tomasz_jaskola
05.08.05, 19:39
Oto co spotkało moich rodziców. Mając działki w Zawadzie i Wacławowie zatknęli
się z tutejszym samorządem. Nie jest to wspomnienie miłe, gdyż władza gminy
dba o interes własny natomiast nie o interes swych obywateli [CZYLI WŁAŚCIWEGO
SAMORZĄDU PANOWIE !!!!!]. Z dwóch działek gmina odcięła kawałek własność moich
rodziców na drogę! I to jest słuszne! Droga musi być! Ale w przypadku jednej
działki odcięta własność moich rodziców została im powetowana a w drugim nie!
Zapytacie dlaczego? To proste! Do działki "uprzywilejowanej prowadzi droga do
działki Pana WÓJTA Wawrzyniak. Została nawet utwardzona. Natomiast druga
dotyczy "tylko" zwykłych ludzi zatem gmina chce tam mieć drogę tylko 2 m
szerokości. Nie chce zapłacić za kolejny metr, aby ludzie mogli dojechać do
swych gospodarstw! Sekretarz gminy Panz wyraźnie stwierdził że ma w nosie to
że ludzie nie mogą dojechać do swych gospodarstw! Kazał postawić płot na
środku drogi! [obecnie mój Ojciec samoistnie zrezygnował z 2 metrów szerokości
dla ludzi wjeźdzającyh do swych domów]. Moje pytanie brzmi .... Czy Mstów to
jeszcze już folwark prywatny, czy też nie? Oto jak wygląda samorządowość w
wydaniu polskim. Panie Wójcie może Pan zabierze głos? Proszę o to szczególnie
Pana Panza [sekretarz gminy] , który w bezczelny sposób potraktował mych
rodziców?