Dodaj do ulubionych

Wystawa w blokach Za Żelazną Bramą

IP: *.static.mgts.by 12.07.12, 12:48
Jest takie miasto w Europie, nazywa się Mińsk, tylko wszyscy w naszym kraju jakoś o nim zapominają... A jego historia i historia Warszawy są dosyć podobne.
Obserwuj wątek
    • Gość: autorwidmo Wystawa w blokach Za Żelazną Bramą IP: *.dynamic.chello.pl 14.07.12, 17:16
      Mam nadzieję że w końcu znajda się fundusze które zaczną skupować mieszkania w tych straszydałach po to by po wykupieniu ostaniego zburzyć i wybudować coś normalnego.
      • Gość: zuza Re: Wystawa w blokach Za Żelazną Bramą IP: *.dynamic.chello.pl 14.07.12, 18:05
        że tak powiem "lubię to". Bo to straszaki a nie budynki.
        • Gość: welarg 19 identycznych bloków os. Za Żelazną Bramą IP: *.warszawa.vectranet.pl 14.07.12, 18:23
          Można to zgłosić do księgi rekordów, ale potem zalecałbym zastosować metodę minerską.
      • Gość: adv Re: Wystawa w blokach Za Żelazną Bramą IP: *.home.aster.pl 14.07.12, 21:25
        Zmartwię cie - te budynki są tak zbudowane (wcale nie wielka płyta a wylewany beton) , że jakby w Warszawę walneła bomba jądrowa, to te budynki by się ostały. Nikt się nie porwie na to żeby je wyburzyć.
      • Gość: gość portalu Re: Wystawa w blokach Za Żelazną Bramą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.12, 21:51
        I tylko dla normalnych, tzn. zarabiających 10000+ oraz dla Twoich dzieci.
    • swinton A gdyby tak zabudować te przestrzenie pomiędzy 14.07.12, 19:24
      blokami?
      • Gość: adv Re: A gdyby tak zabudować te przestrzenie pomiędz IP: *.home.aster.pl 14.07.12, 21:27
        Już zabudowują. Niestety, bo w ten sposób osiedle traci takie walory jak przestrzenie zielone i dostęp światła do mieszkań na niższych kondygnacjach. Może i to wygląda lepiej, ale na pewno zmniejsza komfort życia na osiedlu.
      • Gość: gość Re: A gdyby tak zabudować te przestrzenie pomiędz IP: 31.178.126.* 14.07.12, 21:51
        Teraz "nowocześnie" budują - dom od domu na wyciągnięcie ręki.Można sobie sąsiada podglądać. Tam chociaż światło i przestrzeń jest.
    • Gość: gosc Le Corbuzjeb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.12, 20:28
      tyle w tym temacie
    • Gość: wiem bo mieszkałam karaluchy i brud IP: *.play-internet.pl 14.07.12, 22:20
      a czemu nikt nie wspomni, że w takim kłębowisku ludzkim, które na dobrą sprawę niczym nie różni się od Krochmalnej z Ludzi Bezdomnych, lęgną się karaluchy!!! To była moja pierwsza miejscówka w Warszawie przed laty i wytrzymałam tam 2 miesiące - karaluchy łaziły rzędem, brudne zsypy, pełno starszych ludzi, którzy nie dbali i nie sprzątali w mieszkaniach, pełno zwierząt, Azjatów, ludzkie kłębowisko nędzy i rozpaczy... Tylko desperaci mieszkają w tych slumsach.
      • Gość: Zwykły Re: karaluchy i brud IP: *.play-internet.pl 14.07.12, 22:47
        No, popatrz. A ja tam teraz mieszkam i za żadne skarby bym się nie wyprowadził ani do przedwojennych ruder ani do tych nowych, niezdrowych, naćkanych osiedlach z ciasnymi uliczynami jak przed wojną. Szczury niech się tłoczą w wąskich ściekach zwanych dumnie ulicami. Człowiek potrzebuje przestrzeni dla zdrowia. Najlepsze osiedla budowano od połowy lat 60 do końca 80. Teraz wróciło przedwojenne bagno. Ot co.
        • Gość: wiem bo mieszkałam Re: karaluchy i brud IP: *.play-internet.pl 14.07.12, 22:53
          Człowiek potrzebuje przestrzeni? Mówisz o swojej klitce 30m2 z kilkudziesięcioma innymi mieszkaniami na piętrze? Z ciemną kuchnią i łazienką. Pochwal się może numerem lokalu, bo ja mieszkałam pod numerem czterocyfrowym. Jak pomyślałam o tabunach, którzy deptali mi po głowie i kochali się każdej nocy pode mną to zbierało mi się na wymioty.
          • Gość: Zwykły Re: karaluchy i brud IP: *.play-internet.pl 14.07.12, 23:02
            Też pod czterocyfrowym mieszkam. Dobrze, że nie niżej bo wcisnęli szkaradę między dwa bloki i by mi widok zasłaniała z okna. Na metraż nie narzekam, nawet za dużo jak na moje potrzeby. W łazience dobrze, że żadnych okien nie ma. Tam ma być ciepło zimą i chłodniej latem a okno tylko sprzyja problemom z utrzymaniem przyjemnej temperatury. Kuchnia też całkiem OK. "Tabuny" nad głową mi nie przeszkadzają bo ani ich nie widzę ani nie słyszę o (ściany są znośnie szczelne dźwiękowo, u znajomego który wynajmuje w nowym kapitalistycznym budownictwie jest dużo gorzej). Czyli dla mnie ich nie ma. Jak masz jakieś fobie związane z tym, że ktoś nad Tobą mieszka to radziłbym się nad wizytą zastanowić u specjalisty. Może do lasu powinieneś się wynieść? Tylko pamiętaj o strzelbie na wypadek jakby samolot z tymi wstrętnymi ludźmi nad "Twoim" niebem przelatywał.
            • Gość: wiem bo mieszkałam Re: karaluchy i brud IP: *.play-internet.pl 14.07.12, 23:56
              1) Ciemna kuchnia + zsyp = karaluchy. 2) Żadnych fobii nie mam - po prostu nie każdy lubi spędy ludzkie i mieszkanie w kołchozie. Niektórzy wolą bardziej kameralne warunki lokalowe. Także podziękowałam.
              • Gość: Zwykły Re: karaluchy i brud IP: *.play-internet.pl 15.07.12, 00:12
                Jakie znowu spędy? Ja jak wychodzę do pracy to na korytarzu jak minę choćby jedną osobę to już coś. Za to za oknem mam szeroki, ładny widok. A nie okno sąsiedniego bloku/przedwojennej rudery albo co gorsza obłupaną ścianę z cegły. Jak kameralnością nazywasz widoki jak z Ziemi Obiecanej (taki bardzo mądry film na podstawie pewnej lektury szkolnej - polecam) to gratuluję.
                • Gość: vvv Re: karaluchy i brud IP: *.ip.netia.com.pl 24.02.13, 13:16
                  pewnie.przenies sie na wies i bedziesz mial przestrzen
      • Gość: sky_fifi Re: karaluchy i brud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.12, 23:20
        No popatrz, ja tam mieszkałam i nie miałam problemu z karaluchami, Trzeba po prostu sprzatać regularnie i zamawiać dezynsekcję. U brudasów faktycznie sa karaluchy.
        • Gość: Zwykły Re: karaluchy i brud IP: *.play-internet.pl 14.07.12, 23:22
          Dokładnie. Karalucha widziałem ostatni raz jakiś rok temu. Dziwnym trafem krótko po wizycie pana oferującego dezynsekcję (odmówiłem bo mam swoje metody zabezpieczania się przed szkodnikami).
          • Gość: Gaz Re: karaluchy i brud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.12, 23:48
            Wytrzymałem tam 2 miesiące. Karaluchy + hałas od Jana Pawła.
            • Gość: Zwykły Re: karaluchy i brud IP: *.play-internet.pl 14.07.12, 23:53
              A trutki jakie stosowałeś? Te, co ja używam działają dobrze. Przy okazji muchy też nad uchem nie brzęczą, czasem tylko jakaś zdechła się na podłodze znajdzie to zaraz w kiblu ląduje. W zasadzie to nawet gdyby zagrożenia ewentualnymi karaluchami nie było to i tak bym te trutki stosował: przeciw wszelkim brzęczącym owadom latającym.
              • Gość: wiem bo mieszkałam Re: karaluchy i brud IP: *.play-internet.pl 14.07.12, 23:59
                Do zwykły - to gratuluję pomysłu z tymi trutkami. Ty też będziesz krócej żył - jak działają na karaluchy i muchy to na Ciebie też zadziałają. Żyć w takich warunkach i jeszcze truciznami się faszerować, bo inaczej się nie da. Współczuję...
                • Gość: Zwykły Re: karaluchy i brud IP: *.play-internet.pl 15.07.12, 00:09
                  Od lat te trutki stosuję i jakoś nic mi nie jest. A wręcz można powiedzieć, że korzystnie działają na zdrowie bo można się porządnie wyspać (zwłaszcza w dni wolne) bo nic nie lata nad głową i nie brzęczy. Typowe panikarstwo. Nikt nigdy naukowo nie udowodnił, żeby te trutki ludziom szkodziły. Podobne bzdety jak z DDT, który bezcelowo wycofano (odkładał się co prawda w organizmie ale szkód nie stwierdzono z tego powodu): skutkiem były epidemie malarii wywołane przez owady w Azji.
        • Gość: wiem bo mieszkałam Re: karaluchy i brud IP: *.play-internet.pl 14.07.12, 23:54
          Nie mów mi proszę, że jak ty sprzątasz a sąsiad nie to do Ciebie karaluchy nie przelazą. Te budynki są chronicznie dotknięte tą ułomnością - możesz sprzątać ile dusza zapragnie a one i tak będą szły kanalizacją i zsypami. Jedyne wyjście - zburzyć i zaorać. Poza tym znam przyjemniejsze rzeczy do robienia niż regularne dezynsekcje, wynoszenie się na ich czas z mieszkania, wdychanie chemii z dezynsekcji i wyziewów karaluchów.
          • Gość: Zwykły Re: karaluchy i brud IP: *.play-internet.pl 15.07.12, 00:07
            No popatrz, to dlaczego u mnie karaluchów nie ma, skoro jest jak mówisz? I jakichś specjalnych dezynsekcji nie robię. W niektórych kątach (przy wylotach rur głównie) stoją płytki z trutką, co jakiś czas pewne kąty też sprejem psikam. I tyle, żadne wynoszenie się nie jest konieczne. Przed wyjściem do roboty popsikam, jak wrócę to już nie czuć. A płytek w ogóle nie czuć. Pewnie byś zaorał to i postawił nowe klity z prześwitem między blokami parę metrów, ścianami "na słowo honoru" (a tu są porządne, betonowe odlewy) i bez zsypów (żeby trzeba było dylać z worem ze śmieciami na zewnątrz jak za króla Ćwieczka). Obudź się człowieku, średniowiecze już minęło. A przynajmniej tak się wydawało aż do '89 roku, potem stare koszmary zaczęły wracać. Budownictwo to jeden z przejawów. Naćkane domy bez zsypów, w niektórych nawet ciepłej wody podprowadzonej nie ma tylko bojlery są, wąskie uliczyny a ceny jakby to ze złota było wszystko.
            Ja sobie w mieszkaniu cenię wygodę: winda i zsyp to absolutne minimum. Zaorać jeśli już to się powinno przedwojenne rudery i to już dawno. Tyle, że mieszkańcom trzeba by oczywiście zapewnić kwaterunek w nowych blokach postawionych na miejscu tych lepianek. Należy im się to po tylu latach użerania się ze średniowieczem. No, tylko i to nowe musi być z głową budowane, zdrowo a nie jak w XIX wieku.
            • Gość: zbych Re: karaluchy i brud IP: *.play-internet.pl 15.07.12, 22:08
              zsyp symbolem luksusu i godnego zycia w bloku . tego nie slyszalem !!! :)))
    • Gość: freeman Wystawa w blokach Za Żelazną Bramą IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.12, 06:50
      Byliście kiedyś w tych mieszkaniach. Ciasnota, okienka przey suficie, brak choćby symbolicznego balkonu...koszmarek. Ale dla singla czy osoby starszej fakt ze względu na okolicę świetna alternatywa. Ale jak wyedzie się na taras widokowy Pajaca to wygląda to koszmarnie. Nie ta skala nie w tym miejscu.
      • Gość: marek Re: Wystawa w blokach Za Żelazną Bramą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.12, 10:00
        Karaluchy są nie tylko w blokach Za Żelazną Bramą. Są obecne również i w kamienicach w centrum (obok szczurów) i w blokach na Ursynowie, Gocławiu...

        Bloki Za Żelazną Bramą piękne nie są. Z drugiej strony ciasna zabudowa kamienicowa (taka, jak w Śródmieściu Południowym) też przytłacza.
    • tieheme Potrzeba nowego miasta 15.07.12, 12:08
      Popieram dwoma rekami pomysly zburzenia blokow na Zelaznej Bramie ; no ewentualnie mozemy zachowac jeden, jako swiadectwo histori. Samotnie prawdopodobnie bedzie wygladac korzystniej.

      Mieszkancy tych blokow zawsze znajda jakies argumenty zeby ich obronic ; ale tu nie ma gadki : zdecydowana wiekszosc Warszawiakow nienawidzi tych blokow, bo jak upiory opanowaly wielki obszar w centrum, i jakby na miasto nie patrzec, trzeba je widziec. Gdyby bylo ich 2 lub 3, nie byloby problemu ; ale w naszej sytuacji, to osiedle blokuje rozwoj i odnowe Warszawy. Poki Zelazna Brama bedzie stala, Warszawa bedzie wspominac zelazna kurtyne. Popatrzcie na plac Za Zelazna Brama : to anty-plac na przedluzeniue osi Saskiej, na ktory nie ma po co isc, wrecz chce sie uciekac ! Bez zburzenia tych blokow nie ma szans na sensowne, wielkomiejskie i wielofunkcyjnie zagospodarowanie okolic placu Grzybowskiego oraz wschodniej Woli.

      Nie musimy burzyc wszystkich blokow w Warszawie, i tak nie byloby to mozliwe. Ale bloki Za Zelazna Brame, tak samo jak bloki miedzy Dluga i Solidarnosci oraz bloki przy placu Teatralnym powinny byc szybko zburzone, bo kalecza oko i psuja miasto, i zastapione nowa zabudowa, lub odtworzona stara, przed-peerelowska.
      • Gość: wlasciciel Re: Potrzeba nowego miasta IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.13, 17:29
        Znajdz fundusze na wykupienie mieszkan od wlascicieli i stworz projekt, ktory by przynajmniej spowodowal zwrot w najblizsze 10 lat, to sadze, ze nie bedzie z tym problemu...
        • Gość: vvv Re: Potrzeba nowego miasta IP: *.ip.netia.com.pl 24.02.13, 13:19
          dokladnie.to by bylo mozliwe jakby te bloki byly komunalne-przesiedlono by ludzi i juz a tak to nierealne-wykup to koszty,potem rozbiorka. mysl troche zanim napiszesz cos
    • Gość: wojciech ciszewski Wystawa w blokach Za Żelazną Bramą IP: *.dynamic.mm.pl 15.07.12, 20:58
      Bloczyska gomułkowskie weszły w obszar osiemnastowiecznej zabudowy. Zburzenie tych gówien jest sprawą bezdyskusyjną. Zwłaszcza tych dwóch najbliżej położonych Ogrodu Saskiego. Tylko jest to niewykonalne jak na razie z przyczyn politycznych i ekonomicznych. Jak dotąd nie zburzono od 1989 roku żadnego spółdzielczego punktowca choćby raził na kilometr anachronicznym położeniem. Najbardziej bawią te idiotyczne posty o problemach ze zwartą zabudową miejską. Nikt nie przyjeżdża do Warszawy, żeby oglądać bo
      bloki. Jedzie do Paryża czy Londynu bo tam zamiast bloków może ujrzeć MIASTO z ulicami i pierzejami.
    • Gość: jadzia Wystawa w blokach Za Żelazną Bramą IP: *.play-internet.pl 15.07.12, 22:09
      modernizm modrernizem ale zburzyc to
    • josner Re: Wystawa w blokach Za Żelazną Bramą 01.08.12, 08:38
      Ciekawe jakbyście płakali jakby zamiast kamienic na Starym Mieście mielibyście bloki mieszkalne. W Gorzowie, to komuniści zrobili hardcore a zaczęła Armia Czerwona paląc kamienice.
    • Gość: gość 2 razy lepiej niż w wielu obecnych apartamentowach IP: *.itsa.net.pl 01.08.12, 10:29
      Zobaczcie Państwo na układ tych budynków, na wielkie przestrzenie pomiędzy nimi, na trawę, drzewa, boiska do gry pomiędzy budynkami, na miejsce do spaceru, na górkę na sanki. Prośba teraz porównajcie to z obecnie budowanymi "apartementowcami", gdzie prawie rękę można podać sąsiadowi z budynku na przeciwko, a pięknie zorganizowany skwer dla dzieci ma wielkość 50 m2, przy ruchliwej ulicy. Innymi słowy prośba o obiektywizm w ocenie wszystkich aspektów historii architektury. Jedynie wielkość mieszkań z tamtej epoki oraz lokalizacja 40 lokali w jednej klatce budzi w mnie dreszcze. Jednak również to można znaleźć w wielu "nowoczesnych apartamentowcach" budowanych dzisiaj.
      • Gość: mieszkaniec Re: 2 razy lepiej niż w wielu obecnych apartament IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.14, 15:57
        Małe mieszkania z ciasnymi, niewidnymi kuchniami, źle rozplanowanymi łazienkami i bez balkonów. Wielkie molochy, w których mieszka mieszany element i karaluchy. Blok niczym akademik. Po zmroku strach wychodzić na te rzekomo pełne przestrzeni osiedla. Już kilka razy w przeciągu pół roku zaczepiał mnie ktoś ze światka meneli albo dresów. Butelki w każdy weekend porozbijane a w zielonej trawie psie odchody. Z czym do ludzi? Mi mieszkanie służy tylko za sypialnię w dni pracujące i tylko tak może być spożytkowane. O zakładanie rodziny na takim osiedlu mógłbym tylko posądzić ludzi niespełna rozumu i biedotę (ale po co wtedy rodzina?).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka