Dodaj do ulubionych

Fenoterol a poród sn

01.05.12, 22:20
Zarówno mój ginekolog prowadzący, jak i położna nie przewidują wpływu leku na przebieg akcji.
Biorę 3x1 tabl. od 33tc, aktualnie skończyłam 37tc i jeśli ze zgładzoną szyjką i rozwarciem na 3cm chcę doczekać porodu domowego za tydzień, to oboje zgodnie zalecają nie odstawiać.

"Życzliwi" jednak opowiadają mi różne historyjki włącznie z zakończeniem cc, bo skurcze nie takie po leku przeciwskurczowym, bo trzeba wcześniej stopniowo odstawić itd.

Rodził ktoś niemalże "na fenoterolu"?
Pani Kasiu, jakie są Pani doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • kiki1981 Re: Fenoterol a poród sn 01.05.12, 23:01
      W pierwszej ciązy brałam feneterol i izoptin, nie pamiętam już w jakich dawkach. Brałam do końca ciąży bo bałam się wcześniejszego porodu. Urodziłam 2 dni przed terminem niestety przez nieplanowaną cesarkę. Wody odeszły mi w domu, na porodówce zerowa akcja, brak skurczy, rozwarcia. Podwyższone tętno dziecka i zagrażającąca zamartwica były powodem do natychmiastowego c.c. Dziecko urodziło się zdrowe dzięki szybkiej akcji personelu. NIE WIEM CZY TO WINA LEKÓW, ale u mnie tak to wyglądało.
      • madziab83 Re: Fenoterol a poród sn 01.05.12, 23:38
        Brałam fenoterol z Ispotinem do 37t0dc, 3 dni później urodziłam sn, poród trwał niespełna 4h, skurcze miałam mocne i efektywne. Był to wówczas mój pierwszy poród, drugi już bez fenoterolu, różnicy w skurczach nie widzę, z tymże kolejny był jeszcze szybszy, bo trwał nie całe 2h.
    • hydrazine Re: Fenoterol a poród sn 02.05.12, 06:47
      Brałam fenoterol od 29 tc, teraz kończę 36 tc i od tygodnia już go nie biorę - gin polecił odstawić właśnie ze względu na te możliwe problemy przy porodzie. Znam jedną dziewczynę, która zaczęła rodzić tuz po odstawieniu - poród zakończony próżnociągiem z powodu braku postępu, w szpitalu również tłumaczono to wpływem fenoterolu...
    • princessa.of.persia Re: Fenoterol a poród sn 02.05.12, 09:06
      W pierwszej ciazy wody mi odeszly jakies 3 dni po odstawieniu fenoterolu. Skurczy brak. Dostalam oksy po 16h braku skurczy i dopiero urodzialm. Teraz znow biore a raczej za 1,5 tygodnia koncze brac i zobaczymy co bedzie...
    • dor.tom Re: Fenoterol a poród sn 02.05.12, 13:43
      pierwszy poród-3 dni po odstawieniu fenoterolu (36t.c.) od razu baaardzo intensywne skurcze, całość od odejścia wód (tak się zaczęło, skurcze po 15 minutach) trwała 3 godziny.
      drugi poród- ciągnęłam dłużej branie fenoterolu, lekarz kazał odstawić w 38 tygodniu, ale nie zdążyłam, bo zaczął się poród :) tzn miałam dawkowanie 6x0,5 tabletki i zdążyłam pominąć tylko jedną dawkę. poród-nie powiem, dłuższy, skurcze też rozkręcały się wolniej (w pierwszym porodzie od razu pierwszy skurcz i bam-leżę przygięta z bólu), ale akurat u mnie postrzegam to jako plus, bo zdążyłam się "nastawić" na rodzenie. całość trwała 5 godzin od odejścia wód.
      • kisi_165 Re: Fenoterol a poród sn 02.05.12, 14:31
        Moja koleżanka urodziła na drugi dzień po odstawieniu(37tydzien Początek) 16 godz. spędziła na porodówce z czego wcześniej ją już bolało w domu i na patologi(bo stwierdzili,że żadnych skurczy tu nie ma a tu tak wszystko ślamazarnie szło) za to ja w drugiej ciąży brałam fenoterol odstawiłam sama w 36 tyg. ponieważ źle się już czułam biorąc go a lepiej bez niego urodziłam i tak w 39t1d. Poród trwał dwie godziny 15 min parcia. Pamiętaj,że dla dziecka jednak im dłużej posiedzi w brzuchu u mamy tym lepiej dobry i nawet ten tydzień. Ile go dziennie bierzesz i z jakiego powodu? Ja słyszałam,że najlepiej stopniowo odkładać i zmniejszać dawkę i ja tak właśnie robiłam.
        • ognista998 Re: Fenoterol a poród sn 02.05.12, 15:54
          brałam od 35 do 38 tygodnia urodziłan naturalnie bez żadnych komplikacji 2 dni po terminie;) myśle że to nie ma znaczenia jak się urodzi czy naturalnie czy przez cesarkę i czy przed czy po terminie. na te rzeczy wpływa szereg innych czynnikow, choć - lekarzem nie jestem;) każda kobieta je indywidualna i ma inny organizm i inaczej znosi branie/odstawienia i u każdej inaczej to wpływa na poród...
    • ph78 Update 02.05.12, 19:05
      Rozmawiałam dzisiaj z położną i okazało się, że nie muszę już czekać, tylko od skończonego 37tc mogę rodzić w domu :)
      Pigułek mam jeszcze do piątku, a kolejnej recepty nie zalecała mi już realizować.

      Fenoterol mam z okazji skracającej się szyjki od 29tc, zaczęłam go brać w 33tc, gdy w 32tc pojawiły się lekkie skurcze. W pierwszej ciąży też odczuwałam skurcze, ale wtedy szyjka była długa i zwarta, więc tonizowałam mięsień macicy herbatą z malin, pływałam, oddychałam i nie spędzało mi to snu z powiek ;)

      Mam świadomość, że ostatni miesiąc to czas pobierania kluczowych pierwiastków z organizmu matki i przybierania na wadze. A rodzę dzieci drobne, choć w normie. I że w ogóle człowiek rodzi się o trymestr za wcześnie, byśmy mogły chodzić na dwóch nogach :) Dlatego nie wypycham dziecka przed czasem, ale i to trzymanie chemią na siłę nie wydaje mi się w moim przypadku niezbędne - bo ja akurat mam dość sprecyzowane wyobrażenie nt. "dobrego porodu", nietraumatycznego ani dla mnie, ani dla dziecka.

      Dziękuję za wszystkie wypowiedzi! Po raz kolejny przekonałam się, że wszystkie jesteśmy inne i nie ma dwóch takich samych scenariuszy :) Pozostaje mi powrócić do moich afirmacji!
      • goslawa123 Re: Update 04.05.12, 10:33
        Ja po fenoterolu urodziłam od razu po odstawieniu, dzięki mojej lekarce na szczęście w szpitalu, po wizycie (koniec 37 tygodnia) skierowała mnie do szpitala miałam sie stawić tam w dniu odstawienia... juz w izbie dostałam skurcze, "zainstalowano" mnie na patologi i tak sobie czekałam na badania, chodziłam duzo i zaczęła się akcja (kwestia kilku godzin) nikt nie traktował mnie poważnie gdy mówiłam, "że to chyba już" (to mój pierwszy poród, sama nie byłam pewna) położna stwierdziła, ze po mnie jeszcze nie widać (po twarzy!), kazali czekać na lekarza i badanie, gdy stanowczo stwierdziłam, że "czuję, ze przytrzymuję dziecko, żeby nie wypadło na podłogę" to mnie łaskawie połozna obejrzała i ..z przerażeniem kazała iść na oddział obok rodzić... odeszły mi wtedy wody a ja wystraszona wziłęłam bielizne w garść, drugą ręką trzymałam "dziecko" i poczłapałam potulnie w pośpiechu na oddział obok, wymijając odzwiedzających i rodziny itd.. urodziłam w 10 minut... i to po fenoterolu, w 38 tygodniu...mąż ledwo zdąrzył zakupić kubraczek by przy mnie byc
        mimo tego jak mnie na patologi potraktowali (totalna ignorancja i zaniedbanie) to cud, że byłam w szpitalu, bo z domu bym nie dojechała a chyba bym zawału dostała ze strachu!!
      • katarzynaoles Re: Update 04.05.12, 14:40
        No właśnie to chciałam napisać- jest juz Pani w termiie porodu i nie ma powodów, żeby dalej łykać fenoterol. Moje doświadczenia potwierdzają pogląd, że zbyt długie branie leków wstrzymujących skurcze może spowodować mało efektywną pracę macicy podczas porodu i dlatego zwykle zalecamy odstawiane leków w 37tc. Teraz piłabym napar z liści malin i pokrzywy, zeby wzmocnić macicę. Cieszę się, że dotrwała Pani terminu porodu i wierzę, że teraz juz nic nie stanie na przeszkodzie, żeby mogła Pani urodzić w domu. Trzymam kciuki i czekam (pewnie wraz z forumkami) na piękną relację. Pozdrawiam :)
        • myszos Re: Update 14.05.12, 19:07
          Właśnie odstawiam stopniowo fenoterol i też chciałabym pić napar z liści malin, w jakiej ilości i jak często go stosować?
        • ph78 Re: Update 18.05.12, 17:48
          To ja napiszę, że zdążyłam jeszcze z komórki po południu przeczytać życzenia pani Kasi :)
          A potem szybko urodziłam, dosłownie "na fenoterolu" - z minimalnymi skurczami rozwierającymi, na dwóch partych, bez komplikacji.

          Zdażyłam wypić pół litra mocnego naparu z liści malin :)
          Pokrzywę za to piłam w dużych ilościach cały czas, głównie ze względu na żelazo.
    • anihania Re: Fenoterol a poród sn 15.08.12, 19:14
      ja urodziłam będąc "na fenoterolu" :) ekspresowo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka