Nacięcie krocza

10.03.11, 12:24
Już wczesniej pytałam o ćwiczenia mięśni Kegla, teraz idę w konkrety-proszę o odpowiedź-czy po czterech nacięciach mam szansę urodzić bez nacinania krocza? Przygotowuję się do rozmowy z położną na temat rodzenia-m.in. o pozycji pionowej- potrzebuję argumentów dla opornych :)
    • posh_emka Re: Nacięcie krocza 10.03.11, 12:56
      No wg. mnie jak najbardziej powinnaś mieć możliwość. Moja znajoma poród pierwszy z nacięciem, drugi już nie-ale rodziła w pozycji bardziej pionowej niż poprzednio.
      No i bez twojej zgody nikt nie ma prawa cię naciąć.
      • maman3 Re: Nacięcie krocza 10.03.11, 13:37
        No tak, ale ja już słyszę te przestrogi-" po tylu nacięciach, mięśnie nie elastyczne, rozszarpią się pani te szwy i pójdą dalej, jak kartka papieru" . Dlatego potrzebuję rady fachowca, by dać odpór tym tekstom.
        • justcam Re: Nacięcie krocza 10.03.11, 14:31
          nacięte krocze może sie podrzeć jak naderwana kartka czyli znacznie bardziej. Jestem tego przykładem to mi sie przytrafiło przy pierwszym porodzie nacieta a w konsekwencji popękana do 3 stopnia.... Drugi poród w wodzie na klęczkach z tłowiem w pionie i prąc jak ciało podpowiada mimo że syneek rodził sie z reką przy głowie udało się bez pękniecia i nacięcia. Dodam że synek wazył 3,750 więc nie tak mało...
          Powodzenia
          • maman3 Re: Nacięcie krocza 10.03.11, 16:07
            No właśnie tyle ważą moje dzieci...
            • quick-share Re: Nacięcie krocza 10.03.11, 22:45
              jak rodziłam córke (2,95kg) to zostałam nacięta, na bank rutynowo, nikt mnie nie uprzedził, akcja szła bardzo szybko
              tak mi sie wydaje ze nie było potrzeby tylko połozna ciachnęła mnie tak jak wszystkie.. :/

              jak rodziłam syna (3,68kg) to miałam "swoją" połozną, która wiedziala ze chcę uniknąć nacięcia
              rodziłam w kucki, obeszło sie bez nacięcia, troszke pękłam ale nie w miejscu starego nacięcia tylko w strone odbytu

              mimo ze po pierwszym porodzie i nacięciu nie miałam w sumie problemów, odrazu siadałam i wogóle spoko (no szew troche ciągnął) to jednak to po drugim porodzie było o niebo lepiej :)
              • maman3 Re: Nacięcie krocza 11.03.11, 16:15
                Przy każdym porodzie marzyłam, żeby rodzić w kucki, może tym razem się uda ...
    • hanka97 Re: Nacięcie krocza 11.03.11, 22:23
      Zdania są podzielone,ile rodzących tyle opinii.
      Jak tak patrze z perspektywy czasu to wiem ,ze przy moich dwóch pierwszych porodach byłam nacinana ,bo była taka potrzeba.Przy trzecim już nie , rodziłam w Niemczech i tutaj tego się nie praktykuje,i popękałam i to dosyć porządnie .Z konsekwencjami tego wałczę do dzisiaj.Tutaj dodam jeszcze ,ze przy drugim porodzie rozmawiałam z położna , która bardzo się starała mnie nie nacinać ,ale stwierdziła ze taka moja budowa i wyjście pochwy mam bardzo nie elastyczne i wąskie.Podobno wiek kobiety tez gra dużą role.Jaka w tym prawda ,nie wiem.
      Tez szybkość porodów gra bardzo dużą role.Im szybciej tym gorzej dla mamy.
      Pozdrawiam Hanka
    • iw1978 Re: Nacięcie krocza 14.03.11, 20:14
      Pierwszy poród - rutynowe nacięcie, 7 szwów. Dziecko 3970. Po tygodniu zdjęcie szwów. Horror.
      Drugi poród - w wodzie, bez nacięcia, zero obrażeń. Dziecko 4100 :) Po kilku godzinach zastanawiałam się czy aby na pewno rodziłam :)
    • katarzynaoles Re: Nacięcie krocza 16.03.11, 21:24
      Zapewniam, że urodzenie 4 dziecka bez nacięcia całkiem możliwe - ale nie wiem, jak jest w Pani przypadku. Trzeba to ocenić indywidualnie - a nie mam tej możliwośći. Proszę zwrócić się z pytaniem do jakieś położnej, która będzie mogła Panią zbadać - choc i tak nie daje to 100% odpowiedzi. I na pewno bardzo korzystne byłoby rodzenie w pozycji innej niż leżąca. Wątków o nacinaniu krocza było już mnóstwo, proszę poszukać i poczytać. Pozdrawiam serdecznie :)
      • maman3 Re: Nacięcie krocza 19.03.11, 11:24
        Bardzo dziekuję, to brzmi optymistycznie :) .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja