dudi_82
12.07.05, 09:38
No to właściciele będą musieli teraz wysuszyć tapicerkę, lekko wyklepać i
można jeździć dalej;).
A tak na serio zastanawiam się jak to możliwe, że złodziejom udało się wrzucić
do stawu 2 samochody i przez nikogo nie zostać zauważonym. I jak to zrobili,
że spychając auto z brzegu (bo nie sądzę żeby zrzucali je z helikoptera) auto
wylądowało na głębokości 10m i to kołami do góry. Wydaje mi się że taka
głębokość nie jest 2 czy 3 metry od brzegu ale na środku stawu. No chyba że
auto przez jakiś czas zachowywało się jak dziurawa łódka i dryfując po
powierzchni wody powoli nabierało wody, ale nadal nie wiem jak to możliwe by
zatopić auto i nie zostać przez nikogo zauważonym.