Dodaj do ulubionych

Uniwersytet Warszawski: rektor się nie zmieni

07.04.08, 23:27
Kto nagadał autorowi głupstw, że to pierwszy raz od 10 lat była
rywalizacja więcej niż jednego kandydata.
Rzeczywiście, 3 lata temu do właściwych wyborów stanęła tylko pani
profesor Chałasińska - Macukow. Inni, wskazani przez odpowiednio
dużą (10%) liczbę elektorów, zrezygnowali.
Ale to był JEDYNY taki przypadek, od kiedy na Uniwersytecie wybiera
się rektorów. Zarówno 6, jak i 9, jak i 12, jak i 15 lat temu w
finalnym głosowaniu brało udział 2 lub 3 kandydatów.
Obserwuj wątek
    • Gość: CG Re: Uniwersytet Warszawski: rektor się nie zmieni IP: *.chello.pl 07.04.08, 23:33
      dokladnie, choc nie zmiena to faktu ze szkoda.
    • wj_2000 Re: Uniwersytet Warszawski: rektor się nie zmieni 07.04.08, 23:36
      Zresztą, z samego artykułu wynika, że Jackowski już 5 razy
      kandydował!!! (w rzeczywistości chyba 4). Oprócz roku 2005 był
      wiecznym, przegrywającym systematycznie, kontrkandydatem.
    • Gość: magister Uniwersytet Warszawski: rektor się nie zmieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 01:01
      Szkoda samorządu studentów, który w swojej głupocie lub naiwności
      postawił na konia co nie umie biegać. Jako quasi związek zawodowy
      zawaliliście szansę na realizację kilku ważnych spraw dla zwykłych
      studentów. Wielka szkoda. Następna szansa juz za cztery lata.
      • Gość: studentka Re: Uniwersytet Warszawski: rektor się nie zmieni IP: *.noname.net.icm.edu.pl 08.04.08, 01:17
        rzeczywiście... mogliśmy się sprzedać. zdobyć wyższy budżet dla samorządu,
        doktoraty dla wszystkich studenckich elektorów,przepustki na parking na kampusie
        centralnym, tysiące obietnic bez pokrycia...

        ale w swej naiwności chcieliśmy dobra Uniwersytetu, całego Uniwersytetu.

        szkoda, że tego dobra chciała mniejszość.
        • Gość: władek Re: Uniwersytet Warszawski: rektor się nie zmieni IP: *.noname.net.icm.edu.pl 08.04.08, 08:21
          Jeśli zawaliliśmy kilka ważnych spraw nie głosując za panią rektor to tym
          bardziej pokaże, iż oddaliśmy słuszny głos. Mam nadzieję, że te wybory zaowocują
          jakimikolwiek zmianami na naszym Uniwersytecie, na duże nie liczę, bo opór
          będzie za duży.
          A studenci pokazali, że mają własne zdanie, a nie idą za stadem owiec bo " i tak
          nic się nie zmieni".
        • Gość: magister Re: Uniwersytet Warszawski: rektor się nie zmieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 10:22
          Jak widać nie dostaliście żadnej propozycji, bo żadnych postulatów
          względem kandydatki nie posiadliście. Każda wyborcza decyzja to to
          jakaś forma kontraktu. Wy poprostu sprzedaliście się na długo przed
          wyborami za obiecanki cacanki w które uwierzyliście. Teraz
          pozostaje Wam refleksja, że nic nie osiągneliście i cała studencka
          Polska sie z Was śmieje. Życzę trwałego dobrego samopoczucia z
          powodu klęski.
          • Gość: Ella Re: Uniwersytet Warszawski: rektor się nie zmieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 11:14
            Cieszę się, że samorząd UW miał własne zdanie, a nie jak reszta samorządów
            innych uczelni za obietnice ciepłych posadek, studia doktoranckie i wysokie
            stypendia głosuje po myśli ekipy rządzącej uczelnią - ok, jeśli ta rządząca
            ekipa się sprawdza, ale na UW od lat jest stagnacja...
            Nie sądzę, aby studencka Polska się z nich śmiała, a nawet jeśli masz na myśli
            "studencką Polskę samorządową", to znając to środowisko tylko pogratulować
            samorządowi UW, że się z nich śmieją, a nie przybijają piątkę, chyba że w PSRP
            coś się przez te kilka lat zmieniło...
            • Gość: niewidomy Re: Uniwersytet Warszawski: rektor się nie zmieni IP: *.mpwik.com.pl 08.04.08, 14:12
              Droga Ellu!
              Nie wiem czym sie tak cieszysz i czym jest Twa decyzja podytktowana,
              swego czasu bylem członkiem Samorządu Styudentów na drugiej ważnej w
              Warszawie uczelni czyli Politechnice. Moje zdanie na temat Samorządu
              Studentów a tym bardziej Fundacji Absolwetnów UW jest co najmniej
              złe. Każdą wspólną inicjatywę ratowała nasza strona, nie można było
              z waszej strony zadbać o własciwe zareklamowanie, czasem o
              frekwencję pozwalająca nadać imprezie sens i zgodne z założeniami
              wspólfinansowanie przedsięwzięcia. Gdy chciałem cokolwiek załatwić
              słyszałem słowa , nie da sie, nie damy rady w tak krótkim czasie,
              czekamy na środki przyznane przez rektora itp itd.
              Zawsze uważałem studentów i pracowników z UW za ludzi bujających w
              obłokach (wiadomo humaniści) lub dbających o swój włąsny interes i
              zdania nie zmienię nawet jesli trochę ostatnimi czasy zmieniło sie
              cos na lepsze a wątpie - przy coraz bardziej spadającej średniej
              wiedzy studentów jak i kulturze osobistej- śmiem wątpić..
              • Gość: emeryt Re: Uniwersytet Warszawski: rektor się nie zmieni IP: *.217.128.150.coditel.net 08.04.08, 18:29
                Wiesz, akurat FUV to organizacja, ktora zawsze popierala rzadzacych rektorow i
                zawsze zwalczala Jackowskiego.
                Tegoroczni elektorzy dla odmiany nie glosowali po ich mysli...
          • Gość: aaa Re: Uniwersytet Warszawski: rektor się nie zmieni IP: *.n17.waw.pl 08.04.08, 22:28
            Dziwne, bo prof. Jackowski nic nie obiecał studentom, nic im nie dał, o nic nie
            prosił. Ale dobra, nie każdy to zrozumie; widać, nie mieści się niektórym w
            głowie fakt, że można poprzeć kandydata ze względów merytorycznych...

            Postulaty były, tylko ich nikt nie chciał słuchać. Czemu na debatach najwięcej
            pytań zadawali studenci? Czemu grupa elektorów studenckich za każdym razem miała
            solidną reprezentacje? Wydaje mi się, że studenci pokazali, że martwią się o
            uniwersytet i chcą wyciągnąć go z zapaści...

            Zupełnie na marginesie, gdyby studenci chcieli sprzedać swoje głosy za kilka
            zmian w regulaminie, zwiększenie budżetu i za porządnego prorektora, to na pewno
            dogadaliby się z prof. KChM. W końcu, te 40 głosów można było kupić względnie
            najtaniej, ot, kilka milionów za spokój przed głosowaniem...
    • Gość: oh Re: Uniwersytet Warszawski: rektor się nie zmieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 08:37
      pani rektor potrafi wywalczyc pieniadze? to zabawne, bo kwoty na stypendia dla studentow topnieja w zastraszajacym tempie, wlasnie z powodu braku funduszy.
    • Gość: dyskutant_1 Uniwersytet Warszawski: rektor się nie zmieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 09:44
      "Zwyciężył rozsądek." = wolne zarty doktorze hab. Krzeminski. Zwyciezyl strach
      przed konfrontacja z rzeczywistoscia, grupowe interesy i kompleksy. Przebieg
      tych wyborow to wazny argument dla politykow, zeby odebrac spolecznosciom
      uczelni prawo powolywania wladz i przekazac je w rece rad nadzorczych, tak jak
      to stopniowo dzieje sie w krajach zachodniej Europy. Same uczelnie sa niezdolne
      do podjecia najbardziej oczywistych reform.
    • Gość: Grisza14 Jesli z wyniku zadowolony jest pan Krzyminski IP: 91.186.72.* 08.04.08, 14:59
      to zle dla UW.Ten czlowiek ostatnio w telewizji w programie Tomasza
      Lisa oswiadczyl, ze Polacy , kiedy zabraklo im juz zydow do
      przesladowania musieli zabrac sie za pedalow.Ja bym panu
      Krzeminskiemu reki nie podal.Wspolczuje studentom, ktorzy musza miec
      z tym bucem jakiekolwiek kontakty.
    • Gość: elektor Bal na Titanicu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 19:10
      Jako pracownik naukowy (samodzielny) UW mogę powiedzieć tylko jedno - z fanfarami idziemy na dno, do tego na własne życzenie. Profesor Jackowski poruszył w debatach kwestie bardzo ważne, które do tej pory 'zamiatano pod dywan'.

      Badania na UW to fikcja, a jeszcze gorsze jest wsparcie dla nich ze strony administracji. Jako wiodąca polska uczelnia, nie potrafimy znaleźć porządnych tematów badawczych i zdobyć na nie środków międzynarodowych, niedługo pod tym względem wyprzedzą nas szkoły wyższe w Małkini Dolnej. Wydziały dobre naukowo nie radzą sobie w nowej rzeczywistości, bo chcą prowadzić badania na międzynarodowym poziomie, a UW stawia na fabryczną produkcję absolwentów a nie badania.

      Doktoranci na UW są XXI-wiecznymi niewolnikami. System stypendialny, warunki studiowania i pani Prorektor ds wiadomych to jedna wielka pomyłka. Jak mamy zatrzymać na uczelni najlepszych absolwentów przy obecnych warunkach pracy i przygotowywania rozpraw doktorskich? Albo doktorant zacznie 'chałturzyć' żeby po prostu przeżyć, albo będzie utrzymywany przez rodzinę - albo wyjedzie za granicę. Ktoś zapomniał, że ta grupa za kilka-kilkanaście lat zadecyduje o przetrwaniu tej szacownej placówki, ale wtedy większość starszych pracowników będzie już na emeryturze.

      Jakość kształcenia na UW staje się oksymoronem. Uczelnia wdrożyła niedopracowany system informatyczny, który dodatkowo nie działa. Zarabia krocie na studentach niestacjonarnych, którym oferuje mniej niż uczelnie prywatne - choć nadal jeszcze dyplom UW jest w cenie. Student nie jest klientem, nie jest partnerem do rozmowy, a zdaniem administracji większości jednostek UW nie jest nawet osobą posiadającą namiastkę mózgu. Zdał na studia dzienne, to niech się cieszy i nie narzeka, bo inni płacą. Nie zdał na dzienne i płaci, niech nie narzeka bo za głupi. Rektor powołuje komisje do spraw jakości, każe przygotowywać regulaminy i systemy oceny okresowej - ale jaki ma to sens wobec powszechnego zblazowania kadry profesorskiej, systemu chałtur i braku związków emocjonalnych z uczelnią. A prorektorem do spraw studenckich jest ostatni, kto z racji własnych doświadczeń dydaktycznych nie wydaje się być predestynowany do tych zadań.

      Relacje międzynarodowe mamy na poziomie przyzwoitej uczelni z tak dobrze rozwiniętych krajów jak Wietnam czy Wenezzuela, większość umów międzynarodowych powoli wygasa a renomowane uczelnie nie chcą mieć do czynienia z ignorantami, do tego często słabo mówiącymi po angielsku. Na poczatku lat 90-tych można było opierać się na reputacji najlepszej uczelni ze zgnębionego socjalizmem kraju, teraz takich wymówek nikt za granicą nie kupi.

      Wyniki ostatnich lat są zatrważające: spadki wielu jednostek w ocenie parametrycznej, fatalna kondycja finansowa niektórych wydziałów, złe wyniki rekrutacji nie tylko na studia płatne, ale i dzienne. Gdyby jeszcze ktoś przeprowadził niezależne badanie zadowolenia studentów...

      Profesor Jackowski był jedynym, który odważył się głośno o tym mówić. Za karę uniwersytecka mafia pod egidą K-ChM zmieszała go z błotem. Kampania wyborcza była bardzo brudna - niech Gazeta Wyborcza napisze, co działo się w czasie debat na Wydziałach Biologii i Zarządzania! Nagrania tych debat w formacie cyfrowym są w Internecie na stronie www.ukw.uw.edu.pl/text.php?cat=7
      Pewnie zaraz znikną, lepiej zatrzeć ślady. Ciosy poniżej pasa, podstawione 'spontanicze' pytania poza konkursem, miotanie się obecnej rektor.

      Z drugiej strony, niestety Jackowski nie miał spójnego planu działań, zresztą trudno żeby go miał wobec ograniczonego dostepu do większości niezbędnych danych. Zaskakujące jest, że tak wiele osób, przekupywanych i szantażowanych przez ekipę rektorską, mimo wszystko go poparło.

      Na wydziałach UW dziekani-zwolennicy KChM prezentowali perspektywę Jackowskiego na stanowisku rektora jako potop, który zniszczy kolejne wydziały, nadszarpnie reputację UW, doprowadzi do katastrofy finansowej i osobiście dotknie każdego z decydentów. Psychologia miała być zamykana, bo ma złe wyniki finansowe. Polonistyka miała być likwidowana, bo Jackowski to matematyk. Ekonomia miała być przymusem wcielona do Zarządzania. Urban legends, które żyły sobie własnym życiem i które słychać w pytaniach, padających w debatach przedwyborczych. Tak niesamowite poparcie dla Jackowskiego świadczy jednak o tym, że ta strategia podszczuwania i rozpuszczania plotek nie do końca się udała. Choć GW pisze, jakoby to właśnie Jackowski stosował brudne chwyty.

      Mogę jedynie pogratulować dojrzałości Samorządu Studenckiego. Już przed laty to w studentach była nadzieja, choć może naiwne będzie porównanie ze zrywani roku 68-ego i podobnymi działaniami. W imieniu tych, którzy wczoraj bardzo się rozczarowali, dziękuję studentom, którzy najwyraźniej głosowali dla przyszłości UW a nie partykularnych interesów.

      Tylko Pani Rektor mogła w cyniczny sposób obiecać studentom 'sypnięcie groszem', a przecież w podobny sposób przeciągnęła na swoją stronę wielu elektorów. Nie wspominając o tym, że w kuluarach pojawiły się 'lustracyjne' pogłoski, choć sama KChM swego czasu zdobyła uniwersytecki poklask, odważnie przeciwstawiając się rządowi PiS w sprawie lustracji. I niedopowiedziane groźby, że przecież i tak będzie można się domyślić, kto jak głosował, a nadszarpniętego zaufania władz UW nie da się łatwo naprawić.

      Jackowski nie dzielił skóry na niedźwiedziu, niczego nikomu nie dawał, obiecywał jedynie ciężką pracę i zmiany - najwyraźniej młodzi ludzie mu zaufali. Może kolejne 4 lata będą dla niego życiowym testem, okresem przygotowania do bardziej przekonującego planu zmian, intensywnej pracy z ludźmi, których martwi przyszłość Uniwersytetu? Bo inaczej za dwie kadencje nie będzie już pewnie czego zmieniać...
      • Gość: Grisza wypowiedz pozbawiona sensu IP: *.bb.online.no 08.04.08, 21:05
        co wspolnego ma z tymi wyborami Pani/Pana opinia na temat lustracji
        srodowisk akademickich? Duzo, bo falszowane badania naukawe sa i
        byly specjalnoscia komuszych nieukow z tytulami samodzielnych.UW
        mialo wiekszy dorobek naukowy jako uczelnia w guberni suwalskiej niz
        w PRL, nie mowiac juz o IIIRP.Jak sie ktos chce wypowiedziec, to
        prosimy z sensem, a nie ze stuporyczna agresja w stosunku do
        lustracji.Ta jest niezbedna.
        • Gość: Nieobjety lustracj Ta dopiero wypowiedz pozbawiona sensu IP: *.chello.pl 08.04.08, 23:43
          nie ma jak merytoryczne argumenty.
    • Gość: Elektorka Uniwersytet Warszawski: rektor się nie zmieni IP: *.chello.pl 08.04.08, 20:36
      Szkoda, wielka szkoda. Nie dość, że dalej będziemy się taplać w tym
      samym bagienku to jeszcze przez 4 lata, a nie 3 jak do tej pory.

      Ciekawe, zaprawdę ciekawe co pani rektor zrobi nowego, skoro ma całą
      masę wspaniałych pomysłów, a tak mało pieniędzy. Bo najłatwiej
      wymawiać się brakiem pieniędzy. Tylko i z tym da się poradzić, jeśli
      ma się troche pomyślunku, którego chyba jednak betonowi brakuje.

      Jednak... nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - wzrosła moja
      mobilizacja do nauki języków obcych, trzeba jak najszybciej wiać na
      zagraniczne uczelnie, bo tutaj ewentualnie będziemy mieć za dwa lata
      wyremontowane kibelki w Auditorium Maximum...
      • Gość: nie-elektor Re: Uniwersytet Warszawski: rektor się nie zmieni IP: *.mimuw.edu.pl 09.04.08, 13:31
        Bez przesady. Dopóki publiczne szkolnictwo wyższe w skali kraju
        będzie dotowane tak, jak dzisiaj (tzn. marnie i w dodatku w sposób
        premiujący finansowo przede wszystkim ilość, a nie jakość), dopóty
        każdy rektor UW - ktokolwiek by nim został - będzie musiał godzić
        się na masową produkcję jako główną dziedzinę działalności. Badania
        naukowe to teraz rodzaj hobby - mniej więcej tak samo, jak niektóre
        spółki wydawnicze od czasu do czasu drobną część zysków ze sprzedaży
        bestsellerowego chłamu przeznaczają na niepopłatny tomik poezji, bo
        akurat pan prezes ma taki gust. A ponieważ w Polsce UW i tak naukowo
        nie ma wielu poważnych konkurentów, to dopóki decydenci (rząd,
        posłowie, społeczeństwo) nie zrozumieją, dokąd obecna polityka
        naukowa prowadzi, na uczelni nic się nie zmieni, zaś każdy, kto by
        to na przekór przyjętemu modelowi finansowania próbował zmieniać,
        może co najwyżej doprowadzić do ekonomicznej zapaści Uniwersytetu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka