Gość: m4c8it
IP: *.polkomtel.com.pl
31.03.08, 09:43
Fantastyczny koncert - wielkie emocje, entuzjazm i wydaje mi się,
zaskoczenie ze strony zespołu, że został tak gorąco przyjęty. Wśród
publiki istne szaleństwo i to było piękne - wydawało mi się, że
Anselmo był pod wrażeniem ;) Gdyby nie tylko pewien jegomość, który
w pewnym momencie, zupełnie niepotrzebnie, "oddał hołd" Dimebagowi
(czytać jak napisane)...
Ale wspaniałe momenty, jak skandowanie "napie#dalać" ze strony
publiki i konsternacja ze strony zespołu ;) bądź wspaniałe "holy
shit" w kierunku dziennikarskiej (?) oraz vipowskiej (?) publiki na
antresoli.
moc, energia i tak jak autor napisał "hardcorowa adrenalina" -
archetyp i wzór koncertu rockowo/metalowego ;)