jarkoni
29.07.05, 03:07
usłyszałem coś od znajomych, a ponieważ już trzecia osoba mówi mi to samo, to
pozwolę się podzielić...Mogę oczywiscie zostać zlinczowany...Otóż usłyszałem,
że to forum jest sztuczne, coraz mniej naturalne, że zaczyna się robic
przerost formy nad trescią, walka o wysublimowane teksty przeważa nad
szczerymi rozmowami, jesli ktoś pamieta Chmielewskiej "Wszystko czerwone" to
tam był taki duński inspektor policji znający polski, ale wychowany na
Sienkiewiczu...Formułował zdania uzywając: azaliż, jednakowoż, li
tylko...powoli zaczynamy podobnie, też nie jestem bez winy...Ja wiem nawet,
że gdybym był tu nową osobą to pewnie bym usłyszał: nie podoba Ci się to nie
czytaj, obowiazku nie ma...Czytam i zastanawiam się czy takim językiem mówimy
na codzień, czy to chęć popisania się...Jeśli ktoś poprosi o przykłady
chętnie skopiuję...