Gość: Niech
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.03.03, 02:17
Moja ulubiona scena - opowiesc ojca Willisa (Walken) o zegarku.
Przetrzymywanym przez jakie osiem lat w dupie. Wielkie!!!
PS. Tradi, dzieki za link, ale ja zagorzalym fanem filmow przestalem byc jak
przestalem miec pamiec. Ale czasami jakies zaroweczki sie zaswieca.