Gość: Bankowa
IP: *.prenet.pl
16.06.04, 19:45
Bank nie ma racji za wine poiwoinna odpowiedzieć osoba, ktora dokonała
mylnego ksiegowania. Kiedyś tez pomyłkowo zaksiegowałam kwote na rachuku
innego klienta i ja osobiscie musiałam PROSIĆ GO O WYRAZENIE ZGODY NA ZWROT
TYCH PIENIEDZY.
Panii Dyrektor zabrania Gazecie wrtacania sie bo wie ze jest winna całemu
zajsćiu.
Bank nie mial prawa zabierać klientowi pieniedzy s konta, bez jego zgody i
Pani dyrektor dobrze o tym wie!!!
Az sie dziwie, ze kupił kwiaty pracownicy....a durektorka tez chciała?> za co?
Ja bym ja podała do sadu, bo to ona zabrała mienie klienta bezprawnie i
świadomie wykorzystujac swoje stanowisko.
Pani Dyrektor do zwolnienia i zwrotu pieniedzy klienta wraz z odsetkami
karnymi za kazdy dzień.
Fotelik P.Dyrektor widac się nie należy. w ten sposob moze okraść innych
klientow. Na każda zgodę pobrania pieniedzy z KONTA KLIENT MUSI WYRAZIĆ ZGODE
NA PIŚMIE LUB ZLECENIu
.....nie dotyczy to debetu.
Kliencie nie daj sie wpuścic w maliny pisz do sądu i zadaj zwrotu
zagarnietego Twojego mienia. Jesteś na prawie.
Jak sie kasjerka w sklepie pomyli to jak jej klient odda to dobrze, a jak nie
placi ze swojego portfela. Ty zawierzyłeś Bankowi, a oni Ci bez Twojej zgody
oproznili konto.
.