Dodaj do ulubionych

przygotowanie do cc

25.07.12, 19:31
Pani Kasiu, zwracam sie z pytaniem o przygotowanie do porodu cc. Ma jeszcze co prawda czas, ale chcialabym jak najwczesniej przygotowac sie i podjac odpowiednie decyzje. Czy w jakikolwiek sposob mozna poprawic szanse na szybki powrot do sprawnosci po cc? Czy warto zgodzic sie na nieodlaczanie znieczulenia ZO po porodzie? Rodze w Szwajcarii i tutaj mozna albo brac leki przeciwbolowe albo dluzej otrzymywac znieczulenie do kregoslupa. Dodam, ze zalezy mi na szybkim rozpoczeciu karmienia dziecka. Czy "kangurowanie" u taty przez 2-3 h po porodzie ma sens? Interesuje mnie tez kwestia pobytu meza na sali operacyjnej, nie jestem do tego przekonana, w koncu to malo przyjemne widoki, a moze jednak przesadzam? Mam jeszcze pytanie o powrot do cwiczen fizycznych po cc oraz jak szybko po operacji mozna podrozowac na dalekich dystansach (samochodem) - rozumiem, ze do 3 mies. zycia dziecko nie powinno latac?? Z gory dziekuje za pomoc i rady!
Obserwuj wątek
    • gata.verde Re: przygotowanie do cc 27.07.12, 10:07
      Podbijam watek, mnie on tez interesuje - mam planowane cc na 08.08.12.
    • julita165 Re: przygotowanie do cc 27.07.12, 10:07
      Cześć,

      ja jestem prawie 10 miesięcy po cc. Właściwie to po 2 tygodniach po cc zapomniałam, że w ogóle miałam jakąś operację i nie mam żadnych dolegliwości. Wróciłam do wagi sprzed ciąży w ciągu 3 miesięcy bez żadnych ćwiczeń i karmiąc mm. Nie przygotowywałam się jakoś specjalnie ale zdaje mi się, że ogólnie dobra kondycja i stan zdrowia mają wpływ na powrót do formy po cc. Mnie lekarka powiedziała, że po 6 tygodniach mogę podejmować jakąś aktywność fizyczną typu jazda na rowerze, basen, jakiś aerobic ale bez szczególnego obciążania mięśni brzucha. Ćwiczenia typowo na te mięśnie dopiero po 6 miesiącach. Samochodem na długich dystansach nie miałam okazji jeździć ale zaczęłam prowadzić sama auto po mieście po 2 tygodniach i nie było żadnego problemu, zwłaszcza z zapięciem pasów, a to podobno głównie w tym jest problem.
      W sprawie tych znieczuleń to za bardzo nie pomogę bo ja miałam cc w narkozie ale wszędzie czytałam, że szybki powrót do formy po cc i brak powikłań w dużym stopniu zależy od w miarę możliwości szybkiego stanięcia na nogi. Także ja ruszałam intensywnie nogami od razu po wybudzeniu ( nawet najpierw tak intensywnie, że przyleciał przestraszony lekarz bo myślał, że coś mi się stało :-) ) wstałam po 8h i poszłam parę metrów do łazienki umyć zęby, następnego dnia rano poszłam już normalnie pod prysznic i chodziłam sobie po szpitalu. Takie szybkie stanięcie na nogi jest na pewno łatwiejsze jak nic nie boli. Więc chyba metody tych znieczuleń po cc powinnaś ustalić z lekarzem. Ja w pierwszej dobie dostałam kilka zastrzyków z morfiny, w drugiej dobie kilka kroplówek ketonalu, a potem jeszcze przez 2 czy 3 dni brałam paracetamol. Naprawdę właściwie nic mnie nie bolało - czułam tylko coś takiego jak po intensywnych ćwiczeniach na mięśnie brzucha. I myślę, że ten brak bólu i wynikająca z tego możliwość i łatwość spionizowania się po operacji i jednak sporo ruchu po cięciu pomogły mi szybko wrócić do formy i przejść to cc gładko. Tylko nie wiem czy można tak się szprycować karmiąc piersią - ja wybrałam mm.
      Ponieważ ja miałam narkozę to uznaliśmy, że obecność męża na sali jest zbędna, odprowadził mnie do stołu i wszedł. Ale przy cięciu z zzo mężowie widzialam, że wchodzą na salę, stoją za głową i mają parawan więc żadne szkokujące widoki im nie grożą - chyba, że któryś sam się zapędzi :-). Po cięciu wyszedł do męża lekarz z dzieckiem, mógł synka pocałować, na chwilę wziąć na ręce a potem dziecko zabrali do inkubatora ( tam gdzie rodziłam to standardowa procedura po cc- dziecko na godzinę lub dwie idzie do cieplarni :- )) Synuś był tam godzinę, mąż siedział przy inkubatorze, potem z pomocą położnej wykąpał go, ubrał i nakarmił.
    • ashraf Re: przygotowanie do cc 28.07.12, 09:18
      Hej, dzieki za info! Jak sie domyslam, mialas cc z tych samych powodow co ja - na szczescie u mnie nikogo to nie szokuje, lekarz informuje o ryzyku i korzysciach, ale podkresla, ze to wylacznie moj wybor. Zastanawialam sie nad narkoza, bo swietnie ja znosze i nie mam po zadnych dolegliwosci, kusi mnie jednak bycie "obecna" przy narodzinach dziecka! A od znajomych, ktore mialy cc na zyczenie wiem, ze znieczulenie do kregoslupa nie boli, w zasadzie czujesz tylko zastrzyk znieczulajacy. Pozdrawiam :)
    • katarzynaoles Re: przygotowanie do cc 28.07.12, 12:26
      Ja też uważam, ze raczej ogólnie dobra kondycja jest najlepszym przygotowaniem do cc. Różne istotnie szczegóły omówiłąbym z lekarzem, bo zależą min. od rodzaju znieczulenia. Może się Pani dowiedzieć o możliwość zastosowania preparatu zmniejszającego mozliwość wystąpienia zrostów pooperacyjnych. POzdrawiam :)
    • marina-w Re: przygotowanie do cc 09.08.12, 00:32
      Miałam cc dokładnie 6 tygodni temu i moje doświadczenia były takie (a propos Twoich pytań):
      - dostawałam po odejściu znieczulenia ketonal - najpierw dożylnie, potem domięśniowo, a na końcu w tabletkach
      - nie musiałam wcale leżec płasko, a wmawiali mi wczesniej, że tak ma być
      - karmiłam piersią na siedząco w ciągu godziny po operacji
      - mój mąz przyglądał się zza szyby i twierdzi, że to było - poza wszystkimi mistycznymi wzruszeniami - bardzo ciekawe tak "poznawczo", ale też lekko był zszokowany, że to taki "brutalny" zabieg
      - jestem w 100% tak sprawna fizycznie jak przed ciążą i waże tyle, co przed nią, a to chyba dlatego, że całą ciążę intensywnie ćwiczyłam - odkąd poszłam na zwolnienie w 3 trymestrze to nawet godzinę jogi rano i godzinę wieczorem plus 3 razy w tygodniu aquaaerobic.
    • ashraf Re: przygotowanie do cc 09.08.12, 10:43
      Dziekuje za wszystkie rady i odpowiedzi. Niestety na razie mam zakaz uprawiania sportow, mam nadzieje, ze za 3 tyg., z poczatkiem II trymestru dostane juz zielone swiatlo na cwiczenia. Przed ciaza bylam sprawna, 3-4 x tyg tae-bo, silownia, jogging, joga. Teraz planuje przede wszystkim plywanie, wybrane pozycje z jogi, lekki trening obwodowy na silowni (maja program dla ciezarnych). Maz bedzie przy cesarskim cieciu, ale z zakazem zagladania za parawan. Operacje na brzuchu sa dla niego traumatyczne, wiec tym bardziej doceniam odwage :) Pozdrawiam Pania Kasie i wszystkie przyszle i obecne mamy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka