Gość: Julian Tuwim
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
25.06.05, 17:53
"Gdy znów do murów klajstrem swiezym
Przylepiac zaczna obwieszczenia,
Gdy "do ludnosci", "do zolnierzy"
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne klamstwo ich uwierzy,
Ze trzeba isc i z armat walic,
Mordowac, grabic, truc i palic;
Gdy zaczna na tysiaczna modle
Ojczyzne szarpac deklinacja
I ludzic kolorowym godlem,
I judzic "historyczna racja"
O piedzi, chwale i rubiezy,
O ojcach, dziadach i sztandarach,
O bohaterach i ofiarach;
Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
Poblogoslawic twój karabin,
Bo mu sam Pan Bóg szepnal z nieba,
Ze za ojczyzne - bic sie trzeba;
Kiedy rozscierwi sie, rozchami
Wrzask liter z pierwszych stron dzienników,
A stado dzikich bab kwiatami
Obrzucac zacznie "zolnierzyków".
- O przyjacielu nieuczony,
Mój blizni z tej czy innej ziemi!
Wiedz, ze na trwoge bija w dzwony
Króle z panami brzuchatemi;
Wiedz, ze to bujda, granda zwykla,
Gdy ci wolaja: "Bron na ramie",
Ze im gdzies nafta z ziemi sikla
I obrodzila dolarami;
Ze cos im w bankach nie sztymuje,
Ze gdzies zweszyli kasy pelne
Lub upatrzyly tluste szuje
Clo jakies grubsze na bawelne.
Rznij karabinem w bruk ulicy!
Twoja jest krew, a ich jest nafta!
I od stolicy do stolicy
Zawolaj, broniac swej krwawicy:
"Bujac to my, panowie szlachta!""