Dodaj do ulubionych

hartowanie brodawek a wydzielanie się oksytocyny

29.10.09, 14:27
Pani Kasiu mam pytanie. Jestem w 38tc. Wczoraj przy wizycie lekarskiej była położna poradziła mi, żebym hartowała brodawki. Mówiła, że żeby karmienie nie było bolesne należałoby zacząć hartować brodawki między innymi naprzemiennym ciepłym i zimnym strumieniem wody, szorowaniem ich szczoteczką, wkładaniem w stanik zmywaczków kuchennych. Wydaję się to dość sensowne ale boję się, że w ten sposób pobudzę wydzielanie oksytocyny i przyspieszę poród. Czy moje obawy są słuszne?
Obserwuj wątek
    • kaeira Re: hartowanie brodawek a wydzielanie się oksyto 29.10.09, 14:45
      ania60anulka napisała:
      > Mówiła, że żeby karmienie nie było bolesne należałoby zacząć hartować brodawki
      między innymi
      > naprzemiennym ciepłym i zimnym strumieniem wody, szorowaniem ich szczoteczką,
      wkładaniem w stanik
      > zmywaczków kuchennych.

      Zmywaczków?? Może jeszcze drucianych? O mamo.

      Nie należy szorować szczoteczkami, szorstkimi myjkami, itp.! To przestarzały mit
      - stwardniały naskórek bardziej pęka, a w między czasie jeszcze jest nieprzyjemnie.
      Jak ktoś koniecznie chce, można "masować" chłodnym prysznicem, "wietrzyć" sutki,
      albo (jeżeli rozmiar biustu pozwala) nie nosic stanika (żeby dotykiem ubrania
      przyzwyczaić do częstego dotyku ust dziecka.
      Ale ogolnie naprawdę nie trzeba hartować!

      Zobacz poradę eksperta forum Karmienie piersią:

      ----------------------------------
      Piersi hartowanie
      Monika Staszewska, położna
      2007-01-22, ostatnia aktualizacja 2007-01-22 12:57
      Odkąd okazało się, że jestem w ciąży, wszystkie znajome przekonują mnie, że
      trzeba przygotowywać piersi do karmienia. Ich zdaniem brodawki należy codziennie
      szorować w kąpieli gąbką, a potem mocno wycierać szorstkim ręcznikiem. Czy to
      prawda?

      "Hartowanie piersi absolutnie nie jest potrzebne. Powiem więcej, może być nawet
      szkodliwe, ponieważ po opisanych przez Panią zabiegach naskórek brodawek
      zrobiłby się twardy i bardziej podatny na pękanie.

      Na szczęście brodawki mają naturalną ochronę. Zapewniają ją gruczoły
      Montgomery'ego znajdujące się w skórze otoczki. Są to gruczoły łojowe, których
      zadaniem jest odpowiednie nawilżenie brodawki i otoczki. Jeżeli mimo to brodawka
      pęka, to najczęściej dlatego, że dziecko nie najlepiej chwyta pierś lub jest
      karmione w złej pozycji. O pęknięcia łatwiej także wtedy, gdy mama myje pierś
      przed i po karmieniu. Pozostawienie kropli mleka na brodawce sprzyja natomiast
      gojeniu się jej."
      ----------------------------------
    • katarzynaoles Re: hartowanie brodawek a wydzielanie się oksyto 29.10.09, 21:07
      W 100% zgadzam się z Kaeirą: o matko! Pozdrawiam serdecznie :)
      • aszkerson Do Pani Kasi 29.10.09, 21:48
        Pani Kasiu, a ja całą ciążę znosiłam prychanie własnej rodzicielki, że się jej nie słucham i nie wkładam sobie druciaków w stanik.. Czytałam dużo, że nie trzeba, że to bzdura i jakieś przedpotopowe dyrdymały.. I co usłyszałam od "cudownej" neonatolog, gdy poskarżyłam się na krwawiące brodawki przy wizycie?

        "Dziecko źle przystawione i nie hartowała pani brodawek."

        Przecież to zgłupieć można.. Każdy mówi co innego.. Młode mamy naprawdę mogą oszaleć.. :(
        Pozdrawiam.
        • katarzynaoles Re: Pępowina - kiedy optymalny czas na przecięcie 29.10.09, 22:36
          Niestety, niewiele możemy pomóc na to, że młode matki słyszą różne
          rady dotyczące tej samej sprawy - widzę tylko jeden ratunek -
          znaleźć już w ciąży kogoś, kogo opinie będą sensowne - i tej osoby
          się trzymać, Ja osobiście proponuję jakąś fajną i douczającą się
          położną :)
        • kaeira Re: Do Pani Kasi 30.10.09, 10:17
          aszkerson napisała:
          > Pani Kasiu, a ja całą ciążę znosiłam prychanie własnej rodzicielki, że się jej
          > nie słucham i nie wkładam sobie druciaków w stanik..

          Poważnie? Czyli to jakaś popularna metoda... Ja dotąd słyszałam tylko o
          szorowaniu szczoteczkami... :-/
          • czarnybialykot Re: hartowanie brodawek 30.10.09, 12:30
            O hartowaniu brodawek pisała Sheila Kitzinger w książce "Karmienie piersią": "O
            przygotowaniu piersi do karmienia napisano mnóstwo bzdur. Autorami ich prawie
            zawsze byli mężczyźni; zalecano więc kobietom, aby szczotkowały sutki
            szczoteczką do paznokci, wzmacniały je przez nacieranie alkoholem. Nie mogę
            sobie wyobrazić mężczyzny szczotkującego sobie prącie! A sutek jest co najmniej
            tak wrażliwy jak członek męski, może nawet bardziej.” :))
            • czarnybialykot Re: hartowanie brodawek 30.10.09, 12:32
              I jeszcze jeden fragment tej książki: "„Odpowiedź sutka na stany emocjonalne,
              jego gotowość do „oddania się” jest podobna do zmian, jakim ulega kształt
              pochwy, gdy kobieta pożąda zbliżenia z mężczyzną. Z tego powodu wszelkie
              pieszczoty podczas zbliżenia płciowego, do których należy gra miłosna, ich
              ssanie, drażnienie, są najlepszym przygotowaniem do procesu karmienia, bardziej
              naturalnym i przyjemnym niż wszelkie inne manipulacje, nacieranie, tarcie,
              wyciąganie podczas kąpieli, co jest często zalecane.” :))
        • mad_die Re: Do Pani Kasi 30.10.09, 14:52
          aszkerson napisała:
          I co usłyszałam od "cudowne
          > j" neonatolog, gdy poskarżyłam się na krwawiące brodawki przy wizycie?
          >
          > "Dziecko źle przystawione i nie hartowała pani brodawek."
          >


          A chociaż pani neonatolog pokazała Ci jak prawidłowo dziecię przystawić
          do piersi? Czy dalej głupoty wygadywała?
          • aszkerson Re: Do Pani Kasi 31.10.09, 23:38
            Coś Ty.. Nie pokazała. Nie miała czasu na głupoty ;) Ona nie jest
            doradcą laktacyjnym.. ;)
    • oldzinka Re: hartowanie brodawek a wydzielanie się oksyto 30.10.09, 13:30
      Należy się tylko cieszyć, że nikt nie zalecał szorowania pumeksem :/
    • antosiczek Re: hartowanie brodawek a wydzielanie się oksyto 01.11.09, 10:03
      Boże, to chyba jakieś żarty! Ta połozna to z tej epoki aby?
      Nie przyszło mi do głowy nigdy by hartować piersi. Karmiłam córkę
      siedem miesięcy i ani jednego dnia nie odczuwałam ŻADNYCH bolesnych
      skutków na swoich brodawkach, zadnych krwawiących, zbolałych tak,
      ze wzdrygałabym się przed karmieniem. Nic z tych rzeczy. Nie znam
      takich problemów po prostu.
    • roeta Re: hartowanie brodawek a wydzielanie się oksyto 04.11.09, 12:49
      Zawsze jak słyszę takie bzdury to pytam "dobrzeradzącej" czy jak jej skóra na
      stopach pęka to hartuje je druciakiem, czy może nawilża dobrymi kremami? Bo co
      prawda sutek to nie pięta, ale przecież wszystkim dobrze wiadomo, że im twardsza
      skóra na piecie tym łatwiej o jej pęknięcie. Dlaczego z sutkiem miałoby być
      inaczej?
    • ewicia22 Re: hartowanie brodawek a wydzielanie się oksyto 04.11.09, 13:16
      przeczytałam cały wątek mojemu J. najpierw się uśmiał (nie mógł się
      zdecydowac , co lepsze- pumeks czy zmywaczek), a potem ochoczo
      zgłosił się do pomocy w hartowaniu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka