Dodaj do ulubionych

odejście wód

03.04.09, 08:21
Pani Kasiu, wyliczyłam sobie, że jeśli nagle w ciągu dnia odejdą mi wody,
dojazd do szpitala zajmie mi ok. 2 godzin, gdyż powrót męża z pracy zajmie
jakieś 1,5 h. Czy w takiej sytuacji mogę spokojnie poczekać na męża, czy też
konieczne jest wezwanie taksówki i jak najszybsze dotarcie do szpitala?? Czy
coś może się stać w ciągu tych dwóch godzin?
Obserwuj wątek
    • szampanna Re: odejście wód 03.04.09, 09:36
      tego nie wie nikt :) Mi odeszły najpierw przy obu porodach, ale
      skurcze nie występowały, więc nie pędziłam do szpitala od razu. Za
      to jak już się pojawiałam i dostawałam oksytocynę - to było
      błyskawicznie. Więc nie zawsze jest jak na filmach ;)
      • magas1169 Re: odejście wód 03.04.09, 10:09
        U mnie wody odeszły o 15,zadzwoniłam na IP gdzie miałam rodzić i
        powiedziano mi żebym się nie śpieszyła jeśli nic się nie dzieje.Na
        porodówkę przyjecgałam po 4 godzinach no i się zaczęło!:)
        • silije.amj Re: odejście wód 03.04.09, 10:12
          Pośpiech jest potrzebny tylko jeśli odejdą zielone wody płodowe.
    • katarzynaoles Re: odejście wód 03.04.09, 23:06
      Dziewczyny udzieliły już pełnej odpowiedzi na zadane pytanie. Może
      Pani bez problemu czekać na męża - pod warunkiem, że wody będą
      czyste, a akcja skurczowa niezbyt mocna. W razie czego zawsze można
      przecież wezwać tę taksówkę albo karetkę - ale naprawdę rzadko jest
      taka konieczność. Jeśli myśli Pani o ewentualnym zakażeniu, to w
      domu jest ono naprawdę mało prawdopodobne (pod warunkiem, że wymaz z
      pochwy jest w porządku). Pozdrawiam :)
      • mamabobow Re: odejście wód 19.05.09, 11:22
        Ja chcialam tylko dopisac ze (bylo to w norwegii)mi wody odeszly w
        niedziele wieczorem.Zostalam zaproszona do szpitala zrobiono ktg
        stwierdzono brak skurczy i odeslano do domu jeszcze na dwa dni.Moj
        gin w polsce jak to uslyszal to malo nie padl jak dlugi :)Do wtorku
        nic sie nie dzialo,w szpitalu dostalam oksytocyne i w srode
        urodzilam zdrowego chlopa.
        W zasadzie ciesze sie ze te dwa dni spedzilam w domu i mialam szanse
        poczekac jak sie akcja rozwinie.Fakt troche bylam zestresowana i te
        lejace sie wody..nic przyjemnego.Ale radze nie wpadac w panike.Moze
        tylko zaopatrzyc sie w takie podklady specjalne z apteki bo podpaska
        nie ogarnia :)
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka