Gość: takisobiepan IP: 213.199.204.* 06.04.04, 17:11 Ja bym na miejscu LNM nie dał. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: hutnik Re: Rurexpol dostanie wsad i wznowi produkcję - z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 17:53 Na szczęście ty możesz sie pobawić tylko swoim m... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takisobiepan Re: Rurexpol dostanie wsad i wznowi produkcję - z IP: 213.199.204.* 06.04.04, 18:29 Co za różnica?? Przecież i tak uważacie ich za złodziei i wszelkie zło... więc co za różnica?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToMNR DONBAS! IP: *.bis.czestochowa.pl 06.04.04, 21:53 Oblężenie Częstochowy Ukraiński Donbas chciał kupić polską hutę, ale baliśmy się podejrzanego kapitału. Jak to wytłumaczyć? Boimy się wielkich podejrzanych pieniędzy zza wschodniej granicy. Ukraiński Związek Przemysłowy Donbasu, który chciał kupić Hutę Częstochowa, spotkał się z odmową. Co tu robić, bać się dalej? JAGIENKA WILCZAK To nie żaden stragan na stadionie X-lecia. Donbas startujący w przetargu o Hutę Częstochowa to naprawdę duży kapitał. Chciałoby się powiedzieć – solidny. Ale nie bardzo można. Nasze hutnictwo potrzebuje inwestora. Huta Częstochowa to firma na krawędzi bankructwa i tylko zabiegi Agencji Rozwoju Przemysłu pozwoliły jej uciec spod młotka. Oferta Donbasu wzbudziła więc na początku spore zaciekawienie, zwłaszcza że serce huty, czyli walcownia, jest ukraińskiej produkcji, huta pracuje na ukraińskiej rudzie. A właśnie cena wsadu przesądza dziś o powodzeniu inwestycji w tym przemyśle: górą ten, kto ma dostęp do taniego surowca. Ofensywa ukraińskiego kapitału na Zachód była jedynie kwestią czasu. Ukraina wciąż nie należy do Światowej Organizacji Handlu (WTO), nie ma nadal przyznanego przez Brukselę statusu państwa o gospodarce rynkowej ani podpisanego z Unią porozumienia o obszarze wolnego handlu. Sprzedaż wyrobów stalowych do państw unijnych odbywa się na zasadzie kontyngentów ilościowych, co ogranicza dostęp towarów ukraińskich na rynek UE. Donbas próbował wykonać rzut na taśmę tuż przed poszerzeniem Unii. Kupno Huty Częstochowa otwierałoby furtkę do Europy. Stal wytworzona w Polsce, czyli na wewnętrznym rynku Unii, nie byłaby objęta kontyngentem, w przyszłości może nawet mogłaby konkurować z wyrobami amerykańskich hut. Konstanty Litwinow, przedstawiciel Donbasu w Polsce, potwierdza, że holding chce istnieć na rynku europejskim. Ma też szerokie plany inwestycyjne, chce rozwinąć produkcję blach grubych i rur, zamierza inwestować w przemysł stoczniowy, produkcję tankowców. Takie plany holdingu pokrywają się z celem geopolitycznym Ukrainy. Dlatego Donbas, mimo odrzucenia jego oferty w przetargu, wciąż z Częstochowy nie rezygnuje. Prezes Związku Przemysłowego Siergiej Taruta specjalnie przyjechał do Polski, by w rozmowie z polskimi politykami zademonstrować zdecydowanie w tej sprawie. Inne polskie huty go nie interesują, tylko Częstochowa. W razie niepowodzenia zamierza wystąpić przeciwko Polsce do sądu, bo jest pewien, że oferta Donbasu była najlepsza. Przygotowane pozwy już czekają. Kapitał spod kryszy Wielki kapitał rodził się na Ukrainie szybko i gwałtownie. Po rozpadzie Związku Radzieckiego nie istniała tam prywatna własność. Huty, kopalnie, fabryki, rurociągi, banki – wszystko było w rękach państwa. Nie istniał także duży prywatny kapitał. Politycy szybko się zorientowali, że w zmienionych warunkach o władzę przyjdzie ostro walczyć. Skoro już nie mogli zatrzymać jej siłą, postanowili to zrobić za pomocą pieniędzy. Tak rozpoczęła się ukraińska prywatyzacja.Rządząca ekipa rozdysponowała państwowy majątek między tych, którzy zapewniali jej utrzymanie, a nawet poszerzanie wpływów. Biznesmeni, którzy rekrutowali się na ogół z kadr zarządzających przemysłem ciężkim i energetyką, szybko stali się oligarchami i połączyli się w klany. Teraz oni mogli sprawdzić siłę pieniądza. Od programu politycznego prezydenta czy planu reform ważniejsza w Kijowie jest krysza, czyli kto stoi za danym politykiem, kto go chroni i popiera. Beneficjenci prywatyzacji wspierają władzę, ale przede wszystkim potrafią wymusić na niej rozwiązania prawne, gwarantujące dalsze przywileje podatkowe i rynkowe. Wpływanie na decyzje gospodarcze jest normalną formą postępowania grup przemysłowo-kapitałowych na Ukrainie. Tak rosną milionowe fortuny oligarchów; koncentracja kapitału produkcyjnego w ich rękach odbywa się poprzez wtórny rynek majątkowy i funduszowy, na którym – pod patronatem prezydenta – zasoby są rozdzielane za bezcen pomiędzy klany. Jak mówi Aleksander Moroz, lider ukraińskich socjalistów, te fortuny donieckie, dniepropietrowskie i kijowskie wyrosły na zawłaszczeniu i kradzieży majątku państwowego. Kończący się już proces prywatyzacji przyniósł państwu niewiele ponad 1,2 mld dol. Na Węgrzech, gdzie potencjał produkcyjny jest o wiele mniejszy, do budżetu wpłynęło ponad 12 mld dol. Dziś oligarchowie kupują głosy i wykorzystują władzę do ochrony własnych interesów. Ich siła jest groźna dla demokracji. Zdaniem ukraińskiej opozycji, nawet najbardziej sprzyjające porozumienia z Unią Europejską nie będą respektowane, jeśli zagroziłyby w jakiejkolwiek sferze interesom oligarchów. Donbas z gazu Przemysłowy Związek Donbasu powstał na tej samej glebie nieformalnych układów i przemieszania prywatnej własności z dzierżawioną od państwa. – Wyrośliśmy na monopolu w dostawach gazu – wyjaśnia Litwinow. Formalnie pierwszymi akcjonariuszami stały się dwie akademie nauk oraz firmy Visavis i Azowimpex. Szybko zaczęto myśleć, jak uzależnić od siebie właścicieli złóż gazu. Tak rozpoczęło się inwestowanie w przemysł stalowy, huty i produkcję rur o dużej średnicy, z pokrywą antykorozyjną. Jednym z pierwszych zakupów był potężny kombinat metalurgiczny Azowstal. Pieniądze zarobione na gazie i zainwestowane w hutnictwo okazały się złotodajną żyłą. Jak mówi Litwinow, w tej branży nie jest ważne, ile się produkuje, ale ile się zarabia. Donbas zarabiał (i zarabia) więcej niż ktokolwiek, bo siedział na rudzie, dzierżawiąc od państwa złoża i kopalnie. Dziś uważany jest za drugą grupę kapitałową na Ukrainie, po Naftahazie Ukrainy, a jej roczny obrót przekroczył 3 mld dol. Ma monopol na produkcję rur o dużej średnicy. Jest właścicielem lub kontroluje kilkaset zakładów, 3 kopalnie i ponad 10 hut. Litwinow przyznaje, że z takim kapitałem musi się liczyć każda władza, każdy prezydent, niezależnie od opcji. Połączenie różnych firm przemysłu ciężkiego przyniosło sukces. Wszystko to zbiegło się z boomem na wyroby stalowe na światowych rynkach. Dzięki państwowemu protekcjonizmowi ukraińska metalurgia stała się motorem wzrostu gospodarczego i ważnym źródłem dewiz. Ukraina znalazła się w czołówce producentów i eksporterów stali na świecie. Jedno jest pewne: donieckie pieniądze nie pochodzą z narkobiznesu, lecz z rynku wewnętrznego. Bartłomiej Sienkiewicz, ekspert od spraw wschodnich, przyznaje, że narodziny donieckiego kapitału były mroczne, ale kilka lat temu holding zaczął się cywilizować i przeszedł ewolucję. To był warunek wejścia na europejski rynek. W tym celu holding związał się też ze znanym szwajcarskim koncernem Duferco, który udostępnił mu własną sieć sprzedaży i dostęp do rynków. Wymusił jednocześnie większą przejrzystość grupy i eliminację najbardziej podejrzanego kapitału. W ten sposób formalnie przecięto związki z Reniatem Achmatowem, rosyjskim oligarchą okrytym złą sławą. Ogromny holding wymagał sprawnego zarządzania. Zaczęto do niego ściągać wykształconych menedżerów: jednym z nich był Siergiej Taruta, obecny prezes. Taruta oprócz talentów menedżerskich miał też wyczucie polityczne. W wyborach prezydenckich poparł blok Leonida Kuczmy. W ten sposób otworzył drzwi do salonów politycznych Kijowa. Trzeba przyznać, że ludzie popierani przez Donbas nie próżnowali w stolicy. To oni lansowali koncepcję wspólnego rurociągu Odessa– Brody–Gdańsk, od lat torpedowaną przez Rosję. Oni doprowadzili niedawno do odrzucenia przez rząd ukraiński idei wykorzystania rurociągu do transportu rosyjskiej, a nie kaspijskiej ropy. Człowiekiem Donbasu jest obecny premier Ukrainy Wiktor Januchowicz, były gubernator obwodu. Oligarchowie chcą do Unii Ukraińskie elity finansowe szybko zorientowały się, że członkostwo w Unii to mrzonki, jakie można zostawić do zabawy prezydentowi Kuczmie. Sami zajęli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nobody Re: Rurexpol dostanie wsad i wznowi produkcję - z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 23:00 ja też bym nie dał i tu jest właśnie widoczny błąd naszej władzy, chcieli monopolu to mają, a LNM będzie robił co chciał, może wykończyć jedną, drugą firmę (hutę) a i tak wyjdzie na swoje. Szkoda tylko że jego interesy nie pokrywają się z naszymi (częstochowskimi) ale za to może pokrywają się z niektórymi interesami polityków ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolanta maria Re: Rurexpol dostanie wsad i wznowi produkcję - z IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 21:43 te kłopoty były do przewidzenia. przecież żaden zagraniczniak nie będzie karmił konkurenta. czy jest jakieś wyjście zapasowe ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Rurexpol dostanie wsad i wznowi produkcję - z IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.04.04, 17:30 takisobiepan - baranie to znów ty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Re: Rurexpol dostanie wsad i wznowi produkcję - z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.04, 11:08 Poroponuję w ramach pomocy firmie Kasprzyka do rady nadzorczej po wyborach będzie szukał roboty Odpowiedz Link Zgłoś