LIST DO WŁADZ SPORTU ŻUŻLOWEGO

IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 11.08.05, 16:55
Częstochowa, 8 sierpnia 2005 roku.


Marek Karwan
Przewodniczący Głównej Komisji
Sportu Żużlowego


Szanowny Panie

Ze smutkiem muszę wyrazić swojej zaniepokojenie sytuacją, która zapanowała na
polskich stadionach żużlowych. Zawody, które kiedyś były wskazywane jako
przykład spokojnej rywalizacji sportowej, i na które mogły przyjść całe
rodziny, dziś stają się tematem negatywnych artykułów prasowych. Tematem
tych artykułów nie jest jednak ostra sportowa rywalizacja, ale agresja
jednych zawodników wobec innych oraz chuligańskie zachowanie - mam nadzieję
znikomej wciąż - części kibiców sportowych.
Ze smutkiem stwierdzam, iż część zaistniałej sytuacji leży także po stronie
odpowiedzialnych za prowadzenie rozgrywek i dyscyplinę podczas zawodów,
działaczy sportowych.
Nie do przyjęcia dla opinii publicznej jest cofnięcie kary wobec żużlowców i
działaczy, którzy w obecności tysięcy widzów kopią na torze innego leżącego
zawodnika. To przyzwolenie na tego typu zachowanie. Niedopuszczalne jest
także pobłażanie zachowania kibiców, które miało miejsce podczas ostatniego
meczu drużyny Złomreksu-Włókniarz Częstochowa a Unią Leszno, kiedy z trybun
poleciały na tor butelki.
Tego typu fakty powodują wzburzenie opinii społecznej.
Władze samorządowe uczynią wszystko by zarząd klubu oraz służby porządkowe
zapewniły podczas zbliżającego się meczu spokój i zawody przebiegały w
sportowej atmosferze. Proszę jednak, by władze GKSŻ swoimi stanowczymi
decyzjami zdyscyplinowały także tych, którzy sportową rywalizację wypaczają.

Z poważaniem

Prezydent Częstochowy
Tadeusz Wrona


Do wiadomości:

Prezes Polskiego Związku Motorowego
Pan Andrzej Witkowski


IL

PS:

Największym zawodem dla kibiców z Leszna będzie jak zwykle kulturalna i
spokojna postawa kibiców Włókniarza. Najbardziej denerwuje tych, którzy
chcieliby nas sprowokować: spokój i chłodny osąd.
    • Gość: leandrao Re: LIST DO WŁADZ SPORTU ŻUŻLOWEGO IP: 80.51.57.* 11.08.05, 17:11
      "Najbardziej denerwuje tych, którzy chcieliby nas sprowokować: spokój i chłodny osąd."
      Hmmm, nie zamierzam prowokowac rzecznika Lesnikowskiego, bo nie wiem co by sie wowczas stalo, ale wole nie ryzykowac.
      A list, bardzo dobrze, ze samorzad rowniez zabral glos w tej haniebnej sprawie. Najgorzej kiedy klub zostawi sie samemu sobie, w kupie zawsze razniej:)
    • Gość: Szczęki Postawa kibiców Włókniarza. IP: *.111.inds.pl 11.08.05, 17:54
      > Największym zawodem dla kibiców z Leszna będzie jak zwykle kulturalna i
      > spokojna postawa kibiców Włókniarza. Najbardziej denerwuje tych, którzy
      > chcieliby nas sprowokować: spokój i chłodny osąd.

      Nie bywam na sparingach Włókniarza i nie wiem jak wygląda zachowanie jego
      kibiców. Jednak w tym momencie sądze, że Tadeusz Wrona poczuł się zbyt pewnie.
      To dlatego, że może się nadażyć sytuacja podczas następnego meczu, że kibice
      Włókniarza zachowają się źle i wtedy jego autorytet zostanie mocno podburzony.
      No cóż, ja tego nie pisałem więc nie martwie się o to, jednak przydałby się
      jakiś apel do kibiców Włókniarza w takim przypadku (jeżeli nie było oczywiście
      owego lub jest niepotrzebny /wg. prezydenta/). Ta częsć komentarza bardziej od
      strony samego listu.

      Jednak biorąc pod uwagę intecję jestem zadowolony z reakcji władz i mam
      nadzieję, że nigdy więcej nie będziemy świadkami podobnych zajść.
    • Gość: Darek Re: LIST DO WŁADZ SPORTU ŻUŻLOWEGO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.05, 18:13
      Mam nadzieję, że ten list to przejaw troski i chęci działania, a nie zagranie
      pod publikę. Czas pokaże. Życzę skuteczności w działaniu panu prezydentowi!
      • Gość: Wlodek Re: LIST DO WŁADZ SPORTU ŻUŻLOWEGO IP: *.vf.shawcable.net 11.08.05, 19:41
        Gość portalu: Darek napisał(a):

        > Mam nadzieję, że ten list to przejaw troski i chęci działania, a nie zagranie
        > pod publikę. Czas pokaże. Życzę skuteczności w działaniu panu prezydentowi!

        Nawet jesli pod publike tez, to co w tym zlego???
        Ladnie przypomniane, ze na zuzel chodzono calymi rodzinami.
        To byla jedna z tych dyscyplin sportowych, ktora powodowala, ze miasto
        pustoszalo, do autobusu 7, a potem 11, 13 i 18 nie mozna sie bylo dostac juz na
        pl Bieganskiego.
        Zuzlowa "spalina" to byl rodzaj miejskiego narkotyku.
        Jesli prezydent "wstrzelil sie" w temat i to w ten sposob, to dobrze o nim
        swiadczy i nie ma powodou do wydziwian.
        Oby czesciej w ten, a nie w inny sposob.

Pełna wersja