Święte krowy

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.08, 16:11
pawłowski dotknął największej bolączki stojącej na przeszkodzie rozwoju
kultury w daleko szerszym kontekście. etatyzm. według polskiego kodeksu pracy
pracownik kultury (nieważne aktor, baletnica czy instruktor w domu kultury)
sformatowany jest podobnie jak robotnik stojący przy tokarce. Dyrektorom czy
reżyserom stawia się wymagania i obarcza odpowiedzialnością z jednej strony,
natomiast nie daje się narzędzi np. do "oprawiania" świętych krów. Sztuka jest
sztuka: miernota czy mizerota, prawo jest za nim. może warto by było panie
redaktorze zająć się tematem szerzej - brak dobrego prawa nie stoi na
przeszkodzie rozwoju kultury, ale szalenie ten rozwój krępuje. powinno się już
skończyć w kulturze z modelem "siłaczki" na przekór brnącej po grudach, a
zacząć erę profesjonalizmu: dawać narzędzia i odpowiedzialność, ale także
stwarzać warunki dla tzw. artystów niezależnych i nie obarczać ich całą
nomenklatura biznesową.
    • caps6 Re: Święte krowy 08.07.09, 14:48
      "Zdzisław Podkański, miłośnik orkiestr dętych, znany z tego, że chciał się
      umówić z nieżyjącym Józefem Czapskim."

      Podkański, panie redaktorze, wygrał rozprawę sądową udowadniając, że nic takiego
      nie miało miejsca. Jest to bzdura, wymyślona przez Wyborczą, zdemaskowana już
      lata temu. Proszę poszukać sobie wyroku SN sygn.akt I CSK 211/07 (jest np. na
      www.prawaczlowieka.edu.pl/pliki/cbc34d5f74b1c72aff8c37c780075f5f69e0f4a4-p795.doc).
      Wstyd, panie redaktorze.
Pełna wersja