Dodaj do ulubionych

luźne pytanie o oxy

25.01.10, 11:50
Wiem, że są takie sytuacje, kiedy oxy jest dobrym posunięciem i
podanie jej nie jest błędem a koniecznością.
Mam pytanie na podstawie 2 przypadków.
1. Kuzynka mojego męża rodziła we wrześniu. Dostałam od teściowej
smsa, że Ani odeszły wody i jeśli w ciągu 8h nie urodzi, to jej
wywołają (rozumiem, że przez podanie oxy)
2. Moja koleżanka rodziła w maju. Odeszły jej wody, przez 30h nie
zaczęła się akcja porodowa, więc po tym czasie dano jej oxy.

Czy te przypadki są uzasadnione medycznie?
Obserwuj wątek
    • szampanna Re: luźne pytanie o oxy 25.01.10, 12:34
      Nie wiem, jaki jest jedyny właściwy czas podania oksytocyny po
      odejściu wód. U mnie taka sytuacja (odejście wód i dalej cisza)
      miała miejsce przy pierwszym i drugim porodzie. Przy pierwszym,
      podano mi oksy krótko po przyjeździe do szpitala, zastartowałam od
      razu ;) i urodziłam w 3 h. W tym szpitalu regułą jest, że czekają
      max 6 h po odejściu wód.
      Drugi raz w innym szpitalu - wody zaczęły mi odchodzić po południu,
      pojechaliśmy wieczorem, a że nic się nie działo, przespałam błogo na
      worku sako całą noc i oksy podłączono dopiero rano. Czyli czekali z
      tym w sumie 3/4 doby. Urodziłam w 2 h.
      Stąd odnoszę wrażenie, że co szpital, to obyczaj ;)
      Dodam jeszcze, że w pierwszym szpitalu moją relację o kilkunastu
      godzinach bez oksy po odejściu wód, potraktowano jako przykład
      skrajnej nieodpowiedzialności. Ja natomiast, tak na "nosa", czułam
      się bezpiecznie, a sam poród wspominam lepiej, właśnie jako
      spokojny, pozbawiony szybkich i niepotrzebnych ingerencji medycznych.
    • kaeira Re: luźne pytanie o oxy 25.01.10, 13:00
      Ja w Wołominie miałam tak: ok. 20 godzin po odejściu wód bez skurczy, potem ok.
      13 godzin skurczy bez oksy, potem 10 godzin skurczy z oksy i ZZO.
      Czyli oksy podana ok. 34h po odejściu wód (miałam podawany antybiotyk na strep
      B, regularnie sprawdzaną krew no i oczywiście KTG).

      (Wszystko na moje życzenie, zależało mi aby dać szansę naturze. Nie wyszło,
      skończyło się na CC, ale nie żałuję)

      Zobacz więcej w tym wątku o wodach:
      forum.gazeta.pl/forum/w,548,84583228,84583228,wazne_pytanie_do_P_Kasi_dot_odejscia_wod_plodowyc.html
    • ewajb Re: luźne pytanie o oxy 25.01.10, 13:38
      Ja dostałam oxy po 4 (I poród) i po 2 (II poród) godzinach, bez
      wcześniejszego odejścia wód. Urodziłam obydwu chłopaków w 2 godziny.
      Wiem jednak, że podanie oxy zalezy od szpitala, a de facto od
      położnej.
    • kaakaa Re: luźne pytanie o oxy 25.01.10, 20:57
      Według najnowszych wytycznych PTG, jeśli nie rosną wskaźniki stanu zapalnego
      (leukocytoza i CRP) a kobieta jest w terminie porodu, to oxytocynę należy
      podłączyć po 18 godzinach od odpłynięcia płynu owodniowego.
      A praktyka, tak jak piszecie, co szpital, to obyczaj...
      • red-truskawa Re: luźne pytanie o oxy 25.01.10, 22:16
        Mnie podłaczyli po 9 h od odejscia wód, przy rozwarciu na 7 cm i bez skurczy do
        tej pory. Zadecydował o tym lekarz, a nie połozna. Od położnej dowiedziałam sie
        natomiast, ze to zalezy jaki lekarz, bo inny mógłby czekac do rana (była 23)i
        dopiero podłączyc oxy. Nie załuje, uwinełam się w 2 h.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka