Dodaj do ulubionych

Mam okno z widokiem... na schody

07.09.11, 21:23
To może niech ta pani wstawi szwedzką szybę -taką lustrzaną.Wtedy bedzie widziała miejscowe mohery,a mohery tylko swoje berety.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wyjaśnienie Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.rev.inds.pl 07.09.11, 22:42
      Dobry wieczór,

      pozwolicie Państwo, że wypowiem się w imieniu mieszkańców wspomnianej klatki, którzy wnioskowali od dawien dawna o zrobienie u nas podjazdu. Z czterech klatek, jakie liczy blok, tylko nasza go nie miała. Sprawa co jakiś czas wracała, aż w końcu udało nam się ją wywalczyć. Tak, wywalczyć, bo "pani ewa" ciągle rzucała kłody pod nogi i jako jedyna (na 41 lokatorów) nie zgodziła się na te schody. Nie chciała omówić tematu. Tak zwane "nie bo nie", czyli syndrom człowieka bez argumentów.

      Po pierwsze, to mamy w klatce niepełnosprawne dziecko. I to nie takie, jak u skarżącej się "pani ewy"... U niej córka chodzi, mówi i żyje normalnie. Od zawsze. My mamy za to w naszej klatce dziecko, które jest w dużo większym stopniu niepełnosprawne. I nie mieszka na parterze. "Pani ewa" nie musi i nigdy nie musiała swojej córki brać na ręce razem z wózkiem inwalidzkim i szarpać się (dosłownie) po tych schodach. I niech się z tego cieszy, chociaż może wtedy sama zainicjowałaby takie rozwiązanie. Ale, jak to mówią, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A fortuna kołem się toczy.

      Po drugie. Dla lepszego zrozumienia sprawy należy zapoznać się z faktami. Układ bloku jest taki, że każda klatka posiada dwa wejścia. W naszym przypadku jedno jest od strony południowej, gdzie należy pokonać strome wejście po wielu schodach, ale także znajduje się tam troje drzwi, które otwierają się "na styk". Wejście z rowerem/sankami, wózkiem (zarówno zwykłym, jak i wspomnianym inwalidzkim) czy dużymi zakupami graniczy tam z cudem. Drugie wejście jest od strony północnej.

      Po złożeniu wniosku przez mieszkańców klatki komisja uznała, że schody nie mogą skręcać w lewo, gdyż zastawione byłoby wejście do zsypu, a ponadto jest tam zbyt mało miejsca (w tej części biegną schody z drugiej, sąsiadującej klatki). Rozwiązanie, aby poprowadzić je prosto - także odpadło, gdyż zejście byłoby zbyt strome (lub zbyt długie i zablokowałoby wyjazd z uliczki, a także drogę pożarową). Schody skręcające w prawo były jedynym optymalnym i dopuszczalnym rozwiązaniem.

      Wszystkie klatki znajdujące się w bloku mają takie podjazdy od dawna. Czy ktoś z Państwa słyszał bądź czytał o takich problemach? Czy ktoś z mieszkańców parteru, przed oknami których zastosowano takie rozwiązanie, udał się do prasy, radia lub telewizji? Oczywiście, że nie, ale wynika to z czystej ludzkiej empatii i życiowej elastyczności, których rodzinie "pani ewy" zawsze brakowało.

      Nie muszę chyba nadmieniać, że taki podjazd jest bardzo potrzebny. Nie tylko młodym matkom, które mają do ogarnięcia jedno, a nierzadko dwoje małych dzieci plus zakupy. Nie tylko babciom, które potrzebują dostać się do klatki z małymi bliźniakami. Ale przede wszystkim tym ludziom, którzy kilka razy dziennie wychodzą z wysokim już i bardzo ciężkim młodym człowiekiem, który sam nie wstanie, nie utrzyma się, nie pomoże. I rośnie.

      Summa summarum, rozlatujące się schody po kilku nieudanych naprawach zostały jednak słusznie zburzone i zamienione na ludzki podjazd, z którego korzysta i moja rodzina. A "pani ewie" proponuję, że jeśli tak bardzo chce, to my się dopiero teraz zaczniemy tak naprawdę patrzeć w te jej okna. Bo już teraz chętnie całą klatką wystajemy na podjeździe i dyskutujemy o jej mieszkaniu, w końcu co tu robić, przecież to nasza lokalna atrakcja. Z innych bloków się nawet zbierają popatrzeć, bo wreszcie wzrok sięga tam, gdzie wcześniej tylko można było pomarzyć. Ale jeśli czuje się zbyt mało w centrum uwagi, to możemy porobić dyżury.

      A dla Czytelników jeszcze dodam dla pełnego obrazu sytuacji, że nie znam nikogo, kto nigdy nie odpowiada od chwili zamieszkania (a jest to już 25 lat) nikomu na sąsiedzkie "dzień dobry". I zawsze ma kwaśną minę. Oprócz nich.

      PS. Składam przy okazji serdeczne podziękowania Paniom z administracji, które sprawę załatwiły po ludzku i nie dały się zastraszyć. Bo podejrzewam, że w akcie desperacji wspomniana rodzina różne rzeczy wymyślała. Aby tylko po złości.

      PS2. Droga Redakcjo, zdjęcie zrobione od góry nigdy nie odda tego, co jest przed nami. A szkoda, że do artykułu dołączona jest tylko jedna fotografia z jednej perspektywy, dla nas niekorzystnej. Jednostronny opis sytuacji może wskazywać na konszachty lub łapówkę. Bo w uczciwość i rzetelność Szanownej Redakcji nie wątpię.....

      Mam nadzieję, że udało mi się chociaż po części sprostować sytuację. Bo "chamstwa nie zniesę".

      Z poważaniem
      Strona w zamieszaniu
      • artutitu2 Re: Mam okno z widokiem... na schody 08.09.11, 00:41
        Nawet nie wiedziałem, że dwie klatki obok mieszka Pani Ewa, która wpadła na wręcz genialny pomysł. Jeśli przed pojawieniem się tego artykułu kilka osób patrzało się w stronę okna tej pani to po jego publikacji pod jej oknem zapewne będzie zbierać się grupka "wiernych fanów" -prawie jak pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie. W tym momencie na jej miejscu zainwestowałbym w rolety lub szyby lustrzane.
        • Gość: PRZECHODZIEŃ Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.11, 08:10
          NIECH TA PANI W SWYM OKNIE POWIESI KILKA MEDALIKÓW, TO NAPEWNO KAŻDY PRZECHODZĄCY SIĘ ZATRZYMA I BEDZIE TO KOLEJNY CÓD !!!!!!!!!!! TYM RAZEM W ZACOFANEJ CZĘSTOCHOWIE.
          • Gość: Katolik Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.11, 19:00
            Skąd wiesz że ta Pani jest wierząca? A może nie jest. Za to wiem że ty nie jesteś napewno.
            Twój atak na religię jest żałosny!
      • Gość: Ludzka istota Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.gallus.pl 08.09.11, 08:16
        Podpisuje sie pod tym postem. Nie znam pani Ewy, ale jakim trzeba byc czlowiekiem, zeby ze schodow dla osob niepelnosprawnych robic problem... przeciez, ludzie ograniczeni ruchowo, nie moga byc wiezniami swoich domow i mieszkan! Jakim trzeba byc podlym czlowiekiem, zeby ze schodow robic taki probelm, wstyd "Pani Ewo" wielki wstyd!!!!
      • Gość: mama... Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: 89.174.100.* 08.09.11, 10:00
        Panią Ewę zapraszam na wycieczkę do bloku przy ul. Gombrowicza 13(blok w którym jest filia biblioteki) - tam zobaczy co znaczy "zaglądać komuś w okna" z podjazdu...

        Proponuję postawić KRZYŻ pod oknem Pani EWY... - choć nie jestem "praktykująca" - przyjdę OSOBIŚCIE zapalić znicz i gorzko zapłakać nad ludzką głupotą/perfidią.




      • Gość: aaa Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 21:22
        u nas na osiedlu wzdłuż bloków jest chodnik- odległość od okien w niektórych miejscach ok. 1,5-2 metry. I jakoś nie słyszałam żeby ktoś mieszkający na parterze skarżył się że ludzie chodzą mu pod oknami.
    • rdbckm Mam okno z widokiem... na schody 07.09.11, 23:00
      Ta pani nie ma ani trochę racji w swoich pretensjach, a występując z tym niby "jej" problemem do GW tylko pokazuje klasę osoby "nieugodowej".
      Decydując się na mieszkanie w bloku musi uszanować wolę większości mieszkańców. Poza tym teren przed blokiem (czyli schody i podjazdy) są własnością spółdzielni, czyli może sobie owa pani tylko ponarzekać do obrazka na ścianie. Po resztą jak widać na zdjęciu, podjazd jest oddalony od okna o ok.2 m czyli ludzie nie chodzą i nie zaglądają do mieszkania, no chyba że ktoś ma 3 m wzrostu i szyje jak plezjozaur.

      Dinozaurom i samolubom mówimy NIE!
      • Gość: Baron Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 23:15
        Widzę, że w gazecie już nie mają o czym pisać tylko jakieś pierdoły!!!! Popieram przedmówców. Ja dla pani Ewy mam tylko jedną radę, niech wyjdzie na świeże powietrze, po oddycha głęboko, uśmiechnie się do ludzi przecież mieszka w bloku więc musi się nauczyć żyć w społeczeństwie, a nie być zgredem który widzi tylko czubek swojego nosa!!!!

        P.S Ładne schody i podjazd :)
        • Gość: dr_n_med_ortopeda Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: 31.42.2.* 08.09.11, 00:01
          A ja życzę pani Ewie, żeby została kaleką na zawsze i wtaczała się po schodach!
          Z katolickim pozdrowieniem, ave maryja - dr n. med specjalista ortopeda ;)
          • Gość: sever Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.2.142.153.tvksmp.pl 08.09.11, 06:58
            Dziwie się tej kobiecie bo ze zdjęć wnioskuje że jest już w wieku moherowym, więc żeby jej ten podjazd się jej nie przydał . Poza tym Babsko mieszka w mrowisku z betonu i liczy na intymność znalazła się królewna z bajki.
          • Gość: u Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 08.09.11, 09:12
            tak, to naprawdę nietrudne zważywszy na jakość usług ortopedów w naszym mieście...
        • toberson Pani Ewo niech Pani zacznie zyc z ludzmi!! 08.09.11, 07:44
          Pani zrobila sie dzika bo Pani siedzi caly czas w bloku.Niech Pani zacznie byc czlowiekiem i zacznie zyc normalne!!Niech Pani wyjdzie z tego mieszkania na swieze powietrze lub odejdzie od tego okna!!
    • jacekczewa zawsze to lepiej niz u mnie.... 08.09.11, 07:43
      gdzie proboszcz parafi sw wojciecha w Czestochowie na Tysiacleciu
      ryczy codziennie głosnikami w nasze okna w bloku oddalnego 30 m od kościola co godzinę a o godz. 21 ryczy trąbami jerychońskimi melodyjki do snu jakby nie wiedział ze o tej godzinie to dzieci spią, po co to robi? to miłosierdzie koscioła do mieszkanców , kiedy proboszczu zrozumiesz że rzygać nam sie chce juz na te twoje melodyjki, to że ustawiliscie sobie prawo w konkordacie do ryczenia o której chcecie nie oznacza że trzeba zochowac minimum kultury i dobrego wychowania... widac ciebie to nie dotyczy
      • Gość: mieszkanka Re: zawsze to lepiej niz u mnie.... IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.11, 07:59
        a ja 1,5 metra od okna(na parterze) mam ulicę i tiry i korki non stop,hałas nie do zniesienia,nie mozna okna otworzyć.chyba napiszę do gazety...
        • Gość: drań Re: zawsze to lepiej niz u mnie.... IP: *.centertel.pl 08.09.11, 08:13
          A przecie moherek może reformy suszyć na poręczy ... i z okna filować czy kto nie zaje...ł gaci.....
          • Gość: Arbuz Re: zawsze to lepiej niz u mnie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.11, 09:19
            Panie jacekczewa proponuję spróbować zgłosić zakłócanie porządku i tyle w temacie tylko ciekawe czy wzięli by to na poważnie...
      • Gość: axi Re: zawsze to lepiej niz u mnie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.11, 09:26
        odczep się od Św. Wojciecha, jak się nie podoba to razem z Panią Ewą do pałacu jak książęta żyć z dala od cywilizacji
        • Gość: teral Re: zawsze to lepiej niz u mnie.... IP: *.116.125.207.tvksmp.pl 08.09.11, 20:49
          Do axi. Fanatyk religijny w "Niedzieli "się powinien produkować, a nie na tym forum. jacekczewa ma rację, katabasy na północy to samo robią- włączają głośniki zewnętrzne i wyją na na pół osiedla, a moherów 20-30 siedzi w środku. Zebrać tych chłopców w kieckach i do "idola" niech spierniczają jak ich talent męczy. A swoją drogą redaktorek nie zapytał o zdanie innych mieszkańców tylko ze skargą do spółdzielni biegiem. Ale jak to w wybiórczej rzetelność w tylnej części ciała - ważniejsze znajomości
    • Gość: nippyy7 Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.prenet.pl 08.09.11, 14:41
      Fascynujące, doprawdy! Pani bezwzględnie potrzebuje zwrócic na siebie uwagę. Współczuję mieszkańcom klatki, którzy z zapałem i powinni wpatrywać sie w okno szanownej pani - przecież nie można założyć dłuższej firanki, żaluzji ani np zazdrosek:) bo trzeba sie nad sobą uzalac i zawracac głowe bzdetami urzednikom!
      Panie, chroń przed takimi istotami!
      • Gość: Baron Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.11, 15:05
        Panie, chroń przed takimi zgredami!!!
        • Gość: jak ktos ma za Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.54.168.220.tvksmp.pl 08.09.11, 21:06
          za duzo czasu to sobie wynajduje problemy..
          AMEN!!!!
          niech sie Pani postawi w sytuacji tych ludzi matko kochana nieco empatii starzy ludzie myślą ze wszystkie rozumy pozjadali zero empatii. se pani rolete zainstaluje!!!
    • jan1011 Mam okno z widokiem... na schody 08.09.11, 18:07
      z tym zaglądaniem to przesada wystarczy założyć w oknie zasłony i już po problemie
      • Gość: co więcej Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.rev.inds.pl 08.09.11, 21:17
        Jak te schody zostaną zburzone albo uszkodzone, to pomożemy wam wybudować nowe. Ale już nie betonowe czy z kostki, ale takie metalowe, jak mają inne klatki. I wtedy oprócz zaglądania w okna będzie jeszcze hałas.
        • Gość: sąsiad Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.rev.inds.pl 08.09.11, 21:25
          A ja pójdę go Gazety, bo ta pani cały dzień stoi w oknie, jak na tej fotografii. I ona mnie obserwuje. Ja się czuję obserwowany i inwigilowany. I ja nie chcę żeby ona wiedziała o której ja przychodzę do domu i jakie niosę zakupy w siatce. A ona stoi i się lampi. I nie chcę żeby śledziła z kim ja rozmawiam, kogo znam i ile razy dziennie wynoszę śmieci. I zmienia się pewnie z mężem i córką w tych dyżurach (co widać na zdjęciach). A wszystko w zeszycie pewnie zapisują. I do administracji pójdę żeby jej okno zamurowali, bo ja czuję się w tej sytuacji niezręcznie.

          O!
          • Gość: gościuuu Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.11, 11:51
            Dodaj jeszcze, że jej wzrok tak Cię stresuje, że kiedyś się na schodach przez to wywaliłeś wybijając 2 zęby. Pani Ewa za coś takiego ma prokuratora na karku :)
    • dudi_82 Mam okno z widokiem... na schody 08.09.11, 21:17
      Że też na każdym osiedlu, w każdym bloku, każdej klatce musi się taka "Pani Ewa" znaleźć - taki "inspektor gadżet" co to całymi dniami w oknie siedzi i rejestruje, o której Kowalska z pracy wróciła. Pani Ewo! Taki problem jak Pani, to ma większość mieszkańców Północy mieszkających na parterze. Sam prawie 30 lat mieszkałem na parterze i miałem z pokoju widok na chodnik przy klatce. A mimo to jakoś żyję, nie mam i i nie miałem obsesji, że mnie ktoś obserwuje. Pani myśli, że ludzie nic innego do roboty nie mają tylko w Pani okna się gapić? To nie okno przy Franciszkańskiej 3!
      Mieszka Pani w M2? M3? M4? Sprzedać! Kasy wystarczy na kilkunastoletni domek na wsi z widokiem na bezkresne pole. Tylko jak tu żyć bez kontrolowania Kowalskiej, nie? Ciesz się Pani, że w kamienicy nie mieszka gdzie okna parteru są na wysokości 1,5m, chodnik przyklejony do ściany, a tuż za chodnikiem ruchliwa ulica. Zawsze też można tuje posadzić czy coś podobnego - tylko cholera znów Kowalskiej nie będzie widać. Jak się nie kręć dupa z tyłu.
      Sąsiedzi Pani Ewy - może okażcie serce ;) i zrzućcie się dla niej na normalne firanki bez upięć, albo rolety zaciągane od dołu (są takie)
      Gazeto - jak zwykle jednostronnie. A wystarczyło pogadać z mieszkańcami, opisać też ich wersję a artykuł zatytułować "Na Północy wrze. Ćwierćwieczny konflikt między mieszkańcami" - czyż nie lepiej by się sprzedało?
      • Gość: mama... DUDI... - szacunek! :) IP: *.2.142.141.tvksmp.pl 09.09.11, 12:20
        ....znowu TY....
        hahahha....




        SZACUN!
    • jaga199012 Mam okno z widokiem... na schody 10.09.11, 14:24
      Witam wszystkich „dobrych” mieszkańców Częstochowy. Wszystkich „obrońców” schodów. Chcę napisać, że serce się cieszy jak dużo w tej częstochowie jest szczęśliwych i uśmiechniętych ludzi. Na co dzień widzę te uśmiechnięte buzie, kłaniających się do siebie ludzi, jak w autobusie ludzie szczęśliwi na wyścigi ustępują sobie miejsca. Naprawdę sama radość. Oczami wyobraźni widzę jak ci szczęśliwi ludzie pomagają Panu Stronie w opiece nad chorym dzieckiem. Jak wszyscy mówią sobie Dzień dobry. Tylko ta Pani Ewa, jakaś kosmitka nie mówi nikomu, i ta kwaśna mina tej Pani. Ukamieniować ją. Bo tak trzeba. Co ta Pani Ewa jeszcze złego robi, może ja nie wiem. Może morduje za tymi firanami, może molestuje dzieci, może napada na banki (zdażają się już w Częstochowie) i tapetuje sobie tymi pieniędzmi ściany i musi mieć intymność. I nie chce żeby ktoś widział. Krzesło elektryczne dla tej Pani Ewy. A może Ta Pani Ewa, czyli moherowy beret żyjąc w czasach komunistycznych donosiła na ludzi. Ukrzyżować ją za to bo sobie zasłużyła. Skąd miałaby tyle kasy żeby mieszkać w takim 10 piętrowym pałacu z takimi luksusowymi schodami. A ciekawe w jakim pałacu mieszka PREZES i czy ma też takie luksusowe schody.
      Rozumiem że posiadać chore dziecko które nie trzeba dźwigać to sama radość i szczęście dla moherowego beretu. Na dodatek jeszcze Błogosławieństwo Boże. Rozstrzelać moherowy beret, bo nie umie tego docenić.
      Wszyscy Ci „dobrzy ludzie” i ten Pan Strona co tak „dobrze” życzą tej Pani, (przepraszam moherowemu beretu) na pewno pójdziecie do nieba bez przystanku w czyśccu. Bo ten moherowy beret za samą już przynależność z racji wieku i za to że zamarzyła o trochę intymności , pójdzie od razu do piekła.
      „JESTEM Z WAS DUMNA CZĘSTOCHOWIANIE”, Jak powiedział Pan Prezydent Krzysztof Matyjaszczyk.
      Pozdrawiam: Moherowy Beret za jakieś ok.35 lat.
      PS. Moherowy Beret jak na swój wiek ma niezł gust. Ma najładniejsze okna w tym 10 piętrowym pałacu. Jak tm przechodzę to zawsze je podziwiam.
      • Gość: ups Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.rev.inds.pl 10.09.11, 18:53
        Oj, córunia się odezwała. Ale cicho jakby co to nikt się nie kapnął.
    • Gość: Sąsiedzi Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.rev.inds.pl 10.09.11, 19:42
      Witam, wszystkich komentujących.
      Właśnie z żoną dowiedzieliśmy się o artykule , a z racji tego iż mieszkamy w tej klatce, postanowiliśmy zareagować.
      Jednak najlepiej będzie jak szanowny Pan Redaktor Jarosław Sobkowski spełni swój dziennikarski obowiązek i porozmawia z "drugą stroną medalu", a zwłaszcza z rodzicami chłopca niepełnosprawnego, który nie chodzi i porusza się tylko w wózku lub na rękach rodziców.

      Prosimy o kontakt Pana Redaktora , chętnie porozmawiamy i przedstawimy swoje argumenty.

      p.s.
      Na temat Pani Ewy nie będziemy się wypowiadać bo NIGDY nie widzieliśmy jej na oczy ! A schody są dla nas BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM i dziękujemy pozostałym lokatorom za wsparcie i pomoc przy walce o nie.
      • Gość: nie ma za co Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.rev.inds.pl 10.09.11, 19:55
        W końcu nam wszystkim się one przydają. Kilka razy dziennie.

        A co do "intymności" tej pani - jest wiele sposobów, aby ją zwiększyć, i wcale nie trzeba wyburzać potrzebnych schodów z pojazdem. Zresztą, w klatce obok można zapukać w parapet do Państwa T., tak są blisko podjazdu, a jednak nigdy się nie skarżyli. Ani że blisko, ani że z metalu, ani nawet że ktoś stoi i zagląda (to w ogóle jest chore stwierdzenie).

        Pozdrawiamy także, a do rozmowy z redaktorem chętnie się dołączymy, jeśli do niej dojdzie.
        • Gość: to niesłychane Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.11, 09:25
          że są jeszcze tacy źli ludzie
    • zlosliwamenda Mam okno z widokiem... na schody 11.09.11, 18:43
      Niezła jazda, zwłaszcza artykuł przyklejony na drzwiach od windy, ciekawe która strona go przykleiła. Ktoś z szanownych sąsiadów reflektuje na mały dyżur dziś wieczorem na dole? :)
      • ancymonka Re: Mam okno z widokiem... na schody 12.09.11, 14:22
        Co prawda bezposrednim sąsiadem nie jestem, ale sie chyba przespaceruję z ciekawosci - cóż takiego ciekawego w tych oknach widać ;)
      • dudi_82 Re: Mam okno z widokiem... na schody 12.09.11, 21:43
        W tym tygodniu dyżury pod oknem mają mieszkańcy innych dzielnic. Mieszkańcy Północy dopiero w przyszłym tygodniu :). Zaleca się zabranie ze sobą parasola (deszcz) i chusteczek higienicznych (możliwość płaczu ze śmiechu). Oczywiście obowiązkowo dowód osobisty w celu odhaczenia się w księdze pamiątkowej. Zaleca się co godzinę śpiewać Rotę, Bogurodzicę, albo "miała baba koguta". Dyżurujemy całą dobę, ale śpiewamy tylko od 8 do 20. Jeśli jednocześnie dyżuruje więcej niż 1000 osób, należy pamiętać o niezbędnych zezwoleniach, bo to już impreza masowa. Osoby niepełnoletnie muszą dyżurować pod opieką rodzica lub dorosłego opiekuna.
        • gad_z_rakowa Re: Mam okno z widokiem... na schody 12.09.11, 23:30
          "Te schody odpowiadają żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To są schody na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tymi schodami? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie, to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo"
        • ancymonka Re: Mam okno z widokiem... na schody 13.09.11, 16:37

          > W tym tygodniu dyżury pod oknem mają mieszkańcy innych dzielnic. Mieszkańcy Pół
          > nocy dopiero w przyszłym tygodniu :).

          No trudno, poczekam do nastepnego tygodnia ;)
          • zlosliwamenda Re: Mam okno z widokiem... na schody 13.09.11, 19:26
            skoro mieszkańcy osiedla tutaj wchodzą, warto wesprzeć lokalną akcję - wiele nam nie brakuje, warto zmobilizować siebie i znajomych, a może coś fajnego dla dzieciaków w okolicy powstanie: 100latnivea.pl/glosowanie/plac/1183
            • Gość: ej Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 19.09.11, 15:09
              nie popieram pani ewy ! Nie popieram. Bardziej wspolczuje słuchaczom dęcia w koscielne trąby i zmuszanym do słuchania kociej melodii puszczanej przez plebana. Co niektórzy szczesliwcy maja za oknem dzwonnice ! Wruci kiedys normalnosc ! I powieziemy na taczkach muzykalnych razem z ich sprzetem
    • Gość: dubminator Re: Mam okno z widokiem... na schody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.11, 09:55
      Po przeczytaniu artykułu, zrobiło mi się nawet trochę żal tej kobiety, ale po przeczytaniu komentarzy, a następnie zobaczenia całej tej "budowli" na żywo zmieniłam zdanie. Nie wiem o co babka się rzuca i robi aferę, schody są odpowiednio oddalone od jej okien i ich nie przysłaniaj.Z perspektywy patrzenia z ulicy nie wygląda na to, aby szanowna pani nie widziała nic z okna poza schodami. Kolejna starsza babcia, która nie ma co ze sobą zrobić. Ja mieszkam w kamienicy i mój widok z okna to okna moich sąsiadów oddalone o parę metrów i tak naokoło, z gołym tyłkiem nie można przejść, bo się wszyscy widzą, a ta na jakieś schody narzeka... ech....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka