Dodaj do ulubionych

Obrona "City Hall" - Karbala 2003

20.09.08, 09:18
To jest goetowy scenariusz na film.
Taki polski "Black Hawk Down"
wyborcza.pl/1,76842,5699172,Najkrwawsza_bitwa_Polakow_od_czasu_II_wojny_swiatowej.html?as=2&ias=6&startsz=x
Obserwuj wątek
    • rzewuski1 Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 20.09.08, 10:22
      powrocie z kliniki kapral Piotr Kalita zabrał żonę i syna do
      gospodarstwa agroturystycznego. Wiejska sielanka miała mu pomóc.
      Pierwszego dnia trochę napił się z gospodarzem, więc obeszło się bez
      tabletek nasennych. Ale przed północą zaczęły ujadać wiejskie psy.
      Wtedy zerwał się na równe nogi. Po chwili biegał od okna do okna,
      wypatrując ludzi Muktady as Sadra. Syn wtulił się w matkę, patrząc
      na ojca, który usiadł na podłodze, chowając twarz w dłoniach.

      - Cholerne arabskie psy - wyszeptał kapral Kalita. - Nie uprzedzili
      mnie, że tu są


      smutne to
      • hiperrealizm Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 20.09.08, 10:35
        rzewuski1 napisał:

        > powrocie z kliniki kapral Piotr Kalita zabrał żonę i syna do
        > gospodarstwa agroturystycznego. Wiejska sielanka miała mu pomóc.
        > Pierwszego dnia trochę napił się z gospodarzem, więc obeszło się
        bez
        > tabletek nasennych. Ale przed północą zaczęły ujadać wiejskie psy.
        > Wtedy zerwał się na równe nogi. Po chwili biegał od okna do okna,
        > wypatrując ludzi Muktady as Sadra. Syn wtulił się w matkę, patrząc
        > na ojca, który usiadł na podłodze, chowając twarz w dłoniach.
        >
        > - Cholerne arabskie psy - wyszeptał kapral Kalita. - Nie
        uprzedzili
        > mnie, że tu są
        >
        >
        > smutne to
        ====================
        To by była świetna ostatnia scena.
        A potem tekst z informacją ze oficjanie nie było żadnej bitwy,
        żołnierze nie dostali żadnych odznaczeni, tak w ogóle to nic się nie
        stało.... a wtle wciąż ujadające arabskie psy....

        • billy.the.kid Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 20.09.08, 10:39
          bardzpo sensownym w ostatniej scenie byłby napis-żołnierzom wolskim który nóżkę
          lub raczkę urwało wypłacono 7287zł42gr.odszkodowania.
    • browiec1 Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 20.09.08, 15:40
      Najlepsi sa ci Irakijczycy odkrecajacy Kanister:) Co to w ogole za
      wersja Honkera plonie? ZWD-3?
      • wiarusik Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 20.09.08, 16:06
        Widzisz Browiec,to jest właśnie to dziecko we mgle.
        Nie zwracasz uwagi na to,że ZWD ma budę a nie ramy i obrotnicę.
        • browiec1 Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 20.09.08, 18:52
          Wlasnie zwracam uwage,tyle ze gdyby to byl zwykly patrolowiec
          powinien miec burty boczne(pewnie pancerne) ktore by nie
          splonely,wiec albo naciagniety byl material albo alminat. I wlasnie
          wyglada na to ze on miakl dach,ktorych Skorpiony nie mialy.
          • wiarusik Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 21.09.08, 15:55
            Browiec,zastanów się co piszesz.
            Nie od razu powstał Skorpion 3.Na początku jeździły zwykłe Honkery!
            • browiec1 Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 21.09.08, 16:46
              Owszem,ale nawet te pierwsze mialy dobancerzane przez zolnierzy
              burty.A ten wyglada jak zwykla "buda". Te patrolowe Honkery raczej
              nie mialy i dachu i obrotnicy.
    • matrek Dobry reportarz 21.09.08, 02:16
      "...Wśród atakujących są sadryści, zawodowi najemnicy, bitni Czeczeni, al Kaida
      i dogadani z as Sadrem bandyci, którzy w tym przymierzu upatrują szansy na
      wojenną fortunę."



      - sami bojownicy o wolnosc i demokracje.
      • browiec1 Re: Dobry reportarz 21.09.08, 03:05
        A co,okupanta atakuja,to i sam szatan moglby im pomagac.A to
        wszystko dla dobra ciemiezonych Irakijczykow,zeby ich mozna bylo
        pozniej wysadzic w ramach walki z okupantem.
    • odyn06 Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2004! 21.09.08, 21:36
      To było w 2004. Walka o City Hall w Karbali to koniec tzw. misji
      stabilizacyjnej. Początek końca to zamach na Camp Hotel w Karbali, gdzie zginęło
      kilku Bułgarów (b. dobrzy zołnierze), a kilku naszych zostało rannych. City
      Hall, to "rozpozanie walką" możliwości Muktady w kierunku władzy. Zdobycie City
      Hallu sprawiłoby, że do następnej Aszury nie łatwo byłoby go wykurzyć. Trochę o
      tym pisałem i nie chcę się powtarzać.
      • hiperrealizm w tekście mowa jest o 2003 roku 21.09.08, 22:13
        no chyba ze cos pokręciłem....
        • odyn06 Re: w tekście mowa jest o 2003 roku 22.09.08, 08:31
          Mnie się wydaje, że "misję stabilizacyjną" rozpoczęliśmy w sierpniu 2003 roku.
          Bułgarzy mieli zamach w Camp Hotel 27 grudnia 2003 roku. Gen. Bieniek objął
          dowództwo w styczniu 2004 roku.Ja w City Hall byłem w styczniu 2004 roku i
          budynek nie był zniszczony, a na jego zapleczu na pewno było więzienie. Przed
          budynkiem był wielki lej po zamachu bombowym, a jak pamiętam Muktada rozpoczął
          wojenkę w trzech miastach polskiej strefy w marcu-kwietniu 2004 roku. Tak
          naprawdę daty nie są ważne. Ważne jest to, że polscy politycy wysłali wojsko do
          innych zadań, niż te, jakie wojsko zastało na miejscu. Pzdr.
    • jotpiasecki Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 12.04.09, 01:49
      Jak czytam , mam do czynienia z chłopakami, którzy mają do czynienia z
      misjami... PANOWIE , czapki z głów przed Waszymi kontygentami ( ale tylko do
      funkcji dowódcy kompanii- aczkolwiek i wśród średniej i wyższej kadry również
      mogą się LUDZIE , którzy wiedzą co robią)
    • are.1 Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 12.04.09, 02:57
      Faktycznie swietny. Pozawala az uwierzyc, ze nasi tam to nie banda
      najemnych mordercow, tylko ludzie dobrej woli. I czyta sie jakby
      scenariusz do Black Hawk Down.

      Typowe brednie Wybiórczej
      • wkkr Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 12.04.09, 08:01
        are.1 napisał:

        > Faktycznie swietny. Pozawala az uwierzyc, ze nasi tam to nie banda
        > najemnych mordercow, tylko ludzie dobrej woli. I czyta sie jakby
        > scenariusz do Black Hawk Down.
        >
        > Typowe brednie Wybiórczej
        >
        ======
        Zdajesz sobie spra jak bardzo jesteś pie...ięty?
        >
        >
        >
        • are.1 Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 12.04.09, 22:37
          To po co sie w ogole ryli do tego Iraq? Przeciez nie po to, zeby
          zrobic tam cos dobrego. Od poczatku musieli zdawac sobie sprawe, ze
          beda mordowac dla pieniedzy w przynajmniej watpliwej sprawie.
          • wkkr Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 13.04.09, 13:29
            are.1 napisał:

            > To po co sie w ogole ryli do tego Iraq? Przeciez nie po to, zeby
            > zrobic tam cos dobrego. Od poczatku musieli zdawac sobie sprawe, ze
            > beda mordowac dla pieniedzy w przynajmniej watpliwej sprawie.
            =========
            Ty lepiej zrobisz gdy bedziesz dalej zajmował się swoim szarlatański
            forum a nie militariami.
            • are.1 Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 13.04.09, 22:43
              Nie moim. Ja tam tylko moderuje jako jedyny. Gdybym tego nie robil,
              to trup scielilby sie gesto. A gdyby nie to, to na pewno bym
              tego nie robil.

              A zrozumiales pytanie? Jakas odpowiedz bedzie? Bo argumenty w
              stylu "masz plame na kolnierzu" to sobie w dupe wsadź
      • odyn06 Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 12.04.09, 13:22
        Nie pisz bzdur o bredniach. Tak było.
        • are.1 Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 12.04.09, 22:40
          Ktokolwiek czytal kilka takich art. w GW, Wysokich Obcasach itp
          dobrze wie, ze to takie same brednie jak komiksy JI Joe albo
          Druzyna A.
          • bmc3i Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 12.04.09, 23:26
            are.1 napisał:

            > Ktokolwiek czytal kilka takich art. w GW, Wysokich Obcasach itp
            > dobrze wie, ze to takie same brednie jak komiksy JI Joe albo
            > Druzyna A.


            Czyzby?
            • wkkr Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 13.04.09, 13:28
              bmc3i napisał:

              > are.1 napisał:
              >
              > > Ktokolwiek czytal kilka takich art. w GW, Wysokich Obcasach itp
              > > dobrze wie, ze to takie same brednie jak komiksy JI Joe albo
              > > Druzyna A.
              >
              >
              > Czyzby?
              ============
              GW czasem bzdury wypisuje, ale ogranicza się to prawie zawsze do
              szczegółów technicznych a nie ogólnego obrazu opisywanych wydarzeń.
          • odyn06 Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 13.04.09, 16:26
            O czym my piszemy? O City Hall, czy o Wyborczej? Rusz kolego d... zajrzyj do
            archiwum i porównaj, co 2 lata temu na ten temat pisałem. Skąd ta wiedza? A jak
            myślisz?
            • browiec1 Re: Obrona "City Hall" - Karbala 2003 14.04.09, 13:09
              Myslisz?nie za duzo wymagasz czy tez oczekujesz?
    • wladca_pierscienii oblężenie i jedzenie 15.04.09, 13:03
      "Noc trzecia:dziennie jedno mięso zwrócone przez Etiopczyków

      - Spójrzmy prawdzie w oczy - mówi im dowódca. - Nie przyjedzie żaden konwój z żywnością.

      Normalna żywność skończyła się poprzedniego dnia. A suchego prowiantu mają już tak mało, że trzeba go reglamentować. Tego dnia dostają tylko jeden posiłek. Amerykańskie MRE, czyli Meal Ready to Eat (mięso gotowe do zjedzenia). Oni mówią na to Meal Rejected from Ethiopians (mięso zwrócone przez Etiopczyków). Do tej wołowiny w puszce (mięso możesz zalać wodą z kranu, a nawet kałuży i podgrzewa się samo, tyle w nim chemii) były suchary, sos "znieczulacz smaku" i suszone owoce."

      ***************************************
      dzisiejsza Rzeczpospolita
      www.rp.pl/artykul/9129,291142_Tanie_gotowanie__w_kartonie.html
      Kartonowa kuchenka zasilana energią słoneczną zdobyła prestiżową nagrodę dla proekologicznego wynalazku. (...)

      – Dzięki temu możemy ocalić ludzi i lasy – mówi Norweg Jon Bohmer, który tę nadzieję pokłada w... kartonowym pudełku. Nie jest to jednak zwykły karton. Kilka modyfikacji sprawiło, że urządzenie warte zaledwie 5 euro może zastąpić kuchenkę gazową, w dodatku nie posyłając do atmosfery niemal żadnych gazów cieplarnianych.

      (...)

      Urządzenie składa się z dwóch kartonowych pudeł. Mniejsze z nich pomalowane jest na czarno, tak by pochłaniało energię słoneczną. Przykrywane jest przezroczystym, akrylowym wiekiem, które utrzymuje ciepło wewnątrz pojemnika. Mniejsze pudło znajduje się wewnątrz większego kartonu wyściełanego folią aluminiową, która nie pozwala uciec ciepłu. Dzięki temu temperatura w środku może wzrosnąć do 165 st. C, a w słoneczny dzień niemal natychmiast osiąga 80 st. C.

      Urządzenie warte 5 euro uzdatni wodę do picia i oszczędzi drewno spalane podczas gotowania jedzenia

      – To pomysł najprostszy z możliwych. Właśnie taka filozofia mi przyświecała – mówi mieszkający w Kenii Bohmer.

      Wynalazca deklaruje, że dzięki temu można zagotować 10 litrów wody w ciągu dwóch godzin. Kuchenka pozwala też na wydajne pieczenie mięsa czy sterylizację owoców i warzyw. To kolejny plus dla urządzenia, które całkiem za darmo eliminuje z jedzenia zarazki.

      Taka tania, prosta w obsłudze kuchenka może więc zastąpić gotowanie nad ogniskiem, praktykowane wszędzie tam, gdzie nie ma elektryczności ani gazu.
      • wladca_pierscienii Re: oblężenie i jedzenie 15.04.09, 13:13
        PS.

        artykuł w papierowej gazecie jest odrobinę dłuższy
        i zdjęcia trochę większe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka