Dodaj do ulubionych

Bank zawsze ma rację?

IP: *.prenet.pl 16.06.04, 19:45
Bank nie ma racji za wine poiwoinna odpowiedzieć osoba, ktora dokonała
mylnego ksiegowania. Kiedyś tez pomyłkowo zaksiegowałam kwote na rachuku
innego klienta i ja osobiscie musiałam PROSIĆ GO O WYRAZENIE ZGODY NA ZWROT
TYCH PIENIEDZY.
Panii Dyrektor zabrania Gazecie wrtacania sie bo wie ze jest winna całemu
zajsćiu.
Bank nie mial prawa zabierać klientowi pieniedzy s konta, bez jego zgody i
Pani dyrektor dobrze o tym wie!!!
Az sie dziwie, ze kupił kwiaty pracownicy....a durektorka tez chciała?> za co?
Ja bym ja podała do sadu, bo to ona zabrała mienie klienta bezprawnie i
świadomie wykorzystujac swoje stanowisko.
Pani Dyrektor do zwolnienia i zwrotu pieniedzy klienta wraz z odsetkami
karnymi za kazdy dzień.
Fotelik P.Dyrektor widac się nie należy. w ten sposob moze okraść innych
klientow. Na każda zgodę pobrania pieniedzy z KONTA KLIENT MUSI WYRAZIĆ ZGODE
NA PIŚMIE LUB ZLECENIu
.....nie dotyczy to debetu.
Kliencie nie daj sie wpuścic w maliny pisz do sądu i zadaj zwrotu
zagarnietego Twojego mienia. Jesteś na prawie.
Jak sie kasjerka w sklepie pomyli to jak jej klient odda to dobrze, a jak nie
placi ze swojego portfela. Ty zawierzyłeś Bankowi, a oni Ci bez Twojej zgody
oproznili konto.


.
Obserwuj wątek
    • Gość: KaWu Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 21:48
      Chłopie rozgłoś te sprawe. Niech przyjedzie telewizja i cała reszta. Zobaczymy
      jak w tedy bendzie ciwierkac panie prezes. Podaj równierz sprawe do sondu,
      tylko uważaj by przypadkiem sędzia lub inna osoba nie była jakas PRZYPADKOWA
      znajoma pani prezes. Tacy ludzie na stołkach mogą miec różnych znajomych w tej
      branży.

      A ja trzymam twoją strone i mam nadzieje ze Tobie jak i innym osoba w takich
      sytułacjach uda sie wyjść na swoje.
      POZD.
      • Gość: ** Re: Bank zawsze ma rację?-biedny studencie IP: *.piekary.net / *.netia.piekary.net 17.06.04, 23:32
        ale to nie chodzi o błąd popełniony przez zleceniodawce, ale raczej przez bank

        moje zdanie-skoro sie pomylili to niech placą! a skoro "prezeska" taka mądra
        była, to niech ma za swoje- do sądu i nagłośnij chlopie tę sprawe!!!
    • Gość: Przezorny Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.sympatico.ca 16.06.04, 23:05
      Jakie to szczescie, ze zostawilem ten syf juz za soba ... jak Wy tam mozecie zyc?
      • Gość: willy Ja też już wymiękam w tym poje..nym kraju... IP: *.udn.pl 18.06.04, 13:31
        ...i niedługo też chyba stąd wyjadę
      • Gość: zgrzyt a citybank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 16:57
        a citybank, ci to odstawiają różne numery, poczytaj, jak nie wiesz gdzie żyjesz
        • Gość: Przezorny Nawet wieksze niz Citibank? Nie moze byc! IP: *.sympatico.ca 19.06.04, 05:35
    • Gość: Bilder Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.dclient.hispeed.ch 17.06.04, 06:15
      Wszyscy na swiecie wiedza ze kazdy bank to zlodziej i oszust oficialny i
      inaczej nie bedzie.....
    • Gość: zzz Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 09:54
      Pani prezes twierdzi, że ma 14000 klijentów, ludzie zabierajcie szybko
      pieniądze z tego banku na tym rynku jest masa innych oszustów ale jeszcze jakoś
      nie zabierają pieniędzy z kont. Ciekawe co zrobi pani prezes gdy klijenci
      odejdą?
    • Gość: prawnik Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 17:16
      czlowieku - ty nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego ze masz sprawe wygrana,
      zakladaj sprawe i to szybko. To co znajduje sie na twoim koncie jest twoje i
      wcale nie musisz dociekac kto dokonal wplaty. Za samowole bank w ktorym
      posiadales konto postanowieniem sadu bedzie obciazony, a ty musisz miec
      zwrocone pieniadze. Bank w ktorym sie pracownik pomylil nie ma prawa
      zaproponowac ci splaty w ratach bo to jest tylko wyimaginowana decyzja banku.
      • Gość: Ryszard Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.wskiz.poznan.pl 18.06.04, 09:57
        Bank ma prawo, tak jak każdy inny który ma interes w negocjacjach poprosić o
        spotkanie i spróbować w sposób polubowny podjąć próbę rozwiązania problemu.
        Bezinteresowna życzliwość nie jest, jak widzę, naszą mocną stroną. A szkoda bo
        żyłoby się o wiele milej, przy niższym poziomie stresu.
      • Gość: biiiiiiiiiiiiiiik Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 10:57
        Panie prawniku chba pan do końca nie przeczytał właściwych rozporządzen co do
        prawa bankowego. Jeśli na twoim koncie pojawią się nieuzasadnione środki a ty
        jako właściciel rachunku bieżącego nie możesz udowodnić pochodzenia danych
        srodków masz obowiązek powiadomienia o tym banku w którym masz założony
        rachunek. A jeśli już je pobrałeś i nie masz całkowicie pojęcia o tym skąd
        pochodzą te środki to masz już przechlapane, banki traktują taką tranzakcje
        jako kradzież środków pieniężnych nawet z własnego konta.To dziwne ale
        prawdziwe i takie mamy prawo w Polsce.
    • Gość: m. DRUGA STRONA MEDALU IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 17.06.04, 22:45
      pomyślcie o 2 stronie.. jestem bezrobotnym studentem..pewnej firmie byełm winny
      pieniądze..dokonałem przelweu..ale niestety pomyliłem numer konta i pieniądza
      trafiły do kogoś innego w innym banku...bo okazało ise że BANK NIE SPRAWDZA
      POPRAWNOŚCI DANYCH!! wysyła tylko wg. nr rachunku..a ta rubryka" odbiorca" to
      gó..o znaczy.. do dzisiaj nie mogę odzyskać swoich pieniędzy..a właściciel
      konta nie chce ich oddac... mimo iż wiedział ze mu się nie należą..bo w tytule
      wpisałem za co to pieniądze...i widział nadawce.. tak na marginesie ten Pan
      bedzie musiał oddać peiniądze.. na podstawie art Kodeksu Cywilnego o
      bezpodstawnym wzbogaceniu.. chyba że je przejadł..
      • Gość: Bank Re: DRUGA STRONA MEDALU IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.06.04, 01:41
        > ..dokonałem przelweu..ale niestety pomyliłem numer konta i pieniądza
        > trafiły do kogoś innego w innym banku...bo okazało ise że BANK NIE SPRAWDZA
        > POPRAWNOŚCI DANYCH!! wysyła tylko wg. nr rachunku..a ta rubryka" odbiorca" to
        > gó..o znaczy..

        Bo nie musi, po to wporwadzono IBAN, żeby nie musieć - dwucyfrowa liczba
        kontrolna plus 8-cyfrowy nr rozliczeniowy banku + 16 cyfr nr rachunku
        wystarczają, żeby nie uczynić prostej pomyłki

        Przy zwiększającej się z roku na rok, miesiąca na miesiąc liczbie przelewów NIE
        jest możliwe sprawdzanie danych beneficjenta z nazwą rachunku (tudzież mnóstwo
        przelewów by wracało lub "wisiało" w reklamacjach)... Dlatego przelewy nie idą
        już dwa dni lub więcej jak to kiedyś bywało...
        • Gość: Ewa Nieprawda! IP: *.cc.univie.ac.at 18.06.04, 08:05
          Aby dokonac przelewu z IBANem i BICiem trzeba tez podac nazwisko i adres
          posiadacza konta. Robie to od 1. lipca ubieglego raoku, bo wtedy wprowadzono to
          na rynek.
          Nawet drobne rozbieznosci powoduja, ze pieniadze nie beda przelane (wpisalam
          kiedys Kraus zamiast Krause).
          • Gość: Zenon Re: Nieprawda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 10:07
            I owszem. Mialem dwa razy takie przypadki - raz pomylilem sie w nazwie odbiorcy
            przelewu, raz w jego numerze konta. Za kazdym razem przelewy nie zostaly
            zrealizowane, a praconik banku poinformowal mnie o tym telefonicznie. Tak
            funkcjonuja odpowiedzialne banki a nie instytucje bankopodobne typu PKO BP,
            PEKAO S.A.,Citibank Handlowy, czy tez banki spoldzielcze bedace faktycznie
            czescia BGZ.
            • Gość: mBankowiec Re: Nieprawda! - w mBanku jw IP: *.polkomtel.com.pl 18.06.04, 10:36
              musi byc IBAN i nazwa odbiorcy - tez sie kiedys pomylilem w nazwie i przelew
              nie doszedl do skutku
          • Gość: Bank Wcale nie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.06.04, 11:45
            Wcale nie, bo to co piszesz dotyczy przelewów transagranicznych (ew. krajowych
            w walucie) a nie w złotówkach :-P

            Wprowadzenie IBANu znosi obowiązek sprawdzania nazwy beneficjenta z nazwą
            rachunku w księgach banku...
            • Gość: Ewa To w takim razie polskie banki sa zacofane IP: *.cc.univie.ac.at 18.06.04, 14:54
              Jest jeszcze najwyrazniej sporo do zrobienia. Rowniez w przelewach krajowych
              w cywilizowanym nalezy poadac zarowno nazwisko adresata jak i jego konto (mozna
              podac IBAN i BIC , ale nie trzeba, bo w IBAN-ie jest zakodowany numer konta).
              Podawanie dwoch danych ma na celu unikniecie pomylki, bo ze ktos sie pomyli
              przy wpisywaniu calego szeregu liczb, moze sie czesto zdarzyc.
              Wiec jezeli polskie banki zadowalaja sie tylko IBANEM i nie stosuja
              najprostszych metod kontroli, to sa bardziej zacofane, niz banki trzeciego
              swiata.
              • Gość: Bank Re: To w takim razie polskie banki sa zacofane IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.06.04, 20:50
                > (mozna podac IBAN i BIC , ale nie trzeba,
                > bo w IBAN-ie jest zakodowany numer konta).

                A co ma piernik do wiatraka (oprócz tego, że mają tyle samo liter)???

                > Podawanie dwoch danych ma na celu unikniecie pomylki, bo ze ktos sie pomyli
                > przy wpisywaniu calego szeregu liczb, moze sie czesto zdarzyc.

                To weź sobie pierwszy lepszy rachunek IBAN, spróbuj się w nim odrobinę pomylić
                i sprawdź czy da się uzyskać weryfikowalny nr rachunku... Na tym właśnie
                polegała zmiana ze starych nr rachunków na IBAN...
                Ciekawe czy założenie, że wiesz co to jest liczba kontrolna w rachunku IBAN nie
                jest przypadkiem błędne...

                > Wiec jezeli polskie banki zadowalaja sie tylko IBANEM i nie stosuja
                > najprostszych metod kontroli, to sa bardziej zacofane, niz banki trzeciego
                > swiata.

                Właśnie IBAN jest metodą kontroli, a nazwa beneficjenta ma służyć ewentualnym
                reklamacjom, a nie do tego, żeby bank każdy przelew sprawdzał pod względem
                zgodności nazwy w przelewie z nazwą klienta...

                • Gość: Ewa Nie zgadzam sie. IP: *.cc.univie.ac.at 20.06.04, 19:38
                  Jeszcze raz twierdze, ze pomylic sie przy wpisywaniu IBANu tak, ze powstanie
                  jakis prawidlowy, ale obcy IBAN, jest latwo. Dlatego obowiazkiem banku jest
                  stosowanie dwoch danych (czyli rowniez nazwiska). Takie rzeczy robi sie
                  komputerowo, wiec pracownik nie ma z tym wiecej pracy. Jezeli w Polsce
                  sprawdzanie przebiega recznie, to moja teza, ze jeszcze troche trzeba nad
                  bankowoscia popracowac, sprawdza sie.
                  • Gość: Bank Re: Nie zgadzam sie. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.04, 21:49
                    > Jeszcze raz twierdze, ze pomylic sie przy wpisywaniu IBANu tak, ze powstanie
                    > jakis prawidlowy, ale obcy IBAN, jest latwo.

                    No dobrze, twierdzić sobie możesz... a udowodnić również ?

                    > Dlatego obowiazkiem banku jest stosowanie dwoch danych
                    > (czyli rowniez nazwiska).

                    Taki obowiązek został zniesiony przy wprowadzeniu IBANu. Nazwiska? Czy nazwiska
                    i imienia? Czy nazwiska, imienia i adresu? A co z firmami? Nazwę firmy,
                    skróconą, pełną?

                    > Takie rzeczy robi sie komputerowo, wiec pracownik nie ma z tym wiecej pracy.

                    NAPRAWDĘ ?????

                    Załóżmy, że w banku masz wpisane: Imię Ewa, Nazwisko Małokumata
                    i przychodzą sobie następujące przelewiki (każdy z nr rachunku):

                    1) Ewa Małokumata
                    ul. Iksinska 13

                    2) Ewa
                    Małokumata
                    ul Iksińska 13

                    3) Małokumata Ewa ul. Iksińska 13

                    4) EWA MALOKUMATA
                    IKSINSKA 13

                    Możesz sprecyzować zasady tego "komputerowego" sprawdzania - biorąc pod uwagę
                    osoby fizyczne, prawne, rezydentów i nie-rezydentów, wariacje na temat
                    kolejności, liczbę pól w komunikatach ELIXIRu przeznaczonych na nazwę
                    beneficjenta, pisownię, itd. ????????????

                    Nazwa beneficjenta służy tylko i wyłącznie ewentualnym reklamacjom, a nie
                    akceptowaniu, reklamowaniu lub odrzucaniu przelewów... Po to właśnie IBAN - nie
                    da się ot tak pomylić 5 z 6 i już pójdzie źle...
                    • Gość: Ewa Komputer dziala troche inaczej IP: *.akras.at 21.06.04, 12:40
                      Drogi Banku,
                      Sobie twierdze, bo na ten temat z bankami rozmawialam. IBAN ma caly szereg
                      cyfr, ta kombinacje da sie tez samemu od biedy wyliczyc. Polecam odpowiednie
                      strony internetowe. W tej kombinacji jest tez zawarty numer konta i chyba dla
                      kazdego jest jasne, ze przy kilkucyfrowej liczbie numery kont o przestawionych
                      cyfrach musza sie powtorzyc. Nie widze potrzeby udowadniania czegokolwiek, to
                      stwierdzenie samo mowi za siebie. Troche matemytyki wystarczy.

                      Natomiast podawanie, jak moze ktos wpisac nazwisko i adres dowodzi slabej
                      znajomosci zasad funkcjonowania komputera. Moze zauwazyles, drogi Banku, ze
                      mozesz wpisac adres emailowy z duzymi, albo malymi literami, albo pomieszanie,
                      a i tak poczta elektroniczna bedzie doreczona. Wpisujac nazwisko i adres jest
                      malo istotne, jak sie to wpisze, od tego sa algorytmy, aby posprawdzaly, czy
                      podstawowa kombinacja liter wystepuje. Algorytmy dopuszczaja pewne wahania, ale
                      jezeli np nazwisko bedzie zle wpisane (tu nie mozna miec zmian, bo Kowalski to
                      nie Kowalewski), to taki przekaz bedzie automatycznie wylapany. Algorytm tez
                      jest w stanie poradzic sobie z sytuacja, jezeli najpierw bedzie nazwisko, a
                      potem imie.

                      Pisze tu o normalnie funkcjonujacych bankach, gdzie przelewy robi sie
                      elektronicznie. Za recznie pisane przelewy, ktore bank musi wpisac (pracownik
                      banku wtedy sam przepisuje dane tak, aby bylo dobrze), banki pobieraja
                      dodatkowe oplaty.

                      Wiekszosc przelewow posiadacz konta robi jednak sam przy komputerze,
                      sprawdzenie wiarygodnosci danych trwa sekunde.
                      • Gość: Bank I kto tu nic nie rozumie... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.06.04, 15:07
                        > Sobie twierdze, bo na ten temat z bankami rozmawialam
                        No tak, a każdy bank (a może jego pracownik) to wyrocznia...

                        > IBAN ma caly szereg cyfr, ta kombinacje da sie tez samemu od biedy wyliczyc.
                        No i co z tego, że można sobie wyliczyć????

                        > Polecam odpowiednie strony internetowe.
                        Dziękuję, nie skorzystam - znam bardzo dobrze z praktyki. Algorytmu wyliczania
                        IBANu nie będę przytaczał, bo przecież są "odpowiednie strony internetowe"...
                        ale najwyraźniej jest to zbyt skomplikowane dla ciebie, skoro się tak
                        upierasz...

                        > W tej kombinacji jest tez zawarty numer konta i chyba dla
                        > kazdego jest jasne, ze przy kilkucyfrowej liczbie numery kont
                        > o przestawionych cyfrach musza sie powtorzyc.

                        To ile tych cyfr chcesz przestawiać? Wszystkie? Powodzenia, ciekawe za którym
                        razem przez tzw. przypadkową pomyłkę uda ci się uzyskać poprawny rachunek IBAN?

                        > Troche matemytyki wystarczy

                        WŁAŚNIE :D Poprzestwaiaj sobie cyferki, zobaczymy kiedy uda ci się trafić...

                        > W tej kombinacji jest tez zawarty numer konta
                        No, nr konta (które też w większości banków nie "lecą" po kolei, a również mają
                        algorytm...), nr rozliczeniowy banku (również nie są po kolei), dwucyfrowa
                        liczba kontrolna (bynajmniej nie suma pozostałych 24 cyfr :P)

                        > Natomiast podawanie, jak moze ktos wpisac nazwisko i adres dowodzi slabej
                        > znajomosci zasad funkcjonowania komputera.
                        Naprawdę?? Odpowiedz najpierw na pytanie, a nie posługuj się lepperologią
                        stosowaną. Przykłady odzwierciedlały sytuacje, które zdarzają się w
                        rzeczywistości...

                        > mozesz wpisac adres emailowy z duzymi, albo malymi literami,
                        > albo pomieszanie, a i tak poczta elektroniczna bedzie doreczona
                        Jakbyś nie zwróciła uwagi najmniej ważna była wielkość liter... a poczta
                        elektroniczna nie dojdzie do ciebie na nazwisko.imie@vienna.at skoro masz adres
                        firstname.lastname@wien.at

                        > Wpisujac nazwisko i adres jest malo istotne, jak sie to wpisze,
                        > od tego sa algorytmy, aby posprawdzaly, czy podstawowa kombinacja
                        > liter wystepuje.

                        A tak z czystej ciekawości - jaka to ma być ta "podstawowa kombinacja liter" ??

                        > Algorytmy dopuszczaja pewne wahania, ale jezeli np nazwisko bedzie
                        > zle wpisane (tu nie mozna miec zmian, bo Kowalski to
                        > nie Kowalewski), to taki przekaz bedzie automatycznie wylapany.

                        No, wyłapany i co dalej? Zwrot (tu może być automat, ale klient się wkurzy),
                        reklamacja (oj, to trwa, ale tu już "robótki ręczne" wchodzą w grę), ew.
                        sprawdzenie danych beneficjenta z tym co w przelewie przez pracownika (jak
                        najbardizej manualnie)...

                        > Algorytm tez jest w stanie poradzic sobie z sytuacja,
                        > jezeli najpierw bedzie nazwisko, a potem imie.

                        A wiesz ile różnych możliwości jest? Weź pod uwagę nie tylko proste imię i
                        nazwisko (nawet w odwrotnej kolejności, małymi i/lub dużymi literami, w
                        kolejnych polach), ale nazwy firm, nazwiska wieloczłonowe, skróty, znaki
                        specjalne, etc. Właśnie m.in. dlatego wprowadzono IBAN...

                        > Pisze tu o normalnie funkcjonujacych bankach, gdzie przelewy robi sie
                        > elektronicznie
                        Oooo, to tylko wg ciebie pracownicy bankow wpisuja dane jak im sie zachce?
                        Przelew składa zleceniodawca, który również wpisuje tak a nie inaczej dane
                        beneficjenta...

                        > Za recznie pisane przelewy, ktore bank musi wpisac (pracownik
                        > banku wtedy sam przepisuje dane tak, aby bylo dobrze)
                        A słyszałaś kiedykolwiek o skanowaniu?

                        > Wiekszosc przelewow posiadacz konta robi jednak sam przy komputerze,
                        > sprawdzenie wiarygodnosci danych trwa sekunde.
                        And your point is...?
                        • Gość: Ewa Czy naprawde pisze to wszystko pracownik banku? IP: *.cc.univie.ac.at 21.06.04, 20:43
                          Ta dyskusja staje sie sarkastyczna i to nie moj styl.
                          Nie ulega watpliwosci, ze banki powinny robic wszystko, aby nieprawidlowo
                          wpisane cyfry/litery nie spowodowaly zadnego przelewu. Bo lepiej dwa razy
                          spytac, niz potem prosic odbiorce, aby byl laskaw oddac nieprawidlowo przelane
                          na konto sumy (jezeli to jest prawda, bo mnie sie wydaje, ze chyba nie).
                          Poslugiwanie sie IBANem jako jedyna dana bedzie tak dlugo praktykowane, az
                          jakis bank nie sprawdzajac zgodnosci odbiorcy z jego IBANem spowoduje naprawde
                          duze szkody. Wtedy sady stwierdza, ze wpisywanie tylko IBANu jako podstawy
                          przelewu jest duzym bledem w sztuce i nawet jezeli to zleceniodawca sie pomylil
                          we wpisywaniu cyfr (a o taki blad latwo, po niemiecku czyta sie np. cyfry od
                          tylu), to rzetelnosc banku powinna siegac tak daleko, ze taki blad powinien
                          wylapac.
                          Jesli chodzi o moje przyklady, to wydaje mi sie, ze przestawienie tylko dwoch
                          cyfr w koncie spowoduje przelew moich pieniedzy na inne konto. Myle sie?
                          Jesli chodzi o podstawowa kombinacje liter to chyba jasne: imie i nazwisko nie
                          powinno sprawiac problemu podobnie jak nazwisko i imie. Lub tylko czesc imienia.
                          Rowniez bilety samolotowe moga miec bledy w trzech miejscach w miejscu
                          posiadacza biletu (to tylko tak na marginesie, nie musisz sie pytac po co to).

                          Algorytmy dopuszczaja pewne wahania, ale jezeli np nazwisko bedzie
                          > > zle wpisane (tu nie mozna miec zmian, bo Kowalski to
                          > > nie Kowalewski), to taki przekaz bedzie automatycznie wylapany.
                          >
                          > No, wyłapany i co dalej? Zwrot (tu może być automat, ale klient się wkurzy),
                          > reklamacja (oj, to trwa, ale tu już "robótki ręczne" wchodzą w grę), ew.
                          > sprawdzenie danych beneficjenta z tym co w przelewie przez pracownika (jak
                          > najbardizej manualnie)..."

                          Lepiej, ze klient sie wkurzy, niz straci pieniedze.


                          • Gość: Bank Na bank kobita nie kuma... IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 22.06.04, 00:06
                            > Jesli chodzi o moje przyklady, to wydaje mi sie, ze przestawienie tylko dwoch
                            > cyfr w koncie spowoduje przelew moich pieniedzy na inne konto.

                            BRAVO !!!! Właśnie potwierdziłaś moje przypuszczenia, że nie masz pojęcia o
                            szczegółach i brakuje ci zrozumienia tematu...

                            Przestaw sobie dwie cyfry i okaże się, że przelewu nie da się wysłać, bo
                            rachunek nie spełnia formatu IBAN (NRB)... Oops, nie udała się zgadywanka, może
                            trzeba by dokładniej poczytać wspomniane przez ciebie strony internetowe...

                            > przestawienie tylko dwoch
                            > cyfr w koncie spowoduje przelew moich pieniedzy na inne konto.

                            Tak mogło, aczkolwiek nie musiało się zdarzyć (patrz algorytm tworzenia nr
                            rachunku w banku - nie idą numery po kolei co 1) przed wdrożeniem IBANu (NRB)...

                            > Jesli chodzi o podstawowa kombinacje liter to chyba jasne: imie i nazwisko
                            > nie powinno sprawiac problemu podobnie jak nazwisko i imie.
                            > Lub tylko czesc imienia

                            A co z nazwami firm? Pewnie nie wiesz, ale przelewów na rzecz osób prawnych
                            jest znacznie więcej niż na rzecz osób fizycznych...

                            Zdefiniuj sensowne zasady, a następnie spróbuj zastosować (w teorii) do
                            czterech pól każde po 35 znaków, które przypadają na nazwę beneficjenta w
                            przelewie (w sumie 140 znaków) do porównania z danymi klienta zapisanymi w
                            banku...

                            > > > Algorytmy dopuszczaja pewne wahania, ale jezeli np nazwisko bedzie
                            > > > zle wpisane (tu nie mozna miec zmian, bo Kowalski to
                            > > > nie Kowalewski), to taki przekaz bedzie automatycznie wylapany.

                            > Lepiej, ze klient sie wkurzy, niz straci pieniedze.

                            Wiesz ilu takich wkurzonych klientów było przed wprowadzeniem IBANu?????
                            Przychodziły pieniążki, różnica we wpisanej nazwie w przelewie w stosunku do
                            danych w banku beneficjenta i ooops! Wiszą, i procentują na korzyść banku,
                            ewentualnie latają pomiędzy bankami jako zwrot....

                            Szczególnie polecam metodę, jeśli musisz w terminie coś zapłacić, bo jak nie to
                            opłaty karne, odsetki, etc.


                            Jeśli chcesz dalej dyskutować, to proponuję się najpierw dokształcić jeśli
                            chodzi o konstrukcję rachunku w formacie IBAN (NRB)...

                            I ewentualne podzielenie dyskusji na dwa wątki - jeden dotyczący
                            sprawdzania/bądź nie - co jest założeniem odgórnym do stosowania po
                            wporowadzeniu IBANu i drugi dotyczący metedy ewentualnego sprawdzania, która
                            daje wysoki procent akceptowalności przelewów, nie powodując jednocześnie
                            akceptowania błędnych i możliwości zastosowania (komputery wbrew temu co
                            pokazano w serii o Terminatorze, nie są (niemal) wszechmocne)
                            • Gość: Ewa Tak sie sklada IBAN IP: *.cc.univie.ac.at 22.06.04, 21:37
                              > BRAVO !!!! Właśnie potwierdziłaś moje przypuszczenia, że nie masz pojęcia o
                              > szczegółach i brakuje ci zrozumienia tematu...
                              >
                              > Przestaw sobie dwie cyfry i okaże się, że przelewu nie da się wysłać, bo
                              > rachunek nie spełnia formatu IBAN (NRB)... Oops, nie udała się zgadywanka,
                              może
                              >
                              > trzeba by dokładniej poczytać wspomniane przez ciebie strony internetowe...
                              >

                              Prosze bardzo, zagladam:

                              "Die IBAN setzt sich aus folgenden Teilen zusammen: (IBAN sklada sie z
                              nastepujacych czesci:)

                              2-stelliger, alphabetischer Ländercode (LL)
                              2-stellige, numerische Prüfziffer (PZ) über die ganze IBAN
                              Maximal 30-stellige Basic Bank Account Number (BBAN), bestehend aus
                              Bankidentifikation (IID) und Kontoidentifikation (BAN)

                              Eine IBAN ist gemäß ECBS-Standard auf maximal 34 Stellen begrenzt. Bei
                              Darstellung auf Papier ist zu berücksichtigen, das das Kürzel "IBAN" als
                              Zeichen der Standardisierung an den Anfang der IBAN-Darstellung gedruckt werden
                              muss."

                              Niestety mam tp tylko po niemiecku. Ale widac, jakie sa te czesci. Niech mi
                              ktos powie, ze jezeli pomyle sie w BANie (identyfikacja konta) to moje
                              pieniadze nie zostana przelane na inne konto. Ze to niemozliwe. Mam znajomego,
                              ktory w moim banku ma konto majace odwrotne ostatnie dwie cyfry.



                              • Gość: Bank Z czego się składa IBAN (NRB)... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.06.04, 12:05
                                > Niestety mam tp tylko po niemiecku.
                                To może przetłumaczysz - to jest polskie forum a nie austriackie...

                                --------------

                                Aby zbudować NRB, należy podać jego trzy elementy:
                                C- Liczbę kontrolną (patrz niżej)
                                A- Numer jednostki organizacyjnej banku, nadawany przez NBP (8 cyfr)
                                B- Numer porządkowy rachunku, nadawany przez bank (16 cyfr)

                                C - dwie cyfry, wyliczane metodą wielomianową (a nie dowolne dwie cyferki,
                                które przyjdą ci do głowy). Na stronie NBP albo ZBP bez trudu znajdziesz opis
                                (po polsku)...

                                Więc jak już się zapoznasz, to weź sobie kartkę papieru i posprawdzaj, czy ci
                                się uda ot tak pozamieniać cyferki i uzyskać poprawny rachunek NRB (IBAN)






      • Gość: McGoo Re: DRUGA STRONA MEDALU IP: *.gazeta.pl 18.06.04, 08:57
        To co piszesz to sa dyrdymalki - Podstawa ksiegowania jest numer NRB koniec i
        kropka - w odbiorcy mozesz napisac nawet "Moj Telewizor". Jezeli pieniadze sa
        na koncie to znaczy ze wlascicielem jest posiadacz konta i tu konczy sie rola
        ksiegowania i bankowosci. Jedyne czego mozna sie przyczepic to kwestie
        podatkowe - w zasadzie wlasciciel przy takiej wplacie powinien ja jakos wykazac
        i U. Skarbowym (PIT?) i zaplacic podatek.
        • Gość: Zenon Re: DRUGA STRONA MEDALU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 10:10
          Mylisz sie. "Telewizor" to mozna wpisac w instytucjach bankopodobnych a nie w
          solidnym banku.
          Co do podatkow, to tez nie masz racji - w zadnym PIT nie zostanie wykazana
          kwota pomylkowo przelana na konto.
          • Gość: sprawiedliwy Pierdoły piszesz (inni zresztą też) IP: *.ssk.com.pl 18.06.04, 16:09
            Niedawna sprawa.
            Jeden koleś złożył w skarbówce we Wrocławiu NIP-3 (czy jakoś tak) gdzie wpisał
            VolksWagen Polska tralala Polkowice itd. i SWOJE konto bankowe a skarbówka i
            bank bez mrugnięcia okiem przelali mu kilka milionów zwrotu Vat-u należnego dla
            VW z tytułu eksportu towarów z Polski.

            hehe dobry numer swoją drogą.
            Tylko ze to byo ewidentne oszustwo (bo koleś jednak złożył tego NIPa czy jak mu
            tam temu karteluchowi)

            pozdrawiam naiwnych
          • jorn Re: DRUGA STRONA MEDALU 18.06.04, 16:20
            Gość portalu: Zenon napisał(a):


            > Co do podatkow, to tez nie masz racji - w zadnym PIT nie zostanie wykazana
            > kwota pomylkowo przelana na konto.

            Dlaczego nie:
            Art. 11. (12)1. (13)Przychodami, z zastrzeżeniem art. 14-16, art. 17 ust. 1 pkt
            6 i 9, art.19 i art. 20 ust. 3, są otrzymane lub postawione do dyspozycji
            podatnika w roku kalendarzowym PIENIĄDZE i wartości pieniężne oraz wartość
            otrzymanych świadczeń w naturze i innych nieodpłatnych świadczeń.
            (USTAWA z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych,
            podkreślenie moje)
            Pozdrawiam
      • Gość: N/A Re: DRUGA STRONA MEDALU IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 18.06.04, 11:34
        Po pierwsze - od kiedy istnieje coś takiego jak "bezrobotny student"? Jesteś
        koleś studentem - masz się uczyć, a nie pracować. Bezrobotny to ty będziesz
        jak skończysz studia.

        Po drugie - te konta, numerki i cyferki to takie aż trudne są? Dla studenta?
        Czyli dla osoby z maturą, po giminazjum i liceum? Co w tym dziwnego, że jeżeli
        np. wysłałeś pieniądzę bratu zamiast zapłacić za komórkę, to rachunek za
        telefon masz dalej niezapłacony? A to właśnie - przesłanie pieniędzy nie tam
        gdzie trzeba - zrobiłeś podając inne konto. Naucz się odpowiedzialności - to
        były twoje pieniądze i twoja dyspozycja.
    • Gość: IZ Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.piekary.net / *.netia.piekary.net 17.06.04, 23:29
    • Gość: Maćkos Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.gdynia.mm.pl 17.06.04, 23:54
      zastraszony człowiek przez dyr. banku idzie do sądy i wygrywa od pieprz..nego
      banku spółdzielczego odszkodowanie za straty moralne i za grabież pod groźbą
      własnych pieniędzy...to prawie jak rozbój!!!!!
    • Gość: klientnaszpan Miałem podobną sytuację IP: *.blich.krakow.pl 18.06.04, 00:38
      w Banku Śląskim. Tyle, że chodziło o mniejsze pieniądze i nie wydałem ich od
      razu. Okazało się, że jedna wpłata została zaksięgowana 2 razy - raz w piątek,
      raz w poniedziałek. We wtorek pieniądze zniknęły z konta i też kompletnie nikt
      nie pytał mnie o zgodę. Od tego czasu całkowicie straciłem zaufanie do banku,
      który zupełnie dowolnie i bez słowa wyjaśnienia dokonuje wypłat z mojego konta.
      To przecież tak, jakby ekspedientka w sklepie mięsnym wydała mi za dużo, a
      potem poszła za mną i w autobusie wyciągnęła mi portfel z kieszeni, wyjęła ile
      trzeba i wsadziła portfel z powrotem.
      • Gość: Jarex Re: Miałem podobną sytuację IP: 81.15.233.* 18.06.04, 09:15
        Banki to bagno. Miałem taką sytuację: Zaciągnięty kredyt na 25.000 PLN ,
        postanowiłem wpłacić 15.000 PLN jako wcześniejszą częściową ratę oczywiście w
        porozumieniu z pracownikami Banku pieniądze wpłaciłem na wskazane konto poprzez
        wydanie dyspozycji ustnej. Wyglądało że wszystko jest OK. I za kilka dni
        zdębiałem gdy zobaczyłem że znowu pobrali mi z konta 15.000 PLN jako ratę , i
        okazało się że miałem już debet. Wyjaśniania było z tym tyle że aż mnie ciarki
        przechodzą. Od tej pory mam już dość banków.
        • Gość: debora Re: Miałem podobną sytuację IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.06.04, 14:34
          mialem w mbanku-poczta przelala mi 1200 zl. po 3 tygodniach zadzwonili zapoytali
          czy oddam....oddalem, wlasnie dlatego aby nie miec pozniej takich przykrych sytuacji
        • wesata Miałem podobną sytuację-MBank 18.06.04, 14:36
          mi tez poczta wplacila 1300 zl . wiedzialem ze nie moje-ale siedzialem cicho. po
          3 tyg odezwali sie telefonicznie i grzecznie zapytali czy oddam.....oddalem zeby
          nie miec takich sytuacji jak w artykule :-)
    • Gość: alternatywa przeciez banki sa po to, IP: *.dc.dc.cox.net 18.06.04, 03:54
      zeby zarabiac na klientach, wiec wszelkie ich przekrety sa sposobem zarabiania.
      • Gość: McGoo Re: przeciez banki sa po to, IP: *.gazeta.pl 18.06.04, 09:00
        wszystkie firmy banki tez sa maszynkami do robienia pieniedzy - nic w tym
        dziwnego ze chca zarobic bo taki jest powod ich istnienia - niestety problem
        robi sie wtedy gdy zarabiajac lamia prawo - wtedy nazywa sie to kradzieza
      • Gość: McGoo Re: przeciez banki sa po to, IP: *.gazeta.pl 18.06.04, 09:11
        a tak na marginesie - slowo "przekret" wymyslili zlodzieje zeby inaczej mowic
        na "kradziez" - slowo "elastycznosc" wymyslili menadzerowie zeby
        zamienic "dyshonor"
    • Gość: Prysznic A mnie to śmierdzi na prawdę grubym przekrętem... IP: 80.41.220.* 18.06.04, 04:40
      Pani dyrektor wraz z zaufanym pracownikiem usiadła za komputerem i z nikąd
      wklepała kwotę 10.000zl. Pieniądze te pewnie nigdy nie istniały. Jednak
      przybrały postać fizyczną, gdy od klienta zarządano zwrotu tej wyimaginowanej
      sumy. No i tak sie zarabia pieniądze w Polsce??? 10.000zl czystego zysku dla
      banku... calkiem przyzwoicie jak na jednego klienta z 14.000 innych czekających
      w kolejce do ograbienia... Nie dziwie sie, ze bank 3ma panią dyrektor na
      stołku, bo nikt przedtem nie wykazywał taaaaakich dochodów... Nie pozdrawiam
      Banku i jego zarządu :( Powodzenia w zakładaniu sprawy, i niech płacą dranie za
      wszystko, i jeszcze naliczyc im odsetki i żadnych rat!!!
      • Gość: jacol Re: A mnie to śmierdzi na prawdę grubym przekręte IP: *.tor.primus.ca 18.06.04, 06:33
        prysznic (nie wiem tylko czy zimny?)
        jak ty to wykalkulowales?
        bank nie ma pieniedzy, wpisuje na twoje konto wirtualne pieniadze,
        ty idziesz do okienka i wyplacasz gotowke (realna) poczym ja oddajesz,
        po tej transakcji bank ma tyle samo i ty masz tyle samo
        jedyne co mogli zarobic to wciskajac ci oprocentowany kredyt

        jest oczywiste, ze to bank dokonal pomylki i bank MUSI poniesc koszty swojej
        pomylki a gosciu MUSI oddac 10.000 PLN (i chyba raczej bank musi przyjac jego
        warunki splaty)
        a nieautoryzowane sciagniecie pieniedzy klienta to czysty kryminal i pewna
        sprawa w sadzie
    • Gość: tatuś Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.zbroslawice.sdi.tpnet.pl 18.06.04, 07:27
      Banki w Polsce są piątą władzą. A może raczej pierwszą????!
    • Gość: zbyszko045 Re: Bank zawsze ma rację?- Absolutnie - NIE - IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 18.06.04, 07:54
      A może pani prezesówna banku wyłoży ta kase ze swojej wysokiej gaży.Absolutnie
      nie widze tutaj winy gościa który pobrał kase ze swojego konta,zwłaszcza że
      pytał sie o ten wzrost konta.Takie działania banku podważaja zaufanie do
      banku.Bank w imię dobrze pojmowanej dzialalności winien gościa przeprosic i
      darować mu tą "darowiznę" gdyż stanowi to ułamek kwoty jaką otrzymuje co
      miesiac szefostwo banku,a 10 tys.to dla nich pestka.Ale w tym miejscu jest buta
      i arogancja jak również zabiegi odwetowe.Boże chroń nas przed takimi bankami
      jakie sa w Polsce.Jak chcą kogoś wykończyć to dają mu kredyt i po krótkim
      okresie wymagaja natychmiastowego zwrotu cało,,,,,,,sci
    • Gość: Ewa Dobre imie banku powinno stac na pierwszym miejscu IP: *.cc.univie.ac.at 18.06.04, 08:20
      I tak powinna sie zachowywac prezes banku. To ona powinna w spokojnej
      atmosferze, przy kawie, dogadac sie z klientem, jak najmniejszym kosztem jej
      bank, ktory jest odpowiedzialny za blad, wycofa sie bez strat z problemu. Bo to
      jej bank spowodowal komplikacje. Bo to jej powinno zalezec, aby nazwa banku nie
      pojawila sie na lamach gazet z takim problemem.
      To, ze pieniedza trzeba bedzie oddac, nie ulega dyskusji. Takie rzeczy (np.:
      przecinek nie na tym miejcu) moga sie zdarzyc. Suma dla banku jest smiesznie
      niska i dlatego bank powinien zgodzic sie na raty.
      Z taka kultura osobista pani prezes moze swoj bank sprzatac, ale nie mozna jej
      dopuszczac do klientow. A oczekiwanie kwiatow na jej miejscu uwazam za hucpe.
      To ona powinna wreczyc klientowi drobiazg bakowy, aby wyciszyc sprawe. Bo teraz
      sie rozniesie, ze z jakoscia uslug bankowych jest nienajlepiej i to moze
      spowodowac ucieczke klientow. Juz sobie wyobrazam, co przezywa zatrudniona u
      niej osoba, ktora blad spowodowala.

      Niestety kultura w Polsce jeszcze daleko za majatkiem, ktorego dorobili sie
      niektorzy. Ja wprowdzilabym obowiazkowe kursy dobrego zachowania dla
      managerow. Mnie kiedys zepchnal polski autobus z mojego pasa i stracilam przez
      to lusterko. Kolega zanotowal numer telefonu polskiego przedsiebiorstwa
      autobusowego, znam polski, zadzwonilam tam. Prezes, zamiast spokojnie wysluchac
      sprawy (mialam swiadka), wyzwal mnie od oszustow. Sprawa byla zbyt drobna, wiec
      ja zbagatelizowalam. Ale nalezaloby ja naglosnic. Bo inaczej niektorzy nigdy
      sie nie naucza. O polskiej kulturze swiadczy tez styl niektorych postow na
      forum. I rozmowy, ktore czasami slysze na wiedenskich ulicach.


      • Gość: Zenon Re: Dobre imie banku powinno stac na pierwszym mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 10:18
        Jaki bank taki jego prezes. Sprawe z zepchnieciem zglosilbym do swojego
        ubezpieczyciela. Bez litosci wyegzekwowaliby od owego przedsiebiorstwa
        autobusowego stosowne odszkodowanie. Nalezalo tez zglosil zdarzenie na policji.
      • Gość: N/A Re: Dobre imie banku powinno stac na pierwszym mi IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 18.06.04, 12:05
        Masz rację, ale niezupełnie.

        1. Bank nie powinien liczyć na to, że "wycofa się bez strat z problemu".
        Jeżeli nawet w miłej atmosferze sprawa się wyjaśni, to i tak bank będzie
        stratny w kategoriach czasu (rozwiązywania problemu), weryfikacji procedur,
        sprawdzania księgowości czy czego tam jeszcze.

        2. Przekonanie "pieniądze trzeba będzie oddać" jest conajmniej dziwne. Za błąd
        odpowiada zgodnie z prawem nie ten, który na tym błędzie zyskał (czyli
        klient), ale ten który go popełnił (czyli bank).
    • Gość: Krzysztof Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.oepd.com.pl / 83.136.227.* 18.06.04, 08:55
      Ta pani nie powinna wogóle pracować w banku - co najwyżej w Providencie lub
      innej podobnej lichwiarskiej instytucji
    • Gość: nestea Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.crowley.pl 18.06.04, 09:06
      Moim zdaniem dobry bank to taki, który dba o moje pieniądze i moje konto. Ja
      wpłacam regularnie swoje dochody, płacę za korzystanie z konta i nie robię
      debetów. Do nich należy cała reszta i kompetentna obsługa mojego konta. Gdyby
      spotkała mnie podobna przygoda zrezygnowałabym z usług tego banku i od razu
      zwróciła się od odpowiednich instytucji o wymierzenie kary. Współczuję Panu
      Dominikowi i życzę powowdzenia. A Pani Dyrektor niech poniesie karę.
      POzdrawiam
    • Gość: mario Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.ckzeto.com.pl 18.06.04, 09:23
      Bank nie ma racji, raczej p.Prezes powinna odpowiadać za błędy w Jej oddziale.
      Co do postraszenia prokuraturą przez osobę reprezentującą bank/p.Prezes/, to
      jest możliwość, na czas prowadzenia sprawy wyjaśniającej o zawieszeniu w
      obowiązkach p.Prezes. Dzięki
    • Gość: aaa Co to za bank?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 09:23
      To tak w bankach sie walczy o klienta???? Widocznie ten bank ma klienta w
      czterech literach. Wspolczuje pozostalym 14 tys klientom takiego prezesa jak i
      samego banku.Chcialbym wiedziec co to za bank abym ja i inni omijali z daleka
      takie banki.
      Pozdrawiam
      • jago Wiekszosc bankow jest taka... 18.06.04, 09:37
        z przykroscia stwierdzam. Mam bardzo zle doswiadczenia z
        tzw. "miedzynarodowymi" jak citi czy "narodowymi" jak Bank Polski. Ich podstawa
        sa idiotyczne przepisy. Pracuje za granica i mimo regularnych wplywow w euro
        nie moge miec karty kredytowej bo nie mam "polskiej" umowy o prace. Nie moge
        internetowo zlecic przelewu w euro, dokonac platnosci za transakcje w
        internecie bo brak przepisow by citiconnect dzialal. Itd. itp. I aroganckie
        odpowiedzi na moje skargo Rzeczywistosc (bankowa) skrzeczy.
        • Gość: Zenon Re: Wiekszosc bankow jest taka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 10:27
          Tez mialem - na szczescie krotka - przygode z Citi.Mialem tam konto CitiGold z
          czym wiazal sie m.in. tzw. osobisty doradca. Ow "doradca" nie wykonal poprawnie
          ani jednego mojego zlecenia - miala byc lokata otwarta, byala zamknieta; miala
          byc odnawialna na tydzien, byla miesieczna. Z uslug owego ShitBanku ostatecznie
          zrezygnowalem, gdy sumy podejmowane przez mnie karta platnicza Visa z konta
          osobistego zaczely jakims cudem obciazac moja karte kredytowa.
    • Gość: tow. stalin bezczelność banków jest nie do opisania. IP: *.hutakatowice.com.pl / *.hutakatowice.com.pl 18.06.04, 09:34
      wszystkim radze unikać invest banku.
    • rybula5 Re: Bank zawsze ma rację? 18.06.04, 09:43
      Ja też kiedys w podobnysposób zostałam oszukana przez bank. Był to bank Gdański
      w Szczecinie. Przez jakies dwa miesiące mieli zepsuty bankomat koło Cezasu.(nie
      przesyłał informacji o wypłacie do banku). Nic o tym nie wiedziałam. Przez ten
      czas wypłacałam piniądze z różnych bankomatów( przewaznie niewielkie sumy).
      Czasem ja czasem mój mąż. Nie kontrolowalismy ile bieżemy. Tylko od czasu do
      czasu sprawdzaliśmy ile jest jeszcze na koncie. Poniewaz za każdym razem kiedy
      wypłacałam pieniądze z bankomatu koło Cezasu, informacja nie była notowana( a z
      racji zamieszkania tam pobirałam piniadze najczęściej), ciągle myślałam że
      jeszzce mam sporo pieniędzy na koncie. Po dwóch miesiącach ( chyba tyle to
      trwało) dowiedzialam sie że mam 4 tysiące debetu. Dla mnie to ogromna suma
      pieniędzy.Co prawda rozlożyli mi to na raty (500 miesięcznie) ale i tak bylo to
      dla mnie ogromne obciążenie. Po spłaceniu długu natychmiast zrezygnowalismy z
      usług banku, któremu nie mozna ufać.Żal i niesmak pozostal do dziś.
      • Gość: Zenon Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 10:29
        Ten bank przeksztalcil sie w Bank Millenium. Z jego uslug takze nie radze
        korzystac.
    • Gość: X ZMIENIAJCIE BANKI NA INTERNETOWE! IP: *.com / *.u.mcnet.pl 18.06.04, 09:45
      tam wszystko wiadomo, nie ma kolejek oraz obrażonych pan prezesow.
    • Gość: Ryszard Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.wskiz.poznan.pl 18.06.04, 09:51
      Opisany przykład wystawia złą opinię temu bankowi i jego kierownictwu.Bank nie
      miał prawa zabierać z konta klienta jego pieniędzy. W banku pracują przecież
      tacy sami ludzie jak w każdej innej firmie czy instytucji i też mają prawo do
      popełnienia błędu.Błąd został popełniony i strony powinny się spotkać w celu
      wyjaśnienia zaistniałej sytuacji oraz znaleźć sposób rozwiązania. Klient na
      dobrą sprawę nie musi zwracać pieniędzy.Jest to zmartwienie banku i jego
      kierownictwa. Ale skoro w spotkaniu uczestniczyła P.Prezes i P.Główna Księgowa
      to te dwie osoby mają najwięcej do stracenia wskutek braku lub złego ustawienia
      procedur związanych z kontrolą księgowań i kontrolą wykonania dyspozycji
      klientów.Dlatego najłatwiej naskoczyć na młodego niedoświadczonego klienta
      postraszyć prokuratorem... i ... po sprawie. Z opisu tej całej sytuacji
      wychodzi jedno, a mianowicie to, że dalej w Polsce jest najtrudniej o to co nic
      nie kosztuje - zwykłą ludzką bezinteresowną życzliwość - tym bardziej jak się
      zawiniło - Bank. Nie chcę być złym prorokiem ale najprawdopodobniej P.Prezes i
      P.Gł.Księgowa doprowadzą -broniąc swoich szlachetnych części ciała na których
      kończą się plecy- do wyciągnięcia sankcji dyscyplinarnych wobec podległych
      pracownic i uznają, że rozwiązały problem. Jestem niemalże na 100% pewny, że
      nie sprawdzą obowiązujących procedur w tym zakresie. I tak będzie błogi spokój
      do następnej sprawy. Nie ma klienta, pracownicy zawinili też już ich nie ma a
      więc wszystko jest w porządku. Moje Panie klienci Taki Bank powinni omijać
      szerokim łukiem! Rada Banku tak pracujące kierownictwo powinna zwolnić za
      utratę zaufania i narażenie banku na utratę klienteli i zysku!
    • Gość: wiśnia Re: Bank zawsze ma rację? IP: *.icpnet.pl 18.06.04, 11:02
      Mam nadzieję ze pani prezes banku jest już BYŁYM prezesem....
    • Gość: jacko Re: Bank zawsze ma rację? IP: 212.244.177.* 18.06.04, 11:17
      Bank nie ma prawa pobrać środków z konta klienta bez stosownego upowaznienia.
      Z drugiej strony "pokrzywdzony" też nie jest w porządku. Wie doskonale, że to
      nie są pieniądze jemu należne. Chce się dorobić na krzywdzie osoby, która
      popełniła błąd i jest za to materialnie odpowiedzialna. Normalna zwykła
      uczciwość nakazywałaby zwrócić pieniądze z najbliższych wpływów na rachunek a
      nie prosić o rozłożenie na raty. Jest to przykład bezczelnego wykorzystania
      nadarzającej się okazji. Nie wiem dlaczego tworzy się do tego jakąś ideologię.
      Tym wszystkim, którzy myślą inaczej, życzę popełnienia tego rodzaju pomyłki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka