Dodaj do ulubionych

Kryzys Kubanski

12.06.09, 07:13
Michael Dobbs, "One Minute to Midnight"

Ciekawy opis, godzina po godzinie, rozwoju wydarzen i postaw
glownych uczestnikow kryzysu. Autor mial okazje korzystac z
dokumentow dotychczas nieznanych/niedostepnych.
Kilka konstatacji autora:

1. Z biegiem lat opis kryzysu "obrosl" mitami, glownie tworzonych
przez bliskich wspolpracownikow JFK lub jego biografow.

2. Pojawienie sie rakiet i wojska rosyjskiego bylo czesciowo
wynikiem owczesnej polityki Stanow Zjednoczonych wobec Kuby.
Ujawnione dokumenty wskazuja, ze Kuba miala podstawy do obaw, ze po
akcji dywersji i sabotazu ( Operation Mongoose) moze nastapic
inwazja wyspy.

3. Motywy, dla ktorych Chruszczow umiescil bron jadrowa na Kubie sa
dosyc zlozone. Z jednej strony probowal zniwelowac przewage
nuklearna USA zas z drugiej chcial rzeczywiscie bronic rewolucje
kubanska.

4. Stany Zjednoczone do konca nie zdawaly sobie sprawy z ilosci
rosyjskiego wojska jak rowniez ilosci i typow rakiet
rozmieszczonych. Nie udalo sie im zlokalizowac miejsc magazynowania
glowic jadrowych, jak rowniez nie wiedzieli, ze w razie konfliktu
jednym z pierwszych celow ataku jadrowego bedzie baza Guantanamo.

5. W pewnym momencie obaj przywodcy polityczni stracili kontrole nad
biegiem zdarzen i wlasciwie przypadek mogl zdecydowac o wybuchu
konfliktu nuklearnego. Takim momentem "detonujacym" mogly stac sie
wydarzenia "Czarnej Soboty", gdy zestrzelono nad Kuba samolot U-2 (
bez zgody czynnikow wyzszych w Moskwie) oraz, w wyniku powaznego
bledu nawigacyjnego, wtargniecie innego samolotu U-2 w przestrzen
powietrzna ZSRR, gdzie przebywal ponad godzine. Samolotom rosyjskim
szczesliwie nie udalo sie go przechwycic.

6. Wedlug autora, ostatecznie najwiekszym wygranym kryzysu byl
Castro, ktoremu dane bylo dotrwac u wladzy do dnia dzisiejszego.

Warte lektury


Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: Kryzys Kubanski 12.06.09, 08:28
      największym wygranym był NARÓD kubański.
      • wujcio44 Re: Kryzys Kubanski 12.06.09, 11:18
        billy.the.kid napisał:

        > największym wygranym był NARÓD kubański.

        Fakt, jeszcze istnieje.
    • marek_boa Re: Kryzys Kubanski 12.06.09, 11:34
      - 1) - Pełna zgoda! Mitów Ci u nich Panie pod dostatkiem a i przesytem~!
      - 2) - Rosjanie pierwsze prace koncepcyjne związane z rozmieszczeniem pocisków
      na Kubie rozpoczęli w czerwcu 1961 roku czyli po nie udanej inwazji w Zatoce
      Świń! Fakt ,że pierwsze "zwiastuny" takiej możliwości pojawiły się w Radzieckich
      dokumentach już w 1960 roku ale był to tylko "pomysł" wyartykułowany przez
      ministra obrony Rodiona Malinowskiego! Do realizacji przystąpiono rok później!
      - Nie tyle Kuba miała podstawy do obaw,że może nastąpić inwazja ale oni się
      tego autentycznie obawiali!Stąd tak szybka decyzja Castro o udzieleniu poparcia
      Radzieckim planom - dodajmy ,że w tym przypadku nie potwierdziły się obawy
      Anastasa Mikojana,który uważał ,że Kubańczycy mogą mieć przed tą operacją jakieś
      opory!
      - 3) - Pewnie ,że złożone! Z jednej strony w arsenale strategicznym ZSRR w
      tamtych czasach nie było pocisków zdolnych z terenu ZSRR dosięgnąć terytorium
      USA,z drugiej w Amerykańskich bazach rozmieszczonych, w Wielkiej Brytanii,we
      Włoszech i Turcji stacjonowały Amerykańskie pociski,które bezproblemowo mogły
      takie cele na terytorium ZSRR osiągnąć! Z trzeciej - wybiegając do przodu jednym
      z ważnych postanowień osiągniętego kompromisu pomiędzy USA a ZSRR była
      deklaracja strony rządowej USA o "...że wyrzekamy się inwazji na Kubę..."!
      - 4) - Tu już bym polemizował Nemo! Może i nie zdawali sobie sprawy z
      przebywania na Kubie 4 samodzielnych pułków zmotoryzowanych i 4 dywizjonów
      pocisków taktycznych 2K6 "Łuna"( do ,których Rosjanie posiadali 12 pocisków 3R10
      z głowicami atomowymi o mocy 50 Kt + etatowy komplet pocisków 3R9 z głowicami
      odłamkowo-burzącymi o masie 503 kg) jak i rozmieszczonym na wybrzeżu Kuby
      dywizjonie kierowanych pocisków przeciwokrętowych S-2 Sopka! Zdawali sobie za to
      świetnie sprawę o rozmieszczeniu Radzieckich komponentów obrony przeciwlotniczej
      (2 dywizje rakietowe systemów S-125 "Newa" - 144 wyrzutnie),lotniczej ( 42
      myśliwce MiG-21 i 42 bombowce taktyczne IŁ-28) i marynarki ( 16 kutrów
      rakietowych typu Projekt 183R,6 kutrów torpedowych typu Projekt 123bis
      "Komsomolec",6 kutrów torpedowych typu Projekt 183,6 ścigaczy okrętów podwodnych
      typu Projekt 122bis "Kronsztadt") i oczywiście rozpoczętych przez Rosjan pracach
      nad rozmieszczeniem pocisków balistycznych R-12/R-14 - o ich ilości informację
      uzyskali od swojego szpiega O.Pieńkowskiego!
      - 5) - Pełna zgoda - było bardzo blisko! Co do tego " poważnego błędu
      nawigacyjnego" to wedle poważnych źródeł lot samolotu U-2 nad Czukotką
      był...zaplanowany!
      - 6) - Nie ulega wątpliwości! Choć sam Castro moment wycofywania Radzieckich
      jednostek z Kuby uważał za błąd Chruszczowa i stosunki Radziecko-Kubańskie
      "ochłodły " na jakiś czas!
      -Pozdrawiam!
      • odyn06 Re: Kryzys Kubanski 12.06.09, 13:09
        To tylko potwierdza, że w przypadku konfliktu kubańskiego nie było sytuacji
        "czarno-białych". Obie strony posługiwały się logiką zimnej wojny i mało
        brakowało...
        • bmc3i Re: Kryzys Kubanski 12.06.09, 13:45
          odyn06 napisał:

          > To tylko potwierdza, że w przypadku konfliktu kubańskiego nie było sytuacji
          > "czarno-białych". Obie strony posługiwały się logiką zimnej wojny i mało
          > brakowało...

          Pierwsza czesc twoje tezy prawidlowa, ale druga czesc to juz taka bardzo
          gazetowa. W rzeczywistosci do wojny nuklearnej było bardzo daleko.
          • odyn06 Re: Kryzys Kubanski 12.06.09, 13:52
            A kto pisał o atomowej?
            Matrek. Poczytaj o gotowości wojsk w Europie. Kryzys kubański był tylko tłem.


            Pierwsza czesc twoje tezy prawidlowa.
            Co wy Matrek jesteście cenzor, czy jak?:-))
    • bmc3i To mitomaństwo 12.06.09, 13:42
      vandermerwe napisała:

      >
      > 1. Z biegiem lat opis kryzysu "obrosl" mitami, glownie tworzonych
      > przez bliskich wspolpracownikow JFK lub jego biografow.
      >
      > 2. Pojawienie sie rakiet i wojska rosyjskiego bylo czesciowo
      > wynikiem owczesnej polityki Stanow Zjednoczonych wobec Kuby.
      > Ujawnione dokumenty wskazuja, ze Kuba miala podstawy do obaw, ze po
      > akcji dywersji i sabotazu ( Operation Mongoose) moze nastapic
      > inwazja wyspy.
      >
      > 3. Motywy, dla ktorych Chruszczow umiescil bron jadrowa na Kubie sa
      > dosyc zlozone. Z jednej strony probowal zniwelowac przewage
      > nuklearna USA zas z drugiej chcial rzeczywiscie bronic rewolucje
      > kubanska.
      >
      > 4. Stany Zjednoczone do konca nie zdawaly sobie sprawy z ilosci
      > rosyjskiego wojska jak rowniez ilosci i typow rakiet
      > rozmieszczonych. Nie udalo sie im zlokalizowac miejsc magazynowania
      > glowic jadrowych, jak rowniez nie wiedzieli, ze w razie konfliktu
      > jednym z pierwszych celow ataku jadrowego bedzie baza Guantanamo.
      >
      > 5. W pewnym momencie obaj przywodcy polityczni stracili kontrole nad
      > biegiem zdarzen i wlasciwie przypadek mogl zdecydowac o wybuchu
      > konfliktu nuklearnego. Takim momentem "detonujacym" mogly stac sie
      > wydarzenia "Czarnej Soboty", gdy zestrzelono nad Kuba samolot U-2 (
      > bez zgody czynnikow wyzszych w Moskwie) oraz, w wyniku powaznego
      > bledu nawigacyjnego, wtargniecie innego samolotu U-2 w przestrzen
      > powietrzna ZSRR, gdzie przebywal ponad godzine. Samolotom rosyjskim
      > szczesliwie nie udalo sie go przechwycic.
      >
      > 6. Wedlug autora, ostatecznie najwiekszym wygranym kryzysu byl
      > Castro, ktoremu dane bylo dotrwac u wladzy do dnia dzisiejszego.
      >
      > Warte lektury

      Nic nie warte, a na pewno lektury. Stek mitów.
      Przede wszystkim, i tego nie zauwazylem w Twoim streszczeniu, a to klucz do
      calego Kryzysu kubanskiego, JFK wiedzial że ZSRR nie jest gotowy do wojny
      jadrowej. Wiedział, od Olega Pieńkowskiego - cichego, ale jednoczesnie glownego
      obok JFK i Chruszczowa bohatera tej historii. Gdyby nie informacje od
      Pienkowskiego, JFK nie mógłby grac vabank. Tylko dziueki informacjom
      bezposrednio z Kremla, Kennedy wiedzial ze moze sobie pozwolic na nuklearny
      blef. Znał wszystkie karty Chruszczowa, i wiedzial że o zadnej wojnie nie ma
      mowy, a on może sie posunąć do samego końca.

      • vandermerwe Re: To mitomaństwo 12.06.09, 13:51
        Gratuluje pewnosci siebie. Wbrew pozorom JFK wszystkiego nie
        wiedzial. A w zyciu "diabel siedzi w szczegolach". Co do czytania
        lub nie decyzje pozostawiam Koledze.

        Pozdrawiam
        • bmc3i Re: To mitomaństwo 12.06.09, 13:55
          vandermerwe napisała:

          > Gratuluje pewnosci siebie. Wbrew pozorom JFK wszystkiego nie
          > wiedzial. A w zyciu "diabel siedzi w szczegolach". Co do czytania
          > lub nie decyzje pozostawiam Koledze.
          >
          > Pozdrawiam


          Oczywiscie ze nie znal wszystkich szczegółow, ale wiedzial rzecz najwazniejsza!
          JFK wiedzial, że może blefować prezentując zdecydowanie rozpoczęcia wojny, bo
          Chruszczow nie jest na nia gotowy, i że Chruszczow pod taką grożbą uleginie. A
          taka wiedza, to skrab, krolewski poker w ręku.



          • vandermerwe Re: To mitomaństwo 12.06.09, 14:20
            Nikt nie wiedzial jak Chruszczow zareaguje. Zreszta reakcja Stanow
            Zjednoczonych rowniez zaskoczyla strone rosyjska.
            Ewentualne podjecie dzialan wojennych przez USA nie bylo blefem -
            naciski ze strony wojskowych ( i poczatkowo rowniez Roberta
            Kennedy'ego) na natychmiastowy atak byly bardzo silne. Jezeli nawet
            poczatkowo blefowano, bardzo szybko bieg zdarzen wymknal sie spod
            kontroli autorow.

            Pozdrawiam

            Pozdrawiam
            • bmc3i Re: To mitomaństwo 12.06.09, 14:34
              vandermerwe napisała:

              > Nikt nie wiedzial jak Chruszczow zareaguje. Zreszta reakcja Stanow
              > Zjednoczonych rowniez zaskoczyla strone rosyjska.

              > Ewentualne podjecie dzialan wojennych przez USA nie bylo blefem -

              Ze postawa Kennedyego w trakcie tego konfliku, to czysty blef od poczatku do
              konca. JFK sam przeciez nie chcial wojny. On tylko publicznie prezentował
              gotowośc Stanów Zjednoczonych do zaatakowania

              > naciski ze strony wojskowych ( i poczatkowo rowniez Roberta
              > Kennedy'ego) na natychmiastowy atak byly bardzo silne.


              Na szczescie w USA to nie wojskowi decyduja o rozpoczeciu wojny lecz Prezydent.

              Jezeli nawet
              > poczatkowo blefowano, bardzo szybko bieg zdarzen wymknal sie spod
              > kontroli autorow.
              >

              Mijasz sie z prawda. JFK wiedzial dokladnie co robi. Wiedzial nawet, ze
              prawdopodobnie bedzie musial wycofac Thory z Turcji, ale wiedzial też ze bedzie
              mogl to zrobic, bo ma w zamian flote 41 for Freedom, i natychmiast ja skierował
              do Europy w zamian za wycofywane z Turcji pociski. Zrobil to nawet
              demonstracyjnie - wprowadzajac do cywilnego tureckiego portu jeden z okretów
              Polaris, aby Sowieci o tym wiedzieli.
              • vandermerwe Re: To mitomaństwo 12.06.09, 16:48
                "Mijasz sie z prawda. JFK wiedzial dokladnie co robi."

                vdMerwe: Jesli sie mijam to prosze wykazac. Nie kwestionuje, ze
                Kennedy wiedzial co robi. Doskonale rowniez widzial, ze nawet
                najlepszy naczelny wodz nie jest w stanie skontrolowac wszystkiego i
                nad kazdym szczegolem zapanowac. Sprawa dwoch U-2 w tym samym czasie
                jest tego dowodem. Jak jeden z kregu doradcow Kennedy'ego
                powiedzial: bieg zdarzen wskoczyl na siodlo i ujezdzal ludzkosc.

                " Wiedzial nawet, ze prawdopodobnie bedzie musial wycofac Thory z
                Turcji.. "

                vdMerwe: Wiedzial ale w ktorym momencie? W ktorym
                momencie "wyplynela" sprawa pociskow jako argumentu przetargowego?
                Poza tym, w jakiej formie zostala zlozona oferta stronie rosyjskiej?


                Pozdrawiam
                • bmc3i Re: To mitomaństwo 16.06.09, 14:35
                  vandermerwe napisała:

                  > "Mijasz sie z prawda. JFK wiedzial dokladnie co robi."
                  >
                  > vdMerwe: Jesli sie mijam to prosze wykazac. Nie kwestionuje, ze
                  > Kennedy wiedzial co robi. Doskonale rowniez widzial, ze nawet
                  > najlepszy naczelny wodz nie jest w stanie skontrolowac wszystkiego i
                  > nad kazdym szczegolem zapanowac. Sprawa dwoch U-2 w tym samym czasie
                  > jest tego dowodem.


                  To są incydenty.

                  Jak jeden z kregu doradcow Kennedy'ego
                  > powiedzial: bieg zdarzen wskoczyl na siodlo i ujezdzal ludzkosc.

                  wypowiedx dla mediów.

                  >
                  > " Wiedzial nawet, ze prawdopodobnie bedzie musial wycofac Thory z
                  > Turcji.. "
                  >
                  > vdMerwe: Wiedzial ale w ktorym momencie? W ktorym
                  > momencie "wyplynela" sprawa pociskow jako argumentu przetargowego?
                  > Poza tym, w jakiej formie zostala zlozona oferta stronie rosyjskiej?

                  Jakie to ma znaczenie? Liczył sie z tym. i jeszcze przed wycofaniem Thorów, na
                  ich wyjscie przygtowywana byla baza 11 eskadry w Rocie, jak równiez baza w Szkocji.


                  • browiec1 Re: To mitomaństwo 16.06.09, 14:36
                    To wycofanie w ogole planowane bylo chyba juz wczesniej.
                    • bmc3i Re: To mitomaństwo 16.06.09, 14:38
                      browiec1 napisał:

                      > To wycofanie w ogole planowane bylo chyba juz wczesniej.


                      Chyba tak. W rzeczywistosci, Kennedy świadomie pozwolił Chruszczowowi wyjsc z
                      konfliktu z twarzą, przez wycofanie pocisków z Turcji. W rzeczywistosci,
                      Chruszczow wygral na tym konflikcie, a JFK jedynie propagandowo.

                      • vandermerwe Re: To mitomaństwo 16.06.09, 14:43
                        Moze by Kolega uzasadnil swoje wypowiedzi. Najlatwiej jest zwalac
                        wszystko na "mitomanstwo" i oswiadczenia dla "gawiedzi".

                        Pozdrawiam
                        • bmc3i Re: To mitomaństwo 20.06.09, 16:49
                          vandermerwe napisała:

                          > Moze by Kolega uzasadnil swoje wypowiedzi. Najlatwiej jest zwalac
                          > wszystko na "mitomanstwo" i oswiadczenia dla "gawiedzi".
                          >

                          Najprosciej jak umiem. Amerykasncy generalowie moga sobie doradzac
                          USprezydentowi cokolwiek chca, ale to USprezydent podejmuje decyzje. Twierdzenie
                          ze USA bezposrednio szykowali sie do wojny na podstawie tego, ze generalowie
                          doradzali wojne Prezydentowi, ma sie tak do logiki, jak pięść do nosa.

                          oswiadczenia generalow dla Timesa, Newsweeka, czy innego Spiegla, to nic innego
                          jak sposob na tania sensacje i dodatkowy zarobek. Prawdy w prasie nie
                          znajdziesz. Jak chcesz szukac prawdy w tej sprawie, to wejdz na strone
                          Biblioteki Kongresu i poszukaj odtajnionych stenogramow z tamtego czasu, albo
                          zajrzyj do poswieconych tamtym wydarzeniom powaznych ksiazek, ktorych autorzy
                          powoluja sie na stenogramy i przesluchania przed komisjami kongresowymi, a nie
                          do źródeł czerpiacych z drugiej albo nawet trzeciej reki.

                  • marek_boa Re: To mitomaństwo 20.06.09, 08:18
                    Matruś porozumienie pomiędzy JFK i Chruszczowem nie dotyczyło pocisków "Thor" bo
                    tych po prostu w Turcji nie było - tylko pocisków "Jupiter"!
                    - Rozmieszczenie "Jupiterów" w Wielkiej Brytanii mijało by się z celem! Przy
                    zasięgu 2400 km tych pocisków równie dobrze mogli by umieścić je i w USA!
                    - Co do "Thorów" to właśnie w Wielkiej Brytanii je rozmieszczono choć akurat z
                    tego Rosjanie nic sobie nie robili - zasięg "Thora" przewyższał zasięg
                    "Jupitera" raptem o 300 kilometrów!
                    -Pozdrawiam!
                    • browiec1 Re: To mitomaństwo 20.06.09, 14:23
                      Chwila.Skoro Thor mial zasieg wiekszy niz Jupiter to niby
                      czemu "rosjanie nic sobie z niego nie robili"?
                      • marek_boa Re: To mitomaństwo 20.06.09, 14:56
                        Z tej prostej przyczyny Browiec ,ze "Thory" zainstalowano tylko i wyłącznie w
                        Wielkiej Brytanii (oczywiście w Europie) a "Jupitery" we Włoszech i Turcji!
                        Patrząc po zasięgu to "Thory" z Wielkiej Brytanii nie miały najmniejszych szans
                        sięgnięcia terytorium ZSRR na to miast "Jupitery" z Włoch i Turcji jak najbardziej!
                        -Pozdrawiam!
                        • browiec1 Re: To mitomaństwo 20.06.09, 15:18
                          Ja rozumiem marku ze chodzilo Ci o zsiaegi i tu problem Turcji(dla
                          ZSRR oczywiscie) jest dla mnie jasny.Tyle ze nie wiem czy z WB np,.
                          do Obwodu kalningradzkiego jest dalej niz z Wloch do terenow ZSRR(te
                          300 km to powiedzmy mala oznica i takl przemawiajaca na korzysc
                          Thora).
                          • marek_boa Re: To mitomaństwo 20.06.09, 19:49
                            Browiec Kaliningrad mieści się praktycznie na granicy zasięgu "Thora"! Myślę
                            ,że umieszczenie tych pocisków w Wielkiej Brytanii miało służyć atakowi na
                            terytoria NRD/Czechosłowacji/Polski! Toż samo "Jupitery" we Włoszech były
                            najprawdopodobnie skierowane na cele w Bułgarii/Rumunii i na Węgrzech!
                            -Pozdrawiam!
                            • browiec1 Re: To mitomaństwo 21.06.09, 14:15
                              Uwazam podobnie,wiec nie wiem czmu nie nialyby one powodowac dla
                              ZSRR problemu.W koncu jak wojna to wojna.Rozumiem ze tam glownie
                              boplalo Rosjan ze im moga przywalic bezposrednio we wlasne
                              terytorium,a reszta tylko po sojusznikach,ale... u sojusznikow tez
                              bylo od cholery wopjsk rosyjskich,nie mowiac juz o tym ze w razie
                              wojnywszystkie te pociski mialy niemale znaczenie.
                              • marek_boa Re: To mitomaństwo 21.06.09, 14:56
                                Teoretycznie się zgadzam ale....głównym wrogiem w tamtych czasach dla ZSRR było
                                USA! W dodatku nie bardzo mieli czym terytorium USA "macnąć" - w tym czasie do
                                dyspozycji było tylko 4 wyrzutnie pocisków R-7(8K71) i 4 wyrzutnie R-7A(8K74)!
                                Dopiero po wprowadzeniu w 1962 roku pocisków R-16(8K64) "Szeksna-N" sytuacja się
                                zmieniła - do 1965 roku na pozycjach startowych stało już 186 sztuk { w tym 62
                                sztuki R-16U(8K64U) "Szeksna-W"}!
                                - W tym samym czasie pocisków średniego zasięgu było już mnóstwo cytrynowa siła:
                                - R-5 (8A62) "Pobieda"/R-5M(8K51) - 48 sztuk - zasięg - 1200 km
                                - R-12 (8K63)/R-12U (8K63U) "Dwina" - 608 sztuk - zasięg - 2000 km
                                - R-14 (8K65)/R-14U(8K65U)"Cziusowaja" - 97 sztuk - zasięg - 4500 km
                                - Łącznie by odpowiedzieć NATO w Europie ZSRR posiadał 753 pociski średniego
                                zasięgu!
                                -Pozdrawiam!
                                P.S. Co by było ciekawiej to nie licząc Kuby ZSRR po za swoim terytorium
                                rozmieścił też w latach 50-tych pociski strategiczne w NRD!
                            • bmc3i Re: To mitomaństwo 22.06.09, 02:06
                              marek_boa napisał:

                              > Browiec Kaliningrad mieści się praktycznie na granicy zasięgu "Thora"! Myślę
                              > ,że umieszczenie tych pocisków w Wielkiej Brytanii miało służyć atakowi na
                              > terytoria NRD/Czechosłowacji/Polski!



                              Przede wszytkim, Thor w UK nigdy nie byl "amerykanski" - zawsze był brytyjski.
                    • bmc3i Re: To mitomaństwo 20.06.09, 16:50
                      marek_boa napisał:

                      > Matruś porozumienie pomiędzy JFK i Chruszczowem nie dotyczyło pocisków "Thor" b
                      > o
                      > tych po prostu w Turcji nie było - tylko pocisków "Jupiter"!
                      > - Rozmieszczenie "Jupiterów" w Wielkiej Brytanii mijało by się z celem! Przy
                      > zasięgu 2400 km tych pocisków równie dobrze mogli by umieścić je i w USA!
                      > - Co do "Thorów" to właśnie w Wielkiej Brytanii je rozmieszczono choć akurat z
                      > tego Rosjanie nic sobie nie robili - zasięg "Thora" przewyższał zasięg
                      > "Jupitera" raptem o 300 kilometrów!
                      > -Pozdrawiam!

                      Zwykla pomylka z mojej strony.

              • browiec1 Re: To mitomaństwo 16.06.09, 14:28
                CHyba chodzilo Ci o Jupitery?
    • f_crane Re: Kryzys Kubanski 12.06.09, 13:44
      Amerykańskie rakiety w Turcji były powodem tej całej awantury, prawda że Castro najwiecej na tym wygrał. Czy ja wiem, czy atak an Guantanamo byłby takim zaskoczeniem? W końcu zniszczono by siły konwencjonalne, mogące zagrozić armii kubańaskiej, szybko i bezboleśnie. Że na swoim terytorium? Co z tego.
      • bmc3i Re: Kryzys Kubanski 12.06.09, 13:46
        f_crane napisał:

        > Amerykańskie rakiety w Turcji były powodem tej całej awantury, prawda że Castro
        > najwiecej na tym wygrał. Czy ja wiem, czy atak an Guantanamo byłby takim zasko
        > czeniem? W końcu zniszczono by siły konwencjonalne, mogące zagrozić armii kubań
        > askiej, szybko i bezboleśnie. Że na swoim terytorium? Co z tego.

        Zniszczono by tez przy okazji Hawanę.
        • marek_boa Re: Kryzys Kubanski 12.06.09, 13:50
          Matruś co Ty Pitolisz???! Gdzie Rzym a gdzie Krym??? Hawana leży na drugim
          końcu Kuby!
          -Pozdrawiam!
          • bmc3i Re: Kryzys Kubanski 12.06.09, 13:52
            marek_boa napisał:

            > Matruś co Ty Pitolisz???! Gdzie Rzym a gdzie Krym??? Hawana leży na drugim
            > końcu Kuby!
            > -Pozdrawiam!


            Ok, my bad.
    • kstmrv Re: Kryzys Kubanski 12.06.09, 18:35
      Podstawowym błędem było przeprowadzanie instalacji pocisków
      atomowych w taki sposób że Amerykanie się o tym zorientowali. Całą
      operację jak najbardziej dało się zrobić tak, żeby Ameryaknie
      dowiedzieli się o niej dopiero po zainstalowaniu niuków.
    • obrotowy nie rozumiem punktu 4 ! 12.06.09, 18:46
      baza w Guantanamo w razie powaznego konfliktu nie mialaby w nim
      wiekszego znaczenia - Lubanczycy mogliby (teoretycznie) zdobyc ja
      szturmem, lub zablokowac.

      A Castro mialby sie wobec Rosjan zgodzi,. by bomba atomowa wybuchla
      na kubanskiej Ziemi?
      • marek_boa Re: nie rozumiem punktu 4 ! 12.06.09, 20:21
        Obrotowy Fidel wyrażając zgodę na zainstalowanie Radzieckich pocisków
        strategicznych średniego zasięgu doskonale zdawał sobie sprawę ,że może dojść do
        otwartego konfliktu! W bezpośrednim kontakcie z nim był dowódca - szef doradców
        wojskowych gen.mjr. A.A.Diemientin jak i naczelny dowódca Grupy Wojsk
        Radzieckich na Kubie gen.armii L.A.Plijew! Dodam ,że Castro był oburzony ugodową
        postawą Rosjan (według niego!) i wycofaniem pocisków po uzgodnieniu kompromisu
        USA-ZSRR!
        - Jako ciekawostka - szacowane straty Amerykańskie (przez Amerykanów) w wypadku
        inwazji na Kubę miały wynieść około 20 000 zabitych a sam Fidel szacował w tym
        samym przypadku straty Kubańskie na około 800 000 zabitych!
        -Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka