damgad
05.07.05, 09:53
Oto wypowiedź naszego trenera dla portalu www.sportowefakty.pl :
Jan Krzystyniak: Kibice, którzy przyszli na te zawody nie żałują tych godzin
spędzonych na stadionie. Dzisiaj było wszystko- widowisko na torze, walka na
torze,mijanki, kontuzje, wypadki wykluczenia, przepychanki i w parkingu i z
kibicami i z działaczami. Wszystko, co prawdziwy wytrawny kibic chciałby
widzieć na zawodach.
Chyba jednak nie wszystko...
No nie wszystko, bo te burdy były niepotrzebne. Bardzo mocno krytykuję takie
niesportowe zachowania- tak jak mocno krytykowałem niesportowe zachowanie
Grzesia Walaska, tak doświadczony zawodnik powinien jednak panować nad
nerwami. Tak samo uważam, że Tata Roberta wyciągnie wnioski i na pewno jakąś
reprymendę Robertowi w domu da, bo to nie prowadzi do dobrego, w tak młodym
wieku posuwać się do takich metod. Rune Holta został kopnięty i
najprawdopodobniej ma złamany nos. Nie będziemy z tym nic robić, żadnych pism,
żadnych obdukcji- skończymy na tym, co jest.
Ambicje medalowe drużyny- deprymuje czy mobilizuje?
W Częstochowie jeżdżą zawodnicy, z których każdy startował w GP, także nie
powinny ich takie sytuacje deprymować czy paraliżować- wręcz odwrotnie.
Może Pan Trener lubi upadki, kontuzje i przepychanki z działaczami i kibicami
na stadionach żużlowych bo ja nie !!! Jeżeli lubi Pan zadymy zapraszam na
stadiony piłkarskie a może umówi się Pan na "ustawkę" z jakimiś kibolami ?
Jestem zdania, że trener Krzystyniak nie sprawdza się jako szkoleniowiec
Włókniarza tak jak nie sprawdził się jako szkoleniowiec Unii. Zawsze jak nie
idzie drużynie i są słabe wyniki to winni są wszyscy wokół tylko nie Pan
Trener. Chciałbym żeby do Włókniarza wrócił Marek Cieślak ale to raczej mało
prawdopodobne.