Dodaj do ulubionych

Załóżmy hipotetyczny scenariusz wydarzen

28.04.07, 03:30
Rosja naprawde wypowiada traktat o ograniczeniu zbrojen konwencjonalnych i
zaczyna rozwijac bronie konwencjonalne na potege. Amerykanie oczywiscie nie
moga pozostac bierni wobec takiego rozwoju wydarzen i United States Congres na
wniosek Prezydenta mnozy techniczny budzet Pentagonu. Europejscy czlonkowie
NATO poczatkowo w to nie wierza i opieraja sie naciskom Pentagonu na
zwiekszenie budzetow obronnych (co notabene ma miejsce i teraz, w zwiazku z
powiekszajacym sie zakresem niekompatybilnosci technologicznej europejskich
armii wobec USA), w koncu jednak i one zaczynaja zwiekszac swoje wydatki na
zbrojenia. Amerykanie ponownie obejmuja Rosje swoja lista krajow do ktorych
zakazany jest eksport technologii przez amerykanskie przedsiebiorstwa i
warunkuja sprzedarz swojej technologii innym krajom od wprowadzenia przez nie
analogicznych zakazow wobec Rosji. Ponownie zaczyna sie naukowo-techniczny
wyscig zbrojen.

Budzety obronne i wydatki na badania naukowe zwiazane z celami militarnymi
zarowno Rosji jak i Ameryki rosna w tempie postepu geometrycznego, wkrotce
amerykanie zblizaja sie do swojego maksymalnego pulapu wydatkow na zbrojenia
osiagnietego za prezydentury Regana - 30% PKB. Rosjanie, jako ze robocizna u
nich co prawda tania, ale mniej efektywna, a i konkurencja instytutow
naukowo-badawaczych oraz przemyslowa niewielka, aby dotrzymac kroku
Amerykanom, musza przeznaczac na to samo 40, 50, xx % PKB na poziomie PKB
Holandii....

Nie podejmuje sie dalej bawic sie w futurologa, ale czy myslicie ze taki
scenariusz jest mozliwy? I czy pieniadze Gazpromu wystarczylyby na
sfinansowanie kolejnego wyscigu zbrojen na skale znana z XX wieku?
Obserwuj wątek
    • matrek P.S. 28.04.07, 03:37
      Chyba nie bez znaczenia jest w tym kontekscie fakt, ze radziecka gospodarka nie
      wytrzymala poprzedniego wyscigu zbrojen, dopiero przy pulapie wydatkow
      zbrojeniowych na poziomie 60% PKB.
      • axx611 Re: P.S. 28.04.07, 03:52
        Prosze sie nie obawiac o Rosje. Wytrzyma i to znacznie wiecej niz USA. Prosze
        spojrzec na USA. Taki huragan w Nowym Orleanie zniszczyl miasto i zadnej
        odbudowy nie ma i nie bedzie. Z produkcja tez slabo w USA bo sporo przeniesiono
        do innych krajow. Przemysl zbrojeniowy tez nie ten sam. W sprzedazy
        uzbrojenia chyba soviet na pierwszym lub drugim miejscu. Europa Zachodnia
        okolo 40 % zapotrzebowania na gaz pochodzi z Rosji. No i ten juz istniejacy
        potencjal zbrojeniowy.A w Rosji robotnik wrzuca dwa jajka do spodni a
        amerykanski ma jajeczka na boczku. trzy samochody i dom. 24 mln na
        welfare.Zatem jest gorzej przygotowany do obnizenia poziomu zycia a kolorowy w
        szczegolnosci. Zatem scenario sie nie sprawdzi a niestety Rosja z nikim ale to
        doslownie z nikim nie musi dyskutowac na temat tego co chce i robi. I cale
        szczescie ze taki kraj istnieje.
        • matrek Re: P.S. 28.04.07, 04:03
          Mialbym pewne, a nawet dosc duze zastrzezenia do tego co napisales, ale zostawmy
          to na boku, skoro takie wlasnie jest Twoje zdanie. Bardziej zainteresowalo mnie
          cos innego. Dlaczego uwazasz ze to dobrze ze Rosja robi co chce i "z nikim, ale
          to z nikim" nie musi dyskutowac tego co robi?
          • marek_boa Re: P.S. 28.04.07, 12:43
            Może dla tego ,że jest niezależnym od nikogo krajem?:)
            -Pozdrawiam!
            • nairias Re: P.S. 28.04.07, 18:07
              Estonia też jest niezależnym krajem, więc o co taki hałas w Rosji? Estowie usuwają pomnik okupanta, chyba im się należy? A może ktoś powie, że ZSRR "wyzwolił" estonię spod krwawej niemieckiej okupacji?
      • nairias Re: P.S. 28.04.07, 18:06
        Załóżmy jakikolwiek pułap wydatków gospodarki ZSRR, niech będzie nawet 60%.

        Sowiecki zamordyzm był zdecydowanie silniejszy od obecnego, więc możliwość przekierowania PKB na potrzeby wojska była też automatycznie wyższa.

        Ale najważniejszą rzeczą jest, że na możliwość przekierowania 60% PKB dla wojska pracowały też wszystkie odłączone obecnie republiki (połowa ludności, czyli ok. 150 mln, rezydujących na 5 mln km2) oraz wszystkie kraje satelickie należące do Układu Warszawskiego, 110 mln mieszkańców na 1 mln km2 powierzchni.
        • matrek Re: P.S. 28.04.07, 18:11

          No dobra, dodajmy tez ze teraz nie maja juz az tak bardzo zcentralizowanej,
          typowo wojennej gospodarki, wiec sa troche bardziej efektywni

          __
          Pozdrawiam,
          Matrek
          • nairias Re: P.S. 28.04.07, 18:39
            Chcąc ciągnąć więcej pieniędzy z gospodarki automatycznie tę efektywność się zdławi.
      • adammajorkc To wydmuszak 30.04.07, 19:42
        Rosja Będzie tak długo sie zbroiła, pokaywała swoją potęgę do póki cen ropy ,
        nabijają budżet federalny. Zmarnuja tylko pieniądze na sprzęt którego nie użyją.

        Powinni zająć się wzmacnianiem gospodarki, która powinna być źródłem potęgi
        państwa. Nie są w stanie dokonić cywilizacyjnie Europy zachodniej nie mówiąc
        już o USA.
    • jj-kk Zbedne wizje i obawy... 28.04.07, 06:11
      Rosja pozostaje jedynym krajem na Swiecie - zdolnym konstruowac poza USA
      nowoczesne bronie...

      I trzymam za nia kciuki...

      W koncu musi bronic swoja PIEKNA i BOGATA Syberie przed Chinami...

      Na wyscig technologiczny z USA nie ma ZADNYCH szans.
      • matrek Re: Zbedne wizje i obawy... 28.04.07, 06:27
        Tak naprawde, od skoncvzenia II wojny swiatowej, radziecka bron jeszcze ani rau
        nie pokazala swojej przewagi nad amerykanska, w jakimkolwiek konflikcie zbrojnym.

        Pomijam kbk Ak, poza konfliktem wietnamskim, umowmy sie ze akcje terrorystow nie
        sa wojna.
        • marek_boa Re: Zbedne wizje i obawy... 28.04.07, 12:48
          Oczywiście nie licząc przeciwpancernych i przeciwlotniczych systemów
          rakietowych,które w pierwszych fazach konfliktów na Bliskim Wschodzie i w
          Wietnamie zapisały na swe konta mnóstwo cytrynowa siła czołgów i samolotów z
          etykietką Made By USA a nie wspominając tak prostej i nieskomplikowanej broni
          jak RPG-7 ,która to do tej pory spędza sen z powiek Amerykańskich(i nie tylko)
          planistów!:)
          -Pozdrawiam!
          • matrek Zapomniales jeszcze o bagnetach piechoty 28.04.07, 14:27
            te Rosjanie pewno tez maja calkiem dobre.


            Nie zartuj, ja pisze o broni technologicznej.
            Korea, wszystkie wojny na Bliskim Wschodzie, Wietnam, dwukrotnie Irak... Nigdzie
            rosyjskie samoloty, czolgi, systemy rakietowe, itp., nie wykazaly swojej
            wyzszosci nad amerykanskimi, przeciwnie czesto jak np. podczas wojny
            szesciodniowej, amerykanski sprzet deklasowal sprzet radziecki.

            Jedyna znana mi bronia rosyjska ktora na pewno jest dzis lepsza od amerykanskich
            odpowiednikow sa rakiety Topol-M, niewiele natomiast wiem o ich rakietach S-300,
            czy S-400, o ktorych chyba w ogole malo jeszcze wiadomo.
            • marek_boa Re: Zapomniales jeszcze o bagnetach piechoty 28.04.07, 14:34
              Matrek ja wcale nie żartuję! Poczytaj o stratach Izraelskich w wojnie Yom
              Kippur poniesionych od ognia systemów przeciwlotniczych produkcji radzieckiej!
              To samo w kwestii strat czołgów od ognia ppk i granatników! Nawet ostatni
              konflikt w Libanie wykazał,że w ODPOWIEDNIO WYSZKOLONYCH rękach nawet sprzęt
              starszej generacji może przyczynić się do strat "najlepiej wyszkolonej" armii
              świata za jaką uważa się IDF! Dla podpowiedzi to w pierwszych dniach Yom Kippur
              Izrael stracił ponad 100 samolotów i gdy by nie Amerykańska pomoc materiałowa
              to kto wie jak by się ta wojna skończyła? Oczywiście trzeba też brać pod uwagę
              Arabskie błędy taktyczne!
              -Pozdrawiam!
              • matrek Re: Zapomniales jeszcze o bagnetach piechoty 28.04.07, 14:52
                ja o tym wszystkim wiem, tylko ze chodzilo mi raczej o bron "zmonopolizowana", a
                nie taka, ktora moze wyprodukowac niemal kazdy kraj na swiecie. Chodzi o bron
                zaawansowana.
                • marek_boa Re: Zapomniales jeszcze o bagnetach piechoty 29.04.07, 13:40
                  To nadal będą przeciwpancerne i przeciwlotnicze zestawy rakietowe Matrek!:)
                  Zauważ ,że od zakończenia II WŚ tylu systemów przeciwpancernych i
                  przeciwlotniczych nie wprowadził do uzbrojenia własnej armii żaden kraj na
                  świecie! To samo tyczy się pocisków przeciwokrętowych i obrony wybrzeża!
                  -Pozdrawiam!
                  • matrek Re: Zapomniales jeszcze o bagnetach piechoty 29.04.07, 17:31
                    marek_boa napisał:

                    > To nadal będą przeciwpancerne i przeciwlotnicze zestawy rakietowe Matrek!:)
                    > Zauważ ,że od zakończenia II WŚ tylu systemów przeciwpancernych i
                    > przeciwlotniczych nie wprowadził do uzbrojenia własnej armii żaden kraj na
                    > świecie! To samo tyczy się pocisków przeciwokrętowych i obrony wybrzeża!
                    > -Pozdrawiam!

                    Coz, rosjanie po ostatniej probie dorownania Amerykanom na morzu podjetej przez
                    Admirala Gorszkowa, zrozumienli ze nigdy sie im to nie uda, wiec postawili na
                    systemy obronne. A majac doswiadczenie z wlasnej wojny ojczyznianej, nauczyli
                    sie jak wazna jest bron pancerna i srodki jej zwalczania. Co nie znaczy
                    przeciez, ze amerykanie nie rozwijaja wlasnych systemow w tym zakresie.

                    Interesuje mnie jednak cos innego w zakresie broni pancernej - Rosjanie i my za
                    nimi, postawilismy na pancerze aktywne w broni pancernej. Amerykanie natomiast
                    na pancerze wzmacniane zubozonym uranem, jak w Abramsach. Skad ta rowzica podejscia?
            • odyn06 Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 10:52
              Matrek. Jeżeli mieszkasz w USA to Cię rozumiem. Wszystko co amerykańskie jest
              najlepsze. Część Rosjan myślała lub myśli o sobie tak samo, ale NAJTRUDNIEJ BYĆ
              OBIEKTYWNYM.
              Do rzeczy.
              Zważ, że w okresie zimnej wojny radzieckie uzbrojenie i technika wojskowa była
              konstruowana, produkowana i eksportowana pod konkretne potrzeby określane celami
              polityczno-strategicznymi. Jaka zatem była radziecka broń? Ano była DOBRA
              jakościowo, prosta w konstrukcji i obsłudze, niezawodna w działaniu, mało
              skomplikowana przy szkoleniu analfabetów nawet oraz tania w produkcji i
              eksploatacji. Pisanie dzisiaj o wyższości produktów made by USA nad produktami
              zdiełano w CCCP to takie sobie teoretyczne pitolenie o tym, jak mały zasmarkany
              Jasio wyobraża sobie "atomowom wojnem"
              W skali globalnej nigdy ( na szczęście) nie musiano tego sprawdzać, ale w
              konfliktach lokalnych jak napisał Boa - bywało różnie. Konflikt wietnamski,
              wszystkie wojny bliskowschodnie wykazały poza wszelką wątpliwość, że radziecka
              broń w rękach średnio nawet wyszkolonych żołnierzy stanowi argument o zabójczej
              skuteczności.
              Rakiety Wolchow, PPK Malutka, RPG-7 we wszystkich (chińskich!) odmianach,
              narzutowe pola minowe, artyleria rakietowa (BM-21) to były radzieckie hity
              eksportowe, które sprawdziły się na polach bitew w konfliktach lokalnych.
              Prawdą jest, że w dziedzinie komputeryzacji pola walki Rosjanie ustępowali i być
              może ustępują dzisiaj USA, ale zaręczam Tobie, że ten obszar działań militarnych
              jest bardzo łatwy do zakłócenia i wyeliminowania z gry. Na cholerę komuś miliony
              komputerów, których działanie może być zakłócone za pomocą jednego batalionu
              walki radioelektronicznej? Wtedy cała wyższość techniki amerykańskiej
              pójdzie-jak to mówią Rosjanie - w pizdu!!.
              Cóż z tego, że amerykańskie atomowe OP były bardziej zaawansowane
              technologicznie, skoro radzieckich było więcej? Lotniskowcowemu zespołowi
              uderzeniowemu byłoby ganz egal, czy wciśnie go w wodę na zawsze jeden
              precyzyjnie nakierowany pocisk który wybuchłby toczno nad lotniskowcem, czy też
              3-4 pociski kierowane systemem na lampach i tranzystorach, które przy okazji
              załatwiłyby całą eskortę!
              Przypomnij sobie jakiej sraczki dostali Amerykanie pod koniec lat 60-tych, gdy
              Rosjanie wprowadzili do linii BMP-1, a 5 lat póżniej Mi-24. W tym czasie Bradley
              był na deskach kreślarskich, a o konkurencie dla Mi-24 jeszcze nikt nie słyszał.
              Okrzyczany jako Wunderwaffe AH-64 dał plamę w konflikcie bałkańskim, bo był
              zbyt skomplikowany i rozwalał się o linie wysokiego napięcia. Może nie?
              Reasumując, bo już mi się pisać nie chce. Poglądy skrajne są niebezpieczne.
              Najtrudniej o zimny, trzeźwy osąd i obiektywizm wynikający z wiedzy, a nie z
              subiektywnych jakże osobistych, pozamilitarnych sympatii. Pzdr.
              • marek_boa Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 13:42
                Cholera Odyn Musiałeś napisać to co myślę?:) Dobra robota!:)
                -Pozdrawiam!
                • odyn06 Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 15:33
                  Telepatia, Boa, telapatia.
              • matrek Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 17:43
                Nie napisalem, ze Rosjanie nie maja sprzetu lepszego od amerykanskiego.
                napisalem jedynie ze w zadnym dotychczasowym konflikcie po II ws, sprzet
                radziecki i rosyjski nie pokazal swojej wyzszosci nad amerykanskim.

                Za pomoca amerykanskiego sprzetu pancernego i lotniczego, izrelczycy w kolejnych
                wojnach rozwalali w puch czasem nawet kilkakrotnie wieksze pacerne i lotnicze
                armie arabskie - tym, czy innym sposobem. W Wietnamie, czy korei stosowano
                taktyke odciagania oslony mysliwskiej B52 przez zataki MiG-17, po to aby Mig-21
                mogly "na czysto" atakowac bombowce, bo rosjanie nie odwazali sie atakowac
                Migami 21 amerykanskie F4 Phantom.

                Istotna moze sprawa jest to, ze Rosjanie raczej nigdy nie sprzedawali swojego
                najnowszego sprzetu, nawet sojusznikom z Ukladu Warszawskiego, nie zmienia to
                jednak faktu, ze w tych konflikach ktore byly, mimo nawet jakichs tam sukcesow
                niekiedy (ktore przeciez kazda strona ma w kazdej wojnie) zasadniczo amerykanski
                sprzet gorowal nad radzieckim, czy rosyjskim.
                • marek_boa Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 21:02
                  Matrek o ile w wojnie Koreańskiej brali udział Rosjanie i latali tam na MiGach-
                  15/15bis (MiGa-17 jeszcze nie było,a tym bardziej MiGa-21!)! To w wojnie
                  Wietnamskiej Rosjanie NIE LATALI za to Wietnamskie MiGi-21 kilka F-4 na swoim
                  rozkładzie miały!:) Fakt ,że paradoksalnie Amerykanie bardziej bali się właśnie
                  starszych MiGów-19 i 17 !:)
                  - Co do konfliktów z użyciem Radzieckiego sprzętu to nie licząc konfliktów
                  gdzie Amerykanie mieli 10 czy nawet 100 krotną przewagę w sprzęcie lub
                  Izraelczycy przewagę w wyszkoleniu i determinacji to najprostrzą odpowiedzią na
                  Twój post są konflikty Indyjsko-Pakistańskie! W dobrze wyszkolonych rękach
                  sprzęt ten spisywał się wyśmienicie!
                  -Pozdrawiam!
                  • matrek Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 21:18
                    Wiesz co, nie chce mi sie wchodzic na google i szukac dla ciebie linkow o
                    wojnach izraelsko arabskich zeby pokazac Ci jak spisywal sie sprzet bedacy w
                    posiadaniu Syrii, Jordani i Egiptu, przeciw sprzetowi uzywanemu przez Izrael. Co
                    izrael robil z arabskimi dywizjami pancernymi, w trakcie bitwy przy ktorej bitwa
                    pod Kurskiem to mala potyczka.
                    • marek_boa Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 21:51
                      Zrozum ,że wreszcie ,że w tym wypadku przeważało WYSZKOLENIE Izraelczyków a
                      nie lepszy sprzęt! W konfliktach Indyjsko-Pakistańskich to Hindusi za pomocą T-
                      55 przerabiali w złom Pakistańskie M-48/M-60!
                      - Wejdź w google i się Przekonaj ,że większej bitwy pancernej jak przy
                      operacji "Zidadele" na Łuku Kurskim NIE BYŁO!
                      - Wejdź też w google i poczytaj na temat wojny Yom Kippur! Gdyby nastąpiła
                      większa współpraca między Arabami i nie było Amerykańskiej pomocy to
                      najprawdopodobnie Izraela już by nie było! Czytałem wspomnienia Izraelskiego
                      generała dywizji pancernej ,który nieopatrznie wprowadził kolumnę pojazdów
                      pancernych do Arabskiego miasteczka! Z 200 pojazdów zdołało UCIEC tylko kilka!
                      Według słów generała "pociski z granatników RPG-2/7 sypały się na kolumnę jak
                      śnieg"!
                      - Poczytaj też ,że do niszczenia baterii przeciwlotniczych "Kub'ów" Izraelczycy
                      musieli zaprząc jednostki pancerne i komandosów bo nie byli tego w stanie
                      zrobić z powietrza!
                      -Pozdrawiam!
                      • matrek Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 22:30
                        To jest to co arabowie mieli wtedy najlepsze - bron plot.
                        Akurat dostali od ruskow najnowisze ich cacko do przetestowania.


                        We wszystkich bitwach pod kurskiem, lacznie bralo udzial 5.300. czolgow i
                        pojazdow opancerzonych. W Wojnie Yom Kippur bralo udzial 5.600 czolgow i
                        pojazdow opancerzonych. Tak wiec bitwa na luku byla mniejsza, biorac pod uwage
                        ilosc uzyrtego sprzetu.

                        Istnieje wersja, ze nawet w trakcie II w.s. bitwa na Luku kurskim nie byla
                        najwieksz. Wiktor Suworow sugeruje, że była nią bitwa graniczna w dniach 23-27
                        czerwca 1941 roku w rejonie Dubna, Łucka i Równego, gdzie doszło do konfrontacji
                        radzieckich korpusów zmechanizowanych z niemiecką 1 Grupą Pancerną gen. Kleista.
                        Radzieckimi wojskami dowodził gen. Żukow, który miał pełną przewagę pod względem
                        ilości posiadanego uzbrojenia, choć nie jego jakości. Przegrał jednak sromotnie,
                        co może być przyczyną tak intensywnego nagłaśniania przez stronę rosyjską
                        wydarzeń na łuku kurskim.
                        • marek_boa Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 01.05.07, 10:17
                          Matrek Porównujesz JEDNĄ bitwę do CAŁEJ wojny???? Czy to nie lekka przesada? Po
                          za tym Bierzesz pod uwagę nie ile czolgów brało udział w wojnie Yom Kippur
                          tylko ile czołgów państwa w nią zaangażowane posiadały a to już inna bajka!
                          - Egipt: 2200 czołgów(T-54/T-55/T-62/IS-3/T-34/PT-76)
                          - Izrael: 2000 czołgów(Shermann/M-48/Centurion/AMX/T-54/T-55/PT-76)
                          - Syria: 1820 czołgów(T-54/T-55/T-34)
                          - Irak(1 Dywizja pancerna): 300 czołgów (M-47/T-54)
                          - Jordania(1 Brygada pancerna): ? (?)
                          - Maroko (1 Brygada zmechanizowana): ?(?)
                          - Arabia Saudyjska (1 Brygada pancerna): ?(?)
                          Co by się nie rozpisywać o to dane o stratach w tej wojnie:
                          - Izrael: 420 czołgów,390 transporterów opancerzonych,162 samoloty i śmigłowce!
                          - Państwa Arabskie : 1270 czolgów,505 transporterów opancerzonych,465
                          samolotów i śmigłowców!
                          - Procentowo to chyba Ci rojaśni sytuację:
                          - 70 procent strat Izraelskich czołgów to ogień ppk,granatników
                          przeciwpancernych i artylerii!
                          - 80 procent strat Arabskich czołgów to ogień czołgów Izraelskich!
                          -Pozdrawiam!
                        • marek_boa Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 01.05.07, 10:31
                          To Twoje "akurat" nie bardzo pasuje do stanu faktycznego!:) Zestawy "Kub"
                          pojawiły się w armii Egipskiej i Syryjskiej już w 1971 roku,z resztą tak samo
                          jak ZSU-23x4 Szyłka! Mossad po prostu "zaspał"! Nawet gdyby nie "zaspał" to i
                          tak Amerykanie nie mieli w tym czasie żadnych "nowinek technicznych" przeciw
                          tym zestawom! Próbowano ratować się pociskami przeciwradiologicznymi AGM-45A
                          Shrike (dostawy interwencyjne z USA!) ale po zorganizowaniu przez Egipcjan
                          (najprawdopodobnie przy pomocy Radzieckich doradców!) sekwencyjnej pracy
                          radiolokatorów śledzenia i naprowadzania pociski te okazały się mało skuteczne!
                          - To jak groźne dla Izraelskich samolotów były te zestawy przekonali się
                          Izraelscy piloci 14 października gdy zaatakowali bezpośrednio jedną z Egipskich
                          baterii "Kubów" osłanianych przez "Szyłki! Tylko w tym jednym ataku nie
                          dość ,że nie osiągnęli celu to stracili 6 samolotów F-4 Phantom!
                          -Pozdrawiam!
                          • michalgajzler Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 02.05.07, 10:02
                            marek_boa napisał:


                            > (najprawdopodobnie przy pomocy Radzieckich doradców!)
                            Moment, o którym okresie mówimy? Jeśli o wojnie na wyniszczenie to nawet
                            rosyjskie obsady zestawów plot. nie były niczym dziwnym.
                            • marek_boa Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 02.05.07, 22:23
                              Piszemy Michał o wojnie "Yom Kippur"! Radzieckie obsady zestawów
                              przeciwlotniczych były ale nie na froncie tylko do obrony Kairu i Damaszku! Po
                              za tym szkolili trzecią brygadę "Kubów" w Egipcie,która nie zdążyła wejść do
                              działań bojowych! W brygadach,które wzięły udział w walkach Radzieccy doradcy
                              pomagali przy obsłudze radiolokatorów! Z tąd użycie przez Izrael pocisków AGM-
                              45A Shrike było tak mało skuteczne! Radzieccy doradcy znali te pociski z
                              Wietnamu!
                              -Pozdrawiam!
                          • aso62 Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 02.05.07, 23:21
                            marek_boa napisał:

                            > To Twoje "akurat" nie bardzo pasuje do stanu faktycznego!:) Zestawy "Kub"
                            > pojawiły się w armii Egipskiej i Syryjskiej już w 1971 roku,z resztą tak samo
                            > jak ZSU-23x4 Szyłka! Mossad po prostu "zaspał"! Nawet gdyby nie "zaspał" to i
                            > tak Amerykanie nie mieli w tym czasie żadnych "nowinek technicznych" przeciw
                            > tym zestawom!

                            Mieli, dostarczyli je izraelczykom trzeciego dnia wojny. A następnego dnia już
                            większość syryjskich Kubów nie istniała.

                            > - To jak groźne dla Izraelskich samolotów były te zestawy przekonali się
                            > Izraelscy piloci 14 października gdy zaatakowali bezpośrednio jedną z
                            > Egipskich baterii "Kubów" osłanianych przez "Szyłki! Tylko w tym jednym ataku
                            > nie dość ,że nie osiągnęli celu to stracili 6 samolotów F-4 Phantom!

                            Nie egipskich a syryjskich i nie 14 a 7 października. Operacja Dugman 5.
                            • marek_boa Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 03.05.07, 09:43
                              Według moich źródeł Aso pomimo stosowania przez Izrael specjalnych środków w
                              systemie pokonywania Syryjskich baterii "Kubów" takch jak:
                              - aktywne i pasywne zakłócanie radioelektroniczne wytwarzane za pomocą
                              bezpilotowych aparatów latających Teledyne Ryan AQM-34H startujących z
                              samolotów transportowych C-130!
                              - samolotów i śmigłowców wyposażonych w urządzenia do stawiania barier
                              pasywnych!
                              - samolotów bezpilotowych Northroop MQM-74 i Teledyne Ryan 174 do mylenia i
                              prowokowania!~
                              - Specjalnej taktyki ataków bombami kulkowymi i niekierowanymi pociskami
                              rakietowymi!
                              - w kilkunastu przypadkach lotnictwo Izraela chcąc zaskoczyć Syryjską obronę
                              uderzało na wyrzutnie od strony Libanu co w świetle prawa międzynarodowego
                              uznawane jest za piractwo powietrzne!
                              - W pierwszych 4 dniach wojny Syryjczy od nowej taktyki Izraelskiej stracili
                              kilkadziesiąt wyrzutni S-75 Dwina i S-125 Newa i okolo 30 Kub! Izrael w atakach
                              na Syryjską obronę przeciwlotniczą stracił 30 samolotów (A-4E Skyhawk/F-4E
                              Phantom/Mirage IIIC)!
                              - Według moich źródeł atak na Egipską baterię miał miejsce 14 października
                              nie długo po tym jak lotnictwo Izraelskie zniszczyło linię kolejową w rejonie
                              Mansuru!
                              -Pozdrawiam!
                      • aso62 Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 02.05.07, 22:47
                        marek_boa napisał:

                        > Zrozum ,że wreszcie ,że w tym wypadku przeważało WYSZKOLENIE Izraelczyków a
                        > nie lepszy sprzęt! W konfliktach Indyjsko-Pakistańskich to Hindusi za pomocą
                        > T-55 przerabiali w złom Pakistańskie M-48/M-60!

                        Coś ci się pomyliło Boa. Hindusi mieli T-55 w 1971, ale w tamtej wojnie
                        wielkich walk pancernych nie było. W 1965 żadnych T-55 nie było.

                        > - Wejdź w google i się Przekonaj ,że większej bitwy pancernej jak przy
                        > operacji "Zidadele" na Łuku Kurskim NIE BYŁO!

                        Są przesłanki wskazujące, że większa była w rejonie Dubno-Równe-Łuck w 1941.

                        > - Wejdź też w google i poczytaj na temat wojny Yom Kippur! Gdyby nastąpiła
                        > większa współpraca między Arabami i nie było Amerykańskiej pomocy to
                        > najprawdopodobnie Izraela już by nie było! Czytałem wspomnienia Izraelskiego
                        > generała dywizji pancernej ,który nieopatrznie wprowadził kolumnę pojazdów
                        > pancernych do Arabskiego miasteczka! Z 200 pojazdów zdołało UCIEC tylko
                        > kilka!

                        Mało prawdopodobne w świetle ogólnych strat izrealskich w tej wojnie. Domyślam
                        się, że chodzi o Port Said, ale tam stracili kilka czołgów.

                        > - Poczytaj też ,że do niszczenia baterii przeciwlotniczych "Kub'ów"
                        > Izraelczycy musieli zaprząc jednostki pancerne i komandosów bo nie byli tego
                        > w stanie zrobić z powietrza!

                        Chyba sam w to nie wierzysz.
                        • marek_boa Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 02.05.07, 23:05
                          Aso moja wiara lub nie,nie ma tu nic do rzeczy! Opieram się na źródłach
                          opisujących działania Izraelskiego lotnictwa w czasie "Yom Kippur" i w jaki
                          sposób udało im się Egipską obronę przeciwlotniczą pokonać!
                          Cytat:"Dla Izraelczyków jedyną,możliwością otwarcia terytorium egipskiego dla
                          własnego lotnictwa stało się zniszczenie rakiet przeciwlotniczych na
                          wyrzutniach przez własne wojska lądowe. Dopiero po wyrąbaniu przez związki
                          pancerne korytarza w egipskiej obronie przeciwlotniczej lotnictwo izraelskie
                          uzyskało możność zwalczania celów w głębi terytorium egipskiego bez
                          konieczności ponoszenia znacznych strat podczas forsowania rubieży
                          kanału.Zaistniała zatem sytuacja,której nie przewidział żaden z wielkich
                          teoretyków sztuki wojennej.To nie lotnictwo miażdżącymi uderzeniami torowało
                          drogę wojską lądowym,lecz zmotoryzowana piechota i czołgi stworzyły sytuację
                          umożliwiającą użycie lotnictwa"
                          -Pozdrawiam!
                          • aso62 Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 02.05.07, 23:30
                            marek_boa napisał:

                            > Aso moja wiara lub nie,nie ma tu nic do rzeczy! Opieram się na źródłach
                            > opisujących działania Izraelskiego lotnictwa w czasie "Yom Kippur"

                            I te źródła piszą, że do czasu sforsowania przez izraelczyków Suezu, ich
                            lotnictwo nie działało?

                            Boa, ja wiem, że wojska lądowe miały swój udział ale nie popadajmy w przesadę.
                            • marek_boa Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 03.05.07, 10:10
                              Nad terytorium Egiptu nie! Działania w pobliżu kanału Suezkiego po
                              rozmieszczeniu zestawów przeciwlotniczych przez Egipt kosztowało Izrael np.6
                              października w godzinach popołudniowych 30 samolotów (Skyhawk i Phantom)!
                              - Po za niezrozumiałym przez analityków tej wojny pasywnym działaniom lotnictwa
                              Egipskiego po 6 października( do tego czasu czyli w pierwszych dniach wojny
                              lotnictwo Egipskie wykonało kilkaset lotów niszcząc ponad 400 Izraelskich
                              celów - bardzo skuteczne okazały się samoloty Su-7BMK)! Egipcjanie dopiero 20
                              października zaatakowali Hajfę,bombardując tamtejszą rafinerię! Z nad Morza
                              Śródziemnego cele w Izraelu atakowane były przez samoloty Tu-16 za pomocą
                              pocisków KSR-5! Pociski te zniszczyły trzy Izraelskie stacje radiolokacyjne!
                              - Bardzo skutecznym środkiem walki z Izraelskimi czołgami okazały się dwie
                              Egipskie eskadry wyposażone w śmigłowce Mi-4 z kierowanymi pociskami
                              przeciwpancernymi! 8 i 9 października wykonały ogółem 30 lotów podczas ,których
                              prawoskrzydłowa brygada pancerna 162 DPanc straciła połowę swoich czołgów!
                              -Pozdrawiam!
                    • o333 Materk litości 30.04.07, 02:27
                      Nie kompromituj się , szukając dla marka boa linki z googla :D on "szprzętem"
                      intersuje się zapewne ze 2 razy dłużej niż ty żyjesz ( przepraszam marek jesli
                      przesadziłem)Pozdrawiam
                      • matrek Re: Materk litości 30.04.07, 03:20
                        o333 napisał:

                        > Nie kompromituj się , szukając dla marka boa linki z googla :D on "szprzętem"
                        > intersuje się zapewne ze 2 razy dłużej niż ty żyjesz ( przepraszam marek jesli
                        > przesadziłem)Pozdrawiam

                        Wiesz o tym, ze to niepowazny "argument", prawda?
                        • odyn06 Re: Materk -zaczynasz mnie irytować 01.05.07, 00:25
                          Materk zaczynasz mnie irytować. Swoje poglądy powtarzasz jak mantrę i jesteś
                          głuchy na rzeczowe argumenty innych bardziej od Ciebie zorientowanych
                          forumowiczów. Ucz się. Bitwa pod Kurskiem była NAJWIęKSZYM NA ŚWIECIE BOJEM
                          SPOTKANIOWYM, a bój spotkaniowy to coś więcej niż bitwa. Jest to bitwa o której
                          Amerykanie nie mają zielonego pojęcia, bo NIGDY armia USA takiego czegoś nie
                          doświadczyła.
                          Jeszcze raz zatem i po raz ostatni.
                          Dywagacje na temat wyższości sprzętu mongolskiego nad indiańskim sa g.. warte,
                          jeżeli tym sprzętem człowiek nie osiąga konkretnych rezultatów na polu walki.
                          Twoi współziomkowie sprzęt swój traktują jak towar na rynku i dlatego producenci
                          mogą na temat swoich wyrobów pisac wyjątkowe peany wiedząc, że jakość zostanie
                          sprawdzona po opłacie faktur za kontrakt.
                          Reasumując po raz ostatni: sprzęt radziecki w swojej masie nie był gorszy niż
                          sprzęt USA. Bogu dzieki, że o jego jakości nie musiał przekonać się twój sąsiad,
                          krewny w Polsce lub Europejczyk gdziekolwiek. I vice versa też. Pzdr.
                          I jeszcze jedno-jeżeli tylko w internecie szukasz prawd objawionych do dyskusji
                          na forum-to gratuluje. Księżki kolego - czytaj książki.
                          • matrek Re: Materk -zaczynasz mnie irytować 01.05.07, 04:57
                            Ja mam wrazenie, ze to raczej tutaj, na tym forum wszyscy czytaja jedynie
                            internet. A w zwiazku z tym ze Cie irytuje, to przczytaj moze moje posty w tym
                            wlasnie watku. O czytaniou ksiazek wlasnie.'

                            Ciekawe czym Cie irytuje, skoro nie zadales sobie trudu aby przeczytac co pisze.
                            • odyn06 Poddaję się! 01.05.07, 10:02
                              Matrek. Przypominasz mi moją teściową. Ona też zawsze ma rację. Pozdrawiam cię
                              bezszumnie.
                              • o333 Re: Poddaję się! 02.05.07, 02:29
                                hy hy przepraszam za off topa :P.Pozdrawiam odyn dla teściowej także
                              • matrek Re: Poddaję się! 02.05.07, 07:45
                                Jak nie kijem to palka
                                • marek_boa Re: Poddaję się! 02.05.07, 09:22
                                  Matrek nie Chcesz zrozumieć "po ludzku" to zadam Ci jedno pytanie! Jak to
                                  jest ,że Arabskie T-54/T-55/T-62 nie odnosiły dużych sukcesów w walce z
                                  Izraelskimi czołgami a TE SAME czołgi zdobyte przez Izraelczyków odnosiły
                                  sukcesy w walce z Arabskimi czołgami? Przykłady ,że i Izraelczycy nie mieli
                                  za "różowo":
                                  - 8 października godz.7:00 - Batalion czołgów ze składu 600 BPanc atakujący
                                  pozycje Egipskiej 23 DZmech w kierunku na most Firdan w ciągu kilku minut od
                                  ognia Egipskich czołgów z odległości 1500 metrów traci 14 czołgów!Straty
                                  Egipskie - 0!
                                  - 8 października godz.12:30 - ten sam kierunek ataku,straty 18 czołgów!Straty
                                  Egipskie - 0
                                  - Noc z 15 na 16 października - 143 DPanc-Spad.kierunek natarcia Deversoir na
                                  Zachodnim brzegu Kanału - straty 70 czołgów,300 zabitych!Straty Egipskie 150
                                  czołgów!
                                  - 7 października - 188 BPanc w obronie nie daleko Jeziora Tyberiadzkiego traci
                                  w walce z Syryjską 5 DP ponad 60 czołgów ! Syryjczycy tracą 90 wozów!
                                  - Ergo: Izrael dysponując gorszym lub podobnej wartości sprzętem pancernym jak
                                  Arabowie wygrał wojnę dzięki lepszemu wyszkoleniu i większej determinacji! Po
                                  za tym jak podkreślają wszyscy analitycy wojskowi uniknął klęski przede
                                  wszystkim dzięki sprawnemu systemowi mobilizacji! Poszczególne Brygady
                                  mobilizowane były w czasie od 24 do 72 godzin!Osobowe straty Izraelskie były
                                  największe ze wszystkich wojen prowadzonych wcześniej i zamknęły się
                                  najprawdopodobnie liczbą około 4000 zabitych i do 12 000 rannych! Wojnę "Yom
                                  Kippur" w Izraelu nazywa się "wojną na wyczerpanie"!
                                  -Pozdrawiam!
              • matrek Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 17:51
                odyn06 napisał:


                > Cóż z tego, że amerykańskie atomowe OP były bardziej zaawansowane
                > technologicznie, skoro radzieckich było więcej?

                Coz z tego, ze rosjanie mieli wiecej atomowych okretow podwodnych - jesli mieli,
                - skoro nie byli w stanie wykryc Ohio, a jesli sporadycznie udalo sie im wykryc,
                to nie byli w stanie utrzymac kontaktu przez dluzej niz kilka godzin? A
                przypominam, ze wykrywanie i utrzymywanie kontaktu z wrogimi boomerami przez
                okrety mysliwskie jest ich zadaniem, pierszym, drugi, trzecim,... - dlugo, dlugo
                nic i dopiero na ktoryms planie pozostale zadania, w przypadku obydwu flot,
                zarowno amerykanskiej jak i rosyjskiej.
                • cossack Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 18:34
                  > Coz z tego, ze rosjanie mieli wiecej atomowych okretow podwodnych - jesli
                  mieli
                  > ,
                  > - skoro nie byli w stanie wykryc Ohio, a jesli sporadycznie udalo sie im
                  wykryc
                  > ,
                  > to nie byli w stanie utrzymac kontaktu przez dluzej niz kilka godzin?
                  Czy mółgłbyś podać zródło z którego czerpiesz te informacje ?
                  Jeśli z tego samego, na podstawie którego twierdziłeś, że Typhoon to najcichszy
                  radziecki op. to może go nie podawaj....
                  • berkut1 Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 19:08
                    Coz z tego, ze rosjanie mieli wiecej atomowych okretow podwodnych - jesli
                    >
                    > mieli
                    > > ,
                    > > - skoro nie byli w stanie wykryc Ohio, a jesli sporadycznie udalo sie im
                    > wykryc
                    > > ,
                    > > to nie byli w stanie utrzymac kontaktu przez dluzej niz kilka godzin?
                    > Czy mółgłbyś podać zródło z którego czerpiesz te informacje ?
                    > Jeśli z tego samego, na podstawie którego twierdziłeś, że Typhoon to
                    najcichszy
                    >
                    > radziecki op. to może go nie podawaj....

                    Jeśli chodzi o własności akustyczne OP amerykańskich jak i rosyjskich to mozemy
                    bazować tylko na szczątkowych informacjach. Wynika z nich np, że OP projektu
                    971 można spokojnie porownać z 688 natomiast 971M i U z 688I dodatkowo okręty
                    te słyszały się z podobnych odległości. W niektorych zakresech prędkości 971M
                    jest cichszy od 688I. Pytanie na jakim poziomie byłby Jasień gdyby wszedł do
                    linii? mowiło się nawet, że mogłby dorownać parametrami jednostkom Seawolf!!

                    Co do SSBN to nie wiem masz jakieś dane na ten temat cossack? Typhoon był
                    podobno dosyć cichy? SSBN z reguły działają w ukryciu patrolując dany sektor z
                    małą prędkością ?? Sowieckie okręty dodatkowo operowały pod lodami arktyki
                    gdzie ich wykrycie było bardzo trudne:)
                  • matrek Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 21:20
                    Ze dwadziescia ksiazek
                    • cossack Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 23:18
                      > Ze dwadziescia ksiazek
                      Pewnie Tom Clancy......
                      • matrek Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 30.04.07, 00:06
                        Tom Clancy napisal tylko jedna na ten temat i druga w ktorej temat op jest
                        jedynie w szczatkowej postaci.

                        Znasz np. Seven days to perpetration Gerge'a Svansona?


                        Zrób sobie w ktorejs z wyszukiwarek kwerende Naval Warfare Books, zobaczysz co
                        mozna na ten temat przeczytac, oczywiscie jesli zna sie nieco wiecej niz jezyk
                        polski i rosyjski w szczatkowej postaci.
                        • cossack Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 30.04.07, 00:32
                          > Znasz np. Seven days to perpetration Gerge'a Svansona?
                          >
                          >
                          > Zrób sobie w ktorejs z wyszukiwarek kwerende Naval Warfare Books, zobaczysz co
                          > mozna na ten temat przeczytac, oczywiscie jesli zna sie nieco wiecej niz jezyk
                          > polski i rosyjski w szczatkowej postaci.
                          To nie jest forum s-f.
                          Niczego nie będę przeglądał, z prostej przyczyny. Nigdzie nie znajdę żadnych
                          wiarygodnych (oficjalnych) danych głośności op (czy to radzieckich\rosyjskich,
                          amerykańskich, czy jakichkolwiek innych pozostających w służbie). Jeżeli już
                          pojawia się taka informacja, to nie zawiera żadnych informacji o warunkach
                          pomiaru (zasolenie, głębokość, akwen, temperatura, reżim pracy itp.) Cała
                          reszta to tylko przypuszczenia i domysły. Amerykańscy specjaliści sądzą,
                          rosyjscy analitycy uważają etc.
                          Ale jeśli chcesz, to możesz wierzyć w co chcesz. Tylko bardzo proszę nie
                          zarzucaj przedmówcom braku inteligencji co zdarzyło ci się zrobić. Bo jak na
                          znawcę tematu (jak sam twierdzisz) to jak na razie mało faktów, a więcej
                          demagogi (szukamy Ohio, tam gdzie jest cisza w oceanie)......
                          • matrek Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 30.04.07, 00:57
                            Z jednej strony brak checi podjecia jakiegokolwiek wysilku w celu dotarcia do
                            nieposiadanej wiedzy, z drugiej strony kwestionowanie wiedzy w tym zakresie innych.

                            Godna podziwu filozofia.
                            • cossack Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 30.04.07, 01:13
                              > Z jednej strony brak checi podjecia jakiegokolwiek wysilku w celu dotarcia do
                              > nieposiadanej wiedzy, z drugiej strony kwestionowanie wiedzy w tym zakresie
                              inn
                              > ych.
                              >
                              > Godna podziwu filozofia.
                              Po raz kolejny proszę o fakty.
                              Czy możesz podać dokładne (mogą być nawet zbliżone) chrakterystyki szumów
                              okretów typu Ohio ?
                              Tylko proszę o konkretną odpowiedź, a nie teksty typu : "Ohio jest jedynym
                              amerykanskim okretem, o ktorym amerykanie mowia, ze sami maja
                              problem z jego wykrywaniem. Takie wyznanie nie zdarzylo sie amerykanom w
                              przypadku zadnej innej klasy ich okretow."
                              >
                              Jesli wiec przy ameryrykanskich
                              sonarach, amerykanie maja problem z lokalizacja wlasnych okretow, ktore przeciez
                              przynajmniej mniejwiecej wiedza gdzie sie znajduja, to jaki z tego wniosek?
                              Czy to, że amerykańskie okrety nie były w stanie wykryć Gotlanda automatycznie
                              robi z niego najlepszy op świata ??? Czy to, że USS Newpot News "zaparkował" w
                              supertankowcu świadczy, że jest ślepy i głuchy ???


                              • matrek Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 30.04.07, 03:34
                                Oczywiscie ze nie podam Ci liczbowej charaktrystyki szumow. Chociazby dlatego
                                zalezy to od stopnia zasolenia wody. Co wiecej, nie zwiazani z konkretna
                                marynarka cywile nie maja dostepu do akurat takich danych. Ktos tu
                                zakwestionowal wiedze, czy opinie zawodowych analitykow, ale to taka dziedzina w
                                ktorej akurat my mozemy opierac sie jedynie na informacjach od pochodzacych od
                                nich. Na ich opiniach, a zapewne oni i tak wiedza wiecej niz mozna to wyczytac w
                                publicznie dostepnych dokumentach.

                                Dobra, nie podam Ci konkretow, ale okret podwodny to nie jest czolg, w ktorego
                                detaliczny opis mozna znalezc w internecie. Owszem, mozesz w ksiazkach znalezc
                                informacje ze amerykanie juz w latach 60-tych stosowali 64-bitowe procesory w
                                sonarach (Skipjack), ale nie znajdziesz liczbowych informacji o charakterystyce
                                szumow okretu. Natomiast znajdziesz w ksiazkach czy fachowych czasopismach
                                informacje pochodzace od czlonkow zalog na temat trudnosci wykrywania Ohio.
                                • berkut1 Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 30.04.07, 11:17
                                  Natomiast znajdziesz w ksiazkach czy fachowych czasopismach
                                  > informacje pochodzace od czlonkow zalog na temat trudnosci wykrywania Ohio.
                                  >

                                  N
                                  • berkut1 Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 30.04.07, 11:21
                                    No i to są właśnie szczątkowe informacje, rozne wycieki, opinie załogi itp
                                    podobnie właśnie jak w przypadku porownaniu OP klasy 971 i 688 bazujemy na
                                    szczątkowych informacjach. Nie wspominając już o okrętach ktore od niedawna są
                                    w linii Seawolf, Virginia czy Gepard
                                • cossack Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 30.04.07, 14:15
                                  matrek napisał:

                                  > Oczywiscie ze nie podam Ci liczbowej charaktrystyki szumow. Chociazby dlatego
                                  > zalezy to od stopnia zasolenia wody. Co wiecej, nie zwiazani z konkretna
                                  > marynarka cywile nie maja dostepu do akurat takich danych. Ktos tu
                                  > zakwestionowal wiedze, czy opinie zawodowych analitykow, ale to taka
                                  dziedzina
                                  > w
                                  > ktorej akurat my mozemy opierac sie jedynie na informacjach od pochodzacych od
                                  > nich.
                                  Mylisz pojęcia. Nie kwestionuję opisów zawartych w przeróżnych publikacjach
                                  (również w radzieckich/rosyjskich). W przeciwieństwie do ciebie staram się
                                  wyważyc swoją opinię docierając do wiadomości z każdej ze stron (pewnie mógłbym
                                  cytować opracowania np. Pawłowa o radzieckich op, tylko po co?). Róznica polega
                                  na tym, że ja tych informacji nie traktuje jako prawd objawionych i jakiejś
                                  mantry, uważając swoich rozmówców za nieoczytanych, mało inteligentnych itp.
                                  Czytając publikacje radzieckie/rosyjskie i przyjmując twój tok rozumowania
                                  miałbym prawo napisać, że op USA to przereklamowany szmelc (ileż tam opisów
                                  spotkań z amerykańskimi boomerami, ileż wyjść na pozycję...), tylko czy to
                                  byłoby obiektywne? Mam wątpliwości.
                          • o333 Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 30.04.07, 02:41
                            Matrekowi się wydaję że to jest jak wyścig na 1/4 mili kto szybszy ten lepszy w
                            tych samych warunakach :P a tak nie jest jest 1000 (minimu) czynników które
                            zburzą pseudo przewage dowolnej jednostki. OP może być najbardziej głośnym na
                            świece ale jeśli jest w trybie "hunter" najcichszy OP wroga nie minie go nie
                            zauważony. Matrek prosiłem Cię abyś sprawdził dlaczego ZSRR nie wyciszało swoich
                            OP. Chcę odpowiedzi :) są dostępne w google którego tyle razy ci poleacłem>Pozdrawim
                            • matrek Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 30.04.07, 03:17
                              A tego to ja nie wiem, sami amerykanie zastanawiali sie dlaczego rosjanie robia
                              tak szybkie, a tak glosne okrety. Szczerze mowiac nie bardzo Ci wierze, ze nie
                              probowali wyciszac swoich okretow, bo wyciszenie w przypadku op jest wazniejsze
                              od predkosci czy glebokosci zanurzenia. Wiem ze Rosjanie probowali krasc
                              amerykanom plany pomp chlodziwa reaktora, bo to jest w praktyce jeden z
                              najglosniesjzych elementow op (i jedyny glosny podczas postoju okretu) i nawet
                              z powodzeniem, tyle tylko ze nie udalo im sie skopiowac planow podstawy takiej
                              pompy, a dorobiona przez nich samych w komplecie ze zrobiona na podstawie
                              amerykanskich planow pompa, choc wyciszyla troche okret, nie dala tego samego
                              efektu co oryginalny zestaw. Probuje przypomniec sobie w tej chwili o wyciszenie
                              jakiej klasy okretu chodzilo w tym wypadku, niestety nie pamietam.


                              Mozesz oczywiscie zaprzeczac temu co napisalem (nie - bo nie, badz, nie - bo
                              wydaje mi sie to zbyt nieprawdopodobne, albo zbyt sensacyjne) i pisac o
                              osmieszaniu sie, ale zaprzeczanie na takiej zasadzie nie jest zbyt konstruktywne.
                              • o333 Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 30.04.07, 03:29
                                Szukaj dalej :) Polecam pewne nazwisko pewnego pana z Wywiadu Marynarki US.Jest
                                chyba bohaterem ZSRR ale mogę się mylić.
                                • matrek Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 30.04.07, 03:37
                                  Obawiam sie ze dosc kiepsko znam rosyjski.
                              • berkut1 Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 30.04.07, 13:05
                                A tego to ja nie wiem, sami amerykanie zastanawiali sie dlaczego rosjanie robia
                                > tak szybkie, a tak glosne okrety

                                A o ktory okręt Ci chodzi o Alfe?? On był głośny przy maksymalnych
                                prędkościach. Natomiast przy małych nie był wcale taki hałaśliwy!! Pozatym nie
                                wiem skąd sie wzieła teza, że Rosjanie nie wyciszali swoich OP cały czas
                                pracowali nad zredukowaniem szumów akustycznych. Cały czas ulepszali powłoki
                                anechoiczne, śruby w celu zmniejszenia zjawiska kawitacji itp
                                • matrek Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 30.04.07, 20:37
                                  Oczywiscie ze probowali wyciszyc. Kazdy kraj ktory posiadal at. op. probowal
                                  uczynic je jak najcichszymi, tyl; e tylko ze jedno robili to mniej, inni
                                  bardziej skutecznie, podobnie jak jedni przyhwizaywali do tego wage
                                  prioritetowa, inni wiecej cenili jednak szerokorozumiana manewrowosc, z osiagami
                                  wlacznie.
                • odyn06 Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 20:14
                  Matrek. Na każdej akademii wojskowej we świecie słuchacze do znudzenia liczą
                  potencjały i z nich wnioskując, USA nigdy nie powinna przegrać w Wietnamie, a
                  Izraelici nigdy nie powinni wygrać z Arabami. Do zniszczenia jednego AWACSA
                  potrzeba 3-4 eskadry myśliwców, potencjał RPG-7 jest ok. 1000 razy mniejszy niż
                  czołgu Merkawa No i co z tego? Amerykanie przegrali, Żydzi wygrali, AWACSA nikt
                  nie strącił, a kilka Merkaw z "siódemki" przetrącono i owszem. Dlatego też
                  apeluję do Ciebie, abyś z reklamowych własności sprzętu wojskowego nie robił
                  fetyszu. Wiesz co jest najważniejsze? Najważniejsza jest jakość ludzi, którzy ów
                  sprzęt obsługują. Broń teoretycznie jakościowo gorsza w rękach zdeterminowanego
                  i dobrze wyszkolonego żołnierza to klucz do zwycięstwa w każdym konflikcie
                  zbrojnym. Nie komputer niszczy cele, ale operator systemu uzbrojenia. Zaręczam
                  Tobie, że tylko na animacjach finansowanych przez wytwórców uzbrojenia wszystko
                  wygląda cacy. W rzeczywistości wygląda różnie, a na pewno inaczej. Irak jest
                  tego przykładem, a policz ilu swoich zginęło w wyniku frendly fire. Teoretycznie
                  nie powinni, a zginęli. Komputer się pomylił...
                  W czasie wojny Yom Kipur na Golanie Izraelczycy wygrać nie powinni, a wygrali.
                  Syryjczycy mieli świetne radzieckie czołgi, efekt zaskoczenia, ale marną taktykę
                  i słabe wyszkolenie załóg. Izraelczycy mieli nie lepsze czołgi, ale nadludzką
                  determinację i przeświadczenie, że jeżeli odpuszczą w Dolinie Łez, to po
                  Izraelu. Wygrali i za to ich szanuję. Pzdr.
                  • matrek Zrozum 29.04.07, 21:27
                    Ja nie pisze o jakosci armii, tylko o jakosci sprzetu.
                    Dlatego nie zajmuje sie wyszkoleniem zolnierzy. Rownie dobrze moglbym
                    porownywac pilki nozne modelu Tango 2000 do modelu Azteca i tez moglbys napisac
                    ze wazniejsze sa umiejetnosci pikarzy. Sa, tylko ze nie to jest tematem.
                  • misza_kazak Do Odyna 02.05.07, 10:51
                    Najważniejsza jest jakość ludzi, którzy ó
                    > w
                    > sprzęt obsługują. Broń teoretycznie jakościowo gorsza w rękach zdeterminowaneg
                    > o
                    > i dobrze wyszkolonego żołnierza to klucz do zwycięstwa w każdym konflikcie
                    > zbrojnym.

                    Zgadza sie. Jak mowil nasz pulkownik Tolstow "najwaznejsza czesc w czolgu to jest uszczelce mesne miedzy fotelem a kierownica?
                    POzdro
                    Misza
                • marek_boa Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 21:07
                  Sorry kolego a skąd Wiesz o tym ,że nie byli w stanie wykryć op typu Ohio? Bo
                  mnie to się widzi ,że to niestety tylko przypuszczenia!:) Bo tak na chłopski
                  rozum gdyby byli w stanie je wykryć to ani Amerykanie ani tym bardziej Rosjanie
                  tym by się nie chwalili!:)
                  -Pozdrawiam!
                  • matrek Re: Zapomniales jeszcze o obiektywności 29.04.07, 21:35
                    Ohio jest jedynym amerykanskim okretem, o ktorym amerykanie mowia, ze sami maja
                    problem z jego wykrywaniem. Takie wyznanie nie zdarzylo sie amerykanom w
                    przypadku zadnej innej klasy ich okretow.

                    Z duza doza prawdopodobienstwa mozna w ciemno zalozyc, ze amerykanie maja lepszy
                    sprzet sonarowy niz ktokolwiek na swiecie, moze poza brytyjczykami, bo w ogole
                    maja najbardziej zaawansowane technologie elektroniczne (mam nadzieje, ze co
                    dotego nie ma przynajmniej watpliwosci). Jesli wiec przy ameryrykanskich
                    sonarach, amerykanie maja problem z lokalizacja wlasnych okretow, ktore przeciez
                    przynajmniej mniejwiecej wiedza gdzie sie znajduja, to jaki z tego wniosek?

                    Mozna oczywiscie powiedziec, ze to przechwalki US Navy jaka to jest dobra, ale
                    te przechwalki nie maja miejsca nawet wobec jeszcze nowoczesniejszej niz Ohio
                    klasy Virginia (tak, wiem ze to okret mysliwski).
    • grogreg Malo prawdopodobne. 28.04.07, 11:29
      Stanow Zjednoczonych nie stan na nowy wyscig zbrojen. Przynajmniej nie wtedy gdy
      finansuje wojne w Iraku.
      Rosji tez na to nie stac, tyle ze o tym nie wie, albo udaje, ze nie wie.
      Rosja jest druga Arabia Saudyjska. Zyje z tego co wykopie i sprzeda. To sie
      kiedys skonczy i co w tedy. Rosja ma wybor. Inwestowac kaze ze sprzedazy ropy i
      gazu we wlasna ekonomie, albo je "przejesc" na rozbudowe armii.
      • berkut1 Re: Malo prawdopodobne. 28.04.07, 11:34
        >Rosja jest druga Arabia Saudyjska. Zyje z tego co wykopie i sprzeda. To sie
        >kiedys skonczy i co w tedy. Rosja ma wybor. Inwestowac kaze ze sprzedazy ropy i
        <gazu we wlasna ekonomie, albo je "przejesc" na rozbudowe armii.

        No i właśnie inwestuje w ekonomie. A na jakikolwiek wyścig zbrojeń FR nie stać
        i koniec dywagacji. Taki rowoj wydarzeń doprowadziłby do tego, że Rosja
        poszłaby z torbami i Kreml doskonale zdaje sobie z tego sprawe!
        • herr7 czy aby na pewno? 28.04.07, 12:05
          Rosja musi inwestować w obronę plot a także w system zwalczania satelitów.
          Ponadto w "superszybkie" skrzydlate rakiety, ktorymi będzie mogła niszczyć np.
          lotniskowce i cele oddalone np. o 2 tys km. I być gotowa do walki w pobliżu
          swoich granic, gdyż za sprawa Ameryki na takie wojny się zanosi.
          Pozostaje problem jak to uczynić bez rujnowania gospodarki? Wydaje mi się że
          sytuacja zmienia się tak szybko i w sumie niekorzystnie, że Rosja nie będzie
          miała wyboru.
          • matrek Re: czy aby na pewno? 28.04.07, 12:28
            Do niszczenia lotniskowcow wystarczy jej flota mysliwskich okretow podwodnych,
            ktore dwoma odpowiednikami Tomahawkow z mala glowica jadrowa zamienia w pare
            cale zgrupowanie nawodne wielkosci VI Floty.

            Sami amerykanie, po przeprowadzeniu w latach 80-tych kilku gier wojennych,
            doszli do wniosku ze w razie powaznego konfliku z ZSRR ich lotniskowce
            przetrwaja najwyzej kilka dni.
            • ja_adam Re: czy aby na pewno? 28.04.07, 12:46
              w razie powaznego konfliku z ZSRR ich lotniskowce
              przetrwaja najwyzej kilka dni...

              to może podwodne lotniskowce?
            • marek_boa Re: czy aby na pewno? 28.04.07, 13:19
              Matrek Popadasz z jednej skrajności w drugą!:) Najpierw Twierdzisz,że (za
              przeproszeniem!)Radziecka/Rosyjska broń jest względnie pisząc do du...y a
              później ,że zatopić Amerykańskie lotniskowce jest względnie łatwo! Zastanów się
              chłopie czy to nie początki...rozdwojenia jaźni?!:) Amerykanie podczas gier
              wojenych w latach 80-tych brali pod uwagę konflikt nuklearny a wczasie takiego
              konfliktu raczej nie uchowało by się praktycznie nic dużego pływającego PO
              WODZIE! Po za tym brali też pod uwagę ilość Radzieckich
              atomowych,wielozadaniowych op skonstruowanych właśnie po to by nie czuli się
              zbyt pewnie na wodzie(atomowe okręty typu Projekt 675/675M/661 Anczar/670A
              Skat/670M Skat-M/949 Bazalt/949A Antiej i konwencjonalne typu Projekt 651/651M)
              -Pozdrawiam!
              • matrek Re: czy aby na pewno? 28.04.07, 14:35
                Nie popadam ze skrajnosci w skrajnosc, tym bardziej nie cierpie na zadne
                rozdwojenie jazni. Wciaz jestem zdania, ze radzickie, czy rosyjskie atomowe
                okrety podwodne sa - oglednie mowiac - gorsze od amerykanskich op, nie zmienia
                to jednak faktu, ze nawet takim gorszym okretem, wzglednie latwo jest zniszczyc
                duze zgrupowanie okretow uzywajac ograniczonego arsenalu jadrowego
                przeznaczonego do zwalczania takich zespolow.

                W swoim czasie, w US Navy powstal spor co do przydatnosci zespolow lotniskowcow
                we wspoczesnym teatrze wojny, zwlaszcza wojny totalnej. Stad Amerykanie
                przeprowadzajac serie gier wojennych udowodnili sobie samym, jak latwo jest
                zniszczyc taki zespol przy pomocy zaledwie jednego atomowego okretu podwodnego
                wyposazonego w taktyczna bron jadrowa. Gdzie widzisz tu rozdwojenie jazni.
          • grogreg Re: czy aby na pewno? 28.04.07, 13:08
            Rosja musi inwestowac w demografie. Za trzydziesci lat moze sie okazac, ze ta
            wielka armia nie ma kogo bronic. No chyba, ze wladzy przed resztkami narodu.
            • foxbat1 Re: czy aby na pewno? 28.04.07, 13:25
              Wykonaj proste obliczenie kolejny "madry inaczej" - od dwoch lat spadek
              ludnosci sie zmniejsza ale zalozmy ze bedzie constans przez najblizsze 30 lat i
              wyniesie tyle ile w 2006 ( - 0,37 % ) i zobacz o ile sie zmniejszy ludnosc z
              obecnych 142,8 mln mieszkancow
              • marek_ogarek Re: czy aby na pewno? 28.04.07, 13:54
                jaki udzial w tym zmniejszaniu ma wydluzanie sie sredniego czasu zycia a jaki liczba urodzen ?
                • axx611 Re: czy aby na pewno? 28.04.07, 15:49
                  Doktryna soviecka podobno zaklada jeden okret podwodny na jeden lotniskowiec
                  amerykanski. Dobre maja rowniez te torpedy "Szkwal"
                  • grogreg Re: czy aby na pewno? 28.04.07, 15:52
                    Baaaardzo bobre.....jak sie nazywal ten okret? Kursk?
                    • berkut1 Re: czy aby na pewno? 28.04.07, 16:09
                      > Baaaardzo bobre.....jak sie nazywal ten okret? Kursk?

                      No i ?? Co ma piernik do wiatraka ??
                  • matrek Re: czy aby na pewno? 28.04.07, 15:57
                    Wszystko maja dobre, co jest jeszcze nie znane, o czym jeszcze nic nie wiadomo
                    na zachodzie.
              • grogreg Re: czy aby na pewno? 28.04.07, 15:48
                www.sprawynauki.waw.pl/?section=article&art_id=103
                • foxbat1 Re: czy aby na pewno? 28.04.07, 16:06
                  Ja bym wkleil jeszcze starszy artykul
                  Najlepiej jakis z 98 roku i odniosl to do dyskusji nie tylko o obecnej
                  demografii ale i ekonomii FR

                  Ps. Wg tego artykulu wg pana profesora to powinno byc Rosjan w 2007 ile ( skoro
                  wymiera po milionie wg niego a w 2003 bylo ich 144 mln ) ?
                  No to teraz porownaj sobie z tym ile wynosi liczba ludnosci FR obecnie i ci
                  wyjdzie ze pan profesor sie pomylil ( moze jest kiepski a moze zmniejsza sie
                  dynamika spadku ludnosci w FR ) - szczerze mowiac wszystko jedno z jakiego
                  powodu sie pomylil, jest dla mnie tak wiarygodny w kwestiach FR jak ty i
                  reszta "madrych inaczej" z tego forum
                  • grogreg Re: czy aby na pewno? 28.04.07, 17:54
                    Jestes bardzo nieuprzejmy. To wina genow czy trudnego dziecinstwa?
                    • foxbat1 Re: czy aby na pewno? 28.04.07, 18:19
                      W porowaniu do sredniej na tym forum jestem bardzo uprzejmy :-)
                      I jak tam rachunki ?
                      Mialo zniknac 4 miliony Rosjan do 2007 a zniknal milion z okladem ( no, prawie
                      2 miliony zniknie do grudnia 07, choc wg pana profesora to powinno byc 5
                      milionow, ponad dwa razy wiecej )
                      • cie778 Re: czy aby na pewno? 29.04.07, 16:13
                        foxbat1 napisał:

                        > zniknal milion z okladem ( no, prawie 2 miliony zniknie do grudnia 07, choc wg
                        > pana profesora to powinno byc 5 milionow, ponad dwa razy wiecej )

                        Michał, bądź poważny - ile z tej różnicy o którą się profesorek pomylił robią
                        muzułmanie i inni "czarni" oraz reemigranci z "bliskiej zagranicy"?
                        Jak masz takie dane to napisz, bo inaczej to te 3 mln mogą oznaczać wszystko -
                        włącznie z większymi a nie mniejszymi kłopotami Rosjan.

                        Pozdrawiam
                        jasiol
                        • o333 Re: czy aby na pewno? 29.04.07, 16:21
                          cie778. Rosja nie jest "ruska" zrozumiał? Jest to kraj wielokulturowy i wielo
                          narodowy rozumiem że mieszkając w Polsce to ciężkie do wyobrażenia ale tak jest.
                          Każdy obywatel Rosji jest rosjaninem czy chcesz tego czy nie ( czy też ten
                          obywatel czy chce tego czy nie :D )
                          • grogreg Re: czy aby na pewno? 29.04.07, 16:31
                            Zgodnie ze spisem ludności przeprowadzonym w 2002 roku Rosjanie stanowią 79,8%
                            populacji kraju, 3,8% to Tatarzy, 2% Ukraińcy, 1,2% Baszkirzy, 1,1% Czuwasze,
                            0,9% Czeczeni, 0,8% Ormianie.
                            • cie778 Re: czy aby na pewno? 29.04.07, 19:08
                              Zgodnie ze spisem ludności przeprowadzonym w 2002 roku Rosjanie stanowią 79,8%
                              [..] 2% Ukraińcy

                              No to jest nieźle ale nie najlepiej. Ale teraz pytanie, jaka jest dynamika
                              demograficzna poszczególnych populacji? Bo to będzie rozstrzygające w terminie
                              20-30 lat. Ja naprawdę nie wiem, dlatego miałem wątpliwości po poście Michała.

                              Pozdrawiam
                              jasiol
                          • cie778 Re: czy aby na pewno? 29.04.07, 19:04
                            o333 napisał:

                            > Rosja nie jest "ruska" zrozumiał?
                            Może tak trochę inaczej? Ja nie jestem sowieckim poborowym.


                            > Rosja [...] to kraj wielokulturowy i wielonarodowy
                            Poważnie? Znaczy się wszystko jest jedno czy na 10 małych Rosjan rodzi się 2
                            ruskich i 8 czarnych czy na odwrót? Jeśli naprawdę tak u Was myślą to jesteście
                            od Francuzów głupsi :-o.
                            Im się też długo wydawało, że wszystko jedno kto nowych obywateli/poddanych rodzi.

                            > Każdy obywatel Rosji jest rosjaninem czy chcesz tego czy nie ( czy też ten
                            > obywatel czy chce tego czy nie :D )
                            Ale to nie chodzi o obywatelstwo tylko o kulturę. Naprawdę Ci się wydaje, że
                            poborowi z Czeczeni i Władywostoku będą się bili za Matuszkę Rossiję na
                            chińskiej czy gruzińskiej granicy?

                            > rozumiem że mieszkając w Polsce to ciężkie do wyobrażenia ale tak jest.
                            Jedna prababka była Niemką a druga Ukrainką.
                            Podbijanie sąsiadów to nie jedyny sposób na współpracę międzynarodową - rozumiem
                            że mieszkając w Rosji to ciężkie do wyobrażenia ale tak jest.
                            :-D

                            Pozdrawiam
                            jasiol
                            • o333 Re: czy aby na pewno? 30.04.07, 01:54
                              cie778 a ty nadal nic nie rozumiesz :)
                              • cie778 Re: czy aby na pewno? 30.04.07, 14:54
                                > cie778 a ty nadal nic nie rozumiesz :)

                                Być może, nie przeczę. Przecież rosyjska dusza jest tak przepastna, że na
                                trzeźwo "nie razbieriosz". Tutaj sadzisz o wielokulturowości a sąsiednim wątku
                                potwierdzasz zakazy zajmowania określonych stanowisk dla nie Rosjan. U Orwella
                                to się "dwójmyślenie" nazywało.
                                A na poważnie to może jakieś argumenty? Bo jak na razie takie wrażenie odnoszę,
                                że o różnych rzeczach piszemy. Ja o problemach demograficznych Rosji a Ty o tym,
                                co Wam w konstytucji czy gdzie tam zapisano.
                                W sumie ślicznie zapisano, żaden politpoprawny dureń się nie przyczepi, ale co
                                to ma wspólnego z rzeczywistymi problemami?

                                Pozdrawiam
                                jasiol
                                • o333 Re: czy aby na pewno? 01.05.07, 03:36
                                  No widzisz teraz rozwinąłeś i postawiłeś sprawę jasno :). Tak w Rosji
                                  dyskryminuje się narodowości rdzenne zamieszkujące "od zawsze" terytorium Rosji
                                  ale ta dyskryminacja często wynika często z kulturowych uwarunkowań tych
                                  narodów, ja w sobie mam różne domieszki krwi nie rosyjskiej np. odrobinę
                                  polskiej (bardzo mało).Mówię tu np. buriatach (mam w sobie taką krew równierz)
                                  którzy generalnie są nierobami :) ale to wcale nie zanczy że że mój ojciec
                                  chrzestny w połowie buriat, nie może być jednym z najwybitniejszych onkologów na
                                  świecie. Nie jest tak że coś dzieję się bo nie jesteś etnicznie "ruski" . Rasizm
                                  istnieje i będzie istniał zawsze, należy z tym walczyć ( ja np. miałem czerwone
                                  sznurówki i w latach 90 ganiałem skinów po Warszawce :P )Ale tak naprawdę
                                  najgrozniejszy jest rasizm ukryty, czyli podświadoma obawa "obcego" z którą
                                  walcze sam ze sobą. Wielokulturowość Rosji jest wpisana w naszą tradycję nie
                                  Rosja nie istniała by w takiej formie jaką jest dziś bez wielowiekowego bagażu
                                  kulturowego. Mój pra-pra ble ble dziadek był starszyną kozackim (czysty buriat)
                                  już w wieku XVII na Syberii. jego wnuk sędzią okręgowym (okręg większy niż
                                  Polska) jego syn pułkownikiem białej gwardii pod Kołaczakiem. A wosjko było
                                  dziedziną jedną z najbardziej obwarowanych "ruskimi". O tym że do tego doszli
                                  świadczyły tylko i wyłącznie ich uzdolnienia. Fakt być "ruskim" łatwiej się to
                                  osiąga ale nigdy nie było to zupełnie nie możliwe.Problem demograficzny obejmuje
                                  całą północ naszego globu w mniejszym lub większy stopniu. problemy są od tego
                                  by je rozwiązywać.Pozdrawiam
                                  • cie778 Re: czy aby na pewno? 04.05.07, 20:10
                                    o333 napisał:
                                    > No widzisz teraz rozwinąłeś i postawiłeś sprawę jasno :).

                                    A bo to jest zawsze najtrudniejsze: gada dwóch ludzi, gada, tych samych słów
                                    używają, a cały czas o czym innym mówią :-)


                                    > Tak w Rosji dyskryminuje się narodowości rdzenne zamieszkujące "od zawsze"
                                    > terytorium Rosji ale ta dyskryminacja często wynika często z kulturowych
                                    > uwarunkowań tych narodów
                                    Oki, Wasz wybór. Macie wciąż spore imperium zbudowane wokół dominującej kultury,
                                    żeby w tym imperium zrobić karierę trzeba przyjąć tą kulturę i być bardziej
                                    papieskim od papieża.
                                    I ja się z tym akurat zgadzam, tak funkcjonowały i funkcjonują wszystkie imperia
                                    oraz społeczeństwa złożone z różnych grup.

                                    Problem się zaczyna, gdy jakaś podbita, wchłonięta czy zaimigrowana grupa
                                    odrzuca kulturę imperialną a jednocześnie ma na tyle wysoki przyrost, że nie
                                    można dłużej ignorować (z takich ciekawszych przykładów - Chińczycy na jakiś
                                    zapyziałych wyspach Pacyfiku tak skutecznie przejęli handel, że skończyło się
                                    powstaniem które Australia parę lat temu uspokajała).

                                    > Problem demograficzny obejmuje całą północ naszego globu w mniejszym lub
                                    > większy stopniu.
                                    Chiny, Indie, Indonezja, Arabia? To są rejony na półkuli północnej ;-) a tutaj
                                    o Rosji akurat gadamy.

                                    > problemy są od tego by je rozwiązywać.

                                    No właśnie, ale że foxtrot odgwizdał koniec zapaści demograficznej Rosji to
                                    usiłowałem (i usiłuję nadal) się dowiedzieć, czy miał rację - miewa On bowiem
                                    imo tendencje do wybiórczego posługiwania się statystyką. A zamiast tego gadamy
                                    cały czas o socjologii i historii społeczeństw :-).

                                    pozdrawiam
                                    jasiol
    • q_vw Re: Załóżmy hipotetyczny scenariusz wydarzen 28.04.07, 21:47
      Panowie, proste stwierdzenie, ile wydają USA dziś na wojsko i zbrojenia ?! No
      właśnie, nikt poza nimi tego nie udźwignie. Zresztą i po co. Dopiero bym nazwał
      Rosja idiotami, jakby serio zabawili sie w kolejny wyścig zbrojeń... mają inne
      potrzeby dla zbudowania porządnego i bogatego kraju.
    • jorl Re: Załóżmy hipotetyczny scenariusz wydarzen 29.04.07, 17:02
      To zamrozenie i grozba wypowiedzenia tego traktatu to jest nacisk na kraje
      zachodnie. A tak najbardziej na Polske no i Czechy.
      Rosjanie moga "wysadzic" w powietrze gospodarki Zach. Europy. Wystarczy ze
      zmniejsza dostawy gazu i ropy o 50%.
      Do tego krajom zachodnim teraz nie w glowie budowanie "ciezkich" armii przeciw
      Rosji a budowanie armii do wojen kolonialnych. Bo musza miec surowce. Z Afryki itd.
      Do roznych celow sa potrzebne rozna armie. A te przeksztalcane zachodnie nie
      nadaja sie na Rosje.
      A Rosja niewielkimi nakladmi na swoje "ciezkie" moze napsuc nezle szyki decydentom.

      Teraz tez chodzi Rosji o zakonczenie naciaku na nia w zwiazku z jej wojskami w
      Abchazji, Armenii itd. Bo zmuszenie Rosji do wycofania sie ztamtad bylo przez
      Zachod zadanie w zwiazku z Ukladem. I teraz Rosja moze robic co chce. Bo uklad
      zamrozila.


      Pozatym ZSRR upadl bo komuna od czasow Stalina coraz bardziej dopuszczala
      obijanie gruch w pracy. I to jest ta wlasciwa przyczyna jej upadku. Powiedzenie
      "czy sie stoi czy sie lezy 2tys. sie nalezy" jest chyba wszystkim znane. I ono
      obrazuje ten wlasciwy powod upadku komuny.
      A teraz maja kapitalizm. I beda dobrze pracowali.

      Ciekawe tylko jakie naciski przezyje Polska. Za tarcze. Emabarga? Ropa, gaz
      odciete? A cos ostatnio premier nie dolecial po rope do Kuwejtu ostatnio. Nie
      jest to ze Arabowie Polske ukaraja? Za poparcie USA?
      Pozdrowienia

      • gregorxix Re: Załóżmy hipotetyczny scenariusz wydarzen 29.04.07, 20:36
        Jaka ta Rosja mądra. Jaka przebiegła. Jestem pełen podziwu..


        • axx611 Re: Załóżmy hipotetyczny scenariusz wydarzen 30.04.07, 04:46
          I jest to prawda podobnie zreszta jak USA. To imperialny kraj a wszystkie
          kraje imperialne maja to opanowane. Potrafia sie dogadac zawsze i wszedzie z
          wczorajszym wrogiem.
        • matrek Re: Załóżmy hipotetyczny scenariusz wydarzen 30.04.07, 08:59
          gregorxix napisał:

          > Jaka ta Rosja mądra. Jaka przebiegła. Jestem pełen podziwu..
          >
          >


          Prawdziwy Machiawelizm :)
    • jorl Re: Załóżmy hipotetyczny scenariusz wydarzen 01.05.07, 12:17
      matrek napisał:

      > Z duza doza prawdopodobienstwa mozna w ciemno zalozyc, ze amerykanie maja lepsz
      > y
      > sprzet sonarowy niz ktokolwiek na swiecie, moze poza brytyjczykami, bo w ogole
      > maja najbardziej zaawansowane technologie elektroniczne (mam nadzieje, ze co
      > dotego nie ma przynajmniej watpliwosci). Jesli wiec przy ameryrykanskich
      > sonarach, amerykanie maja problem z lokalizacja wlasnych okretow, ktore przecie
      > z
      > przynajmniej mniejwiecej wiedza gdzie sie znajduja, to jaki z tego wniosek?
      >
      > Mozna oczywiscie powiedziec, ze to przechwalki US Navy jaka to jest dobra, ale
      > te przechwalki nie maja miejsca nawet wobec jeszcze nowoczesniejszej niz Ohio
      > klasy Virginia (tak, wiem ze to okret mysliwski).


      Z ta elektronika to nie tak calkiem rozowo. Ja konstruuje elektronike
      przemyslowa w Niemczech. Od lat. Czasem mamy zlecenia dla wojska. I pamietam
      pierwszy raz jak sie zdziwilem jakie slabe wymagania dla wojska byly. A kiedys
      konstruowalem za komuny dla wojska w Polsce. I tam bylo trudniej.
      Osobiscie moge powiedziec ze dla przemyslu jest trudniej konstruowac jak dla
      wojska. W Niemczech.
      Np. konstruowalem i produkujemy jedno urzadzenie do tych najnowszych niemickich
      UBootow. Och i achy o nich. Nie jest to wazne urzadzenie ale wymagania i
      testowanie jakos nie za trudne.
      Tez kupuja u nas urzadzenia firmy amerykanskie (zanana z nazwy bo musimy ja
      napisac na nim) i napewno do okretow podwodnych. Tez nie te wazne i nie wiem do
      jakich ale napewno do UBootow. I dalej to samo. Podejscie znowu takie "jakos to
      bedzie".
      I z ta nowoczesnoscia to nie przesadzajmy. Niedawno w naszej fabryce zamowiono
      troche urzadzen dla Marine ktore produkowalismy ostatni raz przed ponad 25 laty!
      Mielismy problemy znalezsc stare elementy ala sie udalo.
      Dalej co do elektroniki. Widzialem MIL Normy do obliczania MTBF urzadzen.
      Amerykanskie, fakt ze stare. I tam ograniczano np. wielkosc ukladu scalonego do
      niezbyt duzej liczby koncowek. Ze wzgledu na wrazliwosc na nagle zmiany
      temperatury. A ta naprawde nowoczesna elektronika opiera sie na wielkich
      ukladach scalonych. Ale lepiej ze cywilna.
      Nie wiem jak jest aktualnie ale wiele sie napewno nie zmnienilo. I do wojska
      biora nie te nowoczesne uklady a bardziej tradycyjne.
      Tez chodzi o promieniowania. Przy wojnach kolonialnych nie ma problemu, przy
      wojnie z Rosja w warunkach uzycia bronii atomowej skaplikowane uklady scalone
      wytworzone technika malych struktor sa na promieniowania nieodporne.
      Wystarczy daleki wybuch i elektronika wysiada.
      Widac to w kosmosie. Bierze sie uklady o grubych strukturach bo przy
      promieniowaniu takie funkcjonuja. Ale wtedy i nie daje sie wielkich funkcji w
      nich miec. Jak mozliwe jest w cywilnych obecnie.
      Kiedys Rosjanie mieli na lampach. Tez i dlatego bo polprzewodniki sa na wojne
      atomowa nieodporne.
      Wiec mysle ze duzo HigTech USA mogloby sie w wojnie z Rosja okazac szmelcem. Ale
      na Iraq OK.
      Nic nie jest takie czarne i biale Matrek.

      Pozdrowienia

      • herr7 ale wasza Merkel wchodzi jankesom do doopy! 02.05.07, 00:18
        I jak to wytłumaczysz. Czyż Niemcom się znowu marzy być na amerykańskiej smyczy?
        • o333 Re: ale wasza Merkel wchodzi jankesom do doopy! 02.05.07, 02:22
          herr jakby ktoś do mnie powiedział "wasz Kaczyński" tylko dlatego że tu mieszkam
          , mógłbym siem zdenerwować. Więc daruj
    • abstrakt2003 Tak czy siak Rosja przegra w tej rozgrywce 02.05.07, 12:29
      wszystko rozstrzygnie się na poziomie gospodarki a to jest najsłabszy punkt
      Rosji.
      Wystarczy doprowadzić do spadku cen surowców i Rosja lezy ale nie tylko o to
      chodzi. Rosjanie mieli i jeszcze wiele lat bedą mieli problemy z jakością
      WSZYSTKIEGO zaczynając od sprzętu a na kadrach kończąc.
      PS
      Ale to tylko hipotezy bo w tej chwili największym problemem Rosji jest
      WIELKIE WYMIERANIE
      Rosjan.
      • berkut1 Re: Tak czy siak Rosja przegra w tej rozgrywce 02.05.07, 13:11
        wszystko rozstrzygnie się na poziomie gospodarki a to jest najsłabszy punkt
        > Rosji.
        > Wystarczy doprowadzić do spadku cen surowców i Rosja lezy ale nie tylko o to
        > chodzi.
        Leży i kwiczy no popatrz ceny surowców spadają a te ruskie wredne nadal się
        rozwijają
        • q_vw Re: Tak czy siak Rosja przegra w tej rozgrywce 02.05.07, 13:35
          Możesz leżeć i kwiczeć, dlaczego nie ?! Nie zmienia to jednak faktów...
          gospodarka rosyjska to wciąż najsłabszy punkt państwa.
          • berkut1 Re: Tak czy siak Rosja przegra w tej rozgrywce 02.05.07, 14:10
            Nie zmienia to jednak faktów...
            > gospodarka rosyjska to wciąż najsłabszy punkt państwa

            No i ?? akurat Rosja zdaje sobie z tego sprawe a ciągłe wrożenia jak to
            gospodarka FR niebawem runie jest naprawde zabawne. Niech tylko spadną ceny
            surowców to wszystko sie zawali :) ceny surowców spadają a FR dalej się rozwija
        • foxbat1 Re: :-) 02.05.07, 23:21
          Info dla "milosnikow" FR
          Eksport nosnikow energii w I kw 07 w porownaniu do I kw 06 byl mniejszy o
          prawie 10 % ( w szczegolnosci gazu - o ponad 20 % ) a mimo to PKB wzrosl nie o
          5 % jak w 06 tylko o 7,4 %
          Wg Grefa udzial surowcow w generowaniu PKB w 07 spadnie ponizej 40 % ( tj o
          blisko 10 % w porownaniu z 06 ) , w 2010 bedzie generowac ok 25 % PKB FR
          :-)
          Powtarzam - kluczem w obecnym rozwoju FR jest popyt wewnetrzny, ceny surowcow
          oczywiscie dopomagaja temu rozwojow ale przestaja byc kolem zamachowym
          rosyjskiej gospodarki
          • abstrakt2003 PKB Rosji jest tylko dwa razy większe niż Polski. 03.05.07, 07:13
            Jest porównywalne z łącznym PKB krajów dawniej należących do IRP. Jak na kraj o
            takim potencjale i zasobach to wstyd.
            =========================================
            Kluczem do sukcesu jest swoboda i uczciwość w gospodarce. Jeśli zwykli ludzie
            pracą własną nie bedą mogli się bogacić a o wszystkim decydować bedzie Kreml i
            jego urzędnicy to nic z tego nie wyjdzie.
            PS
            A czy u was dalej są te słynne gaje z nachlanymy do nieprzytomności
            gajowszcikami których podstawowym zajęciem jest branie kasy od tirówek i
            tirowców?
            • foxbat1 Re: PKB Rosji jest tylko dwa razy większe niż Pol 03.05.07, 08:46
              Daj FR troche czasu - zwroc uwage o ile sie zwiekszyl za ostatnie 7 lat PKB FR,
              oni do 98 mieli ujemny przyrost PKB
              Ps. PKB FR nie jest dwa razy wiekszy od PKB Polski
              • abstrakt2003 Re: PKB Rosji jest tylko dwa razy większe niż Pol 03.05.07, 08:55
                foxbat1 napisał:

                > Daj FR troche czasu - zwroc uwage o ile sie zwiekszyl za ostatnie 7 lat PKB
                FR,
                >
                > oni do 98 mieli ujemny przyrost PKB
                > Ps. PKB FR nie jest dwa razy wiekszy od PKB Polski
                ========================================================
                ok. sprawdziłem 3 razy. Przy takim potencjale to i tak wstyd.
                • foxbat1 Re: PKB Rosji jest tylko dwa razy większe niż Pol 03.05.07, 08:59
                  Tak jak napisalem wczesniej - daj FR troche czasu , ten kraj tak naprawde to
                  sie rozwija dopiero od 7 lat, w latach 92 - 98 sie zwijal i to calkiem szybko (
                  w tym samym okresie Polska sie rozwijala )
                • berkut1 Re: PKB Rosji jest tylko dwa razy większe niż Pol 03.05.07, 12:08
                  > ok. sprawdziłem 3 razy. Przy takim potencjale to i tak wstyd.

                  No pewnie, że wstyd likwidacja UW, rozpad ZSRR i lata 90 pod rządami Jelcuna to
                  pikuś. Potencjał potencjałem ale gdy rozpadają Ci się połączone struktury
                  przemysłu itp do tego dochodzą straty demograficzne to juz nie jest wesoło. O
                  ile sie nie myle to ZSRR liczył prawie 300 mln ludzi nie licząć państw UWnie
                  kryzys gospodarczy robi swoje. Tak jak pisał Foxbat1 FR rozwija się dopiero od
                  czasów Putina a już widać NIESAMOWITE POSTĘPY
                  • abstrakt2003 ale najgorsze jest to że Rosja 03.05.07, 12:15
                    marnuje kolejną szansę. Zamiast inwetować petrodolary w rozwój i modernizację
                    kraju to pakuje kasę w wojskowy złom. Rosja zaczyna prężyć muskuły! Już słychać
                    zapowiedzi jakie to zakupy bedą robione, ile to nowych rakiet zostanie
                    zbudowanych, jak to zostanie zmodernizowana flota podwodna i lotnictwo
                    strategiczne.
                    Pytanie:
                    PO CO!?
                    Po co to państwu które przeżywa załamanie demograficzne? Ciekawe skąd
                    znajdziecie rekrutów by tym złomem się posługiwali?
                    Już teraz są potężne problemy z rekrutami muzułmanami. W jednostkach gdzie
                    stanowia większosć władze przejmują nieformalne struktury których boją się
                    wszyscy łącznie z dowództwem!
                    Zastanówcie się nad swoim losem bo przyjdzie czas gdy nikt nie bedzie musiał z
                    wami walczyć by zająć waszą ziemię.
                    • foxbat1 Re: ale najgorsze jest to że Rosja 03.05.07, 12:17
                      Bzdury piszesz
                      Sprawdz sobie jaki procent PKB stanowi budzet resortu obrony i nie plec juz
                      bzdur
                      • abstrakt2003 Re: ale najgorsze jest to że Rosja 03.05.07, 12:23
                        foxbat1 napisał:

                        > Bzdury piszesz
                        > Sprawdz sobie jaki procent PKB stanowi budzet resortu obrony i nie plec juz
                        > bzdur
                        ================================
                        Nie ma to znaczenia biorąc pod uwagę to że etniczni rosjanie wymierają jak
                        mamuty.
                        Dla kogo sie zbroicie? Dla muzułmanów? Zastanówcie sie choć chwilę nad własnym
                        losem!
                        • foxbat1 Re: :-))))) 03.05.07, 12:33
                          Piszesz bzdety
                          Gdy ci zwracam uwage ze piszesz bzdety odpowiadaszz ze nie ma znaczenia ze
                          piszesz bzdety "bo" ...

                          No i jak tu z toba gadac ?
                          Wyczerpales moje poklady dobrej woli definitywnie

                          Ps. Wystarczy zapoznac sie ze struktura wydatkow budzetowych oraz z
                          dlugoterminowymi planami wydatkow by widziec czarno na bialym ze wydatki na
                          armie nie sa w przypadku FR priorytetem i jest wydawane o wiele mniej srodkow
                          niz by moglo byc bez wiekszego przelozenia wydawane na wzrost gospodarczy czy
                          stan finansow panstwa
                          FR wydaje na armie ( w procentach ) znacznie mniej PKB niz USA
                          Czas wreszcie otworzyc swoje oczeta i przestac powtarzac jakies bzdety wziete
                          nie wiadomo skad
                          • misza_kazak Re: :-))))) 03.05.07, 13:34
                            foxbat1 napisał:

                            > Piszesz bzdety
                            > Gdy ci zwracam uwage ze piszesz bzdety odpowiadaszz ze nie ma znaczenia ze
                            > piszesz bzdety "bo" ...
                            >
                            > No i jak tu z toba gadac ?
                            > Wyczerpales moje poklady dobrej woli definitywnie

                            Foxie, radze Ci, przestan rozmawiac z tym ignorantem. Jestem w 100% pewny ze to ejst ignorant, tyle ze pod innym nikem.
                            abstrakt byl tu obecny jakeis 2 latat, temu, potem zniknal i pojawil sie ignorant.
                            Teraz na odwrot - ignoranta nie ma i pojawil sie znow abstrakt.
                            Frazesy i paranoidalna rusofobobia ta sama :)))
                            • foxbat1 Re: :-))))) 03.05.07, 13:52
                              Sadzisz ze to on ?
                              Hmm, byc moze
                              Tak czy siak i tak nie mam juz zamiaru z nim rozmawiac
                            • mistrz_ognia paranoja miszka, paranoja :))))) 04.05.07, 20:32

                    • berkut1 Re: ale najgorsze jest to że Rosja 03.05.07, 12:42
                      marnuje kolejną szansę. Zamiast inwetować petrodolary w rozwój i modernizację
                      > kraju to pakuje kasę w wojskowy złom. Rosja zaczyna prężyć muskuły! Już
                      słychać
                      >
                      > zapowiedzi jakie to zakupy bedą robione, ile to nowych rakiet zostanie
                      > zbudowanych, jak to zostanie zmodernizowana flota podwodna i lotnictwo
                      > strategiczne.


                      A jak przecież FR nie wolno się zbroić? zbroić się wolno USA, IV RP itp a
                      Rosjanie powinni całkowicie się rozbroić i rozpocząć lizanie dupy na kolanach
                      USA!! niech najlepiej da im też dostęp do surowców. To już jest jakaś paranoja
                      na tym forum! Każda nawet najmniejszy wydatek na modernizacje sprzętu w FR jest
                      odbierane jako WIELKIE ZBROJENIE Rosji to jest jakaś paranoja poczytaj ile to
                      nowych rakiet wprowadzą do linii!!
                      • abstrakt2003 Re: ale najgorsze jest to że Rosja 03.05.07, 12:47
                        berkut1 napisał:

                        > marnuje kolejną szansę. Zamiast inwetować petrodolary w rozwój i
                        modernizację
                        > > kraju to pakuje kasę w wojskowy złom. Rosja zaczyna prężyć muskuły! Już
                        > słychać
                        > >
                        > > zapowiedzi jakie to zakupy bedą robione, ile to nowych rakiet zostanie
                        > > zbudowanych, jak to zostanie zmodernizowana flota podwodna i lotnictwo
                        > > strategiczne.
                        >
                        >
                        > A jak przecież FR nie wolno się zbroić?
                        ===============================================
                        Wolno, tylko po co? Przecież Rosjanie wymierają.
                        Tao tak jakby umierającemu aplikować viagrę.
                        ===============================================

                        zbroić się wolno USA, IV RP itp a
                        > Rosjanie powinni całkowicie się rozbroić i rozpocząć lizanie dupy na kolanach
                        > USA!!
                        ======================
                        We współczesnym świecie nikt nikomu lizać dupu nie musi.
                        ======================
                        niech najlepiej da im też dostęp do surowców. To już jest jakaś paranoja
                        > na tym forum! Każda nawet najmniejszy wydatek na modernizacje sprzętu w FR
                        jest
                        >
                        > odbierane jako WIELKIE ZBROJENIE Rosji to jest jakaś paranoja poczytaj ile to
                        > nowych rakiet wprowadzą do linii!!
                        ==========================================
                        Chwilkę! Przecież to na tym forum apologeci Rosji przechwalają sie kolejnymi
                        inwestycjami zbrojeniowymi tego państwa!
                        np.
                        Po co Rosji flota atomowych okrętów podwodnych? Przecież bez tego da sie
                        sokojnie żyć!
                        • berkut1 Re: ale najgorsze jest to że Rosja 03.05.07, 13:33
                          >We współczesnym świecie nikt nikomu lizać dupu nie musi.

                          Taa jasne :)

                          > Chwilkę! Przecież to na tym forum apologeci Rosji przechwalają sie kolejnymi
                          > inwestycjami zbrojeniowymi tego państwa!

                          Bo to jest forum o tematyce militarnej no nie ??

                          Po co Rosji flota atomowych okrętów podwodnych? Przecież bez tego da sie
                          > sokojnie żyć!

                          Łapy opadają a po co USA, UK, Francji, strategiczne OP przecież bez tego da się
                          żyć a po co wogule wojsko zbrojenia po co USA wydaje 450 mld USD na obrone
                          przecież bez tego da się żyć. Nie obraż się ale zadajesz pytania jakbyś miał 5
                          latek i nie wiedział za wiele o otaczającym nas świecie!!
                          • foxbat1 Re: ale najgorsze jest to że Rosja 03.05.07, 13:36
                            USA wydaja na "obrone" ( raczej na wojny napastnicze szczerze mowiac ) ok 600
                            mld USD, nie 450
                            To tak dla porzadku
                            FR wydaje nieco ponad 30 mld USD na armie, to tez tak dla porzadku
                            • funnypunch Re: ale najgorsze jest to że Rosja 03.05.07, 13:48
                              30 MLD $ to jest nic. To jest 90 MLD ZŁ, a Polska wydaje 22 MLD ZŁ. Tylko, że
                              jest trochę mniejsza i nie prowadzi wojny. Rosja prowadzi wojnę, choć na
                              ograniczoną skalę. Ja też bym chciał pokoju na świecie, albo przynajmniej
                              polskiej kolonii w Moskwie ;))))), ale nie przesadzajmy z tym posądzaniem Rosji
                              o wielkie zbrojenie się.
      • foxbat1 Re: :-))))))))))))))))) 02.05.07, 23:46
        owe "wielkie wymieranie" wynioslo 0,37 % w 06, w 07 prawie na pewno bedzie
        wyraznie mniejsze
        • abstrakt2003 Re: :-))))))))))))))))) 03.05.07, 07:06
          foxbat1 napisał:

          > owe "wielkie wymieranie" wynioslo 0,37 % w 06, w 07 prawie na pewno bedzie
          > wyraznie mniejsze
          ============================================================================
          Rosjanie wymierają. Głównym wrogiem Rosji nie jest Estonia, Polska czy USA ale
          alkoholizm.
          Nie wiem jak jest strutura urodzeń w Rosji ale śmiem przypuszczać że
          statystyki "ratują" muzułmanie. Ale chyba Rosjanom nie o to chodzi by w 2100
          roku Święta Ruś stała sie Kalifatem.
          PS
          To 0.37% w przypadku Rosji oznacza ze rocznie ubywa ok 0.5 miliona obywateli
          tego państwa. Dużo to czy mało?
          Biorąc pod uwagę dodatni przyrost wśród rosyjkich muzułmanów oznacza to że
          etnicznych Rosjan ubywa więcej niż to mówią statystyki.
          • foxbat1 Re: :-))))))))))))))))) 03.05.07, 08:47
            Oczywiscie, juz za 100 lat nie bedzie etnicznych Rosjan a za 300 lat wogole nie
            bedzie obywateli FR
            :-)
            • abstrakt2003 Re: :-))))))))))))))))) 03.05.07, 08:56
              foxbat1 napisał:

              > Oczywiscie, juz za 100 lat nie bedzie etnicznych Rosjan
              ============================================================
              Trochę będzie - w rezerwacie pokazowy w okół Moskwy.

              a za 300 lat wogole nie
              >
              > bedzie obywateli FR
              > :-)
              ========================================
              Nie będzie FR tylko Złota Orda lub jakiś inny Chanat.
              • foxbat1 Re: :-))))))))))))))))) 03.05.07, 09:00
                Z litosci nie napisze ze kogo cie uwazam
                Ale rozmawiac z toba dalej to szkoda mojego czasu
                • abstrakt2003 A potrafisz się rzeczowo ustosunkować 03.05.07, 09:52
                  do tego co napisałem wcześniej zamiast kopać się po kostkach?
                  =================================================================
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=61517099&a=61739628
        • berkut1 Re: :-))))))))))))))))) 03.05.07, 12:14
          > owe "wielkie wymieranie" wynioslo 0,37 % w 06, w 07 prawie na pewno bedzie
          > wyraznie mniejsze

          Ech to jest strasznie zabawne jak nie upadająca i rozpadająca się FR to wielkie
          wymieranie ludności Rosji. Ja rozumiem, że mozna nie lubić jakiegoś kraju ale
          aż tak zle życzyć ? :) może niektorzy by woleli aby za naszą wschodnią granicą
          mieszkały dzikusy z Kaukazu !!

          • abstrakt2003 w tym problem 03.05.07, 12:27
            Zachodowi potrzebna jest Rosja,
            ale Rosja NORMALNA (nie chora, pijana, zdemoralizowan). Rosja pozbawiona
            ambicji imperialnych, rosja nieskorumpowana. Rosja która chce i potrafi
            pracować i budować a nie tylko niszczyć i łupić.
            • foxbat1 Re: w tym problem 03.05.07, 12:34
              Zachodowi jest potrzebna taka Rosja jaka byla za czasow Jelcyna - i stad tez
              bierze sie obecny wrzask i krokodyle lzy jak Jelcyn zdechl
              Ale taka Rosja juz nie wroci ( mam nadzieje i zycze tego rosyjskiemu
              spoleczenstwu )
              • abstrakt2003 powiedz mi po co wam 03.05.07, 12:42
                imperim? Jakie kompleksy leczyć chcecie? Co was boli?
                Dlaczego nie zaczniecie ścigać się z innymi w innych dziedzinach?
                np:
                - przeżywalności noworodków
                - długości życia obywateli
                - liczby cytowań prac naukowych
                - liczby noblistów
                - produkcji pozamilitarnej
                - nowych technologiach
                Dlaczego tylu rosjan zalicza odsiadkę w więzienu?
                A co z dziedowszczyzną?
                Kiedy uporacie sięz alkoholizmem?
                Dlaczego to u was są przypadki cholery, dyferytu - chorób w Europie praktycznie
                zapomnianych?
                A jak wygląda sprawa HIV i AIDS? Czy w dalszym ciągu udajecie że nie ma
                problemu?
                • foxbat1 Re: powiedz mi po co wam 03.05.07, 12:50
                  Gdyby bylo tak jak piszesz to by FR pchala wszystkie pieniadze w armie a nie
                  gromadzila rezerwy, tworzyla fundusze stabilizacyjne i przyszlych pokolen, nie
                  przeznaczala gigantyznych srodkow na rozwoj szkolnictwa, opieki medycznej i
                  programow demograficznych itd
                  Jestes zamkniety na rzeczowe argumenty i powtarzasz jak mantre swoje bzdury

                  EOT

                  Ps. W USA siedzi wiekszy procent spoleczenstwa niz w FR - i czy z tego faktu
                  nalezy wyciagac jakies wnioski ?
                  Nie podajamy w smiesznosc

    • jorl herr7 02.05.07, 18:38
      herr7 napisał:

      > I jak to wytłumaczysz. Czyż Niemcom się znowu marzy być na amerykańskiej smyczy
      > ?

      Ja wiem ze w polskich mediach pisza ze po Schröderze Merkel przyjaciel Busha. Z
      niemieckich mediow to nie wynika. A ja mam naprawde codzienny do nich wglad.
      Raczej bym powiedzial ze za Schrödera Niemcy wyzwolily sie z wasalnictwa do USA
      a teraz Merkel zbiera tego owoce.
      To raczej USA sie Niemcom (a wlasciwie EU) podlizuje.
      W koncu tacy co mowili o "starej Europie" zostali zwolnieni w USA ze stanowisk.

      Dla Polski moze to byc jeszcze gorsze. Bo w taki sposob Niemcy moga przekonac
      USA aby np. Polska odpuscily. Jak beda Niemcy tego chcialy. Czy chca? Nie wiem.
      Ale jest to mozliwe.

      A polskie media "dla pokrzepienia serc". Nie pierwszy raz. Czapkami zarzucimy itd..

      Pozdrowienia

      • herr7 dzięki! a jaki Merkel ma stosunek do Rosji? 02.05.07, 22:45
        Ciekawi mnie też co się u Was sądzi o Estonii?
        • jorl Re: dzięki! a jaki Merkel ma stosunek do Rosji? 08.05.07, 19:07
          herr7 napisał:

          > Ciekawi mnie też co się u Was sądzi o Estonii?

          No to trzeba moze od poczatku lat 90. Wiec wtedy Kohl naturalnie tez uwazal ze
          Rosje da sie rozwalic i nie bedzie istniala jako sila militarna. Podzielona na
          ksiestwa no i wtedy oczywiscie surowce pelna garscia. Wlasnie tutaj jest tez
          aspekt polski. J. Kaczynski byl chyba w 1992r u Kohla aby pogadac o tym jak taka
          chrescijanska partie sie tworzy. W koncu Kohl z CDU. Wtedy sie dowiedzial od
          Kohla ze moze Polska jest zaintersowana ziemiami na Wschodzie? Wlasnie ta
          rozmowa przerazila Kaczynskiego i do teraz wlasnie tlumaczy jego podejrzliwosc
          do Niemiec. Bo zrozumial ze Niemcy chca napewno Ziemie Zachodnie. Oczywiscie to
          przesuniecie Polski na Wschod mozliwe byloby tylko po rozwaleniu Rosji. Jako ze
          sie to nie stalo wiec jest nieaktualne. Chociaz Ziemie Zachodnie?
          To przeczytalem przed chyba rokiem w der Spiegel w internecie. Wywiad z L.
          Kaczynskim. Ciekawe ze ten wywiad zaraz znikl z internetu a w papierowym Spieglu
          tego fragmentu wywiadu juz nie bylo.

          Schröder tez mial polityke antyrosyjska. Przeciez bral udzial w napasaci na
          Jugoslawie a to bylo tez po to aby pokazac wszystkim co sie przytrafi
          przyjacielom Rosji.
          Tez Fischer, jego minister spraw zagranicznych, mowil ze Rosja ma kolonie. Tzn
          swoje terytorium.
          Jako ze Rosja sie nie dala rozwalic karty sa od nowa tasowane. I teraz Rosja
          dysponuje na Zach. Europe skuteczna bronia. Energia i surowce.
          To wlasnie spowodowalo "przyjazn" Schrödera do Putina. Nic innego. Ale zaczyna
          sie nastepny rozdzial. Slyszalem obecnego ministra spraw zagr. Niemiec.
          Steinmeiera. Wiec on mowil zmartwiony o kierunku rozwoju Rosji. Majacej wolny
          wybor surowcami rzucic na kolana zach. Europe.
          Oczywiscie srodkowa Europa bedzie rzucona na kolana. Na to nie ma rady ale
          Niemcy mysla jakby miec dobre stosunki bo maja Rosji swoj przemysl do
          zaproponowania. I maja szanse.
          Dlatego Schröder udaje ciagle przyjaciela Rosji bo to jest najlepsze dla Niemiec.
          A Merkel tez nie ma wyjscia. Jak byla ostatnio u Putina straszyl ja swoim psem.
          Kpil z niej.

          Co do Estonii? Zreszta jak i o Polsce sie jak najmniej mowi w mediach
          niemieckich. Ja wiem czego szukac to czasem cos znajde ale dla wiekszosci jest
          Estonia i jej konflikt z Rosja niezauwazalny.
          Tez ja czytalem cos w FAZ o Estonii bylo to duzo blizsze prawdy jak czytam w
          polskich mediach. I na 6 chyba stronie. W Polsce na pierwszych.

          Co ja mysle o Estonii? Wlasnie Estonia jest pierwszym krajem przerabianym na
          pustynie energetyczna przez Rosje. Zbudowali wlasnie pod Petersburgiem port
          naftowy i tranzyt ropy przez Estonie wyschnie. I tak bedzie po koleji z
          nastepnymi krajami Europy Srodkowej.
          Tez teraz na przykladzie Estonii pokaze Rosja Swiatu ze przynaleznosc do EU i
          NATO nie pomoze nikomu.
          I wlasnie aby ta niemoc ludowi w Niemczech nie pokazac o Estonii tutaj cicho.
          Pozdrowienia
          • herr7 dzięki Jorl 08.05.07, 19:27
            Ja sobie tak myślę, że gra się obecnie toczy o to, czy Zachód pod wodzą Ameryki
            zawojuje dla siebie surowce energetyczne co pozwoliłoby mu na zachowaniu
            przewagi w stosunku do Chin, Indii, Brazylii i paru jeszcze innych krajów, które
            nie godzą się z "dyktatem białego człowieka". Pozycja Rosji jest w tym dość
            szczególna, gdyż te wszystkie rasistowskie brednie, z którymi Hitler wszedł do
            Rosji w 41 r są tak naprawdę na Zachodzie żywe. To oczywiście uraża dumę Rosjan
            i powoduje, że musza oni jeszcze raz przemyśleć swój stosunek do Zachodu.
            Zresztą chyba to robią. Putin już nie mówi o "energetycznej swierchdzierżawie"
            mającej ambicje zaspokajać Zachód w enegię. Pozostaje pytanie co Rosjanie
            zrobią, jak Ameryka rękami Szwedów, czy Finów zablokuje Gazociąg Północny?
            • jorl Re: dzięki Jorl 08.05.07, 19:34
              Zbuduja w Petersburgu uplynnianie gazu. Na Wschod do Pacyfiku szybko klada rure
              do nafty.
              Tez Murmansk z plynnym gazem.
              No i beda MNIEJ exportowali surowcow!
              Bilans Swiata sie tym nadwyrezy.
              Cos pomaga bronia Rosja Algerii. I Iran ma gaz.
              A pieniedzy tyle Rosja nie potrzebuje. Dlugi splaciala i dusi sie od nadmiaru walut.
              Putin czytalem w Niemczech zna na pamiec wszystkie pompownie ropy i gazu. Nie na
              prozno.
              Pozdrowienia
              • herr7 Re: dzięki Jorl 08.05.07, 19:37
                ale muszą się przy okazji uzbroić, gdyż Zachód będzie rył, a to w Gruzji, a to
                na Ukrainie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka