Dodaj do ulubionych

GBS - paciorkowiec

19.07.12, 20:00
do kompletu wszelakich ciazowych przypadlosci dolaczam dzis odebrany wynik posiewu w kierunku paciorkowca. Wyszlo ze mam streptococcus agalactiae. Lekarz kazal sie nie martwic na zapas. W czasie porodu dostane antybiotyk i mala tez. Ale z tego co czytam to masakra. Jak trafic 4h przed odejsciem wod przy porodzie sn. Co robic?
Obserwuj wątek
    • trusia29 Re: GBS - paciorkowiec 19.07.12, 21:05
      Ja też miałam dodatni GBS - rodziłam przez cc (a i tak dostałam antybiotyk sródoperacyjnie). Nie namawiam na to, ale ja bym się nie odważyła rodzić sn. Koleżanka urodziła, dostała antybiotyk w trakcie porodu a dziecko i tak zachorowało na sepsę. Wiem, ze może rzadki przypadek ale się zdarza.
      Jeśli jesteś zdecydowana na poród sn to musisz uprzedzić od razu jak dojedziesz do szpitala o GBS i dopilnować, by ci podali na czas antybiotyk. A potem zażądać badania dziecka.
      • panna.sarabella nie strasz 20.07.12, 08:28
        a ja bym tak nie straszyła. Ja tez się naczytałam mnóstwo historii że paciorkowiec to śmierć i takie tam. Rozmawiałam z pediatrami i ginekologami - chyba wszystkich opinii miałam pięć. Żadna nie potwierdziła tych rewelacji. Powiedzieli wręcz, że przypadki zarażenia się dziecka podczas porodu to rzadkość.
        Mi gin powiedział, ze mam nie zwlekać z wyjechaniem do szpitala. Jeśli poczuję skurcze, nawet nieregularne i słabe, mam lepiej jechać sprawdzić, niż czekać na rozwój akcji w domu, wtedy jest pewność ze te 4 godziny będziemy mieć.
        A jak wyszło? Pojechałam ze słabymi skurczami, w szpitalu powiedzieli ze główka jeszcze bardzo wysoko, rozwarcie na 1 cm, skurcze się uspokoiły, więc to raczej nie poród, ale i tak mnie zostawią na oddziale, dla pewności. Mąż pojechał do domu, mi skurcze wróciły i urodziłam po 2,5 h. Więc antybiotyku tych przepisowych 4 godzin przed porodem nie miałam. Dziecko zdrowe.

        Aha, jeszcze w 36 tc dostałam doustny antybiotyk na 7 dni, ale wiem że takie coś praktykuje się bardzo rzadko.

        tu masz link do mojego pytania o GBS jakie tu kiedyś zadawałam.

        POWODZENIA :)

        PS. Dziecko może dostać sepsy nie tylko z paciorkowca...
        • tabakierka2 Re: nie strasz 20.07.12, 12:45
          podłączam się pod wypowiedź poprzedniczki.
          W pierwszej ciąży również miałam dodatni GBS - dostałam Amotaks i dziecko urodziło się zdrowe. Przed porodem nie podawali mi już antybiotyku, dziecko też nie dostało.

          Nie ma co panikować, bo badania na paciorkowce są normą dopiero od kilku lat.
        • trusia29 Re: nie strasz 20.07.12, 19:14
          Ja nie starszę bez powodu, spotkało to bliską mi dziewczynę i jej dziecko. Może to rzadkość, nie przeczę, ale jest możliwość i dziewczyna powinna to wiedzieć zanim podejmie jakiekolwiek decyzje.
          Lepiej zapobiegać, prawda?
          • katarzynaoles Re: nie strasz 20.07.12, 20:56
            No jednak chyba trochę na wyrost Pani straszy. Nosicielkam GBS jest bardzo wiele z nas - badania mówią, ze nawet 1/3, wymaz na obecność paciorkowca robi się od kilku lat i to znów nie tak powszechnie - a dzieci przedtem nie umierały masowo z powodu sepsy. Jasne, że jak można się zabezpieczyć małym kosztem (antybiotyk) to warto to zrobić i nie namawiam do unikania badań, wręcz przeciwnie. Ale idąc Pani tropem myślenia, to powód do lęku można znaleźć zawsze... Wypadek samochodowy widział pewnie każdy, ale nie sądzę, żeby powstrzymało to wieleosób od jeźdżenia samochodem. A cc wcale nie chroni przed zakażeniem GBS, niestety. Pozdrawiam :)
            • trusia29 Re: nie strasz 23.07.12, 14:06
              Nie mówię o masowym umieraniu dzieci na sepsę. Mówię o konkretnym przypadku.
              A przed wypadkiem nie zawsze da sie uchronić - rzeczywiscie może ktoś mnie przejkachac nawet jeśli ja będę przestrzegała zasad. I nie będę miała na to wpływu.
              Ale jeżeli wiadomo, że jest się zakażonym GBS to warto chyba podjąć działania zmierzające do nie zarażenie dziecka i domagać się aby podano antybiotyk ?
              CC nie chroni przed zakażeniem, ale minimalizuje ryzyko. Tak twierdzili wszyscy lekarze, których pytałam. Nie napisałam, ze decyzję o cc podjęłam pod wpływem wyniku badania. Podjęłam ją wcześniej i dlatego nie martwiłam się zbytnio dodatnim GBS.
            • trusia29 Re: nie strasz 23.07.12, 14:50
              No i gdyby wszyscy szli takim tropem myślenia jak Pani z tym wypadkiem, to firmy ubezpieczeniowe by zbankrutowały. Ryzyko zdarzenia ubezpieczeniowego jest z reguły mniejsze niż zakażenia GBS, a jednak ludzie się ubezpieczają.
        • warszawa1673 Re: nie strasz 25.08.12, 10:56
          mam pytanie jaki antybotyk dostałaś w 36tc?
    • katarzynaoles Re: GBS - paciorkowiec 20.07.12, 21:02
      Ja też nie martwiłabym się na zapas. Jak juz napisałam GBS to nie żaden wyrok i jak nie znajdzie się Pani w szpitalu równiutko 4 godziny przed porodem to się świat nie zawali. Po odejściu wód to raczej nie zwlekałabym za długo, ale w każdym innym przypadku - spokojnie. Zdążą podać co trzeba, dziecko przebadają, jak będzie konieczność, to maluch dostanie osłonowo antybiotyk. Proszę pamiętać, ze to profilaktyka, a nie leczenie - bardzow wiele kobiet ma GBS, mało dzieci ma go potem w wymazie, a pojedyńcze (bez zastosowania profilaktyki) zachorowałyby.Nie ma się czym martwić, naprawdę. Wiadomo, że jest paciorkowiec, wiadomo, co robic w takiej sytuacji czyli ma Pani podstawy do optymizmu. Pozdrawiam :)
      • sarna3 Re: GBS - paciorkowiec 23.07.12, 08:32
        Ja miałam GBS + Wody odeszły mi w domu, położna z którą miałam podpisaną umowę na świadczenie usług okołoporodowych przetrzymała mnie w domu 5 godzin od ich odejścia:(
        Na porodówce podali mi antybiotyk, jednak w ciągu 40 min urodziłam.
        Mały niestety zaraził się. Spędziliśmy 8 dni w szpitalu. Mały częściowo był na OIOM-ie. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze.
    • sala1986 Re: GBS - paciorkowiec 21.03.13, 14:35
      Nie ma się co martwić. Dodatni GBS może być groźny, jeśli się nie wie, że się go ma. W moim przypadku wyszedł dodatni, w dodatku wzrost bardzo obfity. Jeszcze w ciąży dostałam antybiotyk (choć nie wszyscy lekarze przepisują, nie jest to chyba konieczne). Miałam tylko przykaz, że jak tylko pojawię się w szpitalu, zaraz mam mówić o tym GBS. Bałam się, że poród zacznie się od odejścia wód. Tak też się stało. Wody odeszły, spokojnie zabraliśmy z mężem torbę, pojechaliśmy na oddział, tam poinformowałam o paciorkowcu. Zaaplikowali mi dożylnie antybiotyk i powtarzali co 4 godz. (warto samemu na to zwrócić uwagę i pilnować). A że rodziłam 20 godzin to trochę tego dostałam. Mojej córeczce przez dwa pierwsze dni życia pobierali krew i badali CRP (czy nie ma stanu zapalnego) i wzięli wymaz z ucha. Nic nie wyszło, więc poinformowali mnie że wdrażanie jakiegokolwiek leczenia jest niepotrzebne. A nawet gdyby coś wyszło, to dzięki tym badaniom zaraz by wiedzieli i podaliby antybiotyk. Tyle. Dodatni GBS ma co trzecia kobieta. Naprawdę nie ma się czym martwić, tym bardziej że obecnie profilaktyka w tym zakresie to już standard.
      • tatarenka Re: GBS - paciorkowiec 22.03.13, 15:56
        Przepraszam za ignorancję.
        Paciorkowiec wychodzi w wymazie z pochwy? Czy są jakieś inne jego objawy?
        Ja (34 tc) mam lekkie upławy, bezwonne, nic nie swędzi - koloru żółtego, może czasem zielonkawego, z niewielką ilość grudek. Mój gin lekceważy problem, bo to ponoć grzybica. Ale czy grzybica nie objawia się białymi upławami?
        • katarzynaoles Re: GBS - paciorkowiec 06.05.13, 23:53
          Tak, w wymazie z pochwy i odbytu. Nie ma żadnych specyficznych objawów, najczęściej jedynym dowodem obecności bakterii jest wynik badania.
      • kiddy Re: GBS - paciorkowiec 06.05.13, 15:27
        No właśnie. U mnie też jest obfity wzrost i w posiewie z kanału szyjki, i z pochwy. I teraz jest problem. Prowadząca lekarka mówi, że się tego nie leczy, a lekarka z IP tego samego szpitala twierdzi, że przeleczyć trzeba. Jeszcze długo przed ciążą próbowałam się pozbyć tego paciorkowca, brałam różne antybiotyki i nic. Pani Kasiu, co Pani o tym sadzi? Jakie jest zagrożenie dla płodu w przypadku obecności Streptococcusa w kanale szyjki? Jestem w 18 tygodniu, trochę się naczytałam o ryzyku pęknięcia pęcherza płodowego i przedwczesnego porodu (choć źródła anglojęzyczne podają, że obecnie nie można potwierdzić związku miedzy obecnością S.a. a porodem przedwczesnym, ewentualnie dochodzi do takich sytuacji, gdy wzrost jest tak obfity, że bakterie są nawet w moczu). Co robić, redakcjo ;-)?
        • katarzynaoles Re: GBS - paciorkowiec 07.05.13, 00:16
          Zdanie co do postepowania w wypadku GBS nie jest jednoznaczne - część lekarzy decyduje się na leczenie w ciąży, część czeka do porodu. Badania wskazują raczej na to, że leczenie w trakcie ciąży jest nieskuteczne na dłuższą metę - to znaczy, że nawet jeśli GBS znika na kilka tygodni, to najczęściej pojawia się znów, dlatego nosicielkę traktuje się podczas porodu antybiotykiem zawsze. Wobec tego leczenie podczas ciąży należy rozpatrywać tylko indywidualnie, żeby ewentualne korzyści z antybiotykoterapii przewyższały zagrożenie skutkami ubocznymi. Zaufałabym lekarce, która Panią zna i orientuje się w szczegółach związnych z Pani ciążą. Pozdrawiam :)
          • kiddy Re: GBS - paciorkowiec 09.05.13, 16:01
            Dziękuję za odpowiedź. Zdecydowałyśmy się nie leczyć paciorkowca, bo wygląda na to, że jestem nosicielką i mam go od bardzo dawna (kiedyś próbowałam leczyć, ale to zupełnie nie działało). Prawdopodobnie znów wzięłabym antybiotyk i albo by nie zadziałał, albo bakteria zniknęłabym na kilka tygodni i znów wróciła. Mam tylko wpis w karcie ciąży, że jestem GBS dodatnia ;-)
    • dele_mele Re: GBS - paciorkowiec 09.05.13, 15:03
      U nas postępowanie jest następujące - rodząca dostaje antybiotyk co 4 godziny. Jeśli nie zdąży otrzymać minimum 2 dawek, wtedy dziecku co 12 godzin pobiera się krew na badanie CRP. Jeśli jest ujemne, dziecko nie dostaje antybiotyku. Jeśli dodatnie - jest leczone przez 7-8 dni. Po urodzeniu pobierany jest wymaz z ucha, zwykle wychodzi ujemny. Postępowanie jest identyczne w przypadku porodu siłami natury jak i cięciem cesarskim, gdyż zakażenie jest raczej wstępujące, nie podczas przechodzenia przez kanał rodny.
      • sarna3 Re: GBS - paciorkowiec 09.05.13, 20:09
        dele_mele napisała:

        > U nas postępowanie jest następujące - rodząca dostaje antybiotyk co 4 godziny.
        > Jeśli nie zdąży otrzymać minimum 2 dawek, wtedy dziecku co 12 godzin pobiera si
        > ę krew na badanie CRP. Jeśli jest ujemne, dziecko nie dostaje antybiotyku. Jeśl
        > i dodatnie - jest leczone przez 7-8 dni. Po urodzeniu pobierany jest wymaz z uc
        > ha, zwykle wychodzi ujemny. Postępowanie jest identyczne w przypadku porodu sił
        > ami natury jak i cięciem cesarskim, gdyż zakażenie jest raczej wstępujące, nie
        > podczas przechodzenia przez kanał rodny.

        Możesz napisać w którym szpitalu jest takie postępowanie? Głównie chodzi mi o pobieranie krwi maluszka co 12 godzin.
        W moim przypadku synek się zaraził, badanie krwi miał co 2 lub nawet co 3 dzień.
        Podawane mial 2 antybiotyki.
        • monik2144 Re: GBS - paciorkowiec 21.05.13, 23:30
          Witam! odebrałam wynik badania na obecność Streptococcus agalactiae, wynik wyszedł dodatni ale w uwagach jest napisane ze po 1 dobie wynik posiewu ujemny. następnie jest coś o liczebności kolonii: na podłożu namnażającym a lekowrażliwość: 1. Proszę o interpretację tego wyniku, nie wiem czy mam udać sie natychmiast do lekarza czy spokojnie czekać na wizytę, którą mam dopiero 3 czerwca... Jestem teraz w 36 tygodniu ciąży.
        • katarzynaoles Re: GBS - paciorkowiec 25.05.13, 21:53
          Opisane postępowanie zgodne jest z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego i na nie właśnie może się Pani powołać. Pozdrawiam :)
    • kota-psota11 Re: GBS - paciorkowiec 23.05.13, 11:11
      Pani Kasiu. Nie chcę zakładać oddzielnego wątku, a mam pytanie dot. GBS. W 30 tyg. z powodu konieczności założenia passara miałam robiony posiew, kóry wyszedł jałowy. Teraz jestem w 35 tyg. i mój lekarz stwierdził, że już nie będzie mi robił tego badania - bo przecież miałam zrobione. Myślałam, że to standard i 37 tyg. zostanę przebadana raz jeszcze (przy zdjęciu passara.

      Niepokoję się bo w przeszłości długo walczyłam z tą bakterią (miałam obfite wzrosty i kolonizację), dopiero ciąża 3 lata temu wyleczyła mnie z tych infekcji. I choć teraz wynik jest ujemny boję się, że z powodu głupiego niedopatrzenia mojemu dziecku mogło by się coś stać.

      Pytanie brzmi. Czy w tej sytuacji powinnam się od lekarza (mimo jego oporu) domagać pobrania tego badania czy mogę sobie odpuścić?

      Będę wdzięczna za odpowiedź i pozdrawiam:)
      • kota-psota11 Re: GBS - paciorkowiec 25.05.13, 10:30
        Dziewczyny czy, któraś mi doradzi w sprawie tego posiewu? 7 czerwca kładę się do szpitala na zdjęcie pessara (mój lekarz twierdzi, że zaraz urodzę - choć poprzednio po zdjęciu jeszcze śmigałam 2,5 tyg). Nie wiem co robić bo opór mojego gina jest dość silny.
      • katarzynaoles Re: GBS - paciorkowiec 25.05.13, 21:52
        Pobranie posiewu to nie problem, uparłabym się. Kobieta, która już raz miała GBS powinna być wg wskazań traktowana jak nosicielka - czyli na pewno wymaz kontrolny nie będzie błędem. Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka