kicha3 05.03.13, 12:37 To zupełna ściema.Naszym możnowładcom chodzi o to żeby jak najwięcej ludzi zdychało.Bo nie potrafią zapewnić nic,ani pracy,mieszkania,szkoły,opieki medycznej.Jedyne co nam zapewniają to opiekę duchową ,ale płatną.Amen. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ner Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 05.03.13, 14:12 Dlaczego nie napisano że o POZ sdtarało się też pogotowie które ma wszystko transport środki łączności i przed dwoma laty realizowało opiekę całodobową Odpowiedz Link Zgłoś
blekit79 Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy med... 05.03.13, 14:25 Niniejszy artykuł jest nierzetelny, zawiera błędne dane... Choćby w Myszkowie wieczorową porą podano zły adres.... W wyniku czego wprowadza pacjentów w błąd, błędne przekonanie... Odpowiedz Link Zgłoś
marci-n105 Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy med... 05.03.13, 14:53 DWA RAZY KORZYSTAŁEM W SOBOTY Z POMOCY W PRZYCHODNI KOLEJOWEJ OBSŁUGA KIEPSKA ROBIĄ ŁASKĘ PANI DOKTOR ROBI PRZERWĘ NA OBIADEK DRUGA Z LEKAREK POPYCHA PIERDOŁY A POCZEKALNIA PEŁNA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 05.03.13, 19:48 Jaka pomoc przez telefon? Dzwoniłem tam raz i kazali mi natychmiast przyjechać. Przyjechałem przestraszony, pielęgniarka zabrała kartę NFZ, zarejestrowała mnie, czyli wzięli pieniądze za mnie i mówi, żebym wracał do domu, bo na pewno nic mi nie jest i nie ma sensu czekać na lekarkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sikorka Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: *.net.stream.pl 06.03.13, 19:14 To GRANDA ! Żeby personel medyczny odczuwał głód oraz inne potrzeby fizjologiczne ! Natychmiast ukarać winnych ! Odpowiedz Link Zgłoś
barbara773 Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m 09.03.13, 12:01 Muszę bardzo pochwalić EgoMedicę w Cz-wie przy ul.Orkana 139b. Byłam tam kilka dni temu, dokładnie w poniedziałek 4-go marca, późną wieczorową porą. Spotkałam się z pełnym profesjonalizmem, życzliwością i zainteresowaniem pacjentem zarówno ze strony lekarza, który pełnił dyżur, jak i pani pielęgniarki. Lekarz zbadał mnie, wszystko dokładnie wyjaśnił i bardzo mi pomógł, a wcześniej pani pielęgniarka na polecenie lekarza zrobiła ekg. To co mi się naprawdę podobało- to serdeczność, duża higiena, czyste jednorazowe prześcieradło wykładane przed badaniem na moich oczach. To ogromny plus dla tej placówki, że dbają o takie rzeczy, niby elementarne, ale wszędzie z tym jest na bakier, również w prywatnych gabinetach.To naprawdę ośrodek na wysokim poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
kola2411 Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy med... 05.03.13, 15:38 ja również korzystałam z sobotniej "pomocy" w przychodni kolejowej. Pan doktor, który przyjmował nawet nie zbadał mojego dziecka, na oko stwierdził, że dziecku nic nie jest! Z przychodni kolejowej od razu pojechałam na oddział pediatryczny szpitala na PCK i tam o dziwo dziecko okazało się chore na szkarlatynę i zapalenie spojówek! Zadziwiające, że w drodze z przychodni kolejowej do szpitala (czyli w czasie około 10 min) dziecko się tak rozchorowało. Żenująca jest pomoc ambulatoryjna w naszym mieście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realistka Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: *.rev.inds.pl 05.03.13, 21:29 Ja również kiedyś w sobotę pojechałam z dzieckiem na Wolności. Przed wyjazdem zrobiłam mojemu 4latkowi przesłuchanie, czy coś go boli ponad to, że miał wysoką gorączkę. Dziecko na nic się nie skarżyło, więc sama zaglądnełam mu w gardło - osobiście widziałam białe plamy po obu stronach gardła. natomiast dyżurująca w całodobówce pani doktor stwierdziła, że "gardło lekko zaczerwienione, pewnie jakiś wirus" i nie kazała nic mu podawać. Dodam, że byłam wtedy ciąży, więc byłam dość wystraszona. Na drugi dzień z rana gorączka była już tak wysoka, że pojechaliśmy na parkitkę na oddział. Na IP pani ordynator była wielce zdziwiona, że jak można takiej anginy nie rozpoznać! Zatem nie wiem po co ta z całodobówki kazała dziecku buzię otworzyć, skoro ja-nie lekarz widziałam gardło typowe dla anginy, a ona nie. Także taką pomoc jaką udzielają te placówki pseudo-opieki medycznej to ja mam gdzieś. Moje dziecko miało "tylko" anginę, natomiast spodziewam się, że sytuacje, o których ostatnio było głośno, gdzie odpowiedzialność za umierającego już pacjenta jest odbijana od opieki świątecznej, do pogotowia, potem do szpitala i z powrotem do opieki świątecznej, może mieć miejsce również nas w mieście. Zatem lekarzu lecz się sam! Nie dajmy im się traktować jak inttruz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.13, 09:05 Ciekawa jestem czy ten PAN doktor nie nazywała się przypadkiem Surówka;)?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Częstochowianka Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 16:11 "tzw. zespoły lekarsko-pielęgniarskich: na każde 50 tys. ludzi ma przypadać jeden taki zespół" to znaczy, że Częstochowa liczy tylko tylko 100 tys. mieszkanców?!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdrowiażyczę Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 18:26 Kiedys były działające izby przyjec w szpitalach na na PCK , Mickiewicza, Zawodziu / w tym ostatnim przez pewien okres była też Poradnia Lekarza Rodzinnego/, było ambulatorium -chyba nawet z RTG na pogotowiu przy Kilińskiego. No i co , w trosce o życie i zdrowie to polikwidowano , jak to możliwe , przecież polski pacjent najważnieszy . Co powoduje ,że tak się o nas troszczą ? Odpowiedz Link Zgłoś
przem0_25 Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy med... 05.03.13, 19:16 Żenada . "Nic się nie zmieniło w nocnej i świątecznej opiece medycznej" , jak to nic się nie zmieniło , pogorszyło się . Na 13 miasto pod względem wielkości w Polsce mamy tylko 2 czynne punkty . Nie sprawnie funkcjonujący system ratunkowy , dopiero co zwolniono pijącą alkohol w pracy dyspozytorkę. Największy Szpital w mieście nie ma dyrektora i jeszcze dobrze nie ustalił zasad działania połączenia ze Szpitalem na PCK. Lekarze działają jak wróżki , lub księża chodzisz od jednego do drugiego i każdy inną wróżbę lub pokutę Ci zada , dopiero jak posmarujesz lub wyprosisz o łaskę to przejrzą na oczy. I to się nazywa że od 89 " Nic się nie zmieniło". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: *.icis.pcz.pl 05.03.13, 20:14 Sama liczba czynnych punktow takiej opieki to nie jest generalnie duzy problem. Przy roznych okazjach bylem w tych punktach i raczej nie widzialem tam kolejek czy problemow z dostaniem sie do lekarza. Problemem jest natomiast stosunek lekarzy do pacjentow i jakosc tej opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Sor Parkitka 05.03.13, 19:54 Hmm, jak działa ? Dla jednych dobrze dla innych źle . Może taki przypadek : zgłasza się pacjent z polecenia od innego lekarza - onkologa - z tomograficznie potwierdzonym guzem . Pacjent zgięty w pół z bólu - bólu brzucha . Wszystko opowiada dyżurującemu chirurgowi . Lekarz pomacał brzuch i stwierdził : jelita drożne . " może pan iść do domu " .Nawet nie włączył aparatu USG , chociaż miał pisemne polecenie od innego lekarza , żeby zrobić RTG brzucha . Na drugi dzień o 17.00 ów pacjent miał operację - w innym szpitalu . Okazało się, że rozerwały się jelita i było już ropne zapalenie otrzewnej . 80% takich przypadków jest śmiertelne . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fama Re: Sor Parkitka IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 05.03.13, 22:40 Jeden specjalista nie mógł wystawić pisemnego polecenia innemu specjaliście (o ile nie jest jego bezpośrednim zwierzchnikiem). Mógł jedynie, udzielając konsultacji przedstawić swoją specjalistyczną opinię i zalecić wykonanie danego badania. Nie jest to równoznaczne z nakazem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: se Re: Sor Parkitka IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 07.03.13, 10:49 w takim razie powinny być chyba wyciągnięte jakieś konsekwencje wobec takiego "lekarza" - przecież tak nie może być... Odpowiedz Link Zgłoś
fenixfx1 Re: Sor Parkitka 29.08.15, 23:05 Byłem kilkakrotnie i na dzień dzisiejszy złego słowa na ten temat nie powiem Szybko i sprawnie udzielano mi pomocy,personel godny podziwu ,pełne zgranie,fachowość ,pełna profeska -takich ruchów nawet w wojsku nie widziałem-osobiście jednej dniówki bym tam przy nich nie ujechał(jeden minus -niesympatyczne pomieszczenie wc w środku-miejski szalet był w lepszym stanie) Byłem na SORze raz ze swoim dzieckiem-stan krytyczny -szybkie decyzje,szybka doraźna pomoc(kroplówki,pompy,chemia)znakomita komunikacja i współpraca z innymi szpitalami oraz szybkie interwencje lekarzy specjalistów,szybki,sprawny przerzut dziecka do Katowic na Medyków Chłopak odratowany-jest do dzisiaj znakomicie Osobiście mówią że do łatwych pacjentów nie należę i szukam zawsze dziury w d..ie-ale jak pisałem powyżej na SOR na Parkitce złego słowa nie powiem i nie napiszę bo fachowo się ze Mną obchodzili i nie wnoszę osobiście żadnych zastrzeżeń do ICH pracy i obowiązków Odpowiedz Link Zgłoś
speleus Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy med... 05.03.13, 22:34 Ciekawi mnie fakt taki. Lekarz, który studiuje 6 lat, kończy studia, niewiele co po tych studiach potrafi, bo nie ma dobrej praktyki, dopiero się wyuczy na konkretnych przypadkach, zresztą jak każdy absolwent każdego jednego kierunku / znam to z autopsji /. Natomiast ratownik medyczny często, gęsto po Ogrodowej albo Dobre Szkoły uważa się za pana wszechwiedzącego doktora. Najważniejsze, że posiada pieczątkę, bo to jest podstawa dla nich statusu zawodowego i ma na szyi przewieszony stetoskop i już jest prawie jak doktor nauk medycznych. W pogotowiu jeżdżą ratownicy, którzy jeszcze studiują , ale wysyłani są do różnych dziwnych przypadków. Co takie dziecko potrafi? , jak on nie umie podłączyć kroplówki? To teraz nich no mi taki przyjedzie do nagłego przypadku, to może by jeszcze kopa w dupsko dostał w niemocy schorowania. Ratownictwo medyczne na Akademiach Medycznych, to może ma sens, ale nie po trzech latach jakiś tam szkółek na siłę naciągane. Zresztą tak samo, jak stara wypraktykowana położna niejednokrotnie mądrzejsza była i jest od młodego stażem ginekologa, bo znam takie przypadki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miki Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: *.play-internet.pl 06.03.13, 07:23 Ale już mamy stowarzyszenie ratowników medycznych z prezesem, związki zawodowe, żądania wcześniejszej emerytur. Z drugiej strony zadowolone państwo, że nie musi płacić lekarzom i w celu oszczędności stworzyło ,,system''. Że nie działa? Zreformuje się, jak wszystko u nas i kolejni ,,fachowcy'' będą brali kasę za opracowania, projekty i analizy, zaś tabuny naukowców będą się na tym doktoryzować, a może nawet profesorować. Nie jestem lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ratownik Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: 212.87.240.* 06.03.13, 12:56 Ale jak trwoga to do boga Odpowiedz Link Zgłoś
speleus Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m 06.03.13, 12:59 Ale po lekarza z prawdziwego zdarzenia , a nie po ratownika. Sory. Ratownik to tylko może przewieść do szpitala. I tyle w tym temacie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyna Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: *.183.128.99.dsl.dynamic.t-mobile.pl 06.03.13, 14:07 Nie tak dawno dzwoniłam do przychodni egomedika na ul. Orkana aby przyjechano do mojej leżącej mamy ponieważ miała 39 stopni gorączki. Poinformowano mnie że lekarz ma dużo pacjentów w przychodni i nie przyjedzie. Kazano wzywać pogotowie. Pogotowie gdy przyjechało oznajmiło że są ratownikami i mogą tylko zabrać mamę do szpitala. Pytali dlaczego nie skorzystałam z przychodni nocnej. Gdy powiedziałam że dzwoniłam do przychodni i kazali mi wzywać pogotowie....to się roześmiali w głos i powiedzieli że przychodnia nocna zawsze odmawia wizyt domowych i każe wzywać pogotowie...że nie chce im się jeździć do pacjenta choć taki mają obowiązek i dlatego proponują wzywać pogotowie. Może najwyższy czas zamknąć te nocne przychodnie skoro nie spełniają swojej roli ?!?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.13, 23:35 spelus baranie jeden trzymam cie za słowo - jak dostaniesz zawału serca albo udaruK, albo skoczy ci RR na 220/110 NIE DZWOŃ NA POGOTOWIE BO TAM PRACUJE JUŻ PRAWIE SAMI RATOWNICY I TACY TEŻ PRZYJADĄ!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
speleus Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m 06.03.13, 23:57 Gość portalu: tom napisał(a): > spelus baranie jeden trzymam cie za słowo - jak dostaniesz zawału serca albo ud > aruK, albo skoczy ci RR na 220/110 NIE DZWOŃ NA POGOTOWIE BO TAM PRACUJE JU > Ż PRAWIE SAMI RATOWNICY I TACY TEŻ PRZYJADĄ!!!! No widzisz baranie, że poprawnie pisać nie potrafisz, a chcesz mi udzielać pomocy medycznej. mam doktora w domku i spieprzaj dziadu. Znam te wszystkie układy i układziki lepiej, niż tobie niedouku się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
speleus Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m 07.03.13, 00:05 Gość portalu: tom napisał(a): > spelus baranie jeden trzymam cie za słowo - jak dostaniesz zawału serca albo ud > aruK, albo skoczy ci RR na 220/110 NIE DZWOŃ NA POGOTOWIE BO TAM PRACUJE JU > Ż PRAWIE SAMI RATOWNICY I TACY TEŻ PRZYJADĄ!!!! A może baranie byłeś moim fajnym uczniem. Dlaczego więc tak piszesz. Wiem co mam na myśli i bzdur nie piszę, bo dobrze znam te tematy. Wiem również, kto co sobą reprezentuje, dlatego ośmielam się zabrać głos w sprawie wykształcenia ratowników medycznych. Moja wcześniejsza wypowiedź była w temacie ratowników magistrów po ukończeniu akademii medycznej i jeszcze raz podkreślam Dobre Szkoły i Ogrodowa. Bo to jest skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.13, 08:08 Jakiego doktorka masz tam w domciu? Mam nadzieje że odpowiedniego specjalistę bo jak jakiegoś gamonia to życzę powodzenia :). Widziałeś kiedyś magistrów ratowników medycznych??? Za wiele nie wiesz a niby coś uczysz, ale nic życzę ci żeby do ciebie zawsze jakiś medyk przyjeżdżał (np. okulista albo stomatolog co wkłucia nie założy) i będzie ci operacje na otwartym sercu na chacie albo w ambulansie robił :):):). I nie odpisuj więcej bo jak ci żal dupsko ściska albo masz żal do ratowników (bo np. źle cię obsłużyli) to pisz gdzie trzeba a nie na forum oczerniaj Odpowiedz Link Zgłoś
speleus Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m 07.03.13, 09:51 Oczywiście Tomie, że znam i to wielu magistrów ratowników, tylko tyle, że ci ludzie nie mają szans na zatrudnienie w pogotowiu częstochowskim , bo nie mają układów, a przy tym są za dobrzy i to się wielu osobom szczególnie pracodawcom nie podoba. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rat med Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: *.183.128.99.dsl.dynamic.t-mobile.pl 07.03.13, 10:26 I to tak pielęgniarka z pogotowia sra we własne gniazdo ???? Odpowiedz Link Zgłoś
speleus Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m 07.03.13, 10:57 Gościu , co ty pieprzysz. Ze mnie pielęgniarka jak z koziej dupci trąbka. Nikt tu nie sra we własne gniazda, tylko widzę, bo obserwuję co się wyprawia w tym mieście i kraju. Mam masę znajomych i trochę we łbie poukładane i opowiadają mi zbulwersowani ludzie co i jak. A tu ratunku dla systemu i układów niestety nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
student_4 Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy med... 06.03.13, 14:20 2 razy miałem okazję skorzystać z pomocy świątecznej. Za pierwszym razem pan doktor okazał się ginekologiem - byłem z powodu ostrego zapalenia gardła. W sumie otwór to otwór, o mało co nie zadźgał mnie patyczkiem oglądając gardło. Pewnie stare przyzwyczajenia tylko że gardło jest mniej rozciągliwe. Co do leków to padło pytanie jakie zawsze biorę (infekcja często się powtarza), po czym recepta na to co powiedziałem. Za drugim razem jakiś stażysta - to pewnie zapalenie oskrzeli - ale proszę rano do lekarza rodzinnego i bez niczego wyszedłem. Taką wspaniałą mamy opiekę świąteczną w naszym świętym mieście. Za nasze podatki. Dodam że do swojej przychodni się dopchać to graniczy z cudem. Przychodnia NORD-MED na Północy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.13, 14:54 Witam, Do tego bajzlu dorzucę jeszcze nagły przypadek dziecka wymagający pomocy laryngologa. Przyjazd z dzieckiem karetką na ostry dyżur, lekarz przyjmuje wyłącznie w drodze wyjątku. W Częstochowie nie ma oddziału dziecięcego i jest zobowiązany do odesłania pacjenta do Chorzowa. KU..... gdzie my mieszkamy, żeby w 250 tys. mieście nie było pomocy laryngologicznej dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
speleus Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy med... 06.03.13, 15:23 A kto z Was wie ile zarabia lekarz za godzinę w pogotowiu lub w przychodniach świątecznych? Oni są zatrudnieni na tzw. kontraktach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: *.free.aero2.net.pl 06.03.13, 19:42 Miałem wątpliwą przyjemność skorzystać z weekendowej pomocy lekarskiej w ambulatorium szpitalnym w Kłobucku kilka tygodni temu. Przejechałem z dzieckiem, które zagorączkowało >39 stopni i miało uporczywy kaszel praktycznie bez przerwy. Najpierw 10 minut czekaliśmy na lekarza, okazało się, że dotarła pani ze specjalizacją okulista. Wizyta trwała 2 minuty, z czego ok. 90 s. trwało wypisywanie kwitów. Później szybki rzut oka na dziecko, "osłuchanie" jakiego w życiu nie widziałem (Ja wszystko słyszę - 10 s). Rzut oka do gardła (bez latarki). I diagnoza - infekcja gardła. Recepta na leki, które akurat REP poleca. Syrop, którego dziecko nie może dostać bo jest alergikiem, o czym oczywiście Panią poinformowaliśmy na wstępie. I koniec. Kolejna osoba była w gabinecie 20 sekund ..... Wyszła równie wzburzona jak my. Efekt. 4h później lekarz na prywatnej wizycie stwierdził zapalenie płuc, które potwierdziliśmy w poniedziałek rentgenem. Nie wiem czy dobrze zrobiliśmy, ale nie napisaliśmy skargi do dyrektora tego "szpitala". Naszemu dziecku nic się nie stało ale, co z innymi pacjentami? Kolejne dziecko może mieć mniej szczęścia. Ogólnie nie wiem jaką NFZ zawarł umowę na opiekę weekendową i nocną ale wątpię aby sytuacja, która ma miejsce w Ambulatorium Szpitala w Kłobucku była zgodna z tą umową. Ponieważ był to nasz pierwszy kontakt z tą instytucją mimo miejsca zamieszkania w rejonie tego szpitala już się przemeldowaliśmy aby w przyszłości nie musieć korzystać z jej "pomocy". Kiedy wszyscy straszyli mnie szpitalem w Kłobucku, machałem ręką teraz widzę, że mieli rację. Zresztą spis kadry nie oszołamia - doktorów tam nie ma. Są tylko lek. med. w przeważającej większości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ehhh Re: Lekarz wieczorową porą. Gdzie szukać pomocy m IP: 77.253.226.* 07.03.13, 13:04 Moja ponad 80 letnia babcia mówi, że do szpitala w Kłobucku nie pójdzie! Bo tam ludzie umierają (skądś się te samobójstwa biorą). Coś w tym jest, skoro mieszkańcy rękami i nogami się bronią przed hospitalizacją. Byłem tam raz z wizytą i więcej też nie zamierzam. To jest inny świat - "Szpital Przemienienia". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator lekarze nie leczą bo nieopłacalne IP: *.96.230.9.tvksmp.pl 06.03.13, 21:36 Mnie też spławiono, i to na SOR w szpitalu, w naszym mieście, w sytuacji bezpośrednio zagrażającej życiu. Tylko opatrzności Niebios zawdzięczam, że nie jestem jeszcze Aniołkiem machającym skrzydełkami. A co wtedy powiedział do mnie lekarz?... NIE JESTEŚMY ZAINTERESOWANI LECZENIEM, MY! - i pokazał ręką na siebie! bo to jest tak: W wielu miejscach systemu ochrony zdrowia w Polsce nieleczenie pacjentów jest opłacalne, spławienie pacjenta to czysty zysk. Lekarz rodzinny, który opiekuje się 2-2,5 tys. pacjentów, dostaje z NFZ na jedną osobę 8-9 zł miesięcznie. To czego nie wyda na leczenie i obsługę gabinetu, pozostaje jako zarobek. Podobnie jest z rozliczaniem nocnej opieki lekarskiej czy szpitalnych oddziałów ratunkowych, które dostają środki za gotowość. Jak nie wydadzą to czysty zysk... W efekcie każdy odsyła pacjenta, a ten tuła się od jednego do drugiego lekarza. To głęboko błędne rozwiązanie - uważa. W opinii Sandauera pieniądze niewydane powinny tylko w pewnej części stawać się zarobkiem lekarza, a określona część, jeśli nie będzie wydana na diagnostykę, profilaktykę czy leczenie pacjentów, powinna wracać do NFZ. To błędy, które ciągną się od 2000 r.? Jedynie szpitale dostają pieniądze od przyjętego pacjenta, dlatego właśnie tam wysyła się pacjentów, zamiast robić badania ambulatoryjnie. Po wprowadzeniu tej zasady ilość hospitalizacji od 2000 r. wzrosła o 40 proc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Ile zarabiają lekarze w Polsce? IP: *.96.230.9.tvksmp.pl 06.03.13, 21:44 To już nie te czasy, gdy lekarze mieli prawo narzekać na kiepskie pensje. Wyraźnie im się polepszyło. Zarobki najlepszych specjalistów kształtują się w granicach 30 tysięcy złotych miesięcznie. Ale najlepiej wynagradzany lekarz w Polsce zarabia aż... 1,5 miliona złotych rocznie! Oznacza to, że co miesiąc na jego konto wpływa 125 tysięcy złotych. To oficjalne dane z Ministerstwo Zdrowia Medycy, w pierwszych latach swojej zawodowej kariery pracują na etatach w państwowych przychodniach. Zazwyczaj mogą tam zarobić maksymalnie kilka tysięcy złotych. To już dobra pensja. Ale to początek! Dzięki temu, że pracują w publicznej służbie zdrowia, medycy zyskują doświadczenie, dobrą opinię i możliwości rozwoju. Kiedy już wyrobią sobie nazwisko i opinię w środowisku, otwierają prywatne praktyki i jednocześnie pracują na państwowym i prywatnym wikcie. Wtedy robią prawdziwe pieniądze. Czasem narzekając na nadmiar pracy i obowiązków – jakby ktoś ich zmuszał do pracy na kilku etatach. Do tego, dzięki silnej organizacji w postaci samorządów lekarskich i związków zawodowych, są w stanie wywalczyć sobie nawet 20-procentowe podwyżki wynagrodzeń w ciągu roku. Za takie wynagrodzenie powinni dbać o pacjentów, ale niestety nie zawsze to robią. Tabelka - Zarobki lekarzy Szef kliniki chorób zakaźnych i hematologii→43 tys. zł Reumatolog→18 tys. zł Ortopeda→16 tys. zł Kardiolog→14 tys. zł Radiolog→12 tys. zł Ordynator →10 tys. zł Anestezjolog→ 9 tys. zł Chirurg w trakcie specjalizacji→8 tys. zł Lekarz z drugim stopniem specjalizacji średnio→7,2 tys. zł Lekarz z pierwszym stopniem specjalizacji średnio→6,6 tys. zł Stażysta w szpitalu 2,2 tys. zł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Ile zarabiają lekarze w Polsce? IP: *.net.stream.pl 06.03.13, 23:18 Długie kolejki zapewniają lekarzom sowity dopływ gotówki ,taka prawda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oi Re: Ile zarabiają lekarze w Polsce? IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 06.03.13, 23:46 Prawda jest taka,że głupole przy władzy podziurawiły całe i pokrzywiły proste! Było pogotowie na Kilińskiego?Było!Dobrze funkcjonowało?Dobrze! Więc partacze to spieprzyły i jeszcze za to nagrody dostały bo super hiper reorganizacje opracowały,która tylko komplikuje proste rozwiązania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: se Re: Ile zarabiają lekarze w Polsce? IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 07.03.13, 10:52 Ale najlepiej wynagradzany lekarz w Polsce zarabia aż... 1,5 miliona złotych rocznie! Kto jest tym lekarzem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oi Re: Ile zarabiają lekarze w Polsce? IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 08.03.13, 00:44 Policz sobie! Styrany po dyżurze ginekolog idzie do prywatnego gabinetu gdzie odzyskuje siły witalne i kasuje 150zł. od łba(cipki) po 6 szt. na godzine ile ci wyjdzie? A zapomniałem 6 dni w tygodniu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolka Re: Ile zarabiają lekarze w Polsce? IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.13, 07:51 Oby taka świnia jak ty OI , szybko zdechła ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oi Re: Ile zarabiają lekarze w Polsce? IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 11.03.13, 18:59 A taka szmata jak ty niech dalej lody robi żulom! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bakcyl Re: Ile zarabiają lekarze w Polsce? IP: 91.234.103.* 09.03.13, 13:28 Dodaj jeszcze że twoja notka jest plagiatem z .... "Faktu", ot wiarygodne źródło. Zwłaszcza ten rezydent z chirurgii zarabiający 8 koła hahahaha... (wg faktu wiecej od specjalisty II stopnia, bo temu przyznali... 7200 PLN) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oi Re: Ile zarabiają lekarze w Polsce? IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 09.03.13, 16:12 Nie jest plagiatem! Wynajmuje pomieszczenia lekarzom wiem ile biorą za wizyte i jak tyrają w publicznej służbie)ha ha) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magsa-only Re: Ile zarabiają lekarze w Polsce? IP: *.wcm.opole.pl 09.03.13, 16:12 Ordynator czego zarabia 10 tys? Bo ja dostałam w tym miesiącu 3900,00PLN na konto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator aby przenieść pacjentkę na inny oddział IP: *.96.230.9.tvksmp.pl 11.03.13, 17:15 Szpital w Skierniewicach wezwał karetkę pogotowia z Łodzi, aby przewieźć pacjentkę z oddziału... na inny oddział, oddalony ok. 200 metrów. Kobieta zmarła Skierniewice: Wezwali karetkę z Łodzi, aby przenieść pacjentkę na inny oddział Odpowiedz Link Zgłoś