Dodaj do ulubionych

SM Metalurg

23.01.16, 08:36
Proszę uprzejmie mieszkańców o odp. na pytanie banalne, czy SM Metalurg dba o czystość, sprząta klatki? (jak często). Ja zaobserwowałam zmianę na gorsze od dłuższego czasu. O wszystko muszę dzwonić, prosić. Jest problem, aby panie sprzątające zmyły klatkę na parterze RAZ w m-cu!!! Od m-ca nie posadzka nie widziała wody. zapewne liczba panów prezesów się nigdy nie pomniejszy, a pewnie poszuka się oszczędności u pracowników niższego szczebla. ta Spółdzielnia obecnie to moim zdaniem porażka. Nie zadowala fakt, ze kiedyś było dobrze w miarę. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jk5080 Re: SM Metalurg 23.01.16, 10:21
      Ciesz się, że nie mieszkasz w zasobach Sp. Parkitka, tu dopiero na klatkach jest syf, niby lokatorzy mają sobie sami sprzątać, ale lokatorzy w zdecydowanej większości mają czystość pod swoimi drzwiami centralnie w dooopie, a spółdz. umywa rączki, jak ktoś lubi czystość, to zdecydowanie nie polecam tej spółdz.
      • jurobas Re: SM Metalurg 23.01.16, 10:29
        To prawda klatki schodowe sprzątają lokatorzy
        Mieszkaniec PARKITKI
        • jaquline1 Re: SM Metalurg 23.01.16, 10:50
          U nas ma być tak, że parter, zejście do piwnicy, garażu "sprząta" Spółdzielnia, wyższe piętra mieszkańcy. Metalurg- WSTYD!!! Jak można nie dbać o czystość?! Płacę sporo, więc mam prawo wymagać chociażby czystości. Zresztą co tu mówić, jak blok obok jest tam pomazany i brudny, do tego żywopłot nie był przycinany przez całe lato! Jak ci ludzie tam nerwowo wytrzymują. Podziwiam
          • asia-loi Re: SM Metalurg 23.01.16, 13:20
            jaquline1 napisała:

            > U nas ma być tak, że parter, zejście do piwnicy, garażu "sprząta" Spółdzielnia,
            > wyższe piętra mieszkańcy. Metalurg- WSTYD!!!


            Też "moja" spółdzielnia to Metalurg. Mieszkam na Wrzosowiaku 16 lat. I od początku w moim nowiutkim bloku sprzątali lokatorzy. W praktyce wyglądało to tak, że był jeden jeleń na każdym pietrze i sprzątał. Reszta lokatorów do niczego się nie poczuwała, chociaż ci niesprzątający najbardziej brudzili. W mojej klatce są po trzy mieszkania na każdym piętrze. Kilka lat temu powiedziałam w administracji spółdzielni, że ja wolałabym zapłacić, ale żeby ktoś sprzątał, ponieważ ja należałam do jeleni. W odpowiedzi usłyszałam: to tylko pani wolałaby zapłacić. Od kilku lat, nie pamiętam od ilu jest tak, że podobno klatki sprząta sprzątaczka ze spółdzielni. Nigdy nie widziałam. Dalej na moim pierze sprzątam ja i sąsiedzi (jelenie) na innych piętrach. Podobno sprzątaczka sprząta na parterze.
            • jaquline1 Re: SM Metalurg 23.01.16, 15:46
              Ja też kiedyś w rozmowie z panią kierownik, zasugerowałam, że może trzeba podnieść o parę złotych czynsz, aby też posprzątać całą klatkę. Bo też jestem (jeleń), ale "nie da się", pozostało dalej na tym, że SM "sprząta" na dole, a od 1-go piętra mieszkańcy. W praktyce wyszło, że też się nie da, pewnie taki ...mamy klimat. Ja nawet nie chcę myśleć, co będzie jak blok mój będzie wymagał remontu:( Skoro mają problem NAWET z zachowaniem czystości, to co mówić o ewentualnych remontach. To chyba taki głęboki myśleniowy PRL. Śmieszne jest, że elewacje bloków malują np. od ul. 11 List., no ale tak, tak, te widać, a te już głębiej umiejscowione wołają o pomstę do nieba, takie brudne i pomazane. Polityka tej spółdzielni mnie zawsze zadziwia. Jeśli ktoś rozpisałby konkurs na najgorszą Spółdzielnie, to stawiam, że I miejsce w rankingu, ale nie częstochowskim, tylko krajowym.:(
              • asia-loi Re: SM Metalurg 23.01.16, 17:27
                jaquline1 napisała:

                ... Ja nawet nie chcę myśleć, co będzie jak blok mój będzie wymagał remontu:


                W moim bloku nie jest najgorzej. Spółdzielnia zleciła pomalowanie klatki, blok miał chyba ze 13 lat i klatka nie była najgorsza. Mieliśmy za to duży problem z piwnicą - co większa ulewa to woda w piwnicy. Na nasze interwencje spółdzielnia podejmowała próby "naprawienia" piwnicy - bez skutku. Ze dwa lata temu napisaliśmy pismo do spółdzielni, podpisali wszyscy lokatorzy i spółdzielnia wreszcie po 15 latach zrobiła porządną naprawę piwnicy i na razie jest w piwnicy ok. Musieli wszystko wkoło bloku rozkopać, ale później zlecili firmie ogrodniczej, aby ładnie koło bloku zrobiła i teraz jest ładnie.
                Wszystkie drobne naprawy wykonują bez problemu np. brak światła na klatce, zepsute drzwi wejściowe do klatki - tylko trzeba to zgłosić w administracji. U mnie w klatce jest tak, że jak ja nie zadzwonię do spółdzielni i jeszcze jedni sąsiedzi do nikt nie zgłosi. Wszyscy mają wszystko w czterech literach, a wszystkie mieszkania są własnościowe, kupione za 100% wartości rynkowej.
        • jk5080 Re: SM Metalurg 24.01.16, 12:50
          To znaczy powinni sprzątać, ale poczuwają się do tego tylko jelenie :)), sytuacja wygląda tak, iż aktualnie na klatce jest jak na plaży, tona piachu, gdyby świeciło słońce można by kocyk rozłożyć......
    • pluto37 Re: SM Metalurg 23.01.16, 15:58
      To ja spytam nieśmiało.
      A czy jakieś walne zebrania to się u was zdarzają?
      A moze jakas grupa członków spółdzielni którzy sami sprzątaja wybrała się do spółdzielczego wodza i przypomniała mu skąd nogi wyrastają.

      Są spółdzielnie w miescie gdzie sprzątaczki sprzątaja w blokach i dookoła nich. Widać można.
      • jaquline1 Re: SM Metalurg 23.01.16, 16:28
        Zdarzają się, a jakże:) Tyle, że w godz. w których większość mieszkańców jest w pracy. Bywam, na ile zawsze mogę. Frekwencja jest mała. Wodzów jest tu dostatek, a jakże. Przeróżnego kalibru. Sprzątaczek prawie się nie widuje. Raczej częściej ujrzeć można prezesa, jak spod siedziby wsiada do swojej wypasionej fury, niż panią z miotłą.
      • asia-loi Re: SM Metalurg 23.01.16, 17:28
        pluto37 napisał:

        > Są spółdzielnie w miescie gdzie sprzątaczki sprzątaja w blokach i dookoła nich.


        W koło bloku to sprzątają, tutaj nie można im nic zarzucić. Gorzej jest na klatce.
        • jaquline1 Re: SM Metalurg 23.01.16, 17:54
          To prawda, wokół bloku jest czysto, ale na klatce już nie. No tak, może dlatego, że mieszkańcy klatki stanowią mniejszość, niż ludzie biegający po osiedlu. tak 'od oka" może. Nie powinno być tematu, czystość to podstawa.
    • edyrob Re: SM Metalurg 26.01.16, 19:43
      Ja też zauważyłem że od pewnego czasu sprzątanie w koło bloku i w wiatrołapie to rzadkość .Częściej w godzinach pracy pracowników spółdzielni można zobaczyć na zakupach w pobliskich sklepach i na ryneczku (i proszę nie pisać że robią to w czasie przerwy śniadaniowej chyba że przerwa śniadaniowa w SM Metalurg to 2 godz.) .Co do żywopłotu to fakt że przez cały 2015 rok nie był przycinany . Pomalowanie raz przez 20 lat klatek na wczesnego Gierka z zieloną lamperią to totalna PORAŻKA ( od nowości klatki były białe bez lamperii i to wyglądało schludnie).Wypaczone drzwi wejściowe to standard oczywiście spółdzielnia nie ma pieniędzy ani na drzwi a tym bardziej na ocieplenie budynków.
    • edyrob Re: SM Metalurg 26.01.16, 19:44
      Ja też zauważyłem że od pewnego czasu sprzątanie w koło bloku i w wiatrołapie to rzadkość .Częściej w godzinach pracy pracowników spółdzielni można zobaczyć na zakupach w pobliskich sklepach i na ryneczku (i proszę nie pisać że robią to w czasie przerwy śniadaniowej chyba że przerwa śniadaniowa w SM Metalurg to 2 godz.) .Co do żywopłotu to fakt że przez cały 2015 rok nie był przycinany . Pomalowanie raz przez 20 lat klatek na wczesnego Gierka z zieloną lamperią to totalna PORAŻKA ( od nowości klatki były białe bez lamperii i to wyglądało schludnie).Wypaczone drzwi wejściowe to standard oczywiście spółdzielnia nie ma pieniędzy ani na drzwi a tym bardziej na ocieplenie budynków.
      • jaquline1 Re: SM Metalurg 26.01.16, 20:25
        Dlatego musimy być wszyscy solidarni i stanowczo żądać, tego za co płacimy. To Spółdzielnia jest dla nas, a nie my dla nich. Wymagać, uczestniczyć w zebraniach i rozliczać. To są nasze pieniądze. Nie ma spółdzielnia pieniędzy? To co z nimi robi? Bo juz na pewno na remonty nie wydaje.(najbrudniejsze bloki w całym mieście), ach klimatyzację w siedzibie sobie założyli:). Jeśli nie ma wystarczająco kasy, to może ktoś obniżyłby sobie "wynagrodzenie" rzędu nastu tysięcy. Oszczędności byłyby. Jeśli nieudolność w zarządzaniu, to wymienić zarząd, nie ma ludzi niezastąpionych.
    • ciotkaklotka54 Re: SM Metalurg 13.01.17, 17:28
      Czytając te wszystkie żale..... nasuwa się tylko jedno pytanie, a kto ten syf na tych klatkach robi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka