią
            > gły
            > > front, sięgający od morza do morza (Zatoka Perska - Morze Śródziemne). To
            > da
            > > solidną podstawę do dalszego natarcia. Ciekawe, czy na południe, aby uspok
            > oić
            > > zatwardziałych Saudyjczyków i spacyfikować Płw. Arabski, aż po Jemen? A mo
            > że
            > na
            > >
            > > Wschód, do Iranu, aby tam "zrobić raz na zawsze porządek"?
            >
            > Dobrze że to co napisałeś to tylko teoria:)))
            > Wydaje mi sie, ze amerykanie próbuja wykorzystać sukces irackiej operacji aby
            > wymusić na Syrii wydanie ewentualnych członków władz Saddama i ewentualnej
            > bronii chemicznej (podobno prowadzili(-dzą) nad nia badania- moze ktos ma
            > konkretne informacje na ten temat..bo jakos w swoich zainteresowaniach
            > pominałem ostatnio Syrie).
            > Sądzę, że wykorzystując w/w sukces amerykanie spróbuja wprowadzić sankcje na
            > Damaszek, a także "wepchnąć" inspektorów rozbrojeniowych. Nie będą się jednak
            > angażowac militarnie. Chwilowo wystarczy im robienie porządku na bałkanach,
            > sprzątanie w Afganistanie i tytaniczna praca w Iraku. Poza tym nie jestem
            > pewien czy amerykański naród chciałby kolejnego konfliktu.
            > O tym, że raczej kolejny konflikt nam nie grozi świadczy także wycofywania
            > kolejnych sił z rejonu. Podobno odpływaja dwa amerykańskie lotniskowce, a i
            > brytyjski "Ark Royal" też wraca.
            >
            > Pozdrawiam
          • Gość: wiwa Re: Zmiana kierunku? IP: *.nyc.rr.com 16.04.03, 01:31

            > O tym, że raczej kolejny konflikt nam nie grozi świadczy także wycofywania
            > kolejnych sił z rejonu. Podobno odpływaja dwa amerykańskie lotniskowce, a i
            > brytyjski "Ark Royal" też wraca.
            Lotniskowce odplywaja, bo juz maja lotniska irackie....
            • mako75 Re: Zmiana kierunku? 16.04.03, 08:44
              Gość portalu: wiwa napisał(a):

              > Lotniskowce odplywaja, bo juz maja lotniska irackie....
              Słaby argument. Po pierwsze należałoby je przywrócic do pelnej używalności. Po
              drugie ściągnąć obsługe no i samoloty. Podciagnąc zaopatrzenie dla lotniska.
              Zabezpieczyć obrone tak plot jak i przed ewentualnymi atakami jakis oszołomów
              posaddamowskich. A tymczasem na lotniskowcu to wszystko jest pod ręka. Głupotą
              byłoby zatem planowanie uderzenia na Syrie od wycofywania lotniskowców.
    • dreaded88 Re: Strategia nastepnego wyzwolenia 15.04.03, 15:58
      Syria jest jednym z większych wrzodów na tyłku każdego kolejnego izraelskiego
      premiera, więc ZOG powinien rozwiązać i ten problem :-)
      A poważnie, to nie wydaje mi się, żeby z tych chmurek spadł jakiś deszcz. Nie
      widać specjalnych interesów - w Iraku bito się o ropę i przeciw Euro, zyskiem z
      instalacji proamerykańskiego reżimu w Damaszku byłoby najwyżej pogonienie z
      Bliskiego Wschodu resztek wpływów rosyjskich.
      • Gość: jarek Re: Strategia nastepnego wyzwolenia IP: *.fastres.net 15.04.03, 21:56
        Syria ma dosc wlasnych problemow i moze tylko zagrazac Libanowi albo Israelowi, prawdziwym problemem jest Iran, gdzie bylo w toku mala ewolucja swiecka, po wojnie w Iraku sprawujacy wladze Immani znalezli mozliwosc aby zaczac tlumic wewnetrze niezadowolenie uzywajac zagrozenie amerykanskie.
        • Gość: Jurek Re: Strategia nastepnego wyzwolenia IP: *.cn.net.pl 15.04.03, 22:59
          A potem będą propagować demokrację,aż z przeciwników Izraela nie pozostanie
          kamień na kamieniu.
          • Gość: andre Koszty wycofania 250 ty zolnierzy sa olbrzymie IP: *.tpgi.com.au 16.04.03, 05:44
            skoro juz sa ... Syria to wlasciwie najwieksze zagrozenie dla Izraela- maja
            wspolna granice i pretensje Syrii do wzgorz Golan.Libanu rowniez Amerykanie
            nie zapomnieli(zamach)ktory jest de facto pod okupacja syryjska.Czy teoria
            domina sie sprawdzi?
            • Gość: jarek Re: Koszty wycofania 250 ty zolnierzy sa olbrzymi IP: *.fastres.net 16.04.03, 08:55
              Ale nie ma Ropy, to co beda wolac pacyfisci w ich pochodach, "Bazar,Bazar..."
        • mako75 Re: Strategia nastepnego wyzwolenia 16.04.03, 08:57
          Na Iran raczej amerykanie nie postawia...Tam nie wystarczyłaby 1-2 dywizje..To
          kraj innego kalibru. Poza tym z tego co słychać zarówno przywódcy religijni jak
          i władze świeckie Iranu starają się o normalizacje stosunków z USA. Dodatkowo w
          przeciwieństwie do takiej KRLD Iran zgadza się na inspekcje międzynarodowych
          inspektorów którzy maja pod nadzorem ich elektrownie jądrowe.
          Oczekiwałbym raczej w najbliższym czasie przywrócenia stosunków dyplomatycznych
          między obydwoma krajami. Podobno za pośrednictwem anglików już takie rozmowy
          się toczą.

          pozdrawiam
    • Gość: and Syria następna??? IP: 192.9.200.* 16.04.03, 11:20
      Nie mam pojecia, jak to wygląda w Stanach (paranoja, czy coś innego...).
      Tylko co uderzenie na Syrię mogłoby Amerykanom przynieść, n.p. w stosunkach ze
      światem arabskim (Egipt czy Jordania nie muszą Syrii kochać, ale...)?
      Trzeba poza tym przypomnieć, że w 1991 Syria czynnie poparła Koalicję.
      Poza tym jesli nawet jacyś iraccy wojskowi czy politycy uciekli do Syrii, to
      nie wiem, czy Syryjczycy muszą ich przekazać Amerykanom. Na jakiej podstawie i
      dlaczego im, a nie n.p. przyszłemu rządowi irackiemu?
      • Gość: jarek Re: Syria następna??? IP: *.fastres.net 16.04.03, 12:38
        Bylo by duzo lepiej gdyby ich przekazali przyszlemu rzadowi irackiemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka