Dodaj do ulubionych

Recepta na ryneczek

17.01.11, 11:48
Najbardziej podobają mi się wspomnienia Pani opisane w końcowej części artykułu .
Handlujący dzisiaj chcieliby z ryneczku zrobić supermarket ,w którym jest ten sam towar który oferuje giełda hurtowa na ulicy Legionów a zapomniano o dawnym charakterze ryneczku który można powiedzieć miał "duszę"
Obserwuj wątek
    • Gość: ' Dla mnie na "Ryneczku" jest po prostu drogo IP: *.apus-net.pl 17.01.11, 12:13
      Dla mnie jest tam po prostu drogo. Ostatnio chciałem kupić 1 kg bananów, 1 kg na Ryneczku kosztował między 5-6 zł. Za to w jednym z hipermarketów płaciłem po ok. 3 zł za 1kg. Z kolei mandarynki na Ryneczku 4,50-5 zł za 1kg. I znowu w jednym z supermarketów kupiłem mandarynki za 2,50 za 1kg. Cukierki nadziewane wiśnią na Ryneczku sprzedają po 32 za zł 1kg, w hipermarkecie po 27-28 zł za 1 kg.
      Akurat na te produkty zwróciłem uwagę, ponieważ ostatnio je kupowałem.
      • Gość: gość Re: Dla mnie na "Ryneczku" jest po prostu drogo IP: *.net.stream.pl 17.01.11, 12:30
        Bo na ryneczku, banany i mandarynki są z własnych upraw ;))). Niestety takie nastały czasy, że mały handel nieuchronnie upadnie. Jeśli chodzi o sklepiki spożywcze to jedyną szansą jest sprzedaż produktów ekologicznych, z własnych upraw lub hodowli i generalnie jedzenia lepszej jakości niż w marketach, np prawdziwych wędlin. Obecnie sprzedawcy sprzedają to samo co w marketach 2x drożej i biadolą że nie ma chętnych, może niech zorganizują się w jakiś jeden większy podmiot i próbują wynegocjować u hurtowników ceny choć zbliżone do marketowych.
        • Gość: p.kawka Re: Dla mnie na "Ryneczku" jest po prostu drogo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.11, 00:35
          pewnie w ogródku ktoś wyhodował, albo w piwnicy,che,che,che
          cenami nie będą konkurować z marketami bo nigdy, nawet wspólnie wszyscy nie będą kupować na tony,a płacić muszą przy zakupie a nie kilka miesięcy po, jak markety.
          no a i tak drogo to tam nie jest.
      • Gość: REALista Re: Dla mnie na "Ryneczku" jest po prostu drogo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 13:59
        Po drugiej stronie ryneczku (wystarczy przejsc przez Aleje) jest male tesco pod Merkurym.
        Warunki nienajlepsze ale ceny maja nie do pobicia.Owoce i warzywa duzo tansze,
        nabial zawsze cos w promocji mozna znalezc duzo taniej.
        I czemu sie dziwic ze ludzie nie chodza na ryneczek.Kazdy liczy grosiki .Bo tu narod
        nienajbogatszy,a zarobki w miescie to tragedia.
        Mysle ze takie sklepy dyskontowe powoli lecz bardzo skutecznie wykanczaja nasz handel.
        • Gość: Alhambra Re: A kto wstęgę przecinał?. IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.11, 17:19
          Nie pamiętam, kto tą wstęgę na otwarciu przecinał?.
          • Gość: !mi_ster_iks Re: A kto wstęgę przecinał?. IP: 193.138.241.* 18.01.11, 19:00
            hmm.....twoja stara?
        • Gość: p.kawka Re: Dla mnie na "Ryneczku" jest po prostu drogo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.11, 00:44
          gdyby większość klientów zamiast w tesco naprzeciw robiła zakupy na ryneczku to pewnie ceny na ostatnim były by mniejsze( tysiąc rzodkiewki sprzedam taniej niż dwadzieścia bo i tak więcej zarobię).Ponadto ludzie często kupują tańsze produkty ze względu na cenę ,nie myślą o jakości.
    • mistral75 Recepta na ryneczek 17.01.11, 12:51
      Ryneczek:
      -architektoniczny bubel
      -Zle dobrana koncepcja
      -Nieklarowna sytuacja w podziale powierzchni
      -Brak pomyslu na przyszlosc
      -Dziwne zarzadzanie i zrzucanie odpowiedzialnosci za brak spodziewanych multi zyskow na caly swiat
      -Ochydna zewnetrzna bryla i brak wkomponowania w strukture miasta
      -Dziwna funkcja ryneczku,lenistwo zarzadzajacych,zle dobrane godziny handlowania

      Przelozenie kosztow budowy drogiej kladki nad torami do ul.Wilsona do osiaganych korzysci(dziwne decyzje podejmowane przez odpowiedzialne osoby).
      Lata leca a nasze dziwne i przebogate miasto(ilosc oraz jakosc urzednikow) nie mialo pomyslu na uzyskanie odszkodowania za zniszczenie kladki nad aleja J.PII i nie ma w dalszym ciagu inspiracji,by podjac te wazna takze dla Ryneczku inwestycje.
      No i na koniec wydaje mi sie ze nasi handlowcy wciaz nie moga wyjsc mentalnie z epoki kiedy handlujac byle czym i byle jak,oblawiali sie po same uszy.
      Zapomnieli ze dzisiaj takie czasy juz sie skonczyly,i inwestowanie w powierzchnie handlowe,ich modernizaje jest niezbedne.A trzeba to robic z glowa i z pomyslem a nie tylko z intencja zrobienia byle czego,byle jak a pojawiajace sie zale przerzucac na wszystkich i wszystko.Po raz kolejny powiela sie powiedzenie ze to jest tylko i wlasnie Czestochowa.

      • Gość: bebe Re: Recepta na ryneczek IP: *.net.stream.pl 17.01.11, 13:07
        Remont ryneczku był potrzebny, ale wystarczyłoby położyć kostkę chodnikową zeby kałuż nie było i już byłoby lepiej, dać wytyczne handlującym do samodzielnej modernizacji każdej budki i na pewno byłaby poprawa wizualna, ale gdzie tam, Stowarzyszenie Kupców a raczej ich gł. dowodzący muszą mieć z tego jakiś kase, bo byłoby to chore jesli robili to tylko żeby nam "klientom" uprzyjemnić drogie zakupy.

        Pozdrawiam Panie Pietruszki
        Głowy do góry, może wróci jeszcze stary dobry ryneczek ;)
      • Gość: z ryneczku Re: Recepta na ryneczek IP: 188.33.32.* 17.01.11, 13:08
        Stop tym pseudo podpowiadaczom-piszecie głupoty -brednie itd-itd itd itd .Niech każdy wypowiadający założy sobie sklepik i zobaczy jak to jest wspaniale.Każdy może i ma szanse.
        Więcej nie będę polemizował bo nie ma z kim a bzdury trudno czytać.
        • Gość: gość Re: Recepta na ryneczek IP: *.net.stream.pl 17.01.11, 14:31
          Tak kiepskie interesy (sklepik w czasach supermarketów), pozostawimy Wam Panie i Panowie z ryneczku, no i fakt, może i wypisujemy bzdury, ale to nie my żalimy się potem na forum że biznes się nie kręci.
        • Gość: do z ryneczku Re: Recepta na ryneczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 15:33
          Gość portalu: z ryneczku napisał(a):

          > Stop tym pseudo podpowiadaczom-piszecie głupoty -brednie itd-itd itd itd .Niec
          > h każdy wypowiadający założy sobie sklepik i zobaczy jak to jest wspaniale.Każd
          > y może i ma szanse.
          > Więcej nie będę polemizował bo nie ma z kim a bzdury trudno czytać.
          nie chcesz z nami klientami rozmawiać to spadaj z tym swoim towarem, nie szanujesz klienta to klient nie uszanuje ciebie, ucz się od konkurencji jak sprzedawać a potem się bierz za handel
    • Gość: była klientka Re: Recepta na ryneczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.11, 13:36
      Tylko "babcie" czyli drobni wytwórcy, którzy przynoszą wszystko świeże prosto z ogródka mogą przyciągnąć kupujących. Jest ich tak niewiele, że nie zagrażają w niczym stałym handlowcom. Tylko jak ich zachęcić, żeby wrócili? Idąc po pęczek świeżej pietruszki kupię przy okazji u innych "poważniejsze" rzeczy.
    • Gość: Ala Re: Recepta na ryneczek IP: *.net.stream.pl 17.01.11, 13:58
      Teraz nie kupuje się w delikatesach ryneczkowych, tylko idzie się do Biedy tzn Biedronki, tam taniej...
    • Gość: Rafał To jest prawdziwy ryneczek <<-------------------- IP: 10.1.0.* 17.01.11, 14:02
      Wklejam wam linki do zdjęć jak powinien ryneczek albo rynek wyglądać :

      i1.trekearth.com/photos/48695/medina.jpg
      cassidys.ch/images/P8135726.JPG
      www.podroze.pl/m/gallery/948/8089/8089.jpg
      www.axonphoto.com/tunisia/images/tunisia2.jpg
      A to zdjecie jest najlepsze:

      www.starboardhome.net/images/Imgmalt/Image4.jpg
      Wszystko pod dachem , ale nie pochowane głęboko w "pawilony" tylko na zewnatrze , by zachecic klienta. Napiszecie ze to nie Tunezja a Polska. Ale właśnie , idąc ich przykładem , może to jest lepszy sposób a nie zamykanie sie na ludzi i porównywanie wszystkiego do sklepów wielopowierzchniowych czy galerii.

      • Gość: Adam Re: To jest prawdziwy ryneczek <<------- IP: 212.87.246.* 17.01.11, 19:46
        A no właśnie, porobili budy i mówią: macie, radujta się.

        Ryneczek to nie pawilony ale taka "uliczna" sprzedaż, przy zachowaniu oczywiście zdrowych zasad higieny i innych. Tam można się zatrzymać na chwilę nad stosem jabłek czy pomarańczy, można zagadać nie zobowiązująco do sprzedawcy, po prostu żywy kontakt. A tutaj... jak mam za każdym razem odmykać drzwi, pytać "a czy te jabłka słodkie" czy cokolwiek... Tu nie ma duszy ryneczku! O to chodzi!

        No, i ten kibel po 2 złote... Madafaka!
        • filopolityk Re: To jest prawdziwy ryneczek <<------- 18.01.11, 08:27
          Nie tylko w Tunezji na Placu Jacka jest podobnie z tym że to buty są przed sklepmi a czapki wiszą nad głowami :P .Kto im broni wystawić lady na zewnątrz? Nie potrafią się przystosować czy co? HANDLOWCY PRZECIA!!!!
      • Gość: p.kawka Re: To jest prawdziwy ryneczek <<------- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.11, 01:03
        nie może tak być na ryneczku ponieważ wszechwładny kierownik(prezes)zrzeszenia bardzo dba o piękną kostkę w kilku kolorach, która(według niego)miaŁA BYĆ MYTA CO KILKA DNI a w rzeczywistości bród można zauważyć na niej jeszcze z dni otwarcia ryneczku w zeszłym roku.
    • Gość: A-LFA Re: Recepta na ryneczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.11, 14:20
      Ryneczek powinien być ryneczkiem. Hala targowa to nie ryneczek. Czym teraz Ryneczek rożni się od Hali na promenadzie? Niczym. Dla mnie sprawa jest prosta Ryneczek powinien być Ryneczkiem czyli targowiskiem ale wtedy jego miejsce jest po za centrum. W miejscu ryneczku powinny powstać eleganckie pawilony z profilem takim jak na CBC czyli z knajpkami. A ten odcinek Wałów zmienić się w pasaż z kawiarniami, pub -ami itd. W centrum jest już jedna hala targowa na ul. Wolności i targowisko z ciuchami z Megasamem kolejna quasi hala w postaci Ryneczku jest naprawdę zbędna.
      • Gość: do A-LFA Re: Recepta na ryneczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 14:45
        Gość portalu: A-LFA napisał(a):

        > Ryneczek powinien być ryneczkiem. Hala targowa to nie ryneczek. Czym teraz Ryne
        > czek rożni się od Hali na promenadzie? Niczym. Dla mnie sprawa jest prosta Ryne
        > czek powinien być Ryneczkiem czyli targowiskiem ale wtedy jego miejsce jest po
        > za centrum. W miejscu ryneczku powinny powstać eleganckie pawilony z profilem t
        > akim jak na CBC czyli z knajpkami. A ten odcinek Wałów zmienić się w pasaż z ka
        > wiarniami, pub -ami itd. W centrum jest już jedna hala targowa na ul. Wolności
        > i targowisko z ciuchami z Megasamem kolejna quasi hala w postaci Ryneczku jest
        > naprawdę zbędna.

        co ty bredzisz, w UE jest wiele ryneczkow w centrum miasta i wszyscy wiedza ze tam jest swierzo, tanio, a po godz. 12 najtaniej(sprzedaje sie warzywa i owoce, czego od 20 lat nie ma w Polsce), zawsze we Francji, Wloszech, Niemczech, Hiszpanii itp. kupuje na takich ryneczkach), ale jak widze w Polsce trzeba wszystko spiepszyc i ludziom narzucac a yum co za grosze handluja pietruszka wsadzac mandat ot Polska sowiecka rzeczywistosc!
        • Gość: A-LFA Re: Recepta na ryneczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.11, 14:51
          Owszem może i sa ale nie wyglądające tak jak nasz ryneczek przed remontem.
          • Gość: do A-LFA Re: Recepta na ryneczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 15:16
            Gość portalu: A-LFA napisał(a):

            > Owszem może i sa ale nie wyglądające tak jak nasz ryneczek przed remontem.

            i tu się mylisz (a tak na marginesie byles kiedys na dluzej poza granicami swojego kraju? w cywilizowanym swiecie?). Niestety Wloskie ryneczki nieraz gorzej wygladaja niz nasz przed remontem!!, ale to nie zmienia faktu ze tam mozna bardzo swieze warzywa i owoce kupic, a po godz. 12 za minimalna kase-czego brak od 20 lat u nas, o tak jak wczesniej ci napisalem w Europie Zachodniej jest taka tradycja ze owoce sa przeceniane po godz.12 i mozna je kupic na targach za pol ceny. Te targi to nie zadaszenia i hale tylko zwykle stragany w okolicach centum miasta az lekkim zadaszeniem, a we Francji jest to w centrum miasta. A teraz kilka moich uwag otoz w cywilizowanym swiecie zachodnim nieiwle osob chodzi so dyskontow i marketow bo wiemy ze tam juz nic swiezego z warzyw i owocow , tam sie idzie raz na jakis cas po towar spakowany-ale jak ostatnio wiedze nie swiezy, dlatego w Europie Zachodniej zaczynaja swoj renesans od 10 lat male sklepu np. miesny zawsze ze swiezym towarem ze znanego zrodla, sklep z makaronami, sklep z rybami-obwozny i doskonaly zawsze swieze rybky maja, itp. sklepy male specjalistyczne podbijaja rynek zachodniej europy!. A w Polsce na odwrot dyskonty ze smierdzaca i za psie pieniadze zywnoscia dalej hulaja-a Czestochowa w ty przewodzi-wstyd dla wladz miasta ze przyczyniaja sie do upadku sklepikow ze swiezymi produktami!. Dalej lazi sie od 20 lat do marketow nie placacych podztkow w Polsce i ciesza sie rodacy ze gowniany i chemicznie skazony produkt kupili za psie pieniadze. Bedac na urlopie w moim kraju blagam rodacy obudzcie sie bo teraz bnie tylko was strzyga ale wrecz obdzieraja ze skory tylko niestety na wasze przyzwolenie!, uczcie sie madrosci od normalnych zachodnich krajow!
            • Gość: a-lfa Re: Recepta na ryneczek IP: *.net.stream.pl 17.01.11, 16:17
              Z twej wypowiedzi wynika wobec tego, iż najlepszym rozwiązaniem było pozostawianie tak Ryneczku jak i targowiska na tzw. placu Czerwonym jak i oczywiście w pozostałych 3 miejscach bez zmian. Skoro jak twierdzisz to jest zachodnia norma to, po co było budować 3 hale i przebudowywać Ryneczek? Czyli największym błędem popełnionym przez właścicieli kramów tak Ryneczku jak i 3 lub 4 pozostałych hal było przeniesienie się do pawilonów i hal.
              Wobec tego ratunkiem dla Ryneczku jest powrót do stanu pierwotnego z przez remontu.
              Może masz i racje. Ale ja osobiście pozwolę sobie twierdzić, iż w polskich warunkach ryneczek po prostu przegrywa z marketami a w miejscu ryneczku CBC -bis z knajpkami i kawiarniami patrząc na gigantyczny ruch w tych co są sprawdziło by się zdecydowanie bardziej.
              • Gość: w temacie Re: Recepta na ryneczek IP: *.toya.net.pl 17.01.11, 18:28
                Widzisz w Wielkiej Brytanii ryneczek wygląda tak ze na centralnej ulicy miasta takim deptaku jak u nas aleje co drugi dzień rozkładają się kupcy ze swoimi straganami i można tam kupić wszystko od warzy po perfumy. I mimo to że tuż obok mają za sąsiadów kilka marketów to ruch w interesie maja a i ludzie chętne tam przychodzą bo przy okazji zakupów wejdą do banku coś załatwić, wejdą do kawiarni, i kupią wszystko co chcą po niższych cenach niż w markecie a przy okazji maja wybór mogą porównać towar u kilku sprzedawców.
        • filopolityk Re: Recepta na ryneczek 18.01.11, 08:30

          > co ty bredzisz, w UE jest wiele ryneczkow w centrum miasta i wszyscy wiedza ze
          > tam jest swierzo, tanio, a po godz. 12 najtaniej(sprzedaje sie warzywa i owoce
          > , czego od 20 lat nie ma w Polsce), zawsze we Francji, Wloszech, Niemczech, Hi
          > szpanii itp. kupuje na takich ryneczkach), ale jak widze w Polsce trzeba wszyst
          > ko spiepszyc i ludziom narzucac a yum co za grosze handluja pietruszka wsadzac
          > mandat ot Polska sowiecka rzeczywistosc!


          HAHAHAHA Tak powstała straż miejska :P Pietruszkowa policja :))) Hahahahhaa
          • Gość: do filopolityk Re: Recepta na ryneczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 15:30
            a konkretnie co chciałeś powiedzieć poza swoje cyt:"> HAHAHAHA Tak powstała straż miejska :P Pietruszkowa policja :))) Hahahahhaa", czy chociaz wiesz na jaki post odpowiadałeś , czy nie potrafisz czytać ze zrozumieniem?. Przypomnę ci to post na który odpowiadasz:"co ty bredzisz, w UE jest wiele ryneczkow w centrum miasta i wszyscy wie
            > dza ze
            > > tam jest swierzo, tanio, a po godz. 12 najtaniej(sprzedaje sie warzywa i
            > owoce
            > > , czego od 20 lat nie ma w Polsce), zawsze we Francji, Wloszech, Niemcze
            > ch, Hi
            > > szpanii itp. kupuje na takich ryneczkach), ale jak widze w Polsce trzeba
            > wszyst
            > > ko spiepszyc i ludziom narzucac a yum co za grosze handluja pietruszka ws
            > adzac
            > > mandat ot Polska sowiecka rzeczywistosc!

            przeczytałeś już tekst ze zrozumieniem, to mądrze się wypowiadaj, a nie jak idiotyczny flaming bez zrozumienia!!
            • Gość: do @do filopolityk Re: Recepta na ryneczek IP: 193.138.241.* 18.01.11, 19:02
              Waruj pietruszkowy kundlu :))
              • Gość: do 193 Re: Recepta na ryneczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 13:57
                dlaczego obrażasz innych ptasi mózgu
      • Gość: madmax Re: Recepta na ryneczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.11, 16:21


        Popieram ! ! !

      • Gość: beta Re: Recepta na ryneczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.11, 10:58
        a tobie alfa od tych knajpek porypało w maleńkiej głowinie
    • virino12 Jak dla mnie wadę ma jedną i miał ją już przed 17.01.11, 14:30
      przebudową.
      Brak dogodnego parkingu.
      Takiego jak ma Promenada. Nie płaci sie za postój i z każdego miejsca parkingowego jest blisko. Wrzucam zakupy do auta i znów wracam, by dokonać dalszych zakupów.
      Na Ryneczku niestety trzeba taszczyć ze sobą cały majdan, bo parking daleko.
      Kładka nad torami to nie jest rozwiązanie, bo najpierw muszę zasuwać do kiosku po kartę postojową, a kiosk kawał drogi, potem wrócić, kartę włożyć za szybę i dopiero iść na Ryneczek .... parking i jeszcze raz parking. Bez tego Ryneczek nie ruszy.
      • krzyc0f Parking jest, ale... 17.01.11, 15:52
        Parking sobie zrobili, ale dla siebie - za szlabanem. Nie rozumiem takiej mentalności - przecież chyba ważniejszy jest klient, niż własna d... A ten parking jest moim zdaniem na tyle duży, że spokojnie klienci mogliby tam parkować. Ale lepiej, żeby klienci stali na Wałach, Lelewela (gdzie wjazd m.in. przez to graniczy z cudem - współczucie dla mieszkańców) i Wilsona - na terenach spółdzielni i drogach miejskich.
    • mirage75 Recepta na ryneczek 17.01.11, 14:43
      Jedyna alternatywa dla postepuajcej pawilonizacji handlu(dyskonty Biedronki,Lidle,Zabki i Bog wie co,jest powrot do koncepcji bezposredniego kontaktu handlowca z klientem tak jak to bylo wczesniej i odbywajacego sie bez zamkniecia w pawilonach,klatkach,aneksach.
      Takie miejsce hadlu wytwarza swoisty klimat,ktory przyciaga swoja klientele.

      Stworzenie formy przejsciowej tak jak zrobiono to na ryneczku,plus kardynalne bledy organizacyjne i architektoniczne,estetyczne oraz inne aspekty,powoduja ze Nowy ryneczek stal sie jednym z wielu pawilonow handlowych,ktore ani nie sa konkurencyjne cenowo,ani nie przyciagaja klimatami i swoista rynkowa atmosfera.
      Wystarczy pojechac do Wroclawia,przejsc sie do hali targowej i zobaczyc ze jest to miejsce ktore zawsze bedzie istniec w przestrzeni publicznej wroclawian,poniewaz nie zatracilo swojego charkteru miejsca otwartego,sympatycznego i nawiazujeacego do dawnych tradycji handlu jarmarcznego umiejscowionego w strukturach wielkomiejskich.
      Ryneczek stal sie po prostu zwykla pusta przestrzenia ziejaca chlodem i juz nie atrakcyjna w nadmiarze podobnych miejsc handlowych zwanych przeszklonymi pawilonami.
      W innych czesciach Europy takie miejsca nie zajmuja tak eksponowanych miejsc w centrum,a jezeli sa,to maja charakter miejscowo-czasowy,oferujac klientom tylko swieze produkty prosto od producentow lub z hurtowni i odbywajace sie np.stale trzy razy w tygodniu.
      Miejsca takie staja sie przez to awoista atrakcja.Czesto rozpoczynaja swoje handlowanie juz o 6 rano.

      • Gość: Maniek Re: Recepta na ryneczek IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.11, 16:13
        Budkę na ryneczku ludzie ludzie teraz wynajmują za sumę pozwalającą spłacić za nią kredyt. Za dużo starych handlarzy-cwaniaków którzy niedługo pójdą z torbami.
    • Gość: ms Re: Recepta na ryneczek IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.11, 18:00
      Mój tato przez kilkanaście lat produkuje pomidory w kolorach od żółtego przez czerwone do czarnych. Na ryneczku miał swoich stałych odbiorców, wręcz dobrych znajomych, którzy zajadali się świetnym towarem. Przed remontem został postawiony przed trudną decyzją, albo wpłata 100 000 tyś zł na 10 - cio letnią dzierżawę pawilonu, albo do widzenia (o czynszu już nawet nie wspominam). Wybrał "do widzenia". W sezonie sprzedaje w pobliżu Promenady (tam gdzie kiedyś Rosjanie) Jego klienci też tam są, dlatego pusto na ryneczku.
      Pozdrawiam Zarząd Ryneczku i autora projektu (dla projektanta!!! proszę jechać do Wrocławia i zobaczyć jak wygląda Hala Targowa).
      • Gość: handelek Re: Recepta na ryneczek IP: 46.113.135.* 17.01.11, 18:03
        Już budy blaszane stawia się pomiędzy blokami -bez światła i ogrzewania i prowadzi sprzedaż co tylko się da.
      • Gość: p.kawka Re: Recepta na ryneczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.11, 01:16
        a można przeciez wrócić i handlować w podwórku al.16 za dużo mniejsze pieniądze niż na salonach obok
    • aipk Recepta na ryneczek 17.01.11, 18:50
      Dla mnie największym zaskoczeniem i zarazem porażką było, że oni tego nie zamknęli szczelnie dachem i drzwiami (np rozsuwanymi) żeby w środku było ciepło jak na czerwonym i promenadzie gdzie mimo zwykłych drzwi które każdy musi sobie sam otworzyć klientów nie brakuje. Natomiast na ryneczku szaleje przeciąg, który wszystkich wywiewa, a od którego sprzedający schronili się za szybami i drzwiami (i tym samym klientami) to jak z lizaniem lizaka przez szybę.
      Parking darmowy i estakada nad Al. JP2 też się przydadzą!
      • Gość: mieszkaniec Re: Recepta na ryneczek to rosadek cenowy i org. IP: *.meb801.vic.optusnet.com.au 18.01.11, 07:06
        Odwaga i cierpliwosc !
        mieszkaniec
      • Gość: A-LFA Re: Recepta na ryneczek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.11, 09:26
        WAŁY DWERNICKIEGO NA TYM ODCINKU SĄ FORMALNIE NORMALNA ULICĄ.
        Na budowę klasycznej hali kupcy z Ryneczku nie otrzymali zgody.
    • martin102 Recepta na ryneczek 18.01.11, 09:11
      Bo w sklepie nie wieje, nie mrozi... Jest wygodniej i w sklepie dają przeważnie paragon i nie ma szarej strefy, a tym samym oszustw podatkowych tak jak właśnie na "ryneczku"!!!!!!!!

    • tati1977 Recepta na ryneczek 18.01.11, 09:33
      Jedynym lekarstwem jest wpuszczenie drobnych handlarzy i babci od pietruszki a tym samym przywrócenie dawnego charakteru ryneczku. Gdzie ja mam teraz na Wałach szukać pana z brodą od zapałek i kulek na mole, gdzie się podział pan co na końcu ryneczka handlował nasionkami i cebulkami kwiatków, a ci ludzie co na początku handlowali sweterkami z pudełek po 20 zł, kwiaciarki też się gdzieś pochowały. Teraz to taki pasaż Jagiellończyka tyle że słabiej towar wyeksponowany i ceny o 25% wyższe. Nie ma tam po co zaglądać.
      • Gość: p.kawka Re: Recepta na ryneczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.11, 01:25
        wielu sprzedawców i producentów przeniosła się na podwórko al.16 obok ryneczku
        pan prezes? wiele razy chciał ich stamtąd usunąć(bo to spadochroniarze)tylko z tej przyczyny bo teraz nie może zbierać od nich haraczu(jak kiedyś,bez dawania kwitów), teraz zbiera urząd miasta wydając każdemu pokwitowanie
    • anula25 Recepta na ryneczek 18.01.11, 18:14
      sprawa jest prosta .... każdy klient sugeruje się ceną . Jestem osobą która dosyć często zagląda na nowy ryneczek . Wybieram towary u wybranych kupców którzy są konkurencyjni cenowo nawet do wymienionego tesco czy też innego marketu . Trzeba poszukać tych tanich produktów bo w większości pawilonów panuje niesamowita drożyzna . Wydaje mi się że trzeba tu trochę zacząć wymagać od sprzedających aby przestali biadolić a zadbali o popyt. (Popyt (ang. demand) – funkcja przedstawiająca kształtowanie się relacji pomiędzy ceną dobra (towary i usługi), a ilością (liczbą sztuk) jaką konsumenci chcą i mogą nabyć w określonym czasie, przy założeniu niezmienności innych elementów charakteryzujących sytuację rynkową (ceteris paribus). ) To w woli przypomnienia jakby ktoś nie wiedział .
      • Gość: zawsze-inna Re: Recepta na ryneczek IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.11, 19:23
        ludzie wybieraja markety czemu? otóż podam prosty przykład;
        u mnie w sklepie na osiedlu cukier kosztuje 3,70
        w markecie natomiast około 2,80
        dalszych przykładów lepiej nie bede opisywać.
        • Gość: Bogdan w alejach nie ma POCZTY, mało jest bankomatów etc. IP: *.prenet.pl 19.01.11, 10:41
          Może na ryneczku należy rozszerzyć zakres usług ? - np. w całych alejach nie ma poczty a Poczta Polska właśnie zamierza uruchamiać agencje czy tzw APENT-y przy stacjach benzynowych , marketach , "Ryneczek" też mógłby o coś takiego zawalczyć .
          wyborcza.biz/biznes/1,100896,8968710,Koniec_kolejek_na_Poczcie__List_nadamy_w_hipermarkecie.html
          Podobnie mało jest neutralnych bankomatów np. euronetu.
          Inna sprawa to mało "ryneczkowy" charakter ryneczku aż prosi się o to by stoiska owoc. - warzywne były udekorowane - np. suszone owoce i kwiaty, słoma, drewno, szyszki etc, - tymczasem w wielu straszą banalne regały i goła blacha na ścianach
          • Gość: egon Re: w alejach nie ma POCZTY, mało jest bankomatów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 19:42
            Bogdan bredzisz,jakie usługi? chyba coś ci się przewróciło w głowie,TARGOWISKO TO TARGOWISKO,ty to pewnie myjnie aut i wyszywanie makatek byś wprowadził
        • Gość: p.kawka Re: Recepta na ryneczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.11, 01:27
          na ryneczku kosztuje 3 zł a wiele towarów jest tańsza niż w marketach
          • Gość: do zawsze innej Re: Recepta na ryneczek IP: *.play-internet.pl 20.01.11, 18:03
            W markecie sprzedają tego cukru o niższej zawartości słodu od gorszego producenta-burak
            cukrowy też ma różną zawartość cukru-sprzedaż dzienna w markecie jest na poziomie około 245kg a w twoim sklepie aż 7-9 kg.To trzeba zrozumieć.
    • Gość: klon Re: Recepta na ryneczek IP: *.gre.pl 21.01.11, 10:57
      Ryneczek jako taki mi się podoba, ale produkty juz nie bardzo. To wszystko mozna kupic w sklepie/markecie taniej. Brakuje mi typowo swojskich-Polskich produktów. Jestem smakoszem jabłek, raz udało mi sie kupic Szara renetę, tylko raz, a tak to same nowe odmiany. Kolejna sprawa to brak ruznorodności, co budka to to samo i kazdy chce miec jak najwięcej, może pomogła by specjalizacja. To własnie było inne na ryneczku. U tej Pani kupowało sie jajka, tam ser ale tylko "taki" bo jak chciałes "inny" to był w nastepnej budce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka