Dodaj do ulubionych

Bujaj się, drogi pacjencie!

25.04.12, 21:06
Na ostatniej radzie społecznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie (Parkitka), jego dyrektor ds. Lecznictwa, dr Bronisław Morawiecki, uswiadomił zebranym, że pacjent przestał być priorytetem szpitala, a zastąpił go prosty rachunek ekonomiczny... A zatem, drogi pacjencie, stałeś się zbyt drogi dla swej władzy. Ale władza nie jest wszak od mówienia prawdy, ale od sprawowania władzy. Ileż przyjemniejsze będzie to sprawowanie, gdy w systemie wreszcie zabraknie pacjentów i białego personelu, a w wyniku przekształcenia szpitali w spółki prawa handlowego, z kapitałem w postaci długów sięgających często 100 milionów złotych, wiele spośród 600 polskich szpitali zniknie z mapy szpitalnictwa jak sen złoty...
Obserwuj wątek
    • maverick9991 Re: Bujaj się, drogi pacjencie! 25.04.12, 21:19
      Otóż, śpieszę Cię pionformować, dr Bronxie, że mimo wszystkich paranoicznych pomysłów władzy, a więc i Twoich, pacjent nadal stanowi i pozostanie priorytetem polskiego lecznictwa szpitalnego, nawet parkitkowego. Rzeczywiście, koszty leczenia, lawinowo rosną wraz z rozwojem medycyny. Społeczeństwa żyją dłużej, wymagając więcej nakładów, zwłaszcza na leczenie starości, chorób cywilizacyjnych, nowotworowych i urazów. A lata zaniedbania w postaci mianowania na stanowiska dyrektorskie politycznych nieudaczników i ekonomicznych ignorantów, wraz z całkowitą degrengoladą nadzoru i naciskiem na uwłaszczenie nomenklatury (prawda, panie Piekarski, panie Kleszczewski?) zaowocowały usadowieniem szpitali w głębinie czarnej d...py...
      • maverick9991 Re: Bujaj się, drogi pacjencie! 25.04.12, 21:28
        I nic nie pomoże zwolnienie z Parkitki 200 pielęgniarek (dobrze czytacie ludkowie, dwustu), bo ciężko chory pacjent wielospecjalistycznego szpitala o profilu zabiegowym, nie zaopiekuje się sobą sam, ani nie powoła wraz przyjaciółmi w nieszczęściu kółka samopomocy chłopsko-koleżeńskiej do wymiany pampersów, odsysania z nosa i przekładania na drugi bok... Zatrudnianie kolejnych dyrektorów ciężko pracujących po nocach nad drukowaniem tych samych tabulek, raz w pozycji poziomej, raz pionowej (dla zmylenia przeciwnika) nie rowiąże problemów braku monitorów, awarii gastroskopów, serwisowania tomografu itp. A ciągłe trzykrotne naliczanie kilku oddziałom tej samej zalewajki, w końcu doprowadzi do materię do apopleksji...
        • maverick9991 Re: Bujaj się, drogi pacjencie! 25.04.12, 21:34
          I jeszcze jedno, drogi Bronxie z przyległosciami. Czas upływa nieubłagalnie. Kiedyś i Ty ( nie wspominając o Falbanie i innych ignorantach) staniecie się pacjentami. Oby jak najpóźniej... Ale to jak najpóźniej oznaczać może, że pozostanie Ci tylko modlitwa i woda święcona z Lurdes, bo nawet źródełko ze św. Barbary przeniesie się do Katowic... Miłego dnia...
        • Gość: obserwator Re: Bujaj się, drogi pacjencie! IP: *.96.230.9.tvksmp.pl 25.04.12, 22:02
          @maverick9991
          Cytat:
          "... władza nie jest wszak od mówienia prawdy, ale od sprawowania władzy."
          Słuszne spostrzeżenie. 100% prawdy.
          Cytat:
          "... pacjent nadal stanowi i pozostanie priorytetem polskiego lecznictwa szpitalnego, nawet parkitkowego."
          Złudne nadzieje.

          Nielubiane definicje lecz konieczne do zrozumienia istoty problemu:
          1. Komercjalizacja szpitali jest przystosowaniem szpitali do warunków gospodarki rynkowej
          czyli po prostu to cicha prywatyzacja usług zdrowotnych.
          2. Komercjalizacja oznacza zawsze jedno: maksymalizacja zysków kosztem jakości.


          Jak będzie dokonywać się przekształcenie/komercjalizacja szpitali?
          W 2012 r. zaczną się pierwsze realne przekształcenia w szpitalne spółki, w 2013 przekształcą się te jednostki, które będą chciały skorzystać z dotacji budżetowej przeznaczonej na oddłużenie, zaś w latach 2014-2015 będziemy mieli do czynienia z pierwszymi wymuszonymi ekonomicznie przekształceniami

          Dla przypomnienia:
          PO powtarza jak mantrę stwierdzenie o złym zarządzaniu szpitalami.
          Tymczasem głównym problemem służby zdrowia nie jest wcale owo mityczne złe zarządzanie, ale chroniczne niedofinansowanie. Ponieważ rozwiązanie tego problemu byłoby możliwe tylko w ramach generalnej reformy finansów publicznych, a tej jak wiadomo, rząd przeprowadzić nie umie, wpadł on na genialny pomysł pozbycia się kłopotu poprzez zrzucenie go na barki samorządów. Zamiast prawdziwej reformy mamy zatem zwykłą ucieczkę od problemu i zarazem od odpowiedzialności za konsekwencje własnych pomysłów, gdyż w razie czego zawsze będzie można powiedzieć rozsierdzonemu ludowi: to nie my prywatyzujemy – to samorządy.
          Jest nieprawdą propagowane przez PO i jej poputczików stwierdzenie, jakoby prywatyzacja szpitali nie zmieniała nic w sytuacji pacjenta, który również w szpitalu prywatnym będzie miał zagwarantowane darmowe leczenie w ramach NFZ. Otóż leczenie może będzie i darmowe, ale zakres owego darmowego leczenia będzie musiał być mniejszy niż dziś, gdyż środki NFZ będą musiały wystarczyć nie tylko – jak dziś – na pokrycie kosztów leczenia, płac personelu i utrzymania szpitala, ale również zysku właściciela. Jeśli zatem dzisiaj środki te są niewystarczające, to po prywatyzacji szpitali na samo leczenie będzie ich jeszcze mniej niż dzisiaj. W efekcie działający w reżimie spółki prawa handlowego szpital będzie musiał odmawiać leczenia, bądź też żądać od pacjenta pokrycia części lub całości jego kosztów. Rząd doskonale o tym wie i dlatego przygotowuje projekt komercyjnych ubezpieczeń zdrowotnych, które mają zapełnić tę lukę w finansowaniu szpitali. Ubezpieczenia te mają być „dobrowolne”, ale ich dobrowolność będzie mniej więcej taka, jak ubezpieczenia AC. Teoretycznie nikt wykupywać takiej polisy nie musi, ale jeśli tylko posiada w miarę przyzwoity samochód, jest to dlań de facto ubezpieczenie obowiązkowe. I tu dochodzimy do sedna problemu. Otóż rząd nie potrafiąc zreformować finansów publicznych w taki sposób, by możliwe było podniesienie powszechnej składki zdrowotnej, skazuje obywateli na poważne obciążenia finansowe względem komercyjnych ubezpieczycieli. W efekcie, o ile dzisiaj pieniądze z naszych składek idą na utrzymanie medycznej biurokracji i pokrycie kosztów samego leczenia, to po platformerskiej pseudoreformie będziemy się zrzucać również na zysk dla firm ubezpieczeniowych, no i oczywiście właścicieli szpitali. A ci, których nie stać będzie na wrzucenie czegokolwiek do tej dodatkowej skarbonki, staną się pacjentami drugiej kategorii. No i jak wam się podoba?
          Komercjalizacja szpitali – co PO ukrywa przed „ciemnym ludem”
          • Gość: konrad Re: Bujaj się, drogi pacjencie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.12, 07:22
            A tych ktorych nie stać będzie na wrzucanie do dodatkowej skarbonki staną się pacjentami drugiej kategori......
            A czy dzisiaj bez dodatkowej gratyfikacji w postaci koperty mam pewność na efektywne leczenie czy tylko pozorowanie go?
            System ,,wspolnego wora,, jest niewydolny bo gro środków przejada robudowana do granic absurdu biała armia i towarzysząca jej armia biurew.
            Na leczenie zostaje tylko pare procent.
            Taką kwote jest w stanie dzisiaj wysupłać nawet ubogi o ile stanie twarzą w twarz z usługodawcą bez zbędnych pośredników.
            • Gość: maverick Re: Bujaj się, drogi pacjencie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.12, 19:48
              Kazimierzu!
              Chciałbym zapytać, wg jakiego klucza zwalniać będziemy lekarzy?
              Od najstarszych, najmłodszych, najmądrzejszych, najbardziej zasłużonych,najpotrzebniejszych, najbardziej nielubianych?
              Już Ty masz jakąś antykoncepcję, nieprawdaż?
              • Gość: wtajemniczony Re: Bujaj się, drogi pacjencie! IP: 173.208.197.* 28.04.12, 02:13
                Gość portalu: maverick napisał(a):
                > Kazimierzu!
                > Chciałbym zapytać, wg jakiego klucza zwalniać będziemy lekarzy?

                Oto klucz-algorytm:
                1. Rodzina, zwłaszcza najbliższa: szwagier, szwagierka.
                2. Dalsza rodzina, kapelan, sekretarki: dzienna, nocna, delegacyjna i do zadań specjalnych.
                3. Rodzina, ogólnie, inna, także przybrana, szwagry, szwagierkolaski.
                4. Koledzy ze studiów, towarzysze z partii, członki bezpartyjne, abstynenci i niepijący.
                5. Przyjaciule, poklepywacze, przytakiewicze, potakiwacze, pijący, dezerterzy.
                6. Znajomi, donosiciule, konfidenci, kolaboranci, koledzy i koleżanki z wojska.
                7. Inni niesklasyfikowani, jak leci, wg. wydruków z maszyny antykoncepcyjnej.

                W ten oto prosty sposób "automatycznie" i co najważniejsze - bezboleśnie wyłoni się trzon (główny) i filary ścisłego zarządu nowej spółdzielni kapitałowej "Parkitka Lazaret Overseas, Inc.".
                Alleluja!

                • Gość: qwerty Re: Bujaj się, drogi pacjencie! IP: *.net.stream.pl 28.04.12, 07:54
                  Do wytycznych maverica można jeszcze dodać :
                  - ważne z kim sypiasz.
                  Bo czyż dzisiaj nie robi się kariery poprzez łóżko i to odpowiednio dobrane?

                  Nie ważne jak pracujesz, jak leczysz, ile masz stażu pracy, czy jesteś lubiany...ważne z kim sypiasz, może i tym tropem pójdzie pan dyrektor przy kandydatach do zwolnienia?
                  • Gość: maverick Re: Bujaj się, drogi pacjencie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.12, 10:28
                    Albo z kim pijesz...
                    Albo tez, z kim kolaborujesz, prawda dyrektorze Morawiecki?
                    • Gość: NFZ fan Re: Bujaj się, drogi pacjencie na NFZ-cie! IP: *.corexchange.com 29.04.12, 11:44
                      Albo z kim szwagrujesz...
                      Azaliż miała by to być nieprawda nepotyczni beneficjenci: Tadeuszqu i Yolantko z rodziną?
                      Amen.
                      • Gość: maverick Re: Bujaj się, drogi pacjencie na NFZ-cie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.12, 15:21
                        I tu się mylisz...
                        Kazimierz zrobił karierę, bo wżenił się w Córeczkę Tatusia. Do dziasiaj zastanawiam się, co Ona w nim widziała. Musi, co taki ładny był... Tadeusza na Twoim miejscu zostawiłbym w spokoju. To zupełnie nie jest tak, jak myślisz.
                        • Gość: TYM Re: Bujaj się, drogi pacjencie na NFZ-cie! IP: *.dynamic.chello.pl 01.05.12, 11:54
                          oczywiście do Katowic bo tu to strach pomyśleć...zeby czasem wyniki zdrowia nei powychodził kosmiczne...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka