battie
26.03.05, 20:49
Dzien dobry,
Mam pytanie nie co filozoficzne, bo na razie nie planuje ciazy. We wrzesniu urodzilam corke, porod byl naturalny wywolywany. Przez dosc dlugi czas nie bylo efektow: rozwarcie doszlo do 4 cm. i stanelo na kilka godzin. W przeciagu pol godziny z 4cm. zrobilo sie 7 i zaczely sie bole parte, a po 10 min. urodzilam. Oczywiscie popekala mi szyjka i pochwa (samo szycie po porodzie trwalo ok. godziny). Po porodzie polozna mi powiedziala, ze mialam szyjke przyrosnieta do sciany pochwy i dlatego nie mogla sie ona rozszerzyc, porod mogl nastapic dopiero po rozerwaniu szyjki. Ale oczywiscie w karcie wypisowej nie ma nic na ten temat, moja pani doktor, wydaje mi sie, rowniez podeszla do takiego wyjasnienia sceptycznie. Czy w takim razie powtorny porod grozi powtorzeniem scenariusza i czy wskazane jest wykonanie cesarskiego ciecia?
Wesolych Swiat i dziekuje za odpowiedz,
Elka